Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Moja praca

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 15:19
    Od trzech tygodni pracuje na stanowisku asystentki zarzadu, przyjmując się do
    pracy słyszałam o wielu obowiązkach, spotkaniach zarządu, zjazdach i
    konferencjach którymi miałam się rzekomo zająć.Do tego wymagano biegle
    angielski i niemiecki na poziomie dobrym - przepytano mnie z języka. Odeszłam
    z innej pracy bo tu wydawało się będzie mi lepiej - dostałam większe
    pieniądze, dojazd znacznie się skrócił. Od trzech tygodni nie robię zupełnie
    nic, albo prawie nic. W zasadzie parzę kawę i przełączam telefony, może ze 3
    razy odebrałam telefon w obcym języku. Czynności wyżej wymienione gdyby je
    zebrać "do kupy" zajmują mi może z 40 minut. Za trzy tygodnie odchodzę, bo po
    tygodniu zaczęłam szukać innej pracy. Zastanawia mnie jednak to, po jaką
    cholerę przyjmuje się do pracy osobę po studiach (w moim wypadku prawo)
    opowiada o szerokim zakresie obowiązków, przepytuje z języków a później
    okazuje się że to praca w charakterze kelnerki-telefonistki. Czy Wam też się
    to zdarzyło??
      • Gość: Ewa Re: Moja praca IP: *.Zabrze.Net.pl 04.02.05, 16:17

        Daj namiar gdzie ta praca
      • marioooo Re: Moja praca 04.02.05, 17:13
        nie jestes sama. ja pracuje w dosc dobrej firmie. gdy przychodzilem tu na
        rozmowe (ponad rok temu) moje stanowisko i zakes obowiazkow nie byl
        sprecyzowany ale przez rok robilem rzeczy bezposrednio zwiazane z moim
        wyksztalceniem. po roku w zwiazku z rozwojem(firmy a nie moim) zaproponowano mi
        stanowisko o zupelnie innym profilu. moja wiedza na dane stanowisko jest ... a
        raczej jej nie ma:). mimo ze dostalem podwyzke to szukam nowej pracy. wiem ze w
        nowej nie musi byc lepiej ale .... trzeba probowac :)
      • Gość: Kobieta Re: Moja praca IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 04.02.05, 18:10
        Brawo dziewczyny :) Trzeba się szanować. Ja mam 10 lat stazu w księgowości a
        mój były prezes zrobił ze mnie sekretarkę. Nie wiem, jak w Waszym fachu ale u
        mnie pół roku przerwy to luka na drugie pół roku uzupełniania wiedzy. ( no
        przesadziłam :) Nie mówiąc o tym, że nie potrafię znaleźć jakiegokolwiek sensu
        w tym jak podam tę kawę :)
      • kamcia_79 Re: Moja praca 04.02.05, 19:05
        Miałam podobnie, przez 2 lata pracowałam jako analityk finansowy, ale po
        zmianach w firmie i przeniesieniu działu finansowego do innego miasta, pracy
        miałam moze na kilka dni w miesiącu. Całymi dniami siedziałam na necie.
        Strasznie to było frustrujące,
        Obecnie mam nowa prace, troche bardziej ambitna, ale tez sie nie przepracowuje.
        Wymyslam coraz to nowe rzeczy które bym mogła robic, wprowadzam usprawnienia,
        które powoduja ze mam coraz mniej pracy ;), a inni pracownicy stale narzekaja
        jacy to oni zapracowani. Ja tak nie umiem, pewnie czasem fajnie sobie dzien
        poleniuchowac ale na dłuzszą mete to staje sie meczace, tym bardziej kiedy
        trzeba udawac ze sie pracuje.
        Najbardziej smieszy mnie jak ktos prosi zebym mu w czyms pomogla, czy cos
        zrobiła, zawsze poprzedzając to słowami "wiem ze jestes baaardzo zajeta, ale
        moze znalazabys chwilke zeby...." a ja w tym czasie siedze na gg. Ale nauczylam
        sie juz mowic, ze owszem pomoge ale najszybciej na jutro, bo sie nie wyrobie ;)
        Pozdrawiam,
        Kamila
    Pełna wersja