Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Jest praca, nie ma chętnych

    IP: 217.153.71.* 08.02.05, 19:54
    Niestety pracodawcy są przybici do muru. Koszt zatrudnienia pracownika
    przewyższa jego wynagrodzenie netto. Jak tak dalej pójdzie, nasze państwo
    straci. Praca na czarno, umowy zlecenia, wypłaty premii "na lewo", umowy o
    współpracę z firmami, (pracodawcy bardzo często nalegają, aby potencjalny
    pracownik założył własną firmę), to wszystko jest o wiele bardziej opłacalne
    niż legalne zatrudnienie pracownika na etat. Wykształcenie wyższe, tak, to
    jest bardzo duży atut ...aby dostać pracę...za np.1200zł brutto, pracując w
    swoim zawodzie.
      • Gość: Admin Re: Jest praca, nie ma chętnych IP: 217.153.130.* 02.03.05, 14:16
        Jest praca a chetnych nie ma, a jak sa to albo złodzieje albo nie potrafia
        zrobic prostej zeczy np , nabic paragonu na kase. tacy sa dzisiejsi studenci,
        wymagaja zarobkow kosmicznych ale nic nie umieja. Zatrudniasz studencine dajesz
        mu prace zaufanie , oczekujesz lojalnosci uczciwosci i co ?, okazuje sie ze
        zlodziej, okradal cie od poczatku. Dlatego pracodawcy nie daja umow od
        pierszwego dnia pracy, po co ? Wiecej roboty papierkowej tylko, jesli pracownik
        sie okaze wporzadku napewno dostanie umowe, ja osobiscie zlodziejom i oszustom
        nie bede dawal umowy :)))
        • Gość: stunent Re: Jest praca, nie ma chętnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:40
          moze czas zmienic zawod? zatrudniajac na czarno sam jestes zlodziejem i
          nieudacznikiem!!!
        • Gość: ania Re: Jest praca, nie ma chętnych IP: *.local.pl / 62.29.157.* 16.07.05, 11:39
          Pracodawca ANALFABETA HA HA
      • Gość: realista Re: Jest praca, nie ma chętnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 16:34
        Gość portalu: azile3 napisał(a):

        > Niestety pracodawcy są przybici do muru.

        Biedactwa.

        >Koszt zatrudnienia pracownika
        > przewyższa jego wynagrodzenie netto.

        To po co zatrudniać??? Założyć jednoosobowe firmy, a konkurencja która nie boi się zatrudniać pracowników niech się rozwija.

        >Jak tak dalej pójdzie, nasze państwo
        > straci. Praca na czarno, umowy zlecenia, wypłaty premii "na lewo", umowy o
        > współpracę z firmami, (pracodawcy bardzo często nalegają, aby potencjalny
        > pracownik założył własną firmę), to wszystko jest o wiele bardziej opłacalne
        > niż legalne zatrudnienie pracownika na etat.

        To świadczy raczej o tym jak pracodawcy są nieuczciwi i jak okradają nasze państwo.Na zachodzie mają prownywalne ceny ale i wyższe podatki, wyższe pensje i gospodarki kwitną. Gdzie haczyk? Nie są po prostu tak pazerni jak nasi nuworysze.. sorry byznesmeni.

        >Wykształcenie wyższe, tak, to
        > jest bardzo duży atut ...aby dostać pracę...za np.1200zł brutto, pracując w
        > swoim zawodzie.

        Firma ktorej nie stać na zapłacenie więcej niż powyższe 1200 zł brutto nie powinna zatrudniać nowych pracowników. Powinna zmienić organizację pracy albo zbankrutować.
        • Gość: Magda Re: Jest praca, nie ma chętnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 23:47
          A próbowaliscie sami założyć firmę? Bo ja tak. jak sobie podliczyłam wszystkie
          koszty, włosy mi na głowie dęba stanęły. 800 zł każdego miesiaca, kazde
          zatrudnienie legalne to następny koszt tego rzędu. Po prostu prawo nie sprzyja
          zakładaniu interesów. I cos wam jeszcze powiem. Mam dwie młode koleżanki, które
          zatrudniaja się fikcyjnie na okres pół roku, jadą na lewych zwolnieniach
          rzekomo na ciężką depresję, i kradną Państwo na niebagatelną sumę 1800 zł
          (NETTO!)miesięcznie. I na co szedł odciągany z mojej pensji podatek? Na takich
          złodziei! Ku.., tu połowa ludu kombinuje, jak by tu ukraść, i nikt sie tym nie
          zajmie.
      • losiu4 Re: Jest praca, nie ma chętnych 16.07.05, 08:31
        "Magdalena Netter, klub pracy stowarzyszenia Otwarte Drzwi przy ul. Targowej
        82: Nie jest tak tragicznie. Niedawno mieliśmy ofertę legalnej pracy przy
        budowie metra. Potrzebowano glazurników - za 15 zł netto za m kw., tynkarzy i
        murarzy za 7 zł i robotników ogólnobudowlanych za 6 zł. Z umową. I wcale nie
        było łatwo znaleźć chętnych. Obdzwoniliśmy osoby z naszej bazy i albo praca im
        nie odpowiadała, albo mieli inne powody odmowy."

        nie dziwne... duza część szukających pracy jest po zarzadzaniu i marketingu czy
        czyms podobnym (choć może odległym pojęciowo), nie po glazurnictwie. Porządny
        fachowiec (niekoniecznie glazurnik) za takie pieniadze z łóżka się nie ruszy,
        bo w Austrii czy Niemczech lub nawet na zwykłej budowie willi pod Wawą czy na
        pipidówie dużo wiecej zarobi.

        " Jest też dużo ofert do pracy w hipermarketach, ale ludzie mówią: godzinę mam
        dojeżdżać do pracy?"

        a moze cos na temat warunków pracy w hipermarketach i zarobków w tychze by sie
        powiedziało?

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: acan Re: Jest praca, nie ma chętnych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.07.05, 11:36
          Dokładnie. To wychodzi ca. 1000 zł/mies. netto. A utrzymanie? Czynsz 500 zł,
          rata za samochód 1000 zł, jak ktoś kupił mieszkanie na kredyt, to min. następne
          1000 zł. A gdzie jedzenie, ubranie, paliwo?
          Żeby normalnie żyć trzeba zarabiać min. 2000 zł netto. Pod warunkiem, że
          mieszkanie masz po rodzicach lub dziadkach.
          • Gość: gk Re: Jest praca, nie ma chętnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.05, 09:20
            zgadzam się z Tobą 2000,-zł netto, każdy pracownik powinien tyle zarabiać, żeby
            utrzymać rodzinę.
            • Gość: tomeczek 2000 miesięcznie netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 10:25
              Gość portalu: gk napisał(a):

              > zgadzam się z Tobą 2000,-zł netto, każdy pracownik powinien tyle zarabiać, żeby
              > utrzymać rodzinę.

              To chyba nie tak. Raczej: suma zarobków w rodzinie powinna byc nie niższa od
              2000 zł netto, żeby sie utrzymać?
              Ale i tak takie wyliczenia są do d... bo zaraz wychodzi kwestia ilości dzieci, i
              "co to właściwie jest życie na poziomie" itp. ...
    Pełna wersja