Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Chciałabym coś zmienić .

    IP: *.juranet.czest.pl 13.02.05, 08:06
    Straciłam serce do swojej pracy i chciałabym ją zmienić ale po przeczytaniu
    tych wszystkich opinii na temat pracy , jak ciężko ją dostać , przestaje
    wierzyć w swoje możliwości. Nigdy nie musiałam się martwić o pracę , poprostu
    była . Wszyscy mówili mi , że mam szczęście . Chciałabym coś zmienić w swoim
    życiu ale prawdę powiedziawszy nie wiem jak się do tego zabrać . Nigdy nie
    musiałam pisać listów motywacyjnych , CV itd . Nie chciałabym abyście
    myśleli , że wymyślam i poprzewracało mi się w głowie ale człowiek tylko
    wtedy może pracować efektywnie , jeżeli jest ze swojej pracy zadwolony a ja
    nie jestem . Zarabiam dosyć dobrze , ale to nie tylko o to chodzi . Muszę
    czuć , ze robię coś dobrego , że się realizuję . Jestem w takim wieku , że
    albo podejmę teraz decyzję o zmianie albo za 5 lat będę myśleć tylko o tym
    aby nikomu nie podpaść i pracować tam dokąd będą mnie chcieć .
    Jeśli ktokolwiek zechciałby podyskutować ze mną na ten temat byłabym bardzo
    wdzięczna. Może ktoś ostudzi moje zapędy lub doda mi trochę wiary w siebie .
      • Gość: echtom Re: Chciałabym coś zmienić . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 09:14
        Ja rzuciłam tzw. dobrą pracę w wieku lat 40 - na razie, po pół roku, jest OK,
        następne miesiące pokażą, czy podjęłam właściwą decyzję, czy będę musiała
        wracać do starej branży. Za mało piszesz o sobie - nie wiem jakie masz
        wykształcenie i doświadczenie zawodowe i ile lat musisz jeszcze uzbierać do
        emerytury. Sprawa zasadnicza - czy masz jakieś oszczędności z lat pracy i
        możliwość uzyskiwania choćby niewielkiego, stałego dochodu, zanim coś
        znajdziesz? I czy wiesz mniej więcej, co chciałabyś dalej robić - czy chodzi
        Tobie o zmianę zakładu pracy, czy pracę w innym zawodzie? Nie musisz odpowiadać
        na moje pytania, jeżeli naruszają Twoją prywatność, po prostu sama je przemyśl,
        a jeśli zechcesz o coś zapytać, chętnie odpowiem.
        • Gość: anna Re: Chciałabym coś zmienić . IP: *.juranet.czest.pl 14.02.05, 17:39
          Jestem kierownikiem , już dosyć długo . Mam 35 lat . Tak naprawdę to lubię swój
          zawód i nie chcę go zmieniać , lubię to co robię . Nie chodzi o to kim jestem
          ale czym zajmuje się firma . Chcę jednak zmienić zakład pracy . Przemiany jakie
          się w nim dokonują nie odpowiadają mi . Może dlatego , iż pracuje w tej firmie
          już 8 lat i zawsze w pracy czułam się jak w domu . Praca była dla mnie na
          pierwszym miejscu przed domem . Niestety zmienia się atmosfera i stosunek do
          ludzi . Może nowoczesna firma powinna działać tak jak teraz moja ale mnie to
          nie odpowiada . Dla mnie liczy się człowiek jego życie . Znam w firmie
          wszyskich . Wiem o nich prawie wszystko i zawsze starałam się im pomóc w
          ciężkich chwilach . Dzięki temu zawsze mogłam liczyć na ich wytrwałą pracę .
          Nie z przymusu . Teraz to się zmienia . "Góra" zaczyna prowadzic nową
          politykę . Nie twierdzę , że złą ale nie taką jaką ja uważam za dobrą .Chyba
          jednak to ze mną jest coś nie tak. Zamiast się cieszyć , że mam pracę to
          wybrzydzam .
          • Gość: Margo Re: Chciałabym coś zmienić . IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.02.05, 00:26
            Nie wybrzydzasz. Nie dziwię się, że myślisz o zmianie. Uważam, że i tak długo
            wytrzymałaś. Dla mnie, jak dotychczas, 3 lata to taki okres graniczny, po
            którym chce sie coś zmienić. Często myślę o swojej obecnej pracy, że zagrzeję w
            niej dłużej (może już na stałe?). Jestem z niej zadowolona, ludzie są w
            porządku, przełożeni także, pieniądze też niczego sobie, na dodatek jest
            bardzo "ludzko" i jednocześnie niemonotonnie. Ale jednocześnie ogrania mnie
            czasami strach, że nie zmieniając firmy, wpadnę w pewien kanał tematów i
            obowiązków, że w pewnym momencie będę zmęczona kręceniem sie wokół tych samych
            tematów, wśród tych samych ludzi i jednocześnie, niestety, co raz mnie
            wartościowa na rynku pracy. Powstrzymuje mnie myśl o tym, że jestem kobietą i
            planuję powiekszenie rodziny, a w związku z tym potrzebuję raczej stabilności -
            takiej pewności, że nikt nie będzie patrzał na mój powiększający sie brzuch
            spode łba.

            Jak widzisz, mam inną motywację do zmiany pracy (i ewentualnie - inną motywację
            by zostać). W każdym nie powinnaś patrzeć na swoje odczucia, jak na fanaberie.
            Uważam, że Twoja potrzeba jest naturalna i w pełni normalna. Myślę, że nie
            powinnaś się powstrzymywać przed taką zmianą. Inaczej co raz bardziej będziesz
            zniechęcona do swojej pracy, a jednocześnie do własnego życia. Nie zwalniaj się
            bez sensu, ale szukaj pracy. Rozpoznaj rynek. CV nie gryzie :-) Jest dużo porad
            na ten temat. Potraktuj to jako wyzwanie.

            Nie wiem, w jakiej branży pracujesz, by jakos określić Twoje szanse. Ale
            jednego jestem pewna - żadnych szans nie ma jedynie ten, kto sie zniechęca i
            nic nie robi!

            A jeśli trafisz gorzej... To możliwe. Ale ja jednak myślę, że niemal każda
            zmiana ostatecznie wychodzi na lepsze (to może niepoprawny optymizm). W każdym
            razie nie pal za sobą mostów. Nie wiem, jak jest w Twojej firmie, ale często
            jest tak, że przyjmują pracowników na powrót (choć oczywiście nie życzę
            powrotu). A w każdym razie... jeśli jedna firma będzie wtopką, znajdziesz w
            końcu inną. Ja tak miałam. Zamieniłam siekierkę na kijek, bo z dobre firmy
            trafiłam do firmy bankrutującej, gdzie strasznie mnie omamiali, jakimiś
            udziałami i miejscem w zarządzie itd. Po pół roku zwolniłam sie, nie otrzymując
            pensji za trzy miesiące i zdeterminowana znalazłam w końcu firmę, gdzie
            naprawde mi dobrze. Aczkolwiek ta zmiana kosztowała mnie zmianę miejsca
            zamieszkania. Lecz nie żałuję. Sprzedałam jedno mieszkanie, kupiłam drugie. I
            wiem, że za jakiś czas także stąd sie wyniosę. Różni ludzie różnie znoszą
            zmiany. Pomyśl, jaka Ty jesteś.
            • Gość: anna Re: Chciałabym coś zmienić . IP: *.juranet.czest.pl 15.02.05, 07:16
              Jak już wcześniej pisałam nie pisałam nigdy CV i listu motywacyjnego . Czy ktoś
              może podać mi stronę gdzie udzielą mi informacji i ewentualnie pomogą w
              znalezieniu nowej pracy . Nie wiem jak się za to zabrać . Zmian się nie boję .
              Co prawda będzie ciężko bez dziadków , mam dwoje dzieci , ale utrzymywać musimy
              je sami z mężem . Nie chcę krytykować wszystkich pracodawców , uważam że
              napewną niektórzy są OK , ale swojego mam dosyć . Stawiałam go sobie za wzór,
              ale zasłonka opadła i ukazała się szaraość.Wiem , że to co pisze to naiwność
              ale chyba właśnie w takim świecie żyłam . Chcę iść do przodu , chcę się
              rozwijać tymbardziej , że dzieci już mam i nie planuję więcej . Wstając co rano
              czuję jak wszystko podchodzi mi do gardła , mam w gardlę kluchę wielkości
              pięści i chce mi się krzyczeć : "Nie chce tam iść ! ". Jedno co mnie
              powstrzymuje przed natychmiastowym odejściem to to , ze mam dzieci i muszę je
              utrzymać . Dziękuję wszystkim czytającym te użalania i proszę o poradę w
              kwestii : "Jak szukać nowej pracy ?".Margo , echtam - dziękuję !.
    Pełna wersja