Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      DSA (zmiana w 2gim filarze),zosatc pracownikiem?

    IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 15.02.05, 06:45
    Witam!
    Mam problem. Aplikowałem do tej firmy i zostałem przyjęty. Jednak mam pewne
    wątpliwości... niby wszystko ładnie ale... Mam przekonywać klientów do zmiany
    funduszu. Szkoleniowiec mówił np., że warto zmienić fundusz z lepszego
    (jednostka udziałyu ma dużą wartość) na niby gorszy ponieważ dostaniemy
    więcej jednostek. To wszystko brzmi logicznie jednak mam wątpliwości, to
    wszystko jest zbyt ładne. Jeśli ma ktoś zna się na tym dobrze lub ma jakieś
    doświadzcenia z tą firmą (pracowal dla podobnej firmy) to proszę o pomoc.
    Pozdrawiam
      • Gość: walenrod Re: DSA (zmiana w 2gim filarze),zosatc pracowniki IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 15.02.05, 06:49
        zapomniałem dodać, że mam chodzić do umówionych już klientów.
      • Gość: Arturo Re: DSA (zmiana w 2gim filarze),zosatc pracowniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 08:50
        Polecam ci inna firmę TACOMA. To jest prężniejszy odłamek DSA. O ile mnie
        pamięć nie myli to DSA powiązała się prawie dożywotnio z HESTIĄ i to nie jest
        kozystne. A jako pracownik TACOMY, będziesz podpisywał 20-30 umów miesięcznie,
        a kiedy powiedzmy za 2 lata firma zmieni OFE to wreaca się do tych klientów na
        już utarty grunt- samo podpisanie umowy- czyli jedna praca po2 platna.
        • Gość: gość Re: DSA (zmiana w 2gim filarze),zosatc pracowniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 21:23
          To nie jest do końca tak jak napisałeś. Prawdopodobnie jesteś pracownikiem
          TACOMA i nie do końca zorientowanm.Jest to odłamek DSA i nie jest powiązana
          firma z HESTIĄ.A TACOMA nie jest powiązana z SAMPO??? może powiesz coś na ten
          temat?
      • Gość: Weronika Re: DSA (zmiana w 2gim filarze),zosatc pracowniki IP: *.wirba.net / 213.77.42.* 15.02.05, 10:08
        Szkoleniowiec zawsze będzie prał mózg, a raczej móżdżek nowoprzyjętych, o
        drugi filar wcale nie jest tak super łatwo, trzeba chodzić od drzwi do drzwi, a
        nie każde drzwi sie otworzą, jeżeli chodzi o umawiane spotkania.... to życzę
        powodzenia... bo sama wiem, że na 20 telefonów 7 jest umówionych na II filar,
        potem klient nie przychodzi, bądź całuje się klamkę, poza tym, tak naprawdę
        można było zarobić kilka lat temu, teraz rzadko kto chce tracić czas na
        spotkanie z naciągaczami (bo tak się traktuje agentów... ops... przedstawicieli
        ubezpieczeniowo-finansowych), ale życzę powodzenia
        • Gość: walenrod Re: DSA (zmiana w 2gim filarze),zosatc pracowniki IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 15.02.05, 11:27
          A jeśli chodzi o samą transakcję.. czy ona jest korzystna dla klienta czy nie?
          chodzi mi o te przeliczanie jednostek.
          Wydaje sie w miare logiczne aby do tego 65 roku życia zebrać jak
          najwięcej tych jednostek i właśnie pod koniec być (zmienić na) w funduszu o
          najwyższej wartośći jednostek. Ciekawe jakie sa dokładne koszty związane ze
          zmianą po upływie 2 lat?
          • Gość: Arturo Re: DSA (zmiana w 2gim filarze),zosatc pracowniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 13:41
            Szczerze: WARTO. W nowym OFE odzyskają ci składki, których prawdopodobnie nie
            masz. Prowizja nie jest tak ważna- trzeba przedewszystkim patrzeć na zyski OFE.
            Bo np. kiedy zyski parokrotnie przewyższają prowizję- to jasne. A nawet
            człowiek ucieszy sie że ktoś wreszczie przyszedł i wytłumaczył mu to i zrobił
            porządek w jego papierach. Jak sie wpawisz to na 10 spodkań 7-8 umów. Z jakiego
            miasta jesteś?
            • Gość: walenrod Re: DSA (zmiana w 2gim filarze),zosatc pracowniki IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 15.02.05, 21:41
              Jestem z Poznania.
              A mógłbyś mi napisyć czy to jest rzeczywiśćie prawda, że powinno się
              przechodzić z funduszy nazwijmy to lepszych (mających lepsze wyniki tzn.
              jednostki udziału są wysoko-wartościowe) do funduszy mających obecnie gorsze
              wyniki ale wg prognoz mogacych zyskać? Bo ja to rozumiem tak (z tego co
              zrozumiałem po pierwszym spotkaniu organizacyjnym): w trakcie dojści ado
              emerytury, powiedzmy 30 lat, powinno się być w funduszu którego jednostki nie
              są zbyt wysok wyceniane, aby zebrać więcej tych jednostek uczestnictwa. a tuż
              przed przejściem na emeryturę przejść do funduszu którego jednostki są wysoko
              wartościowe? (emerytura=jednostki uczestnictwa x wartośc jednostki u.) czy tak?
              Czy z tego, że jestem w funduszu o jednostakch wysokowartościowych nie mam
              profitów? jak to się przelicza gdy zmieniam fundusz? przechodzą jednostki czy
              może ich wartiść (jeśli wartość to jak jest wyliczana?).
              Piszesz, że trzeba patrzeć na zyski funduszy tzn. na wartość jednostki?
              jak możes to wytłumacz mi to, o tyle o ile możesz.
              Muszę przyznać,że już prawie zrezygnowałem z pracy tam ale po twoim poscie
              chyba jednak zaryzykuje. a poza tym jedyne argumenty osób przeciwnych to, że
              agenci to muszą być naciągacze bo chcą zarobić... (dość ogólnie to napisałem) a
              właściwie żadnego argumentu sucho mówiącego, że przejście jest błędem BO...
              z góry dzięki za odpowiedź.
              • Gość: Arturo Re: DSA (zmiana w 2gim filarze),zosatc pracowniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 23:20
                Jednostki, to coś wirtualnego. Ma to związek z giełdą, ilością klietów,
                wysokościa środków- chyba nikt tego do końca nie rozumie. Ale branie klienta na
                wartośc jednostki, to jest suchy argument. Ilość jednostek nie ma żadnego
                wpływu na wysokość emerytury. Poprostu fundusz dla pożądku przelicza sobie
                wszystko na jednostki. Jeżeli W pierwszym OFE masz na kocie 5 000zł., a potem
                zmienisz fundusz na inny z tańszą jednostką to nadal będziesz miał 5 000 zł. To
                bez znaczenia, że będziesz miał więcej jednostek, skoro to na nic sięnie
                przekłada. Pisząc o zyskach miałem na mysli stopę zwrotu, bo to jest zysk
                funduszu minus koszta. Od początku działalności z każdej włozonej złotówki
                Kredyt Bank dopracował ci 65,10% a Polsat 110,90% (dane z 19,01,05). Na to
                powinno zwracać się przedewszystkim uwagę, bo najłatwiej klientowi
                wytłumaczyć. O wartości jednostki mówi się tylko wtedy, kiedy masz doczynienia
                z klientem z lepszego funduszu (pod względem stopy zwrotu), zaś mówisz o stopie
                zwrotu kiedy np. mówisz o CU.
                Zresztą emerytura jest wyliczana w inny sposób mianowicie: ilość środków
                zebranych na OFE / ilość miesięcy wypłacania świadczenia. Zresztą włącz sobie
                jakikolwiek kalkulator emerytalny i zobacz, że do obliczenia emerytury wszędzie
                jest podana stopa zwrotu, a nie warośc jednostki.
                Naprawdę polecam ci tą pracę, bo warto. Na początku było trudno- dużo wysiłku,
                ale potem to jest praca na gruncie towazyskim. Jak sie przekonasz to jest
                przyjemna praca, a w koncu zaczniesz robić 10 umów tygodniowo, bez nadmiernego
                wysiłku. Nie bój sie pierwszych spodkań, bo prawdopodobnie i tak ci nie wyjdą,
                ale wyrobisz sobie gadkę. Ważne aby wyciągac wnioski z każdego spodkania, żeby
                zapamiętywać co się sprawdza, a co nie.
                Idziesz na spodkania, do przemiłych ludzi, którzy oczekują odciebie rady- im to
                bez różnicy w jakim funduszu będą- poprostu chcą abyś im wytłumaczył parę spraw
                (bo jak sie przekonasz ludzie nic nie widzą na te tematy/ i zrobił pożądek w
                papierach. Wyrobisz sobie tyle kontaktów i znajomości, że zobaczysz że warto
                było podjąć tą decyzję. I co z tego, że ktoś mówi, że to jest lipny zawód,
                skoro ty wiesz, że jest zupełnie inaczej. Same o sobie mówią zarobki i to, że
                ludzi wciąż chcą sie z nami spotykać.
                • doradca1 Bzdurki i brednie 16.02.05, 02:02
                  Gość portalu: Arturo napisał(a):

                  > Jednostki, to coś wirtualnego. Ma to związek z giełdą, ilością klietów,
                  > wysokościa środków- chyba nikt tego do końca nie rozumie. Ale branie klienta
                  na
                  >
                  > wartośc jednostki, to jest suchy argument. Ilość jednostek nie ma żadnego
                  > wpływu na wysokość emerytury. Poprostu fundusz dla pożądku przelicza sobie
                  > wszystko na jednostki. Jeżeli W pierwszym OFE masz na kocie 5 000zł., a potem
                  > zmienisz fundusz na inny z tańszą jednostką to nadal będziesz miał 5 000 zł.
                  To
                  >
                  > bez znaczenia, że będziesz miał więcej jednostek, skoro to na nic sięnie
                  > przekłada. Pisząc o zyskach miałem na mysli stopę zwrotu, bo to jest zysk
                  > funduszu minus koszta. Od początku działalności z każdej włozonej złotówki
                  > Kredyt Bank dopracował ci 65,10% a Polsat 110,90% (dane z 19,01,05). Na to
                  > powinno zwracać się przedewszystkim uwagę, bo najłatwiej klientowi
                  > wytłumaczyć. O wartości jednostki mówi się tylko wtedy, kiedy masz
                  doczynienia
                  > z klientem z lepszego funduszu (pod względem stopy zwrotu), zaś mówisz o
                  stopie
                  >
                  > zwrotu kiedy np. mówisz o CU.
                  > Zresztą emerytura jest wyliczana w inny sposób mianowicie: ilość środków
                  > zebranych na OFE / ilość miesięcy wypłacania świadczenia. Zresztą włącz sobie
                  > jakikolwiek kalkulator emerytalny i zobacz, że do obliczenia emerytury
                  wszędzie
                  >
                  > jest podana stopa zwrotu, a nie warośc jednostki.
                  > Naprawdę polecam ci tą pracę, bo warto. Na początku było trudno- dużo
                  wysiłku,
                  > ale potem to jest praca na gruncie towazyskim. Jak sie przekonasz to jest
                  > przyjemna praca, a w koncu zaczniesz robić 10 umów tygodniowo, bez
                  nadmiernego
                  > wysiłku. Nie bój sie pierwszych spodkań, bo prawdopodobnie i tak ci nie
                  wyjdą,
                  > ale wyrobisz sobie gadkę. Ważne aby wyciągac wnioski z każdego spodkania,
                  żeby
                  > zapamiętywać co się sprawdza, a co nie.
                  > Idziesz na spodkania, do przemiłych ludzi, którzy oczekują odciebie rady- im
                  to
                  >
                  > bez różnicy w jakim funduszu będą- poprostu chcą abyś im wytłumaczył parę
                  spraw
                  >
                  > (bo jak sie przekonasz ludzie nic nie widzą na te tematy/ i zrobił pożądek w
                  > papierach. Wyrobisz sobie tyle kontaktów i znajomości, że zobaczysz że warto
                  > było podjąć tą decyzję. I co z tego, że ktoś mówi, że to jest lipny zawód,
                  > skoro ty wiesz, że jest zupełnie inaczej. Same o sobie mówią zarobki i to, że
                  > ludzi wciąż chcą sie z nami spotykać.

                  Powiem krótko. Poproś kogoś kto Tobie wytłumaczy na czym polegają INWESTYCJE
                  KAPITAŁOWE!!!! Po drugie jak już Tobie ktoś to wytłumaczy to zastanów się jakie
                  popełniłeś błędy w tym co napisałeś wyżej i może wtedy zrozumiesz swoje błędy.
                  Po trzecie takie stawianie sprawy, że zamieniać jednostki funduszy, które są
                  wyżej DOCENIANE przez RYNEK na jednostki funduszy, których RYNEK NIEDOCENIA
                  jest niczym innym jak zamianą zainwestowanego kapitału.
                  Nie zawsze jest tak, że to co jest warte dzisiaj 1 pln jutro będzie warte 2 pln.
                  Czasami RYNEK docenia jeszcze bardziej to co jest warte 5 pln niz to co jest
                  warte 1 pln.
                  Zwróć uwagę człowieku jeszcze na coś takiego jak OPCJE. Więcej Tobie nie będę
                  wyjaśniał bo dopóki nie zainwestujesz WŁASNYCH PIENIĘDZY nie nauczysz się
                  pokory na rynku kapitałowym.
                  • Gość: Arturo Re: Bzdurki i brednie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 11:09
                    Wartość jednostki nie ma żadnego wpływu na wysokość przyszłej emerytury. Masz
                    kapitał 7000zł. w funduszu gdzie jednostka= 15zł a twój kolega z takim samym
                    kapitałem w funduszu którego jednostka kosztuje 16zł- oboje dostaniecie taką
                    samą emeryturę. Wszystko zależy od zysków funduszu, czyli stopy zwrotu.
                    Swoim klientom mówie przedewszystkim o tym, bo to jest ich emerytura, a wartośc
                    jednostki nie ma na nią wpływu.
                    Zresztą inwestycje kapitałowe maja swoje odzwierciedlenie w stopie zwrotu, na
                    jej podstawie widzisz ile fundusz zarobił bądź stracił.
    Pełna wersja