Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was?

    16.02.05, 19:59
    tak się zastanawiam jak się pracuje w innych firmach.....
    U mnie: praca od 8 do 16-ej w tym przerwa 15 minutowa na tzw. drugie
    śniadanie przestrzegana z zegarkiem w ręku ....w każdym razie zbieramy
    ochrzan za przekroczenie czasu. Poza tym nie możemy mieć nic do picia na
    stoliku i nie wolno nam zbyt często chodzić do tzw. "kuchni" choćby napic sie
    wody. Wszystko to ma służyć lepszej wydajności pracownika .... w rezultacie
    prowadzi do odwodnienia organizmu i stresu z tym związanego. Zastanawiam się
    czy wychodne do wc tez jest liczone :)całkiem prawdopodobne.
    Nadgodziny nie są płacone dlatego wraz z wybiciem 16-ej sala pustoszeje w
    mgnieniu oka ...z czasem jednak nie zostajacy po 16-ej zostaja wymienieni
    na "swieżą" krew, która w ferworze ambicji zostaje dłużej dla lepszego
    wrażenia...a nóz szef zauwazy. Jak jest u Was?
      • Gość: dr avalanche Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 22:52
        No cóż, ja pracuję w cywilizowanej firmie międzynarodowej. Jest luz, może
        dlatego, że zarządzają nami obcokrajowcy, a nie polskie buractwo.
        • Gość: realista Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 23:21
          To prawda. Zagraniczniacy podchodzą do pracy z pewnym luzem, jak do normalnej czynności ktorą się wykonuje i człowiek ma z tego przyjemność i satysfakcję... a o pieniądze się nie martwią bo warunki są uczciwe. Polskie elity zarządzania cechuje fatalna maniera samozachwytu i samouwielbienia więc dochodzi do wypaczeń ( to tak jakby porównać normalny kraj i Białoruś czy Koreę). Celowo nie podaję Polski bo tu nie ma normalności.
          • Gość: List z Ausralii Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.vsl.com.au / *.vsl.com.au 24.02.05, 02:06
            Jestm w Australii, pracuje dla miedzynarodowej firmy i jest super, luz i
            szefowie OK, wszyscy przyjacielscy i na luzie. Dlatego wlasnie nie wiem czy
            bede chciala wrocic do Polski, bo nie chce zeby pomiatal mna jakis buras,
            ktoremu wladza uderzyla do glowy.
            Mam jednak nadzieje, ze i w Polsce sa jakies normalne firmy.
            Powodzenia
            • Gość: seweryng Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: 203.18.238.* 24.02.05, 05:34
              A gdzie pracujesz?

              pozdrowka z foxtel :-)
        • mari_paz Re: niestety firma, w której pracuje jest 18.02.05, 17:35
          zarządzana przez ...obcokrajowców ;(
          • Gość: realista Re: niestety firma, w której pracuje jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 17:47
            czyżby żabojady ? ;-)))
            • mari_paz Re: niestety firma, w której pracuje jest 18.02.05, 18:53
              nie ale ich sąsiedzi ;)
        • Gość: e Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 13:03
          no cos pewnie w tym jest. polskie buractwo.
          u mnie zgodnie z regulaminem przerwa ma trwac 45 minut. praca zmianowa. od 7
          do 15.45(wyjatki) lub od 8 do 16.45; od 12.25. do 21.30
          ale kierownictwo doszlo do wniiosku ze pracownik jest bardziej wydajny gdy jest
          wypoczety, wiec mamy 2 przerwy 20 i 40 minut. czyli faktycznie siedzimy w
          kuchni za darmo, bo nie ma co robic, ile mozna w\dopczywc? a trzeba wam
          wiedziec, ze w ramach uzyskiwania lepszego taktu, coraz mniej osob jest na
          zminie, zeby tylko wynik polepszyc, puszczaja nas do domu szybciej, a potem
          trzeba to odrabiac. nadgodziny w teorii platne, w pratyce rozliczaja je co 4
          niesiace i staraja sie oddawac wole dni zamiast placic
        • Gość: CORMICK Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 23:11
          A ja pracuje w polskiej prywatnej firmie, jestem dyrektorkiem nad 60 osobami.
          Codziennie przyjezdzam na 9.00, wyjezdzam o 15 i jest ok :) No i mam
          sekretarke :)) Oprocz tego oczywiscie komoreczka, laptopik i pare tysiecy na
          reke. Nie narzekam, nie czepiam sie podwladnych, staram sie nawet byc czasem
          ludzki. Ale robota ma ZAWSZE byc wykonana dla mnie na czas. Aaaa.. no i
          mieszkam sobie w takim 60 tys miescie i jest mi calkiem fajnie. Pozdrawiam
          wszystkich bioracych udzial w "rat race", w szczegolnosci spocona Warsiawke :)
          M, Dol.Sl, 30 l.
        • tomek_majewski Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was 24.02.05, 09:29
          taka posada ktrora opisujesz jest troszke bardziej podobna do roboty chlopa
          panszczyznianego niz pracy wmiedzynarodowej firmie... a stwierdzenie ze u kogos
          jest luz bo zarzadzaja obcokrajowcy jest smieszne a nawet zalosne bo ma malo
          wspolnego z tematem.
          dostalem prace w miedzynarodowej firmie (zreszta cv wyslalem z niebardzo
          powaznie brzmiacego maila apropo forum wyzej bo znaczenie raczej ma to co jest w
          cv) zarzadzanej przez polakow ba nawet siedze ze swoim szefem w jednym pokoju
          razem z 2 innymi osobami, ktrore przyszly do pracy w tym samym czasie co ja.
          atmosfera nie jest zupelnie napieta jak jest cos do zrobienia to poprostu sie
          robi i szczerze jestem bardzo zadowolony nie tylko z pracy ale tez z atmosfery
          panujacej w firmie
        • Gość: Wojownik Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.geant.pl 02.03.05, 11:35
          Do czasu jak nie zacznie się szukać oszczędności. Wtedy wydłuża się nagle czas
          pracy i zmienia się strategia z luzu w tyranie
      • marcgo Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was 18.02.05, 18:10
        Zaczynam o 8.00.Do dyspozycji darmowy automat z wszelkimi napojami cieplymi i
        zimnymi(tylko za cole trzeba placic).O godzinie 11.30 idziemy na lunch,ktory
        trwa 30min.Do toalety chadzamy kiedy nam sie zachce.Konczymy o 16.00.Tak jest
        od pn.do czw.W piatek zaczynamy o 8.00 i o 9.30 mamy godzinne sniadanko
        integrujace.O 12.00 idziemy na lunch (30min) a prace konczymy o 15.30.
        Nie mamy placone za nadgodziny:(ale takowych niepotrzeba!
        Dodatkowo raz w miesiacu mala imprezka:)+raz w roku weekend gratisowy w ladnym
        zameczku dla dwojga;)
        Jak zostane szefem w polskiej firmie lub zdecyduje sie na wlasna dzialalnosc to
        wprowadze taki system na bank!Nawet nie macie pojecia jak to motywuje i jaka
        swietna atmosfere wprowadza.
        Pozdrawiam
        • mari_paz Re: gratuluję ...też bym tak chciała 18.02.05, 18:52
          Niestety, u nas też nie trzeba zostawać po godzinach ale jesli np. przychodzi
          jakis audyt to Oni siedzą np. do 22-ej ...my w zwiazku z tym też a co za tym
          idzie ...pracownikom firm audytorskich się płaci za te godziny a nam
          nie ....Natomiast nowi pracownicy często chcą zrobic świetne wrażenie i po
          prostu przekładają papiery z jednej kupki na drugą i siedzą po godzinach, szef
          zadowolony,że pracownicy kochają pracę i firmę .....ale im przecież nie płaci
          więc po co taki teatr. Faktem jest,ze tak się zachowuja wyłącznie absolwenci w
          pierwszej pracy ...naiwni.
          • skreem Re: gratuluję ...też bym tak chciała 24.02.05, 00:06
            > ...pracownikom firm audytorskich się płaci za te godziny a nam
            > nie ....

            Żebyś się nie zdziwiła, o naiwna. ;) Mają niezłą podstawę, to fakt, ale płatne
            nadgodziny im też raczej się nie zdażają.
            • mari_paz Re: gratuluję ...też bym tak chciała 25.02.05, 21:00
              nie jestem naiwna, zasięgnęłam języka u źródła (Deloitte, Ernst &Young)), ale
              pewnie zdarzaja się wyjatki jak wszędzie.
        • Gość: Agniecha Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 22:30
          W jakiej firmie pracujesz? Chętnie bym w niej zaczęła pracować. Ja pracuję w
          firmie zarządzanej przez Hindusów. Traktują nas jak tanią siłę roboczą i gorszą
          kategorię ludzi. Polscy dyrektorzy i kierownicy jeszcze gorzej.
          Pracujemy niby od 8 lub 8.30 do 16 lub 16.30 ale jak wychodzisz punktualnie to
          czujesz się jak złodziej i robisz to po kryjomu. Jestem przerzucana ze
          stanowiska na stanowisko co kilka tygodni, często zastepuję inne osoby.
          Co chwila straszenie:' jak się nie podoba to się zwolinij i nawet nie myśl o
          przenieisneiu do innego biura bo sprawię że sam się zwolnisz
          • egon.olsen Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was 24.02.05, 09:08
            Bo Hindusi sami są traktowani np. w UK jako najgorszy syf i buractwo. Więc muszą
            na kimś odreagować...
          • Gość: rasista Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 09:47
            Hindusi traktuja kogos jak tania sile robocza??????????????? Nie no ja sie
            wyprowadzam z tej planty bo to juz przechodzi ludzkie pojecie.
      • mari_paz Re: a w kwestii motywowania pracowników ...... 18.02.05, 18:57
        do wydajniejszej i efektywniejszej pracy .....zarządzajacy robią wszysko co
        możliwe aby skłócić ludzi, działy bo dzięki temu mają więcej "kabli", bo jeden
        nadaje na drugiego .......naprawdę przykre, nie ma przyjaźni tylko zawiść,
        zapomnij o wyjazdach integracyjnych czy innych imprezach "scalających".
        • marcgo Re: a w kwestii motywowania pracowników ...... 18.02.05, 19:42
          W mojej firmie wszystkie departamenty trzymaja razem.Szefostwo jest zadowolone
          a jak sie komus cos niepodoba to mowi otwarcie!owszem znajda sie pewne
          mendy,ktore umilaja zycie!-ale juz sie tym nie martwie!
          Dodam,ze jestem jedynym polakiem;)tam pracujacym.

          Jest jeden maly problem!-mianowicie przestalem sie rozwijac!-obowiazki,ktore
          mam to pestka!Przez reszte czasu improwizuje!A ja jestem mlodym wilczkiem i
          bardzo chce sie wykazac!dlatego powaznie mysle o zmianie pracy-tylko ta kasa!!!
          Nawet nie pisze ile zarabiam,bo glupio mi tak przed ludzmi bez pracy!A ja
          jestem 2 lata po studiach i mam jak w bajce...
          • zibi_pl9 Re: a w kwestii motywowania pracowników ...... 19.02.05, 11:26
            marcgo, jak mozesz napisz mi na : zibi_pl9@gazeta.pl jaka to firma i gdzie
            (Polska???), chetnie wymienie doswiadczenia;)
      • Gość: Thea do mari_paz Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.arcor-ip.net 18.02.05, 22:10
        To co opisalas to jest istny horor.
        Pracuje i mieszkam w jednym z zachodnich panstw w bardzo duzej miedzynarodowej
        firmie. Jak wyglada u nas dzien pracy w biurze?
        Otöz, zaczynam prace kiedy chce, najczesciej jak sie wyspie. Nikt nie zwraca
        uwagi kiedy kto przychodzi do pracy. Mamy podany czas pracy miesiecznej to
        znaczy w miesiacu z 20-stoma dniami pracy 140 godzin, z 22-dwoma dniami
        154godz... w zaleznosci ile miesiac ma dni pracy przy piecio dniowym tygodniu
        pracy. Mam prawo nie zrobic tyle godzin ile jest na miesiac wyliczone te
        brakujace godziny sa pisane na minus i nie sa z poboröw nie sa potracone.
        Sa miesiace co robi sie nadgodziny i wyröwnuje saldo brakujacych godzin albo
        pozostaje nadwyzka. Przy nadwyzce czasu pracy mam dwie mozliwosci: wyplacenia
        albo wybrania ich jako wolny platny dzien.
        Czesto jest tak ze przy 30 dniach urlopu mam dodatkowo okolo 30 dni wolnych dni
        ktöre wybieram sobie jako wolny czas kiedy chce. Najczesciej nadgodziny nie
        daje sobie wyplacic (za duzo patracen) wiecej mam korzysci jak je sobie wybiore.
        Przerwy - naturalnie nie wolno ich wiecznie przeciagac, ale ja robie kiedy
        chce. Co mam zrobic na przyklad kiedy w czasie przerwy dostaje bardzo wazny
        telefon i musze prowadzic dluga rozmowe z kolega/kolezanka z firmy z innego
        panstwa, albo kontaktuje sie z nia/nim przez NetMeeting, mam przerwac i
        powiedziec teraz mamy przerwe na sniadanie czy obiad?
        Szef nie zwraca uwagi na to u niego liczy sie wykonana dobze praca, jakosc jej
        i zaangazowanie pracownika w prace.
        Kawa, papieros, toaleta - nikogo to nie obchodzi ile, kiedy, gdzie.
        Talerzyk z jedzeniem na biurku, u mnie wiecznie stoi tak samo filizanka z kawa.
        Zaznaczam siedze za szklanna sciana biura szefa, widzi mnie jak tylko podniesie
        glowe. Kazdy pracownik ma co roku ocene pracy, to znaczy rozmowe z szefem
        podczas tej rozmowy mam prawo powiedziec szefowi co mi sie u niego nie podoba,
        mam prawo sie bronic i swoich celöw domagac.
        Atmosfera pracy jest przewaznie bardzo dobra wiadomo zalezna od towarzystwa,
        motywacja pracy tak samo jak atmosfera przy dodaniu czynnika szef i pobory.
        Zaznaczam mam bardzo wymagajacego szefa.
        Zycze Wam tego samego, zeby sie to na lepsze zmienilo i ci gorliwi troche sie
        zastanowili nad swoimi celami i osiagnieciami.
        • mari_paz Re: najbardziej mnie bawi fakt tego,że 22.02.05, 23:20
          tak strasznie się podkreśla w mojej firmie,ze - jest MIĘDZYNARODOWA a więc
          niejako sugeruje to,że zasady w niej panujace sa takie same jak na Zachodzie.
          Niestety, zdaje się,ze tak jak jest w mojej firmie to może było na Zachodzie
          ale ....20 lat temu.
          Wkurzaja mnie też hasła (głównie obcokrajowców, zatrudnionych w tej firmie) ,
          że my Polacy nie jestesmy nauczeni pracować, bo przecież na Zachodzie w firmie
          pracuje się od rana do wieczora .....zgoda,ale tam się takiemu człowiekowi
          płaci za wszystkie przepracowane godziny a nie tylko za 8h .........
          • Gość: Thea Re: najbardziej mnie bawi fakt tego,że IP: *.arcor-ip.net 24.02.05, 18:50
            zgoda,ale tam się takiemu człowiekowi
            > płaci za wszystkie przepracowane godziny a nie tylko za 8h .........

            Tak masz racje. Placi sie nadgodtiny albo wybiera sie wolny dzien.

            bo przecież na Zachodzie w firmie
            > pracuje się od rana do wieczora .

            Nie jest to prawda.
      • Gość: kuba Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 14:18
        Pracuje w wielkiej miedzynarodowej firmie. Od roku w fabryce. Ale podobne
        zasady (moze mniej wyluzowane) panuja w Head Ofice.
        Przychodze o ktorej chce, ale tak, zeby zdarzyc przygotowac sie na codzienne
        zebranie o 9.30. Jesli potrzebuje wyjsc w trakcie dnia- wychodze. Pracuje az
        skoncze wyznaczone przez siebie zadania.
        Jest to moja pierwsza powazna praca po studiach, jestm moze mlodym wilczkiem,
        ale nikt nie zastanawia sie (a w szczegolnosci szef), ile godzin siedze w
        pracy. Licza sie tylko wyniki.
        Moge pracowac w domu (podlaczenie do firmowej sieci), ale tu jest jedno
        obostrzenie "pokazuj sie w pracy, zeby nikt nie komentowal".
        Przerwy kiedy chce i ile chce.
        Sam wyznaczam sobie 80% zadan.
        Godziny rozliczam sobie sam w komputerze, nikt tego nei kontroluje. Jesli
        potrzebuje wolnego dnia- moge go wziac za nadgodziny, pod warunkiem, ze ktos
        mnie zastapi (to jest u mnie bardzo trudne), albo jestem pod telefonem i
        mozliwoscia podpiecia sie z laptopem do bezplatnej linii 0-800 (lub zwrot za
        internet cafe) w ciagu godziny- poltorej.
        Dyrektor jest Polakiem wiec teza o buractwie polskiej kadry odpada.

        Faktem jest jednak to, ze mimo takiego luzu co do godzin pracy wszyscy (mlodzi
        i starzy) pracuja ile trzeba, czyli zwykle wiecej niz 40h/tydz. Z drugiej
        strony jest cisnienie, ze jesli masz luzniejszy dzien, zeby wychodzic do domu i
        chociaz w ten sposob odbierac sobie nadgodziny. Czyli przekladanie papierkow
        nie istnieje.
        Co do jedzenia i picia- no problem. Jedynie jest zakazane uzywanie kubkow i
        innych gadzetow, oraz eksponowania produktow spozywczych konkurencyjnych firm.
        Rozmowa roczna z przelozonym tez co roku- jest ocena, jest planowanie zadan na
        rok, planowanie szkolen i rozwijania umiejetnosci.
        Nie sadze, zeby bylo wiele polskich firm, gdzie mozna przy takim luzie osiagac
        takie wyniki w tak malo ludzi. Gdzies w zarzadzaniu i motywowaniu tkwi ta
        tajemnica. Wydaje mi sie, ze ludzie na pewnym poziomie, jesli nie sa
        kontrolowaniu, pracuja jeszcze wydajniej, bo wynika to z odpowiedzialnosci.
        Gdybym mial okreslone reguly, tracilbym energie, zeby je wypelniac lub
        oszukiwac i na pewno bylbym mniej wydajny. Taka jest moja opinia.

        W ramach korporacji sa fabryki zarzadzane tak, jak ktos pisal- 7-15.00,
        kontrola czasu pracy. Efekt jest taki, ze potrzebuja 70% wiecej pracownikow
        umyslowych do tej samej pracy, a w badaniach ich zadowolenie z pracy jest
        znacznie nizsze.
        • Gość: supersonic Praca w wielkiej miedzynarodowej firmie prawniczej IP: *.student.Princeton.EDU 24.02.05, 00:12
          mniejsza o nazwe, ale to jedna z tych naprawde najwiekszych.

          praca od 9 (albo i wczesniej) do 20-21, jak jest tzw. closing to sie siedzi i po 36 godzin, do kuchni
          mozna sobie chodzic ile sie chce, na lunch tez wyskoczyc mozna (jesli sie ma czas). pracy ogolnie
          mnostwo i duzy stres, bo wszystko jest "pilne" i "na dzisiaj", albo najlepiej i "na wczoraj". atmosfera
          nienajgorsza, ale czuje sie pewna rywalizacje.

          ogolnie to dobrze, ze tam juz nie pracuje, chociaz to zalezy od dzialu, podobno w innych niz moj
          dzialach jest wiecej luzu i ludzie nawet wieczorami wychodza razem do klubow itd.
      • gregsmile01 Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was 23.02.05, 22:08
        też pracuję w międzynarodowej firmie i jest bardzo dobrze. nikt nie ocenia za
        czas pracy tylko za efekty. ma to swoje dobre i złe strony, ale więcej tych
        dobrych jest. średnio w tyg 55 godz wychodzi pracy. jestem jedynym Polakiem ...
        • hayek1 Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was 23.02.05, 22:52
          55h/tydzień? 11h dziennie? I to jest niby "bardzo dobrze"? Czyli np 8-19, albo 9-20? Ja wiem, że są ludzie pracujący znacznie więcej, sam jestem gotów pracować więcej na początku kariery (jestem na V roku studiów) ale do głowy by mi nie przyszło powiedzieć, że są to "bardzo dobre" warunki pracy. :/ No chyba że komuś praca za bardzo resztę świata przesłania. :/
        • Gość: godc LA Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.hrl.com 23.02.05, 22:54
          generalnie pracownicy na tzw pensji, czyli ci co nie dostaja za nadgodziny, sczegolnie w administracji i wsparciu maja pensum 40 godz na tydzien, i warunek jest
          jeden musisz tak pracowac aby zrobic wszystko i na czas, wiec czasami pracujesz 5-7 godz dluzej w tygodniu, a czasami jak teraz ma czas na Gazete i pisanie
          tego listu,tym niemnje nie mozesz pracowac mniej niz 40 godz, i wychodzic z pracy , idea jest ze traktujesz firme w ktorej pracujesz poniekad jak swoj biznes,
          mozesz pic , jesc przy biurku, w firmie nikt nie pali papierosow , na 300 ludzi moze dwie osoby, w czasie lunchu tez czasami pracujesz , ale mozesc zaplanowac
          god i 15 minut i pojsc na basen, bedziesz pozniej nikt ci nic nie powie
          • Gość: kalak Re: praca w międzynarodowej firmie - Volkswagen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 08:53
            tak wszyscy pisza a nikt nie pisze jake to firmy. ja dostalam prace w
            volkswagenie i zreygnowalam moze ktos wie jak tam jest i czy mam czego
            zalowac ????
            bede wdzieczna za jkaies info
      • Gość: Justyna Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.test.jt-int.com 24.02.05, 09:32
        Ja pracuje w miedzynarodowej firmie w Szwacarii, dookola sami obcokrajowcy.
        Szwacarow malo, bo ci nie sa zbyt materialistyczni i nigdy by sie nie zgodzili
        na taka prace dlugookresowo. Pracuje najmniej w moim dziale, bo od 8.40 do
        18.20, zwykle z 1-godzinna przerwa. W roku mam rowniez okolo 30 sluzbowych
        kolacji (wtedy koncze o 22.00)i 10 lunchow. 5-dniowy tydzien roboczy zamyka sie
        czesto w 50-60 godzinach. Gdy podrozujemy za granice nasze szefostwo oczekuje,
        ze wylecimy juz w weekend, zeby nie marnowac cennego sluzbowego czasu na
        latanie. W rezultacie gdy mamy spotkanie w Azji w poniedzialek wylatujemy juz w
        sobote, wracamy w kolejna sobote, w poniedzialek do pracy - nikt nie proponuje,
        zebysmy wzieli dzien wolnego, zeby sie zrelaksowac troche po 8 dniach pracy i
        latania. Ja staram sie byc asertywna, wiec czasamy udaje mi sie wynegocjowac
        troche czasu na odpoczynek lub wylot w poniedzialek rano o 7.00. Moi koledzy sa
        ambitniejsi. Tak czy inaczej, praca jest ciekawa i daje mase mozliwosci awansu
        i rozwoju, ktory da nam mozliwosc pracowac jesze wiecej....
        • Gość: major Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.sgib.com 15.03.05, 13:36
          Do Justyny : czesc, ja tez pracuje w Szwajcarii w miedzynarodowej firmie, nie
          szwajcarskiej tylko francuskiej.
          Nie ma platnych nadgodzin, pracuje od 8.30 do 17.30 z przerwa na obiad, ktora
          moze byc dluugaaa.... Oczywiscie jesli tylko nie ma pracy, ktora trtzeba
          wykonac na juz bo wtedy musz zostac az zrobie.
          POza tym osoby z dzialow sprzedazy pracuja od 8 do 19, ale maja za to bonusa.
          jesli chodzi o warunki to jest calkiem ok, gdyby nie pensja, bo zarabiam mniej
          niz szwajcarka na moim stanowisku (ktora sie sama zwolnila i mnie przyjeli na
          jej miejsce)
      • praptak Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was 24.02.05, 10:50
        > U mnie: praca od 8 do 16-ej w tym przerwa 15 minutowa na tzw. drugie
        > śniadanie przestrzegana z zegarkiem w ręku ....w każdym razie zbieramy
        > ochrzan za przekroczenie czasu. Poza tym nie możemy mieć nic do picia na
        > stoliku i nie wolno nam zbyt często chodzić do tzw. "kuchni" choćby napic sie
        > wody.

        Dla mnie takie praktyki to sygnał, że firma idzie na dno. Nie musi się to stać
        od razu - firmowy upiór może jeszcze przez jakiś czas dawać pozory życia
        czerpiąc siły z wysysania kolejnych "świeżych" pracowników. Jednak
        podtrzymywanie upiora przy życiu to niezbyt perspektywiczne zajęcie. Czas
        wydrukować sobie CV i poczytać ogłoszenia o pracy - jest to mniej stresujące gdy
        (jeszcze) masz jakąkolwiek pracę, choćby tak kiepską jak Twoja.
        • Gość: etaM Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 12:31
          tez mysle, ze idzie nie najlepiej w tej firmie. Takie typowe, dla mnie, megalomańskie niemieckie zachowanie, ale prezentowane tylko w innych, "gorszych" od Niemiec krajach. Być może w innych krajach występują podobne wzorce zachowańw stosunku do obcokrajowcow. Ja bym sie rozejrzala za lepsza praca, nawet mniej platna wychodzi na dluzsza mete lepiej, bo leczenie jest drogie, a psychosomatyczne choroby sa nadzwyczaj trudne do wyleczenia. Pozdrowienia
        • mari_paz Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was 25.02.05, 20:44
          nie wiem czy pójdzie na dno, bo to w zasadzie jest oddział polski firmy mającej
          siedzibę główną za granicą. Tak więc dyrektor naczelny jest obcokrajowcem i
          główne stanowiska w firmie także zajmują obcokrajowcy, firma posiada również
          swoje oddziały w innych krajach ....i wszędzie podobno jest prowadzona taka
          polityka.
          • Gość: incognito Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.chello.pl 26.02.05, 01:05
            Przez pół roku pracowałem dla IBM Polska ...
            Nigdy więcej ... IBM to była kiedyś firma moich marzeń,
            presja na sprzedaż i robienie planów znacznie silniejsza niż w polskich.
          • taurius Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was 01.03.05, 08:47
            Nie musi iść na dno, bo jedynie prawdopodobnie idą, jak najmniejszymi kosztami
            i cenami, a jak najwięcej wyciskają z pracowników. Nic tam nie zmieni się, a
            może być jeszcze gorzej. Jak długo też możesz wytrzymać w takich warunkach?
            Prawdopodobnie, jak ktoś nie będzie już wyrabiał normy, to pójdzie bez litości
            na odstawkę. Jeśli teraz nie liczą się tam z ludźmi, to nie można na nich
            liczyć samemu.
      • Gość: majka Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 14:55
        ja pracuje od 8.oo do 16.30...w tym 50 minut przerwy na lunch, z ktorego
        wlasciciwie nigdy w calosci nie korzystam, ale moge isc. Sniadanko to jem
        raczej przy biurku, kiedy mnie ochota najdzie, a kawka/herbatka/soczek to non
        stop. Oczywiscie zadnych ograniczen z WC. 1-2 weekendowe wyjazdy integracyjne w
        ciagu roku. Wszelkie delegacje wyplacane co do godzinki.
        Za nadgodziny nie placa, a z pracy i tak wychodze ok 17oo, bo punktulanie o
        16.30 to rzeczywiscie sie czlowiek czuje jak zlodziej.
        • Gość: Thea Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.arcor-ip.net 26.02.05, 16:30
          dlaczego ma sie czlowiek czuc jak zlodziej konczac prace wedlug ciebie o 16.30?
          Koncze kiedy chce, moge po jednej godzinie pracy isc do domu, nik mi tego nie
          zabroni, grunt zebym wywiazywala sie z mojej pracy dobrze i terminowo.
          Jednego dnia moge wyjsc jak chce, drugiego posiedze dluzej z tym nie ma
          problemöw.
        • mari_paz Re: czuc sie jak złodziej?sorry ale czegoś 26.02.05, 18:47
          nie rozumiem...wykonasz swoją pracę,kończysz przed czasem i masz jeszcze pół
          godziny dłużej zostać ...w imię czego? żeby się przypodobać szefowi?
          Ludzie nie dajcie się zwariować, a mąż, dzieci, dom - nie jest ważny? bo mnie
          się wydaje,ze ważniejszy niz praca .......
          • Gość: majka Re: czuc sie jak złodziej?sorry ale czegoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 09:59
            tak, to logiczne, ale u nas nikt nie siedzi po to zeby sie szefowi przypodobac.
            Po prostu nikt sie nie zrywa gdy wybija 16.30, zaczynaja sie
            dopiero "powolne"przygotowania do wyjscia....a o wczesniejszym wyjsciu mozna
            pomyslec tylko za zgoda szefa.
      • Gość: alinka Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.arcor-ip.net 27.02.05, 12:20
        U mnie przyjść można do pracy o 6.00 (każdy ma klucz) albo o 11.00, zostać też
        do której się chce. W ciągu dnia z reguły jest jedna pół- lub godzinna przerwa,
        bezpłatna, w czasie której wszyscy idą na obiad (dofinansowywany). Jak się
        komuś spieszy, to sobie obiad odpuszcza, ale nie jest to mile widziane. Poza
        tym dowolna ilośc krótkich przerw na kawę lub piłkarzyki :) Generalnie jak ktoś
        robi nieprzyzwoicie długie przerwy, to zostaje dłużej, ale nikt go nie
        kontroluje, po prostu trzeba zrobić swoje. Godziny rozlicza sobie każdy sam
        przez syste komputerowy, teoretycznie można by ściemniać, ale awansu sie od
        takiego postępowania nie dostanie :) Kawa, herbata, goraca czekolada, mleko,
        woda za darmo (tylko soków nie ma), czasem ciastka. Jeść można przy biurku albo
        w kuchni. Laptop do dyspozycji. Min. raz w roku szkolenie (ok tydzień) i
        impreza integracyjna z rodziną (1 dzień). Parę krótszych szkoleń
        jedniodniowych "niewyjazdowych".
        Ogólnie w pracy siedzi się 9 godzin (z tą godzinna niepłątną przerwą), czasm
        dłużej jak termin zmusza. Nadgodziny można wybrac jako wolny dzień - jedyny
        minus - tylko w obrębie jednego miesiąca, inaczej przepadają.
        Nie słyszałam, żeby kogoś zwolnili z powodu tego, że nie robił nadgodzin. Ale
        też ciężko robić bez tego karierę, więc jak ktoś nie chce w wieku 40 lat
        zarabiac tyle co kolega po studiach...
        • moniii Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was 27.02.05, 12:38
          ciekawa jestem, która firma jest na tyle ludzka, zeby dac pracownikowi
          przyjemnosc przebywania w niej i pracowania...
          zauwazylam ze te firmy na ogol narzucaja okreslony system pracy, a przeciez
          kazdy czlowiek jest inny...
          pozdrawiam, moniii
          • Gość: alinka Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.arcor-ip.net 27.02.05, 12:48
            Hm.. nie dokońca rozumiem. Oczywiście że narzuca się pewnien system pracy.
            Muszą istanieć jakieś zasady postepowania, nie każdy potrafi sam sobie
            odpowiednio zorganizować czas i sposób pracy. Uważam jednak, że jesli praca
            wymaga wysiłku intelektoalnego, to w interesie kierownictwa jest pozwalać
            pracownikowi na tzw. luz, bo po krótkim odpoczynku będzie pracował o wiele
            wydajniej i w godzinę zrobi więcej niż w 2 godziny nie poprzedzone krótkim
            relaksem. Tylko jest bardzo mało pracodawców którzy to rozumieją...
            • Gość: Thea Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.arcor-ip.net 27.02.05, 18:05
              jak widze Alinka opisujesz nasza prace na zachodzie.
              Mamy nawet jednakowa firme telekomunikacyjna w IP.
              U mnie jest tak samo jak opisalas z wolnym dniem nie mam
              zadnych problemöw, szef nie musi byc informowany, uatalamy
              to miedzy soba - z kolegami z Team. Mamy pelna swobode w
              pracy ale z obowiazköw w pracy musimy sie wywiazac.
              • Gość: Alinka Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.arcor-ip.net 06.03.05, 00:13
                Obecnie przebywam za granicą ale większość czasu pracuję też w Polsce i tu
                również płacę podatki :) Warunki są podobne, tylko w Polsce młodsza kadra. No
                ale to ta sama firma, tylko inne oddziały.
      • biedronka2005 biedronki są wśród nas 28.02.05, 12:11
        Ja pracuję w renomowanej i szanowanej instytucji finansowej a rzeczy dzieją się
        straszne i może nawet zbiżone do hipermarketów tylko na innej płaszczyźnie.
        Ludzie siadają tu zupełnie umysłowo, stres i pęd jest wszechobecny :( zatrudnia
        się na pół etatu a mówi się wprost że pracować trzeba 8 godzin lub dłużej i
        ludzie przyjmują takie oferty :( Szok szok szok, ale to ma krótkie nogi i w
        końcu ktoś tą sprawę rozgłośni ...
        • mari_paz Re: to wynika z sytuacji jaka się wytworzyła 28.02.05, 19:53
          na rynku pracy w Polsce. Teraz na rynek pracy "schodzą" same wyże demograficzne
          a co za tym idzie - napływają setki podań do firm o przyjęcie do pracy.
          W większości Ci ludzie nie mają doświadczenia w pracy (no może poza pracą
          sezonową)ale kwalifikacje (kursy, st. podyplomowe etc.), co trzeci był na
          jakims stypendium zagranicznym, i nieważne co się na tym stypendium tak
          naprawdę robiło ... (sorry ale też na takim byłam i z reguły nie traktuje się
          takich studentów poważnie, pewnie też to zależy od kraju: np. Hiszpania często
          traktuje Polaków jak ludzi z Syberii i na tym się kończy (ale jak się Polak
          uprze to zaczynają Go traktować poważnie, w końcu coś się chiało wynieść z
          tych "zagranicznych" studiów) ....ładnie wygląda w życiorysie i wielu
          pracodawców daje się na to złapać. Cóż zaczyna się walka o posadę, kto się
          lepiej sprzeda,zostają przyjęci "wybrani" i zaczyna się walka - który
          lepszy,siedzisz dłużej - tzn. przejmujesz się firmą, żyjesz nią ...o to chodzi
          pracodawcom. Ciekawe jednak jest to,że "starym" pracownikom to przesiadywanie
          oznacza po prostu - niewyrabianie się w robocie i tyle ...bo Oni sami są
          zorganizowani, wykonają swoją pracę w ciagu 8h i nie potrzebują przesiadywać
          dla idei ....
          • taurius Nie we wszystkich firmach jest tak samo. 01.03.05, 08:53
            W Twojej firmie nie liczą się z ludźmi i nie traktują ich, jako kapitał, ale
            tanią siłę roboczą. Jedynie może być gorzej. Oni mają taki system, a ten zależy
            też od ludzi i od wizji firmy. A, ją znasz. Przeczytaj, co napisałam Ci też
            powyżej. Ja szukałabym na Twoim miejscu czegoś innego. Znam ten system i
            nieczego dobrego po nich nie można spodziewać się. Kierownicy sami nastawieni
            są na wykonywanie odgórnych dyrektyw i myślą tylko o swoim tyłku. Taka polityka
            firmy też to na nich wymusza. Jak nie wyrobią normy, to też pójdą w odstawkę.
            Atmosfera u Was też pewnie nie jest dobra?
            • mari_paz Re: nie dziwi więc rotacja w takiej firmie ..... 01.03.05, 21:40
              dzisiaj rzuciło papierami kolejne dwie osoby, tzw. "starzy pracownicy" ...
              atmosfera? ludzie nie wytrzymują psychicznie, zwłaszcza Ci z
              doświadczeniem ...odchodzą , tak sie nie da po prostu, bo nawet jak
              człowiek "włoży serce" w pracę, to ani nikt tego nie zauważy a co dopiero
              doceni...dlatego nikt, kto tak myśli nie siedzi po godzinach. Nie warto.
              • asicca Re: i tez jest rotacja!!! 02.03.05, 09:05
                ja tez pracuje w miedzynarodowym koncernie, w polsce 1300osob,na europie 6000
                (lacznie z polska) a poza europa 4000ludzi..firma zarzadzana przez
                obcokrajowcow,wszyscy traktowani rowno, sa specjalne tabele wedlug ktorych
                kalkulowane jest wynagrodzenie- za staz, za wyksztalcenie, ze dodatkowe
                kursy,za poziom jezykow,...firma sponsoruje kursy jezykowe w czasie godzin
                pracy, placi za mba (lajalka na dwa lata po skonczeniu studiow),przychodzi sie
                miedzy 6 a 10 a wychodzi po 14 tzn, trzeba byc w pracy od 10 do 14...dziennie
                pracuje sie 8:40 czyli 15 min na koszt pracodawcy i 30 minut od pracownika,nikt
                nikogo nie sprawdza,ale robota ma buc zrobiona...poza tym wyjsci i wejscia sa
                za pomoca karty i na bija sie czas!!!trzeba miec swoje godziny odpracowane a za
                nadgodziny ktore wychodza na karcie placa nadgodziny..jest tez zasada , ze nie
                wolno miec KROTSZEJ przerwy miedzy wyjsciem a przyjsciem do pracy niz 10
                godzin...
                z urlopami nie ma problemow, nawet z dluzszymi bezplatnymi, sa przypadki osob,
                ktore zmeczone po 3-4 latach pracy wyjezdzaja do australii/NZ/ameryk.
                poludniowej na 3 miesiace...
                kazdy z sredniej kadry ma laptopa, komorke bez limitu,dwie karty kredytowe,
                jedna swoje , druga korporacyjna,ubezpieczenie NW i smierci...
                niby ok, ale rotacja jest bardzo duzo, duzo ludzi odchodzi po 2-3 latach i
                przenosza sie do firm nawet poza granicami polski na wyzsze stanowiska bez
                zadnych problemow!
                • moniii Re: i tez jest rotacja!!! 02.03.05, 10:51
                  ...szkoda że nie napisałaś, jaka to firma, bardzo mnie zaciekawiło to co
                  napisałaś o niej, widać że dbają o pracownika, tak powinno być w każdej pracy.
                  Pozdrawiam,
                  moniii
                  • asicca Re: i tez jest rotacja!!! 02.03.05, 10:55
                    moniii napisała:

                    > ...szkoda że nie napisałaś, jaka to firma, bardzo mnie zaciekawiło to co
                    > napisałaś o niej, widać że dbają o pracownika, tak powinno być w każdej pracy.
                    > Pozdrawiam,
                    > moniii
                    niestety nie napisze nazwy tej firmy!
                    ale wiedz ze ludzi i tak narzekaja, marudza i sie zwalniaja!!!
                    rotacja jest straszna!
                    • moniii Re: i tez jest rotacja!!! 02.03.05, 10:58
                      napisz proszę tylko, czy pracownicy, którzy się odchodzą, robią to z własnej
                      woli, chcąc odnosić jeszcze większe sukcesy, czy po prostu pracodawca ich
                      zwalnia
                      • asicca Re: i tez jest rotacja!!! 02.03.05, 11:21
                        nie, ludzie odchodza bo chce wiecej zarabiac, a po mojej firmie dostaja sie do
                        najlepszych firm rowniez poza granicami polski, i wynagrodzenie wynosi nie 4000
                        zl netto ale euro netto...
                        generalnie odchodzi sie ze wzgledu na kase!
                        zeby byc zwolnionym to trzeba sie naprawde postarac!!! : )))
                      • asicca Re: i tez jest rotacja!!! 02.03.05, 11:21
                        jesli chcesz napisz do mnie na priv, ale nazwy firmy nie podam, sorki!
                        • mari_paz Re: wypada Ci szczerze pozazdrościć 03.03.05, 00:03
                          że trafiłaś na takiego pracodawcę .... :) no prosze, moze nalezałoby zrobić
                          listę takich firm?
                          • asicca Re: wypada Ci szczerze pozazdrościć 03.03.05, 09:05
                            no wlasnie, nalezaloby zrobic liste pozadnych firm...
                            na tym formu wszyscy tylko marudza, a w koncu chyba nie ejst az tak zle...jak
                            widze w sklepach to kupujemy coraz wiecej, jezdzimy coraz lepszymi
                            samochodami,mamy wlasne mieszkania...ciuchy,kosmetyki firmowe...zastanawiam sie
                            jak to jest???czy ja stracilam juz poczucie rzeczywistosci czy po prostu mamy
                            tendencje do wiecznego niezadowolenia!

                            pozdrawiam...
                            • moniii Re: wypada Ci szczerze pozazdrościć 03.03.05, 09:38
                              Wiem że nie zdradzisz jaka to firma, ale zdradź jaka to branża?

                              Pozdrawiam, moniii
                              • asicca Re: wypada Ci szczerze pozazdrościć 03.03.05, 09:46
                                automotive...
                                w tej branzy zarabia sie dobrze...troche sie pracuje, duzo jezdzi,rotacja tak
                                jak pisalam jest duza i generalnie przemieszczamy sie pomiedzy
                                Volvo,Toyote,Wabco,Faurecje,Plasticos Sem.,VW ,Man, Scania,Bosch....czyli
                                zaklady produkcyjne...
                                • egon.olsen Re: wypada Ci szczerze pozazdrościć 09.03.05, 16:15
                                  Ja też pracuję w branży samochodowej i większość osób które ze mną pracują
                                  pracuje już po kilka lat: 5-7, rotacja jest stosunkowo niewielka a jak ktoś
                                  odchodzi to na własne życzenie.
                            • mari_paz Re: narzekanie mamy we krwi, to nasza narodowa 03.03.05, 21:51
                              cecha a z drugiej strony spójrz jacy Ci Polacy zaradni. Ja w mojej firmie
                              zauważyłam,ze większość ludzi ma dodatkowe etaty: i tak np. znajacy języki obce,
                              robią tłumaczenia dla agencji, prowadzą lekcje w prywatnych szkołach albo dają
                              korepetycje inni dorabiaja w innych firmach (ksiegowi, graficy, architekci) albo
                              prowadzą własny interes (w koncu nie musza płacic ZUS-u)a niektórzy
                              wykorzystując pracę na zmiany mają drugą pracę w innej firmie ....sama widzisz.
                              A le to temat na inne forum.

                              Natomiast zapytujac jak sie pracuje w innych "międzynarodowych" firmach miałam
                              raczej na uwadze wymianę doswiadczeń ....porównanie bo przeciez słowo
                              "miedzynarodowa" tak szumnie brzmi ...a jak widzę to w licznych przypadkach za
                              wiele sie za tym nie kryje ;( wielka szkoda.
      • mari_paz Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was 08.03.05, 21:50
        up
      • annarea Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was 09.03.05, 15:49
        pracuje we Wloszech i tez w firmie miedzynarodowej.
        praca od 9:30 do 18:30 ale z godzinna przerwa na obiad bo we wloszech obiad
        to rzecz swieta.
        Ale nie jest to zle bo mozesz pobiegac po miescie, zrobic zakupy,
        umowic sie na obiad z kolezanka z innej firmy bo przerwa w miescie gdzie
        pracuje to prawie zawsze 13:30 - 14:30.
        Jak nie wychodzisz to po prostu jestes w biurze i plotkujesz czy ogladasz
        telewizje ( pracuje w media rights i jest to dobrze widziane byc na czasie ).
        W kazdym razie atmosfera spokojna, kazdy wie co ma robic - bez zadnych
        ograniczen z WC, paleniem czy piciem kawy. Wszystkie napoje gorace
        czyli 8 rodzajow kawy, czekolada, herbata gratis do tego 6 rodzajow wody
        i tez gratis.
        MAmy tez do dyspozycji rozne herbatniki, krakersy i wszystkie rzeczy
        potrzebne do przyprawienia/podgrzania sobie obiadu.
        W pracy bardzo duzo sytuacji nieprzewidzianych, i wszystko na czas
        scisle okreslony ale to sa media.
        Jak jest czas luzniejszy to nie musisz przekladac papierkow i symulowac pracy,
        wystarczy, ze jestes bo zawsze moze sie cos zdarzyc.
        Jestem jedyna polka i strasznie lubie moja prace.
      • irmina35 Re: "zachodnioeuropejskie" warunki pracy? 10.03.05, 20:12
        Odnoszę wrażenie,że gro firm zagranicznych, które otworzyły swoje filie w Polsce
        zwłaszcza w strefach ekonomicznych ...próbują narzucić system pracy, który był
        na topie dwadzieścia lat temu na Zachodzie. Teraz tak się tam nie pracuje.....

        Nie zdziwiłabym się gdybyś miała na myśli jakąś hiszpańską firmę .... czasami
        mam wrażenie,że Hiszpanie nie wyszli jeszcze z epoki kolonializmu :)
        • taurius Re: "zachodnioeuropejskie" warunki pracy? 11.03.05, 21:02
          Nie tylko oni. Po prostu wszyscy na świecie szukają, jak najtańszej siły
          roboczej, aby jak najtańszym kosztem, jak największe zyski wygenerować.
          A, w Polsce tak też nas traktują. U nich to nie przeszłoby, bo na rynku pracy
          jest inna sytuacja i ludzie mają większą odwagę i świadomość swoich praw.

          Przykre jest to, że niby mają bogatszą i większą kulturę, ale u nas w Polsce
          zapominają o niej. Polskie firmy nie mają tak rozwiniętego HR'u i też podobnie
          ludzi traktują. Ale, zagraniczne firmy te narzędzia jeszcze perfidniej
          wykorzystują, aby z ludzi, jak najwięcej wycisnąć niby małym kosztem.
          Niby, bo w dalszej perspektywie te koszty są większe.
      • Gość: Malgotka Re: praca w międzynarodowej firmie?Jak jest u Was IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 15.03.05, 11:41
        No nie, u mnie tak zle z przerwami nie jest - nikt nie patrzy mi na rece a pic
        moge do woli i kiedy chce byle bezalkoholowe... Ale mam donosiciela naprzeciwko
        siebie ktory czeka tylko zeby cos doniesc do szefa :)
    Pełna wersja