Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dlaczego nie ma pracy dla kobiet po 40-tce?

    IP: *.chello.pl 02.09.01, 20:09
    Chce zadac to glupie z pozoru pytanie bo wszyscy zdaja sie uwazac te sytuacje
    za oczywista a dla mnie ona jest absurdalna poniewaz panie w tym wieku a)maja
    odchowane dzieci (wiec sa jak to teraz w modzie ,dyspozycyjne),b) w zw z pkt a
    sa chetne do tego by poznawac nowe rzeczy jesli istnieje taka potrzeba,c) nie
    maja sklerozy wiec ucza sie szybko,d) maja spore doswiadczenie zarowno zawodowe
    jak i zyciowe,e) sa na ogol wyksztalcone adekwatnie do stanowiska pracy do
    jakiego aspiruja f) to jest juz pokolenie ktore posluguje sie jezykami obcymi.g)
    w tym wieku dba sie o siebie i WIE sie jak to robic.A po za tym nie robi sie
    bledow ortograficznych bo w szkolach w latach 60/70 zwracano na to uwage,ma sie
    dystans do siebie i swiata,i nie jest sie tak strasznie pazernym na kariere
    wiec nie jest sie wielkim zagrozeniem dla mlodszych kolegow Wiec o co chodzi ?
    Co wy na to moze wreszcie ktos rozwikla te tajemnice.Za ordynarne zarty z gory
    dziekuje Pozdrawiam kaja
    Obserwuj wątek
        • Gość: Lechu Ponieważ 40-letnie kobiety mają okropne przyzwyczajenia IP: 10.129.226.* / *.acn.pl 03.09.01, 09:20
          Przykłady:
          - są przygaszone i wciąż narzekają, głównie na małą płacę,
          - przynoszą z domu kanapki, rozkładają je na biurku i żrą (obrzydliwość)
          zamiast zejść do bufetu lub socjalnej kanciapy,
          - dyskutują i mają różne propozycje optymalizacji pracy (wynikające z
          doświadczenia) zamiast sprawnie wypełniać polecenia,
          - mają roszczeniowe ciągoty,
          - nie cieszą z tego, że mają pracę.

          Faceci są tacy sami.


          Młodzi ludzie są pełni zapału, nie myślą o przyszłości, ze wszystkiego się
          cieszą i jedzą lunch raz dziennie, bynajmniej nie w miejscu pracy.
      • Gość: mum Re: Dlaczego nie ma pracy dla kobiet po 40-tce? IP: *.pressmedia.com.pl 03.09.01, 16:21
        Gość portalu: kaja napisał(a):

        Jak przeciętny pracodawca traktuje wymienione poniżej zalety:

        > a)maja odchowane dzieci
        Małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot. Małe choruje, duże przynosi złe
        oceny i cała aktywność mamusi jest skierowana na poszukiwanie korepetycji,
        zastanawianie się czy czasem w złe towarzystwo nie wpadnie, o której wróci do
        domu itp.

        > b) w zw z pkt a sa chetne do tego by poznawac nowe rzeczy jesli istnieje taka
        potrzeba
        > c) nie maja sklerozy wiec ucza sie szybko
        Ale mimo chęci uczą się jednak bardzo wolno, narzekają, wydziwiają i wszystko
        usiłują naciągać do starych przyzwyczajeń, kóre oczywiście nie przystają do
        nowych wymogów.

        > d) maja spore doswiadczenie zarowno zawodowe jak i zyciowe
        Stare przyzwyczajenia, patrz punkt powyżej. Doświadczenie życiowe to nic innego
        jak przemęczenie domową harówką, użeranie się z dziećmi i mężem, czyli godziny
        pracy to spokojny czas na śniadanie, makijaż, zakupy, plotki.

        > e) sa na ogol wyksztalcone adekwatnie do stanowiska pracy do
        > jakiego aspiruja
        Wiadomości ze szkoły/studiów zapomina się po kilku latach, poza tym wykształcenie
        w PRL-u nijak się ma do współczesności.

        f) to jest juz pokolenie ktore posluguje sie jezykami obcymi.
        Dowód poproszę. Nie ma certyfikatu, nie posługuje się językiem bez względu na
        pokolenie.

        >g) w tym wieku dba sie o siebie i WIE sie jak to robic.
        I po co pracodawcy wyfiokowana pani w wieku balzakowskim piłująca paznokcie w
        obecności klienta.

        > A po za tym nie robi sie bledow ortograficznych bo w szkolach w latach 60/70
        zwracano na to uwage
        Program komputerowy sam sprawdza pisownię.

        > ma sie dystans do siebie i swiata,i nie jest sie tak strasznie pazernym na
        kariere
        I samemu się decyduje czy to polecenie wykonać czy odłożyć bo robota nie zając i
        nie ucieknie.

        Starszy ma prawo do urlopu w większym wymiarze. Po czterdziestce też można zajść
        w ciążę. I opócz tego już blisko do emerytury a odchodzącemu pracownikowi trzeba
        dać odprawę.

        > Co wy na to moze wreszcie ktos rozwikla te tajemnice.Za ordynarne zarty z gory
        > dziekuje Pozdrawiam kaja
        Ponieważ już widzę i słyszę te gromy, które posypią się na moją głowę to
        wyjaśniam, że taki jest punkt widzenia przeciętnego pracodawcy, a nie mój.
        Niektóre tu podane powody są bzdurne, ale tym się pracodawcy kierują i to jest
        fakt.

      • Gość: kaja Re: Dlaczego nie ma pracy dla kobiet po 40-tce? IP: *.chello.pl 03.09.01, 21:28
        Masz racje mum to jest wlasnie punkt widzenia pracodawcy ale mysle ze warto ich
        przekonywac ze to bzdury. Przeciez w wieku 40 lat ma sie do emerytury lat 20!!!!
        wiec o czy mowimy jaka odprawa. PRL-owskie studia sa do dupy a kto przepraszam
        wyklada na obecnych uczelniach 20-to latki? Chcialam szanownym mlodym
        bezwzglednym przypomniec ze te kobiety po 40-tce to ich MAMY czy ktos z was
        uwaza ze jego matka spedzila zycie zawodowe zrac nieestetycznie kanapki w
        pracy.Nie wszystkie bylysmy biurwami saczacymi herbatke i dlubiacymi w zebach
        przy kliencie.Ktos Was przeciez przebojowe szczeniaczki wychowal,nauczyl manier
        oraz zmusil zebyscie konczyli wasze fakultety i za to PLACIL.PO za tym PRL
        skonczyl sie zaledwie 20 lat temu czyli te kobiety po 40-tce byly wtedy po 20-
        tce i to one przecieraly wam trop.Wiec moze zamiast pytac ile pani ma lat
        zapytac tak jak kazdego jakie pani ma kwalifikacje.A po za tym istnieje zycie
        po za biurem sa jeszcze inne zawody gdzie na prawde trzeba cos umiec i miec
        pewne doswiadczenie. A na marginesie jestem kobieta po po po czterdziestce MAM
        prace wymagajaca wysokich kwalifikacji i mysle ze certyfikaty potwierdzajace
        znakomosc jezyka na znacznie wyzszym poziomie niz niejeden przepytujacy owe
        damy madrala.Kochani swiat nie zaczal sie wczoraj i nie skonczy jutro WY TWEZ
        BEDZIECIE PO 40-tce i mysle ze po tresurze w tych firmach i firemkach nie
        bedziecie do piet dorastali tym fantastycznym elastycznym kreatywnym
        inteligentnym i umiejacym sie przekfalifikowac i przystosowac kobietom po 40-
        tce z przelomu wiekow ktore zepchneliscie na margines w pelni sil zawodowych bo
        na ich tle widac jakimi zerami jestescie vide dyr BURAK. pozdrowienia ,dzieki
        za odzew kaja
        • Gość: sa Re: Dlaczego nie ma pracy dla kobiet po 40-tce? IP: 144.138.115.* 05.09.01, 13:07
          Gość portalu: kaja napisał(a):

          > Masz racje mum to jest wlasnie punkt widzenia pracodawcy ale mysle ze warto ich
          >
          > przekonywac ze to bzdury. Przeciez w wieku 40 lat ma sie do emerytury lat 20!!!
          > !
          > wiec o czy mowimy jaka odprawa. PRL-owskie studia sa do dupy a kto przepraszam
          > wyklada na obecnych uczelniach 20-to latki? Chcialam szanownym mlodym
          > bezwzglednym przypomniec ze te kobiety po 40-tce to ich MAMY czy ktos z was
          > uwaza ze jego matka spedzila zycie zawodowe zrac nieestetycznie kanapki w
          > pracy.Nie wszystkie bylysmy biurwami saczacymi herbatke i dlubiacymi w zebach
          > przy kliencie.Ktos Was przeciez przebojowe szczeniaczki wychowal,nauczyl manier
          >
          > oraz zmusil zebyscie konczyli wasze fakultety i za to PLACIL.PO za tym PRL
          > skonczyl sie zaledwie 20 lat temu czyli te kobiety po 40-tce byly wtedy po 20-
          > tce i to one przecieraly wam trop.Wiec moze zamiast pytac ile pani ma lat
          > zapytac tak jak kazdego jakie pani ma kwalifikacje.A po za tym istnieje zycie
          > po za biurem sa jeszcze inne zawody gdzie na prawde trzeba cos umiec i miec
          > pewne doswiadczenie. A na marginesie jestem kobieta po po po czterdziestce MAM
          > prace wymagajaca wysokich kwalifikacji i mysle ze certyfikaty potwierdzajace
          > znakomosc jezyka na znacznie wyzszym poziomie niz niejeden przepytujacy owe
          > damy madrala.Kochani swiat nie zaczal sie wczoraj i nie skonczy jutro WY TWEZ
          > BEDZIECIE PO 40-tce i mysle ze po tresurze w tych firmach i firemkach nie
          > bedziecie do piet dorastali tym fantastycznym elastycznym kreatywnym
          > inteligentnym i umiejacym sie przekfalifikowac i przystosowac kobietom po 40-
          > tce z przelomu wiekow ktore zepchneliscie na margines w pelni sil zawodowych bo
          >
          > na ich tle widac jakimi zerami jestescie vide dyr BURAK. pozdrowienia ,dzieki
          > za odzew kaja

      • Gość: saba Re: Dlaczego nie ma pracy dla kobiet po 40-tce? IP: *.elsat.net.pl 05.09.01, 14:50
        Uważam Kaju, że masz 100% racji. Wszystko się zgadza i podpisuję się pod tym
        całkowicie. Chciałam tylko dodać, że kobiety po 40-tce mają mniejsze możliwości
        znalezienia w pracy niż mężczyżni, bo wzorcem dzisiejszej niby kobiety są
        piękne spoglądające z fotosów i ekranów TV młode dzieci majace po 18 lat i
        udające kobietę. Gdy ja miałam 18 lat i szłam na randkę, to musiałam ukradkiem
        się trochę podmalować i jeszcze na ulicy miałam wyrzuty sumienia i wydawało mi
        się, że wszyscy się za mną oglądają. Dlatego dzieci, to były dzieci, nastolatki
        to nastolatki a kobiety to były kobiety. Dzisiaj to się zaciera. Nie wiadomo
        czy taka modelka ma lat 18, 16 czy 25. Dzieci "podrabiają" się na dorosłe
        osoby, a prawdziwe kobiety w tym porównaniu uważa się za stare baby, nie
        reprezentacyjne itp. Nie patrzy się na fachowość. Przecież w doniczce nie
        hoduje się kapusty , ani sałaty choć jest pełna witamin i nieodzowna w diecie
        lecz pelargonie, draceny i azalie bo są ozdobniejsze. Więc kobieta w biurze lub
        firmie, dziś jest traktowana jak ten ozdobnik, a ozdobniki są coraz młodsze. A
        szefowie pewnie im starszy tym chce młodszy personel aby wyrównać średnią
        wieku. Natomiast młody szef raczej będzie się bał starszej od siebie kobiety,
        bo a nuż się czymś zbłaźni i co wtedy. Jedynym wyjściem jest założenie własnej
        firmy i dyktowanie własnych warunków. Jeden mały problem to taki, że trzeba
        mieć na to niemałe pieniądze. A na mężczyzn już raczej nie można liczyć. To
        może przydałby sie jakiś babski bank i babska solidarność w interesach. PA i
        życzę dużo zdrowia , BO TO JEDNAK NAJWAŻNIEJSZE !

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka