Gość: marta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.02.05, 15:07
Miałam wspaniała prace, każdego dnia zostawałam przynajmniej 4 godziny więcej
za friko. Bardzo lubiłam to co robie.Pewnego dnia usłyszałam - to co robisz,
robisz dobrze, ale mam kogos na twoje miejsce.Kierownik okazał sie sukinsynem,
moje stanowisko zajęła jego kuzyneczka, a ja zostałam bez pracy.
JAK MAM ODPOWIEDZIEC NA PYTANIE PODCZAS ROZMOWY KWALIFIKACYJNEJ, JESLI TAM JUZ
NIE PRACUJE, ZE DLACZEGO? ZE MNIE WYWALIŁ, JAK MAM SCIEMNIAC, POMÓZCIE.NIE
MOGE POWIEDZIEC ZLE NA TEGO PACANA.