Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      mam 2 fakultety i znam 3 jezyki i nie mam pracy

    10.06.02, 19:26
    osatanio czesto takie cos widac. ok kefa na rynku pracy. i kazdy ma prawo sie
    uzalic.

    ale takie zdanie tak naprawde nie niesie zadnej uzytecznej informacji dla
    pracodawcy. przeciez tu nikt nie mowi: jestem po filologii polskiej +
    socjologii a mowie po francusku, hiszpansku i czesku. czy to znaczy, ze te
    osoby wstydza sie kierunku studiow? a moze ja sie myle?
      • Gość: ciekawsk Re: mam 2 fakultety i znam 3 jezyki i nie mam pracy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.02, 14:03
        OK. Co powiesz na to: ukończyłem prawo na uniwersytecie warszawskim i
        zarządzanie na jednej z najlepszych Akademii Ekonomicznych. Mam prawie 5 lat
        doświadczenia zawodowego. Znam jeden (1) język obcy - angielski, ale za to na
        poziomie umożliwiającym konsekutywne tłumaczenia na przyzwoitym poziomie - i
        od roku nie mam pracy. Uprzedzam, że nie szukałem pracy wszędzie - nie
        próbowałem się zatrudnić przy budowie autostrady, czy noszeniu cegieł itp.
        • Gość: GMED Re: mam 2 fakultety i znam 3 jezyki i nie mam pracy IP: *.dialup.supermedia.pl 17.06.02, 22:53
          OK, co myślisz o byciu przedstawicielem handlowym ? Własnie szukamy.
          kontakt na gmed@poczta.gazeta.pl (CV bez zdjęc bo się godzinami ciągnie)
          • Gość: "28 Re: mam 2 fakultety i znam 3 jezyki i nie mam pracy IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 00:42
            Dziękuję "gmed". Przywróciłeś mi wiarę w człowieka. Przyznam się jednocześnie,
            że w czasie bezrobocia ponownie odkryłem, że to postkomunistyczny system mnie
            więzi. Jeśli zostanę przedstawicielem handlowym to najpewniej w innym systemie,
            takim, który nie zaznał "czerwonych" i w którym jak będę w odpowiedzialnej
            pracy "wypruwał z siebie flaki" to moje zarobki nie zrobią ze mnie burżuja z
            40% podatkiem. (mam taką nadzieję, bo są jeszcze kraje do których można uciec.)
            Mogę do końca życia pracować "na zmywaku", ale nie w kraju, gdzie
            parlamentarzyści i duża część menedżerów nawet tego nie potrafi (vide
            wczorajsza wypowiedź prezesa stoczni szczecińskiej: "nowa spółka zatrudni dużo
            pracowników, jak dostanie dużo pieniędzy" (no comments)
            • paw_dady Re: mam 2 fakultety i znam 3 jezyki i nie mam prac 20.06.02, 21:09
              Gość portalu: "28 napisał(a):
              > w innym systemie,[]takim, który nie zaznał "czerwonych"
              ?i w którym jak będę w odpowiedzialnej
              > pracy "wypruwał z siebie flaki" to moje zarobki nie
              zrobią ze mnie burżuja z 40% podatkiem. (mam taką
              nadzieję, bo są jeszcze kraje do których można uciec.)
              >


              sa np. Belgia 60%podatkow przy zarobkach od 3.5kEur mies,
              holandia ok 70%. nie bylo czerwonych. uciekaj.
              • Gość: "28 Re: mam 2 fakultety i znam 3 jezyki i nie mam prac IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 23:27
                Nie wiem jak jest w Belgii, ale szczerze wątpię, że z całkowitego wynagrodzenia
                @11.000 PLZ miesięcznie belgom zostaje w kieszeni 4.000 PLZ.... Poza tym unia
                europejska, a szczególnie belgia i holandia zbliża się do dna. Nie było w
                nich "czerwonych" ale było więcej "różowych" - i na jedno niestety wychodzi.
                Zamiast strzału w potylicę wystarczy odebranie człowiekowi możliwości rozwoju
                (np. nakładając zbrodnicze podatki.)
                Poza tym: Informacja, że 50% mężczyzn w belgii jest pedofilami nie zrobi ze
                mnie zwolennika gwałcenia dzieci (czytaj: nie interesuje mnie emigracja do
                Belgii.)
          • Gość: "28 Re: mam 2 fakultety i znam 3 jezyki i nie mam pracy IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 00:54
            Dziękuję "gmed". Przywróciłeś mi wiarę w człowieka. Przyznam się jednocześnie,
            że w czasie bezrobocia ponownie odkryłem, że to postkomunistyczny system mnie
            więzi. Jeśli zostanę przedstawicielem handlowym to najpewniej w innym systemie,
            takim, który nie zaznał "czerwonych" i w którym jak będę w odpowiedzialnej
            pracy "wypruwał z siebie flaki" to moje zarobki nie zrobią ze mnie burżuja z
            40% podatkiem. (mam taką nadzieję, bo są jeszcze kraje do których można uciec.)
            Mogę do końca życia pracować "na zmywaku", ale nie w kraju, gdzie
            parlamentarzyści i duża część menedżerów nawet tego nie potrafi (vide
            wczorajsza wypowiedź prezesa stoczni szczecińskiej: "nowa spółka zatrudni dużo
            pracowników, jak dostanie dużo pieniędzy" (no comments)
      • Gość: pitek Re: mam 2 fakultety i znam 3 jezyki i nie mam pracy IP: *.mul.ie.ibm.com / *.ie.ibm.com 16.06.02, 18:13
        pracy trzeba poszukac albo ja samemu wykreowac - uzalanie sie nad samym soba
        jeszcze nikomu nie pomoglo
        • Gość: janusz Prace mozna znalezc lub stworzyc IP: 5.2.1R1D* / 198.208.6.* 17.06.02, 22:42
          ..to prawda i nie jest to latwe, zgadzam sie.
          Prace daja ludzie ludziom i to ludzie potrzebuja twoich serwisow.
          Prawdopodobienstwo sukcesu jest wiec zalezne od ilosci kontaktow z ludzmi.
          Pomysl o tym co mozesz zaoferowac, jaka jest twoja przewaga nad innymi i
          spruboj.

          Prawda, tez jest, ze bardziej zaawansowana ekonimia potrzebuje bardziej
          wyksztalconych ludzi. Tutaj w Stanach srednia zarobkow pomiedzy
          niewykwalifikowanymi zawodami serwisowymi (typu kelnerka, sprzedawca w sklepie,
          itp - ciagle sie powieksza. Jak jestem w Stanach juz 12 rok, tak stawki tych
          zawodow wisza w granicach od $7/godz. Place poczatkowe w zawodach
          wykwlifikowanych wzrosly z $30K/rok do obecnie ok $45K/rok, gdzie srednia
          statystyczna wzrosla pewno jeszcze wiecej.

          Panowie musicie szukac pracy w ekonimii, ktora was potrzebuje, lub stworzyc
          zapotrzebowanie na wasze uslugi.

          Pomyslcie o szkolnictwie...

          powodenia,
          janusz
          (tez 2.5 fakultetow + doktorat w drodze)
    Pełna wersja