Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szanse

    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.05, 09:16
    Skończłam prawo na UW.,potem pojawiły się najukochańsze dzieci,mąż dobrze
    zarabiał .W Wawie nie miałam żadnej babci czy też cioci.Bardzo dobrze czułam
    się w domu z dziećmi.
    Sytuacja się zmieniła-teraz marzę o pracy ,chciałabym dużo z siebie dać,ale...
    -wydaje mi się że nic nie potrafię,że już jestem za stara,że będę popełniała
    zbyt dużo błędów,że młodsi będą się ze mnie śmiali,że ,że , że ...
    Mężuś też "wysyła" do pracy dodając otuchy tymi słowy:
    do niczego się nie nadajesz,co Ty właściwie umiesz ,nie jesteś kreatywna,może
    znajdziesz pracę za 500 zł(gorszych nie będę cytować ze względu na szacunek
    dla Waszych uszu.
    Dzieci mam juz właściwie odchowane.Na pracę w zawodzie jest już chyba za
    póżno.Język niemiecki dawno już zapomniany,marzenia i plany schowane do
    walizki,która popłynęła na koniec świata.
    Z góry wielkie dzięki za wasze opinie.POZDRO








    wysyła do
      • Gość: Manuela Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 09:45
        Cześć Szaron,
        Pracę znajdziesz, jeżeli będziesz jej konsekwentnie szukać. Może to dłużej
        potrwać, ale NA PEWNO Ci sie uda.
        Możesz zacząć od prac zleconych, w międzyczasie szlifuj język. Rynek pracy jest
        trudny, ale TY masz kilka atutów. Jesteś w najlepszym wieku dla pracownika
        (oczywiście nie mówimy tu o chorych wymaganiach typu do 30 lat z 15-letnią
        praktyką na stanowisku kierowniczym), skończyłaś bdb. uczelnię, masz stabilną
        sytuację rodzinną.
        A Twój mąż przegina. Co to znaczy, że do niczego sie nie nadajesz??? Czyżby miał
        jakieś kompleksy? Nie powinien ich leczyć Twoim kosztem.
        Jeżeli Ci powtarza, że najwyżej znajdziesz pracę za 500 zł, to odpowiedz mu, że
        zawsze można zmienić taką pracę na lepszą. A może obawia się, że wkrótce
        będziesz zarabiać lepiej od niego (bardzo prawdopodobne).
        Pozdrawiam i od poniedziałku bierz się do poszukiwań.
        • Gość: szaron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.05, 09:53
          Wielkie dzięki Manuelo.Jak się szuka konsekwentnie pracy-pytam, bo może skusisz
          się jeszcze na jakieś wskazówki ,byłabym zobowiązana.
          Pozdro


          • Gość: marcin Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.mofnet.gov.pl 11.03.05, 08:52
            Zacznij od szukania ogłoszeń na portalach internetowych np. www.pracuj.pl,
            www.jobpilot.pl, www.topjobs.pl. Stwórz tam własny profil i rozpocznij
            poszukiwania. Napisz też swój własny list motywacyjny i CV podkreślające
            wszystkie Twoje osiągnięcia. Jeśli praktykowałaś podczas studiów albo byłaś
            przewodniczącą klasy - napisz o tym. Jeśli będziesz zaproszona na rozmowę,
            dowiedz się przed nią jak najwięcej o swoim pracodawcy. Na rozmowę idź
            rozluźnona (wiem, że łatwo się tak mówi) i wierz w siebie (to też się mówi
            łatwo). Co do męża to ma chyba niskie poczucie własnej wartości i nie przejmuj
            się nim - pomyśl lepiej jaką będzie miał minę, kiedy zaczniesz pracować. Odwagi
            i powodzenia!
            • Gość: Tomek Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.ericsson.net 11.03.05, 10:28
              > Na rozmowę idź
              > rozluźnona (wiem, że łatwo się tak mówi) i wierz w siebie (to też się mówi
              > łatwo).

              Moja rada jest prosta. Przy wybieraniu pracy nie kieruj się zarobkapmi tylko tym
              czy Ci praca odpowiada. Pracuj nawet za darmo (wolontariat). Twoje CV będzie
              wyglądało coraz lepiej, a Ty nabierzesz pewności siebie. W efekcie będzie Ci
              dużo prościej zmienić pracodawcę. Człowiek który już gdzieś pracuje czuje się
              znacznie pewniej na rozmowie kwalifikacyjnej niż osoba bezrobotna.
              Na koniec najważniejsze: nie załamuj się jak dostaniesz tylko jedną odpowiedź na
              10 wysłanych CV. Niestety jest to dzisiaj normale.
            • Gość: szaron Re: do MARCINA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.05, 10:45
              Przypomniałes mi ,że wiele razy byłam gospodarzem klasy,To zawsze jakies małe
              co nieco.Podczas studiów praktykowałam w tv-1 mies.i w ministerstwie-1 mies.Ale
              papierki gdzies sie zawieruszyły,czy podawac to w cv.
              Swoją drogą mojemu meżowi też nie jest łatwo byc jedynym żywicielem rodziny-już
              bije sie w piersi.

              Dzieki i wystukaj cos jeszcze.
      • Gość: wrrr Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 10:00
        Nie ma co marudzić, do boju a coś sie znajdzie :)

        Gość portalu: szaron napisał(a):
        > Mężuś też "wysyła" do pracy dodając otuchy tymi słowy:
        > do niczego się nie nadajesz,co Ty właściwie umiesz ,nie jesteś kreatywna,może
        > znajdziesz pracę za 500 zł(gorszych nie będę cytować ze względu na szacunek
        > dla Waszych uszu.

        A jak już znajdziesz i będziesz zarabiać więcej od mężusia to daj mu kopa w d...
        niech sobie radzi sam:)
        Pozdrówka!
      • annafairless Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 05.03.05, 10:16
        Czesc Szaron,

        Moj mąż sugeruje abyś spróbowała wyjechać za granicę. Pracę znajdziesz
        spokojnie - tylko podszlifuj język. Tam nie ma limitu wiekowego przy
        rozpoczęciu pracy. Na męża się nie oglądaj - kup mu książkę kucharską i pokaż
        jak obsługiwać odkurzacz. Powodzenia!
        • Gość: szaron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.05, 12:14
          czy wyjeżdżając za granicę mam zebrać ze sobą dwoje dzieci w wieku
          wczesnoszkolnym.Ciekawe ,gdzie za granicą znajdzie pracę prawnik ,bo że w swoim
          zawodzie to raczej wykluczone.
          Za takie "męskie" porady serdeczne dzięki.
          Wyjachać jak Koziołek Matołek ,tylko że z dziećmi na plecach.
          • Gość: ja Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.netcologne.de 06.03.05, 15:26
            Czesc!!
            wiesz co.., z tym wyjazdemza granice wcale nie jest taki glupi pomysl.. .
            Sprobuj!!! Moja kolezanka (czynna zawodowo..) zostawila dwoje malych dieci z
            mezem i wyjechala za granice. Wiesz co ona mowila? Ze owszem.., trudno jest,
            zostawiajac dzieci i caly dom na glowie meza (on tez czynny zawodowo, od rana
            do wieczora, wyjazdy sluzbowe, itd.). I wiesz jak sobie swietnie
            poradzil??!! .Sam! przez 12 mies. , teraz znowu zostal 6 mies. i jakos nie
            narzeka.. .
            A znajoma ma tez dwojke dzieci, jest sama (nie ma meza), prowadzi gabinet
            kosmetyczny,...
            inna jeszcze, tez wyjechala, po przejsciach z mezem (siedziala jak Ty w domu z
            dwojka maluchow, z pieluchami, a mezus w tym czasie hulal z jakas kochanka..,
            az pewnego dnia pobil zone i kopnal z dwojka malutkich dzieci na ulice..),
            wyjechala rok pozniej a dzieci oddala na 18 mies. pod opieke swoich rodzicow.
            To nieslychane, co ludzie potrafia zrobic, jak cos chca .
            A jak nie potrafisz znalezc rozwiazania, to oddaj jedno dziecko do twoich
            rodzicow, a drugie do rodzicow meza :-),
            Zycze Ci powodzenia, a nawet jakby to byla i praca w kraju za te wspomniane 500
            zl., to powiedz temu Twojemu "zyczliwemu" mezulkowi, ze dobre to niz nic (na
            poczatek), a jak sie bedzie smial, to wiesz co.., pogon go.! Bo taki typ nie
            warty jest takiej kobiety jak Ty.
            Masz owszem atut na rynku pracy - ustabilizowane zycie rodzinne wplywa na
            wyniki w pracy :-).
            Do dziela!!
      • bond.jamesbond1 Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 05.03.05, 10:39
        Twój mąż to dureń (sorry, ale taka prawda), więc na jego gadanie nie zwracaj
        uwagi. A pracę znajdziesz. Na pewno.
        A potem pozbądź się tego typa, który udaje Twojego męża.
      • dvoicka Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 05.03.05, 11:37
        nie sluchaj meza tylko szukaj
        w ogole zapomnij o tym, co on mowi, bo zeby znalezc prace potrzebna jest wiara w
        siebie
        na poczatku moze nie byc latwo, ale na pewno sie uda
        na pewno znajdziesz ludzi, ktorzy docenia Twoje atuty
        a jakbys potrzebowala otuchy lub czegokolwiek, pisz
        • Gość: szaron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.05, 12:19
          Jak zacząć szukać pracy?
          CZY od razu pójść do doradcy zawodowego(może któregoś polecacie)
          -czy przez ogłoszenia w GW
          -czy przez internet(które strony polecacie)
          MARGO odezwij się do mnie ,jestem ciekawa jakie jest Twoje zdanie
          • Gość: bolek Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.05, 12:27
            Słyszałem ,że na UW jest jakieś biuro karier,niestety nic więcej nie wiem
            • Gość: inka Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.pronet.lublin.pl 05.03.05, 14:00
              Kupuj GW,szukaj w internecie ofert i wysyłaj,napewno ktoś się Tobą w końcu
              zainteresuję.Ja jestem chyba, a raczej napewno w gorszej sytuacji, bardzo
              podobna. Jestem lekceważona, niepotrzebna,stanowię ciężar. Nie mam siły nawet o
              całej historii pisać.Temat zagranicy też się przewija.Ale mam syna, bo inaczej
              już dawno bez namowy wyjechałabym.Cały czas szukam, staram się nie
              poddawać.Pytaj po znajomych. Wiem, że to jest wstydliwe opowiadać w jakiej
              sytuacji się znalazłaś, ale trzeba się przemóc.Mam 36 lat, od 5 nie pracuję, bo
              mój pan dobrze zarabiał, a teraz to się skończyło.
              • Gość: szaron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.05, 14:27
                Czy któraś z kobiet miała siłę i wyrwała się z domowego życia do zawodowego?
                Czy takie istoty stąpają po tej polskiej ziemi.Odezwijcie się,czy to jest
                możliwe i jak jest po drugiej stronie?
                • Gość: szaron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.05, 15:07
                  Margo,gdzie jesteś?
                • Gość: Manuela Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 15:10
                  Moja znajoma nie pracowała kilkanaście lat (trójka chorujących dzieci).
                  W międzyczasie skończyła dwa kierunki pomaturalne i znalazła pracę juz po
                  czterdziestce. Jest... geodetą. Z tego, co wiem, to uzupełnia wykształcenie.
                  Jakbym dobrze pomyślała, to pewnie znalazłoby sie jeszcze kilka przykładów
                  obalających twierdzenia tzw. życzliwych, że pracy dana osoba nie znajdzie.
                  Twój przypadek nie jest tak rzadki, jak Ci się wydaje. W Niemczech wiele kobiet
                  tak naprawdę dopiero zaczyna pracę po 40-tce.
                  Wydaje mi się, że powinnaś chodzić wszędzie tam, gdzie istnieje chociaż cien
                  nadziei, że Ci pomogą: doradca zawodowy, uniwersyteckie biuro karier, itp. Nie
                  szukałam nigdy pracy w Twoim zawodzie, ale częśc doświadczeń jest uniwersalna.
                  Jeżeli chcesz, to pisz do mnie na priv: wirtualna_orchidea@gazeta.pl
                  • Gość: Zyga Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.05, 16:38
                    MYŚLĘ,że jesteś przegrana.Przestań czepiać się swojego starego,bo to dzięki
                    niemu miałaś co do garnka włożyć.Teraz on ma kłopoty,a Ty na niego.
                    • Gość: Guest Do Zygi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 16:56
                      Zyga powiedział: MYŚLĘ, WIĘC JESTEM - i w tym momencie znikł...
                      A może jest niezaradnym mężem i tylko na forum leczy kompleksy? W domu pewnie
                      nie ma nic do gadania.
                    • wallit Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 10.03.05, 20:14
                      Do ZYGI:idiota
                    • alicja513 Do Żygi 23.04.05, 00:06
                      Ale dżentelmen jesteś. Należysz do tych facetów, których lepiej omijać z
                      daleka. Współczuję Twojej żonie (jeśli ją w ogóle masz):-)
                      • Gość: xyz Re: Do Żygi IP: *.aster.pl 24.04.05, 20:37
                        a może spróbuj w jakiejś firmie fonograficznej
                • Gość: sie odzywam:) Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.ny325.east.verizon.net 10.03.05, 21:54
                  do pierwszej pracy poszlam majac lat wiecej niz ty obecnie. w dodatku nie byla
                  to praca zgodna z kierunkiem moich studiow i pozniejszych stazy i kursow
                  doksztalcajacych-i dobrze,bo zainteresowania zdazyly mi sie zmienic. prace
                  znalazlam dzieki znajomym,ktorzy sobie przypomnieli,ze od wielu lat robie dla
                  siebie, traktujac jako hobby to-co moglabym akurat robic u nich.wyszlo mi lepiej
                  niz wielu profesjonalistom,wiec po nastepnych kilku latach zdecydowalam sie
                  wyjechac i sprobowac sie jeszcze troche rozwinac. i to byla rowniez sluszna
                  decyzja. zycze ci powodzenia-krakaniem meza sie nie przejmuj.i znjadz sobie
                  cos,co daje frajde,bo jedyne na co nie ma sensu,zebys robila to praca, ktora
                  bedzie cie dolowac. pozdrawiam serdecznie
                • trzydziestoletnia Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 29.03.05, 14:47
                  Ja mialam 30lat jak zaczelam swoja pierwsza prace, to bylo rok temu. Bez
                  wyzszego wyksztalcenia, jezyka. Najpierw bralam udzial w polrocznym szkoleniu,
                  gdzie w ramach praktyki wykonywalam juz normalna prace, a potencjalni
                  pracodawcy poznali moje zalety i wybrali mnie z kilkunastu osob do
                  zatrudnienia. W sumie dobrze sie zlozylo, ze mialam szanse wykazac sie w
                  praktyce, pewnie na roz. kwalifikacyjnej nie wyroznilabym sie tak latwo.

                  Co do spraw osobistych to nie musialam isc do pracy, caly czas zarabial maz
                  (nie tak znow duzo, ale jakos tam starczalo) i nie mowil na ten temat slowa (ze
                  mnie utrzymuje czy cos w tym guscie). Jednak nie czulam sie dobrze bez pracy,
                  b. chcialam cos robic, a dodatkowo chcielismy miec wlasne mieszkanie, wiec i
                  potrzeby finansowe sie zwiekszyly. Nie bylo mi latwo, takie zupelnie
                  przestawienie, ale juz jest lepiej, zwiekszyla sie moja samoocena, poczyucie
                  wartosci i ogolnej przydatnosci. Pozniej i roz. kwalifi. nie byly wiekszym
                  problemem. Co moge Ci doradzic to nie bac sie np wolontariatu (ja pracowalam
                  pol roku za darmo), teraz rownoczesnie z praca chodze na wolontariat poniewaz
                  chce zmienic zajęcie i w ten sposob rozlgadam sie, nawiazuje nowe kontakty w
                  dziedzinie ktora mnie interesuje. No i mozesz bezstresowo poznac jak to jest
                  pracowac, jak sie w tym czujesz, ale jeszcze nie jestes tak rozliczana, masz
                  taryfe ulgowa.
              • Gość: Lili Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 20:29
                Nie pracuję już ponad 10 lat,bo wychowywałam dzieci.Teraz jestem w pełni
                dyspozycyjna i zaczynam szukać pracy.Chyba ta przerwa źle na mnie wpłynęła,bo
                nie moge znaleźć si
                • Gość: szaron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 13:56
                  lily w jakiej branzy.Jak szukasz i ile czasu.
          • Gość: Margo Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.05, 17:58
            O! Dzięki :-) Nie wiedziałam, że kogoś tak ciekawi moje zdanie :-) Napisałam
            już poniżej, przeczytaj.

            Pozdrawiam!
      • Gość: realista Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 17:47
        Gość portalu: szaron napisał(a):

        > Skończłam prawo na UW.,potem pojawiły się najukochańsze dzieci,mąż dobrze
        > zarabiał .W Wawie nie miałam żadnej babci czy też cioci.Bardzo dobrze czułam
        > się w domu z dziećmi.

        Czyli można spróbowac jakiejś pracy z dziećmi albo coś z czego dzieci korzystają.... to jakieś dodatkowe możliwości.

        > Sytuacja się zmieniła-teraz marzę o pracy ,chciałabym dużo z siebie dać,ale...

        ale....że jak ???????? że co ????????

        > -wydaje mi się że nic nie potrafię,

        Potrafisz czytać,pisać i trochę znasz komputer... więc to nie "nic". Może jeszcze parę rzeczy by się znalazło ?

        >że już jestem za stara,że będę popełniała
        > zbyt dużo błędów,że młodsi będą się ze mnie śmiali,że ,że , że ...

        hehehehehe. za stara. dobre.dzisiaj wszyscy są za starzy/młodzi/kompetentni/niekompetentni itd....

        > Mężuś też "wysyła" do pracy dodając otuchy tymi słowy:
        > do niczego się nie nadajesz,co Ty właściwie umiesz ,nie jesteś kreatywna,może
        > znajdziesz pracę za 500 zł(gorszych nie będę cytować ze względu na szacunek
        > dla Waszych uszu.

        ...znaczy szukasz i pracy i nowego chłopa ;-)))

        > Dzieci mam juz właściwie odchowane.Na pracę w zawodzie jest już chyba za
        > póżno.Język niemiecki dawno już zapomniany,marzenia i plany schowane do
        > walizki,która popłynęła na koniec świata.

        może ta walizka tak się rozpędziła w tej podróży że minęła koniec świata że płynie dalej i wraca. w koncu Ziemia jest okrągła....

        > Z góry wielkie dzięki za wasze opinie.POZDRO

        ruszaj do boju. i przypomnij sobie co czuje młoda matka przy pierwszym dziecku... a po latach okazuje się że jednak nie było tak źle i dałą sobie radę :-))))
        • Gość: szeron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.03.05, 17:59
          Dzięki Ci o Wielki REAlisto.
          Ciepło robi się na sercu, gdy ktoś leje na nie taki miodek.POZDRAWIAM CIĘ i
          napisz coś jeszcze
          • Gość: realista Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 19:40
            Przyjemności też należy dozować umiarkowanie ;-))))
      • Gość: Margo Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.05, 17:55
        Jeśli skończyłaś prawo, to polecam się rozeznać w pośrednictwie handlu
        nieruchomościami. Skończyć odpowiednie kursy, zdobyć certyfikat i albo się
        zatrudnić u kogoś, albo otworzyć własną firmę. Z tego co piszesz wynika, że
        Twój mąż dobrze zarabia, więc chyba znalazłyby się fundusze na rozkręcenie
        czegoś własnego? Znam kobietę, która też nigdy nigdzie nie pracowała, a później
        na starość tym się właśnie zajęła i teraz świetnie prosperuje.

        Wykształcenie prawnicze jest tutaj niemal niezbędne, bo taki pośrednik
        uczestniczy też w spiywaniu umów, w kontaktach z notariuszem i jako pośrednik
        przy załatwianiu kredytów.
        • Gość: szaron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.05, 18:25
          Dzięki,że tu jesteś.Jeśli już mogę tu na forum powybrzydzać ,to nieruchomości
          to temat całkiem nie dla mnie,ale wielkie dzięki.Liczę,że masz inne ciekawe
          pomysły-jestem nawet tego pewna-napisz proszę.Komentarze optymistyczne mile
          widziane ,ale nie tylko takie.
          MARGO,napisz proszę czym się zajmujesz-zawsze miło mi, gdy Cię czytam.POZDRO
        • wallit Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 10.03.05, 20:20
          Do Margo: nie ma starych kobiet :)
          a 34 l dla kobiety to dopiero początek
      • nessag Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 05.03.05, 18:54
        Juz zawiał wiatr zmian - uda Ci się! Proponowałabym na początek zastanowić sie
        co chciałabys robic, a później do tego zmierzać. Inaczej mozna ugrzęznąć w
        jakimś miejscu tylko dlatego, ze zaproponowano Ci pracę... Dobrym rozwiązaniem
        (gdy konieczność zarabiania nie jest priorytetem) jest zaangażowanie się w
        działalność prospołeczną, która pozwala na wszystko spojrzeć z innej
        perspektywy, a poza tym stwarza nowe mozliwości. Moze zainteresuje Cie adres
        www.dojrzewalnia.pl/.Jeśli potrzebujesz wsparcia - służę pomocą.
      • mari_paz Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 06.03.05, 12:54
        odradzam firmy w strefach ekon. bo te nastawione są tylko na młodych ...
        • dvoicka Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 06.03.05, 17:46
          to ja sprobuje udzielic kilku konkretnych rad, choc pewnie nie wszystkie moje
          doswiadczenia sprawdza sie w Twoim przypadku
          ja pracuje w administracji panstwowej poza warszawa i jedna z moich kolezanek z
          pracy swoja pierwsza prace znalazla wlasnie tu, miala wtedy chyba 29 lat i mniej
          wiecej odchowane dzieci. moze tylko jej maz byl bardziej zyczliwy niz Twoj
          to miejsce gdzie pracuje nalezy do tych (nielicznych?) w ktorych o wyborze
          pracownika decyduja czynniki merytoryczne a nie "plecy"
          mysle, ze u nas mialabys spore szanse. do pracy w administracji wyksztalcenie
          prawnicze jest b. przydatne, a wiekszosc prawnikow dosc szybko odchodzi szukajac
          wyzszych zarobkow albo chce pracowac w sadzie albo w kancelariach.
          co prawda nie zarabia sie rewelacyjnie, ale jednak wiecej niz 500 zl.
          jesli chcesz zobaczyc jakie sa oferty w tej branzy wejdz na
          www.usc.gov.pl/i-096.html
          jesli po dluzszym szukaniu okaze sie, ze chocby minimalne doswiadczenie w pracy
          jest konieczne, a mozesz sobie na to pozwolic, to sprobuj pracy wolontariackiej
          (byl tu kontakt do dojrzewalni, ale mozesz tez pojsc do kadr do jakiejs
          instytucji i po prostu zaproponowac prace na umowe wolontariatu)
          fajnie byloby, gdybys mogla zglosic sie do biura posrednictwa pracy, gdzie z
          Toba porozmawiaja, przetestuja Cie i powiedza Ci w jakiej pracy Cie widza. ja
          mialam szczescie trafic do takiego biura, niestety daleko od warszawy.
          napisz moze w jakiej pracy sie widzisz, a innym bedzie latwiej podpowiedziec Ci
          co zrobic, zeby ją znalezc.
          • Gość: szaron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.03.05, 18:38
            Wielkie dzięki.Trafiłaś w samo sedno ,gratuluję (cóż za wyczucie tematu).Tak
            właściwie to nie wiem jakiej pracy powinnam szukać ,bo te prawo to i owszem
            ładnie brzmi,ale wiedzxa wyparowała a do przypomnienia bardzo dużo i jeszcze
            ten język.myślałam kiedyś o pr ,ale chyba jestem na to za mało przebojowa no i
            zwyczajnie za cienka.Może najlepsza pracą byłaby praca w ministerstwie,ale tam
            chyba ciężko się dostać.Do odważnych świat należy.Proszę napisz coś jeszcze,z
            uwagą przeczytam.Pozdro
            • Gość: dvoicka Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 23:35
              przejrzalam troche te ogloszenia ze sluzby cywilnej. wybralam miasto -
              warszawa.najlepiej brzmi dla mnie nr 80, co prawda to na czas oznaczony, ale
              moze byc dosc dlugo. zwrocily moja uwage tez 103, 104, 98, moze 79, 28, 34...
              niestety, wiele z nich moze byc "ustawione", ale sprobowac warto.
              jesli nie spelniasz wymagan koniecznych, to niestety nie ma co wysylac
              ale jest roznica miedzy "znajomosc jez. obcego" a "udokumentowana certyfikatem
              znajomosc ..."
              i przypomnialo mi sie jeszcze, ze jakis czas temu w www.dashofer.pl/
              szukali prawnikow do pisania artykulow. niestety, zupelnie nie znam wymagan.
              pisz, jak Ci idzie, np na gadu 1849781
              pozdrawiam
            • amatil Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 11.03.05, 10:08
              Próbuj Ministerstwie Gospodarki. Cieńko płacą, ale to może być zaletą - ludzie
              odchodzą i ciągle potrzebują kogoś nowego. Dużo stanowisk związanych jest z
              funduszami unijnymi - wykształcenie prawnicze będzie jak znalazł. Ofert szukasz
              wyłącznie przez stronę podaną wyżej.
      • Gość: ???? Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.alpat.net 06.03.05, 14:24
        o faaaaak gdzies ty sie uchowala!! jak dla mnie nie masz szans!!!! stara dupa bez doswiadczenia!!! zadnej emerytury!!! Ja chrzanie!!!!
        • Gość: ja Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.netcologne.de 06.03.05, 15:32
          Czesc!!
          wiesz co.., z tym wyjazdemza granice wcale nie jest taki glupi pomysl.. .
          Sprobuj!!! Moja kolezanka (czynna zawodowo..) zostawila dwoje malych dieci z
          mezem i wyjechala za granice. Wiesz co ona mowila? Ze owszem.., trudno jest,
          zostawiajac dzieci i caly dom na glowie meza (on tez czynny zawodowo, od rana
          do wieczora, wyjazdy sluzbowe, itd.). I wiesz jak sobie swietnie
          poradzil??!! .Sam! przez 12 mies. , teraz znowu zostal 6 mies. i jakos nie
          narzeka.. .
          A znajoma ma tez dwojke dzieci, jest sama (nie ma meza), prowadzi gabinet
          kosmetyczny,...
          inna jeszcze, tez wyjechala, po przejsciach z mezem (siedziala jak Ty w domu z
          dwojka maluchow, z pieluchami, a mezus w tym czasie hulal z jakas kochanka..,
          az pewnego dnia pobil zone i kopnal z dwojka malutkich dzieci na ulice..),
          wyjechala rok pozniej a dzieci oddala na 18 mies. pod opieke swoich rodzicow.
          To nieslychane, co ludzie potrafia zrobic, jak cos chca .
          A jak nie potrafisz znalezc rozwiazania, to oddaj jedno dziecko do twoich
          rodzicow, a drugie do rodzicow meza :-),
          Zycze Ci powodzenia, a nawet jakby to byla i praca w kraju za te wspomniane 500
          zl., to powiedz temu Twojemu "zyczliwemu" mezulkowi, ze dobre to niz nic (na
          poczatek), a jak sie bedzie smial, to wiesz co.., pogon go.! Bo taki typ nie
          warty jest takiej kobiety jak Ty.
          Masz owszem atut na rynku pracy - ustabilizowane zycie rodzinne wplywa na
          wyniki w pracy :-).
          Do dziela!!

        • wallit Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 10.03.05, 20:28
          2 w jednym:ham i idiota,wspólczuję
      • adam81w no tak wiedzialem ze to napisala kobieta 06.03.05, 15:43
        chyba nie ma faceta co ma 34 i nigdyn ie pracowal ,
        takiego faceta mozna nazwac tylko jednym slowem pie.. a
        kobiety tak nie mzona nazwac gdzie tu sprawiedliwosc ?
        babka 34 nie pracuje ok
        facet 34 nie pracuje przegrany zyciowo lajza
        coz nawet jak ma 25 i nie ma pracy to juz przegrany
        a kobieta nie , gdzie tu sprawiedliwosc
        dlazcego my musimy wiecej od tych bidulek ?
        • Gość: Gonia Re: no tak wiedzialem ze to napisala kobieta IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.03.05, 17:34
          CZy boli Cię brzuch regularnie co miesiąc,czy regularnie krwawisz,czy rodzisz
          dzieci ,czy karmisz je na każde ich żądanie ,czy bolą Cię piersi,nabrzmiałe od
          mlekatak ,że mało ,co nie pękną,czy krojąCi brzuch(a do zszycia jest 8
          warstw),czy mając małe dziecko godzisz się na to,aby nie wyjść z domu na więcej
          niż 2 godz.przez co najmniej kilka miesięcy,czy wstajesz w nocy do chorego
          dziecka,by nosić je na rękach,tulić,mieżyć gorączę,dawać leki,bez wzgl.na to
          jak sam się czujesz.CZy musisz myśleć o opiekunce,w końcu to obca osoba obok
          twoich dzieci,w Twoim domu,o szkole o nauczycielkach o lekarzach,o obiedzie,o
          kręgosłupie,który boli Cię od noszenia Twoich małych dzieci?
          W nagrodę masz zdrowe mniej lub bardziej zdrowe i uśmiechnięte dzieci oraz
          życzliwych,którzy myślą że masz dobrze ,bo nic nie robisz.
          Czy pamiętasz może swoją mamę z tego okresu,gdy byłeś mały-czy myślisz,że było
          jej łatwo, gdzie był Twój tatuś,pewnie w ciężkiej pracy do 16.
          A jutro do kwiaciarni ,kwiatek dla mamusi i bużka w rączkę
        • Gość: ZULKA Re: no tak wiedzialem ze to napisala kobieta IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.03.05, 17:47
          Myślę ,że skoro znalazłeś się na tym forum i udzielasz się na nim ,to jesteś
          facetem,który żyje za pieniądze mamusi lub tatusia.Są w Polsce kobiety ,które
          pewnie były bardziej zdeterminowane,niż Szaron i mimo że miały dzieci to
          jednocześnie pracowały.Mogły pracować ,bo miały nianie,babcie itp.Każda z tych
          mam bardzo przeżywa rozstanie z dzieckiem,ale zakasuje rękawy i idzie do
          pracy,bo albo ją lubi,albo boi się że teraz to i owszem wszystko układa się
          dobrze,ale za kilka lat nie wiadomo,czy mężusiowi się nie znudzę i co zostanę z
          ręką w nocniku?
          Przypominam,że kobiety,które wuchowują dzieci i nie pracują zawodowo nie
          nabywają uprawnień emerytalnych.
          • Gość: paw_dady Re: no tak wiedzialem ze to napisala kobieta IP: *.214-136-217.adsl.skynet.be 06.03.05, 22:53
            > mam bardzo przeżywa rozstanie z dzieckiem,ale zakasuje rękawy i idzie do
            > pracy,bo albo ją lubi,albo boi się że teraz to i owszem wszystko układa się
            > dobrze,ale za kilka lat nie wiadomo,czy mężusiowi się nie znudzę i co zostanę
            z ręką w nocniku?
            >

            rozumiem ze pojscie do pracy jest koniecznoscia ekonomiczna a nie
            checia 'samorealizacji? BTW wspolczuje meza skoro nie jestes pewne czy
            zostanie ...

            > Przypominam,że kobiety,które wuchowują dzieci i nie pracują zawodowo nie
            > nabywają uprawnień emerytalnych

            i co z tego uprawninia emerytalne za rzeproszenie gown - moja mamuske i tesciow
            w zasadzi utrzymujem yz zona, a nas beda nasz dzieci i o co chodzi? system
            emerytalny zbankrutuje jeszce z 5 razy zanim dojdziesz do wieku emertalnego...
        • Gość: ja jesli 81 w Twoim nicku oznacza rok urodzenia... IP: *.aster.pl 10.03.05, 18:57
          to potrafie zrozumiec dlaczego jestes glupi jak but.
        • Gość: MK Re: no tak wiedzialem ze to napisala kobieta IP: 83.238.100.* 11.03.05, 11:21
          Pracowała. W domu. Przy dzieciach. Jest to ciężka praca i niedoceniana.
          Ciekawe, dlaczego tak mało panów się owymi pracami domowymi (w pełnym
          wymiarze!) zajmuje.
          Szaron, z pewnością nie będzie ci łatwo, ale może się uda. Spróbuj ewentualnie
          jako asystenka? Tylko, że wtedy trzeba z reguły b.podszkolic język.
          pzdr
      • Gość: goga28 Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.177.25.163.oskbraniewo.pl 06.03.05, 20:01
        Totalny szok ogarnia człowieka kiedy czyta o postawie Twojego męża.
        Jeżeli chodzi o pracę wcale nie sądzę ,że jesteś na straconej pozycji.Przede
        wszystkim pamiętaj ,że mieszkasz w W-wie, gdzie jest ogromny rynek pracy.Kup
        jutro GW,pytaj znajomych-często to właśnie dzięki znajomym dostaje się
        pracę.Ważne też jest pozytywne nastawienie i wiara w siebie.Polecam Ci książkę
        "Kod szczęścia" Richarda Wisemana.Mam nadzieję ,że po jej przeczytaniu bardziej
        optymistycznie spojrzysz na rzeczywistość.Pozdrawiam.
        • polar_72 mężczyzni to dranie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 07.03.05, 13:06
          jestem w podobnej sytuacji jak Ty mam 32 lata mam dziecko nie mam blisko babci
          mąż odszedł odemnie z inną po 8 latach małżeństwa do innej bo pracowała, nie
          miała dzieci itd............ja po rozwodzie skończyłam studia w 2004 roku
          byłam zagranicą rok gdzie pracowałam a teraz od września 2004 roku szukam pracy
          w Polsce wszędzie!!!!!!!!!!!!!!!nikt w ogóle nie jest mną
          zainteresowany!!!!!!!!!!!wysłałam setki podań między czasie żyłam z konkubentem
          (dwa lata) który gdy zobaczył że tak ciężko jest mi znaleźć pracę że nie mam
          układów itd. też odszedł!!!!!!!!!!!!!!! jeśli masz ochotę ze mną porozmawiać
          chętnie podam Ci swój adres emailowy? nie poddaje się dalej szukam pracy
          pozdrowienia
          • Gość: kicia Re: mężczyzni to dranie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.03.05, 23:13
            JA też się tego obawiam,że mężuś popłynie.Sama zarabiam dużo ,mąż jeszcze
            więcej,ale tyle przykładów dookoła.
            • mixin co do adama... 08.03.05, 02:56
              ...i jego poczucia sprawiedliwosci - chetnie zobacze cie, jak rodzisz dziecko,
              ktore wymaga zajmowania sie min non stop kolor (chyba ze spi, to wtedy masz
              czas.... na pranie, gotowanie, sprzatanie... czy wspomnialam o kilku godzinach
              sny na dobe?), chetnie zobacze jak sie miotasz z powodu niemoznosci pogodzenia
              tego z praca, no i jak zona zarabia pieniazki, wraca do domu i oczekuje spokoju
              i relaxy, bo ty przeciez caly dzien nic nie robisz, tylko "bawisz sie" z
              dzieckiem...
              baardzo chetnie to zobacze....
            • wallit Re: mężczyzni to dranie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 10.03.05, 20:40
              Do Kici: by "mężuś" popłyną muszą być powody! Po co żyć w takim stresie? Na
              siebie zarabiasz to po co Wam ta wspólnota? Z Twoich słów wynika że jednak tylko
              finansowa ... skoro tyle przykładów dookoła
          • Gość: zibi biedne du... szyczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 18:56
            znam kilka takich babek co żeby zatrzymać faceta z kasą robia dziecko i moga
            kilka lat spokojnie przezyć u boku kochanego frajera. Gdy okazuje sie ze nie ma
            juz powodu aby dłużej siedzieć w domu i zaczyna sie szukanie pracy - te cwane
            babeczki nie moga nic znaleźć bo sie do niczego nie nadaja, a facet przeglada
            na oczy i nie daje sie dłużej doić. Oburzone kobiety, nie dadają się do niczego
            innego więc zasilaja szeregi walczących o byle gó.. feministek, że niby to
            dyskyminacja, że się do niczego nie nadają. Radziłbym troche wiecej realizmu.
            psioczyć na facetów jest prosto, sukces kole w oczy, a głupich(babek) nie rodzą.
            ciao my ladies
            • Gość: Kobieta Do Zibi: Mam fajny tekst dla Ciebie, jeśli znasz IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 11.03.05, 05:12
              angielski:
              A man was sick and tired of going to work every day while his wife
              stayed home. He wanted her to see what he went through so he prayed:
              "Dear Lord: I go to work every day and put in

              8 hours while my wife merely stays at home. I want her to know what I go
              through, so please allow her body to switch with mine for a day. Amen.

              God, in his infinite wisdom, granted the man's wish. The next
              morning, sure enough, the man awoke as a woman.



              He arose, cooked breakfast for his mate, awakened the kids,

              Set out their school clothes, fed them breakfast, packed their lunches,

              Drove them to school, came home and picked up
              the dry cleaning, took it to the cleaners

              And stopped at the bank to make a deposit, went grocery shopping,

              Then drove home to put away the groceries,

              Paid the bills and balanced the checkbook.

              He cleaned the cat's litter box and bathed the dog.

              Then it was already 1 P.M. and he hurried to make the beds,
              do the laundry, vacuum, dust, and sweep and mop the kitchen floor.
              Ran to the school to pick up the kids and got into an argument with
              them on the way home.

              Set out milk and cookies and got the kids organized to do their homework,

              Then set up the ironing board and watched TV while he did the ironing.

              At 4:30 he began peeling potatoes and washing vegetables for salad,
              breaded the pork chops and snapped fresh beans for supper.
              After supper, he cleaned the kitchen, ran the dishwasher, folded
              laundry, bathed the kids, and put them to bed. At 9 P.M. he was exhausted
              and, though his daily chores weren't finished, he went to bed where he was
              expected to make love, which he managed to get through without complaint.
              The next morning, he awoke and immediately knelt by the bed and said,
              Lord,
              I don't know what I was thinking. I was so wrong to envy my wife's being
              able to stay home all day. Please, oh please, let us trade back."
              The Lord, in his infinite wisdom, replied, "My son, I feel you have learned
              your lesson and I will be happy to change things back to the way they were.
              You'll just have to wait nine months, though. You got pregnant last night."

              Voted Women's Favorite Email of the Year
          • paesemio Re: mężczyzni to dranie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 17.03.05, 22:16
            Mam trochę więcej latek i wyższe wyksz. uczylam się też języków ale jednak zbyt
            słabo a teraz już nie mam motywacji jestem w depresji. Jestem po
            rozwodzie ,jeszcze na zwolnieniu lekarskim ale jak dalej nie wiem , wysyłam cv.
            i jestem nawet nawet ,ale albo zarobki proponują 600zł albo cisza.Jak za te
            pieniądze zrobić opłaty i wyżywić siebie i dziecko? To jawna eutanazja.Myślałam
            o założeniu firmy ale jak z funduszami krucho i duże opłaty ZUS mnie
            zniechęcają ,może w kilka osób założyć firmę / każda z nas ma w sobie jakiś
            potencjał/.
            paesemio@gazeta.pl

            Jestem z województwa łódzkiego i szukam kogoś kto może mnie zrozumieć.
            paesemio
      • Gość: goga Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.03.05, 12:25
        Myślę ,że mogłabyś poszukać pracy w PR.Jest to dość nowa dziedzina,Prawdziwe
        doświadczenie mają nieliczni,którzy pracowali w tej branży za granicą.
      • wiolka2004 Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 08.03.05, 15:02

        Kocham Forum, Forumowiczki i w ogóle zachciało mi się żyć.Mam dzisiaj doła,
        spotkała mnie niezasłużona przykrość ze strony jakiejś głupiej klabzdry i
        wiedziona rozpaczą zajrzałam na Forum. Dzięki Wam i jeszcze raz dzięki.
        Nadzieja wstąpiła w me serce. Z rad dla Szaron tez skorzystałam. Powodzenia dla
        wszystkich poszukujących.
        Wiolka
        • Gość: realista Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.chello.pl 08.03.05, 20:57
          ROBOTA GŁUPIEGO ZAWSZE ZNAJDZIE !!!!
          Byle w zagranicznej firmie bo tamoj robić nie trza.
          • Gość: szaron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.03.05, 20:31
            mniemam,ze znasz jakies ciekawe przyklady+podziel sie z nami
            • Gość: ja wiesz co? IP: *.aster.pl 10.03.05, 19:00
              poszukaj po mnie "ambitnych" firmach - moze kaska mniejsza ale zawsze:)
              Centralna Komisja Egzaminacyjna szukala prawnikow-wiem z dobrego zrodla
            • Gość: ja aha...i jeszcze IP: *.aster.pl 10.03.05, 19:03
              mezowi bym za takie teksty przylozyla jak nic - jak slysze takie teksty to
              chyba juz wiem dlaczego meza nie mam
              ze nic nie umiesz to nie wierze - jak prawo skonczylas to glupia nie jestes,
              przypomnisz sobie:)
              a mojego kolegi zona jakis czas temu przezywala dokladnie to samo co TY
              a teraz juz jest luz, pracuje...i zarabia lepiej od meza
              • Gość: szaron Re:ja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 19:35
                Wielkie dzieki.
                czy moglabys napisac o przygodach zony Twwojego znajomego.Bardzo mnie to
                ciekawi.
                'JAk zaczynala,czy dlugo to trwalo,co teraz robi jaka firma ,jako pierwsza
                podala jej reke.PZDR.
                • Gość: ja Re:ja IP: *.aster.pl 15.03.05, 17:51
                  rzadko tu zagladam:)

                  zona kolegi wracala "po dzieciach" , szukala pracy i nic (a ambitna jak cholera)
                  najpierw chciala koniecznie w zawodzie, a zawod malo popularny
                  z czasem wymagania malaly
                  zaczela pracowac w panstwowej firmie (samorzadowej czy cos w tym rodzaju,
                  dokladnie nie wiem), najpierw malo ambitne rzeczy robila, szczerze mowiac w
                  wielu rzeczach sie gubila, wiele rzeczy nie wiedziala, dzwonila do meza po 7
                  razy dziennie bo on z tej samej branzy - to trwalo troche ale minelo...aha i
                  tez szukala pracy jak byla po 30-tce
                  wiem ze duzo firm panstwowych potrzebuje prawnika (na stale lub do wspolpracy
                  na zlecenie) a nie stac ich na pensje "prawnikowe" (tak jest np. w instytucjach
                  naukowych, szkolnictwie itp.), ale tez praca spokojniejsza, jest czas zeby sie
                  douczyc, dopytac itd itp
                  powodzenia bardzo zycze
                  • Gość: szaron Re:ja IP: *.aster.pl 15.03.05, 19:04
                    DZIĘKUJĘ.
      • gregsmile01 Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 10.03.05, 17:55
        Szaron, zdecydowanie dobrze poszukaj dobrej pracy i pamiętaj , że jak pracują
        obydwoje to obowiązki domowe 50/50 :)
      • Gość: precioso Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 18:41
        Praca to nic przyjemnego!.Wierz mi!.Ja od pierwszego dnia marzę żeby nie
        pracować.Mężuś"wysyła" do pracy?.A wcześniej to Ty nie pracowałś?.Przepraszam
        za szczerość ale Twój chłop to jakiś głupek.
        ps.nie rezygnuj z marzeń i nie pozwól żeby walizka odpłynęła
        Pozdrawiam.
        precioso
        • Gość: szaron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 22:23
          Nie pracowalam ,bo'
          primo,studiowałam dwa fakultety
          secundo,chcialam sie poswiecic gruntownemu studiowaniu,wiec i czasu na prace
          bym nie miała
          tertio,mialam kaske najpierw od rodzicow ,ze stypendium,potem od pracujacego
          już meża,finansowo bajka.
          potem ślub,klopoty z pierwsza ciążą,zakonczoną nipowodzeniem,potem dwoje
          dzieci,ich usmiech radosc,a przy tym choroby i problemy ze zdrowiem .W tamtych
          dawnych pieknych czasach nie myslalam o pracy ,bylam szczesliwa,ze moge bzc w
          domu z dziecmi.Kazdy wie ,ze dzieci predzej,czy pozniej pojda w swiat,a ja
          musze i chce pracowac,chce dac z siebie bardzo wiele,czasem czuje,ze ta energia
          aż rozsadza mnie,a z drugiej strony to nieznosne przekonanie,że nic nie
          potrafie.A życie takie piekne i takie ciekawe.
          czasem mysle też, troche nieskromnie,że sie po prostu marnuje,a czasem jestem
          przekonana,że do niczego sie nie nadaje.PZDR
      • Gość: kachna Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.kalisz.mm.pl 10.03.05, 18:57
        Z twojego postu wynika, ze nie musisz pracowac dla pieniedzy-poszukaj takiej
        pracy ktora dawalaby ci satysfakcje i mozliwosc jakiegos rozwoju. Nawt jak na
        poczatku zarobisz malo, bedziesz miala szanse zdobycia doswiadczenia. Najgorszy
        jest pierwszy krok, pozniej juz z gorki:)
        Zycze powodzenia!
      • Gość: aga Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.eranet.pl 10.03.05, 19:11
        hm, szaron, a masz ty jakis znajomych innych niz Twoj maz jacys znajomi,
        kolezanki, przyjaciolki, jakies zyczliwe Ci osoby z rodziny?!?!?! Nie napisalas
        nic o tym.
        Tak aby ktos zalatwil Ci prace przez znajomosci - potem mozesz szukac juz
        takiej ktora ewentualnie Ci bedzie odpwiadac z innej juz pozycji - pracownika z
        pewnym doswiadczeniem. Czy w tej firmie gdzie sie znajdziesz - czy w zupelnie
        innej.
        Zycze powodzenia
        • Gość: szaron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 22:01
          Mialam wielu znajomych,cudownie spedzalismy czas na studiach,ale ja stracilam
          glowe dla rodziny aoni maja wlasny swiat.Mysle,ze to byloby co najmniej
          zastanawiajace ,gdybym teraz sie u nich pojawila i z usmiechem na ustach
          zaproponowala pojscie na lody i kawke.Obawiam sie ,ze nadajemy juz na innych
          czestotliwosciach.
          • Gość: aga Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.eranet.pl 12.03.05, 13:06
            probuj, dlaczego nie masz zaproponowac tej umownej kawki, wazne jest czy
            chcesz - jezeli chcesz odczepic sie, w "" oczywiscie, od rodziny, bo od
            wlasnych dzieci to sie nie odczepisz - to do ludzi wyjsc musisz. Dlaczego
            zakladasz, ze nadajecie na innych czestotliwosciach? Chyba nie wszyscy sa
            singlami bo tu moze byc pewna niezgodnosc interesow:) Sorki za moralizatorstwo,
            wiem, ze trudne jest utrzymywac kontakty towarzyskie majac wlasna rodzine i
            jej problemy ale nie jest to niemozliwe. To nie sa ludzie z innej planety Moze
            5 osob odrzuci kawke ale szosta przyjmie zaproszenie. Ja tylko Ci moge z
            wlasnego doswiadczenia, mam kilka lat wiecej niz ty, nie mam dzieci ale
            przezylam juz kilka trudnych momentow zawodowych ze zwolnieniem z pracy i gdyby
            nie grono moich znajomych byc moze szukalabym jej do tej pory.
      • Gość: alkocha Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 19:24
        nie martw się musisz uwierzyć w siebie nie ważne co umiesz ważne byś uwierzyła
        że potrafisz jeszcze jesteś dośc młoda jak masz duże samozaparcie tom potrafisz
        co z tego ze za niewielkie pieniądze ale na początku nikt nie ma kokosów
        zgodnie z popularnym chasłem nie od razu krakow zbudowano a więc na przód jakoś
        to będzie ab szanowny mężuś niech uważa by sam nie stracił pracy bo jemu gorzej
        by było w domu zostać z dziecmi mimo że są odchowane a jeszcze te obiadki no i
        sprzątanie szorowanie kibli wanień i.t.p. pozdrawiam
      • Gość: neli Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.matrixx.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 19:35
        a trzeba to było tak na facecie się opierać? a jaką emeryturę będziesz miała że
        hoho!
      • Gość: mt Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: 5.4R1D* / 194.205.246.* 10.03.05, 20:31
        nigdy nie jest za pozno!!
      • Gość: azja Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.05, 20:54
        życzę ci odwagi i powodzenia w szukaniu pracy. chyba jednak musisz spojrzeć prawdzie w oczy jesli chodzi o męża- wydaje się,że on przestał się tobą interesować, jako osobą nieciekawą , bez ambicji i zainteresowań. to dość czesta postawa u mężczyzn- po prostu się nudzą- wiesz wszystko mają podane pod nos, dzień w dzień tak samo,po prostu codzienność szara i nijaka. tobie być może kojarzy sie to z czymś pozytywnym, ze stabilnością , bezpieczeństwem , rodziną. ale dla niego to, w sensie emocjonalnym , ostatnia prosta. lepiej żebyś jakoś zaakceptowała tę wiedzę , aby cię ona nie zaskoczyła i nie zabolała. pomyśl o sobie- teraz ty jesteś ważna, nadszedł twój czas, bądź świadoma siebie, znajdź pracę i bądź szczęśliwa sama, bez oglądania się na niego. nie jesteś jego dopełnieniem, jesteś Osobą, możesz odejść, możesz zostać, ale decyduj świadomie. jeszcze raz życzę ci pomyślności- masz 34 lata i największy potencjał .
        • Gość: Andrzej Jeśli naprawdę ktoś chce pracę IP: 83.233.227.* 10.03.05, 21:28
          Poszukuję ludzi do pracy od kilku lat przyjeżdżam do Polski aby nawiązać
          kontakty.Sprawa jest prosta spokojna systematyczna praca bez kombinacji zrywów
          dyskutowania częste wyjazdy na terenie całego świata. Przejazdy hotele opłacone
          Poszukuję też firmy stolarskiej na terenie Polski prace proste - wymagania
          stałe łącze internetowe umiejętność czytania rysunków technicznych dostęp do
          Acad plusem ale nie konieczny. Produkcja podłóg, ścian tani materiał wysoka
          jakość większość wyrobów jednorazowego użytku ilości bez ograniczeń - planuję
          otwarcie fili w Polsce. Myślisz poważnie o pracy jesteś otwarty na nowości i
          nie liczysz tylko na dorywczy szybki zarobek przemyśl - jutro się odezwę ,
          i podam adres mailowy chyba że nie będzie zainteresowania.Niczym nie ryzykujesz
          nic nie musisz wpłacić żadnych kosztów nie ponosisz, latem będę w Polsce i
          jeśli znajdę interesujące propozycje chętnie nawiąże bliższy kontakt.
          • Gość: aga Re: Jeśli naprawdę ktoś chce pracę IP: *.acn.waw.pl 10.03.05, 21:59
            Poproszę o namiary na adres vanessa_io@gazeta.pl
            Jestem poważnie zainteresowana.
          • Gość: Agnieszka Re: Jeśli naprawdę ktoś chce pracę IP: *.acn.waw.pl 11.03.05, 10:17
            Ja też jestem zainteresowana. Nie będę pisać o swoich doświadczeniach na forum
            podaje email:agnieszka_kr@yahoo.com
        • Gość: szaron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 21:40
          Azja niestety jest wiele prawdy,w Twojej wypowiedzi,smutne,ale prawdziwe.A moze
          wiesz ,dlaczego tak sie dzieje,podziel sie Swoimi spostrzezeniami.Dlaczego
          mezczyzn nudzi starajaca sie o dom i rodzine zona_.CZasem maz zachowuje sie jak
          pracownik najemny zatrudniony w rodzinie,Jak mysla faceci,w takich
          sytuacjach.PZDR.
      • Gość: Rybinka Re: Proponuje aplikacje prokuratorską albo sędziow IP: *.acn.waw.pl 10.03.05, 21:09
        Proponuje aplikacje prokuratorską albo sędziowską. Nie tak trudno się na nie
        dostać jak na adwokacką, za to po 2 - 3 latach rozpoczynasz normalną pracę, po
        5 latach masz uprawnienia adwokackie, a potem mówisz podstarzałemu mężusiowi,
        który traktuje żonę jak worek (mentalnie): spie..j.


        • Gość: niunia Re: Proponuje aplikacje prokuratorską albo sędzio IP: *.task.gda.pl 10.03.05, 23:17
          nie znasz realiów
          od poczatku aplikacji sądowej (w bardzo dobrym układzie) mozesz zostac awokatem
          po dziewieciu latach.
          aplikacjia to 3 lata, asesura 3 lata, staż sędziowski kolejne 3 lata.
          i te 9 lat to bardzo cieżka i stresujaca praca.
          pozdrawiam
      • tintin Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 10.03.05, 21:37
        Hej,
        Szaron, prace można znaleźć w każdym wieku. Tyle tylko, że łatwiej po
        znajomości. nie myśle tu o załatwianiu na siłę, ale o tym że z pełnym
        przekonaniem można kogoś polecić. Sam załatwiłem w ten sposób prace swojej
        znajomej - w toim wieku. Byłem przekonany że będzie świetna - to była jej
        pierwsza praca, ale byłem pewny i załatwiłem jej robotę.
        I jest w niej prawdziwą gwiazdą.
        Ale powinnaś chyba zrobic jedna rzecz - zastanowic sie co chcesz robic. Ta moja
        znajoma wiedziala (cos zupelnie niezwiazanego z wyksztalceniem). A ty na razie
        po prostu chcesz miec chyba jakąkolwiek pracę, żeby wyjśc z domu, coś tam
        zarobić. To błąd, bo daleko się nie zajdzie. Ja tez bym znajomej nie zalatwil
        pracy gdyby ona chciala miec jakakolwiek robote - z prostego powodu - reczyłem
        za nią.
        Zastanów się co cię kręci. Co z tego ze skonczylas prawo. A może lubisz ksiazki
        dla dzieci - pojdz pracowac do wydawnictwa albo załóż własne. Lubisz ciuchy -
        zacznij projektowac. I tak dalej. Na pewno wtedy się uda. Po co ci jakokolwiek
        praca w ministerstwie gdzie uschniesz z nudow miedzy herbatkami?
        • Gość: szaron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 21:52
          Wielkie dzieki tintin.
          Z tym ministerstwem to najprawdziwsza z prawd.Strasznie sie boje tego ,abz
          gdzies wczyms takim nie utknac,glowna przyczyna moich rozterek.Ja nie nadaje
          sie do pracy urzednika,patrze teraz prawdzie w oczy.Stety lub niestety
          interesuje mnie wiele rzeczy,nie mam jasno wytyczonej drogi.Nie chce tez pojsc
          do pierwszej lepszej pracy,bo uschne i utkne,a z drugiej str. potrzebny
          pieniadz,swoj wlasny.
          • tintin Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 10.03.05, 22:40
            No właśnie.
            Jeśli zaczniesz szukać jakiejkolwiek pracy to: narazisz się na rozczarowania,
            10, 20, 30 razy odejdziesz z kwitkiem. Zaczniesz miec czarne mysli. A nie
            chodzi o to, ze bedziesz gorsza. po prostu niczym sie nie wyróżniasz. Wszyscy
            maja jakies studia wszyscy znaja sie na komputerze i znaja jezyki. Pracodawca
            ma do wyboru iles tam osob i wybierze raczej mlodego wilka z prowincji bez
            rodziny, a nie matke dzieci - to jasne.
            Piszesz że masz różne zainteresowania, to pomyśl jak żyć z tego co lubisz.
            Serio. Inna moja znajoma lubiła czytać książki więc założyła wydawnictwo. W
            mieszkaniu. Jest małe, wydaje ledwo kilka książek, kokosów nie zbija, ale jakoś
            wychodzi na swoje, ma ubaw po pachy i calymi dniami robi co lubi.
            Inna znajoma po wyzszych studiach filologicznych postanowila zostac fotografem
            zawodowym bo to ja pasjonuje od dziecka - i dostala te robote. Jasne ze nie od
            razu, najpierr wydala na aparat zaczela terminowac, robic zdjecia juz nie po
            kilka ale po kilkaset, ale doszla do tego co chce robic i czuje sie bosko. A
            jakby myslala co moze robic po studiach takich co skonczyla to co? Poszłaby do
            szkoły uczyc dzieci - czego nienawidzi i zle by sie to skonczylo.
            Generalnie - nie mysl o studiach. Prawo skonczylo pewnie dziesiatki tysiecy
            ludzi, setki tysiecy znaja swietnie kilka jezykow. Oni juz mają te świetne
            posady. Ty pójdź za swoją pasją.
            • trikki Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 11.03.05, 02:57
              Titin, mnie też ostatnio olśniło,że przecież ja kocham fotografować, więc TO
              będę robić zawodowo. Chciałabym więc nawiązać kontakt z ludźmi, którzy są już
              na drodze. Prośbę mam wielką - za porozumieniem z Twoją znajomą - może zgodzi
              się podać mi poprzez Ciebie swojego maila? Jestem z Katowic, ale nawet jeśli
              mieszkacie w innej cz. Polski, to nic nie szkodzi. Mój mail to
              eridanii/mallllpa/interia.pl Proszę o kontakt, baaaardzo mi zależy.
            • khucz Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 11.03.05, 22:09
              Witaj.
              Bardzo mądre te Twoje rady. Gdy je czytam to przypominam sobie, że to moje mysli. Moje, ale sprzed dwóch lat.
              Od czasów licealnych pracowałam w radiu, napisałam setki artykułów, byłam współautorką ksiązki, załozyłam małe pisemko, z kilkoma tysiącami lirów w kieszeni zwiedział prawie cała Italię...Mogłabym tak długo jeszcze pisać. Nie chodzi o to by się chwalić...wprost przeciwnie.

              1,5 roku temu urodziłam syna. Mam cudnego męża. Dwóch facetów, których kocham nad życie. A jednak coraz boleśniej odczuwam brak życia- swojego życia. Kiedy Maleństwo miało 3 miesiące przeprowadzilismy sie do Wrocławia (z Górnego Ślaska- z powodu pracy Męża). Tym samym zamknęłam sobie drogę powrotu do radia. Ale wierzyłam w siebie. Wierzyłam, że ta przeprowadzka to świetna przygoda, że to poczatek jeszcze ciekawszego zycia. Efekt jest taki, że od pół roku szukam pracy i nic.

              W czerwcu kończe studia podyplomowe z zakresu PR i komunikacji społecznej, zrobiłam też w tzw międzyczasie kilka certyfikatów z tej dziedziny...ale czy to wszystko ma sens...przestaję w to wierzyć....
          • desirae Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 11.03.05, 09:33

            jestem w podobnej sytuacji, tyle, ze przed dziecmi pracowalam troche. W branzy,
            ktora zupelnie mnie nie kreci i wolalabym do niej nie wracac.
            Tez mam sporo zaiteresowan...
            W W-wie sa wojewodzkie urzedy pracy, a w nich doradcy zawodowi, ktorzy pomagaja
            okreslic Twoje wartosci, cechy osobowosci i pogodzic je z umiejetnosciami w
            doradzeniu zawodow, ktore moglabys i chciala wykonywac.
            Polecam!
        • Gość: szaron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 22:33
          TINtin,czy zechcialbys sprzedac mi te pokrzepiajaca historie o Twojej znajomej.
          A oto mój e+meil-niniminimałpa poczta.fm.
          sorry za byki,ale korzystam z kompa dziecka sąsiadki,troche czyms zalal
          klawiature.PZDR
    Pełna wersja