Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szanse

      • Gość: Misio lat 36 Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.chello.pl 10.03.05, 22:35
        Albo rybka albo akwarium, trzeba było myśleć wcześniej a nie bawić się w
        dzieci, nieźle się uśmiałem!
        • Gość: szeron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 23:07
          Misio,a Ty ,czy zarabiasz sam tylko na siebie,bbo chyba nikt nie moglby z toba
          wytrzymac.
        • Gość: jarek Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.wroc.net 11.03.05, 09:42
          ależ ja nie lubię takich typów...Co cieciu, takie to śmieszne, że ktoś szuka
          pracy?...
      • Gość: magda Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.ny325.east.verizon.net 10.03.05, 22:37
        Moja Droga! Pomysl, ze jak nie sprobujesz to za piec lat bedziesz miala
        wielkiego kaca, a za dziesiec powazna depresje, ze nie zrealizowalas tego, o
        czym marzylas. Umiesz wiele, niemiecki przypomni sie z czasem, moze wez kilka
        lekcji, zebys odswiezyla. Oczywiscie teraz nie wiesz, co umiesz, ale skonczylas
        studia, nie daj z siebie robic i.....i. Wierze, ze Ci sie uda, jesli nie za
        pierwszysm, drugim, trzecim razem, to moze dziesiaty, czy dwudziesty okaze sie
        trafem w dziesiatke. Powodzenia. Magda
      • Gość: gabi Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.direct-adsl.nl 10.03.05, 23:04
        Hej! pozdrawiam serdecznie zmartwiona dusze!
        Ja mam 30 lat i pracowalam i skonczylam studia i mimo wyksztalcenia trudno mi
        znalezc prace....Nie lam sie!!! Swiat do odwaznych nalezy i nikt nie ma prawa
        mowi ci ze sie nie nadajesz ze nie masz praktyki..itp.
        Moja sytuacja jest troche inna bo..mieszkam w Holadnii i ucze sie jezyka wiec
        na prace na razie nie mam szans. Ale staram sie wytrwac... jak chcesz to pisz
        do mnie. gabimoor@lycos.nl
        • luki761 Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 11.03.05, 00:21
          no, ale twój mąż (Szaron) w sumie dobrze ci sugeruje, żebyś znalazła pracę,

          zastanów się dzieci coraz starsze,
          mąż gdzieś prauje, ma sówj świat zawodowy,

          a ty masz gnić w domu ?

          i co tak prez nstępne 20 lat, aż zostaniesz banką, i wtedy też będziesz
          (finansowo) od innych zależna ?

          Do rzeczy:
          to że skończyłąś akurat prawo, jest kompletnie bez znaczenia. Nie masz
          doświadczenia zawodowego, 10 letnia przerwa etc. W tym czasie zaszły tak duże
          zmiany w przepisach, a jest tylu świetnych absolwentów prawa, że... twoje
          wykształcenie prawnicze nie ma wartości,

          ale,

          wartością jest, że masz wyższe wykształcenie !

          no i faktycznie, jak na kobietę masz ustabilizowaną sytuację zawodową,
          jesteś "poważna"...,


          naprawę musi sz zastanowić się " wczym byś chciała pracować" !

          bo jak wyżej wspomniałaś : nieruchomości odpadają,

          to może jakieś inne sprawy ? - jakieś adminsitracyjne, biurowe etc. ?

          Na karierę nie licz, musiałabyś poswięcić dużo czasu na dokształcanie, a czy
          chce ci się ???

          Moim zdaniem podstawa, to znaleźć choćby jakieś pół etatu, stanowiące dalszy
          pkt wyjścia...,

          a czy Twój mąż nie ma własnego biznesu ? może ma jakiś znajomych, może mógłby
          ci w czyms pomóc ?

          oczywiście te wyjazdy zagraniczne proponowane są bez sensu (dzieci, rozwalenie
          rodziny etc.),

          rozejrzyj się wokół siebie, może są jakies mozliwości któych nie dostrzegasz ?
          • Gość: szaron Re,luki 76 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.05, 10:20
            wielkie dzieki.z tym meżem masz calkowita racje,niestety mąż ma wiele racji.
            Bardz chcialabym sie dokształcac,ale najchetniej przez szkolenia org. przez
            pracodawce,bo sama musze dopiero na takie zarobic.Twoja wypowiedż o studiach
            prawniczych zawiera wiele prawdy,takie są obecnie realia.PZDR
            • Gość: dvoicka Re: Re,luki 76 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 12:44
              a ja sie nie zgodze z ta wypowiedzia nt studiow prawniczych
              nikt po studiach nie zna calego prawa. ja patrze ciagle jak moj maz czyta w kolo
              te same kodeksy
              ale ma cos, czego ja nie mam: podstawy, umiejetnosc wylapywania w czytanych
              tekstach najwazniejszych tresci, baze pojeciowa, ktorej ja sie dopiero ucze.
              wie gdzie szukac przepisow regulujacych rozne sprawy.
              I to wszestko duzo latwiej sobie przypomniec niz sie tego uczyc od poczatku.
              Mysle, ze Tobie bedzie np latwiej przygotowac sie do postepowania
              kwalifikacyjnego w ktorym sprawdzana jest znajomosc jakiejs ustawy, bo jesli
              przeczytasz ja jeden raz zapamietasz wiecej istotnych faktow niz taki laik jak ja.
              a z konkretna wiedza u prawnikow bywa roznie, bardzo roznie.
              i jeszcze jedno - praca w administracji nie musi byc nudna. moja nie jest.
      • m.c3 Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 11.03.05, 01:59
        Masz jedno zycie. Obojetnie jak postapisz, dzieci beda za Toba (przedewszystkim
        po latach)! Nie zwracaj uwagi na konwenanse, zrob cos z soba! nie znasz z
        pewnoscia filmu "Pani Bovery to JA" (70.lata). Jezeli czujesz sie
        nieszczesliwa, badz niedowartosciowana, to spelnij sie poza tym ukladem, ale
        wtedy ostatecznie. I tylko z "one-way-ticket".
        To byly tylko pierwsze skojarzenia.
        Pozdrawiam
      • Gość: michael Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.05, 02:57
        Gratuluje męża. Został nim dlatego,że kręca Cię chamy???
      • Gość: józefinka Do SZARON IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 09:01
        Myślę, że Twoje obawy są trochę na wyrost.
        1. Wiele kobiet wychowuje dzieci, jeśli je na to stać, a dopiero potem szuka
        pracy. Masz stabilną sytuację rodzinną, która nie przeszkodzi ci już za bardzo
        w rozwoju zawodowym, a to dla pracodawców cenna informacja.
        2. Jest wielu ludzi, którzy np. po kilku latach pracy w jakiejś branży
        kompletnie zmieniają zawód, uczą się wszystkiego od nowa i startują z podobnej
        do Twojej pozycji. Rynek pracy jest tak niestabilny, że zmiany i zaczynanie od
        nowa to nic nadzwyczajnego. Ja mam 29 lat, byłam pilotem wycieczek,
        nauczycielką, a aktualnie jestem kadrową i popołudniami uczę języka. Nie
        wyobrażam sobie sztywnej, zamkniętej ścieżki kariery, jednego zawodu, gdzie
        pracuję od młodosci do emerytury.
        3. Jeżeli dobrze Ci się powodzi, to chyba żadną ujmą nie jest zarabianie na
        początek tych przysłowiowych 500 zł. Zauważ, że nie masz jeszcze żadnego
        doświadczenia, a już wybrzydzasz. W tej sytuacji KAŻDA praca wniesie coś nowego
        i pozytecznego w Twoje zycie - kontakt z ludźmi, obycie z pewnymi sytuacjami
        itp. Masz ten luksus, że nie musisz się zabijac o podwyżkę.
        4. Mąż zachowuje się nieładnie, ale może wynika to z faktu, że wizi Twoje
        pasywne podejście do problemu pracy, zastanawianie się... Sama nie wiesz, czego
        chcesz. Rozważ różne sprawy, faktycznie idź do doradcy i działaj!
        Rozwija nas to, co lubimy i chcemy robić - a nie tylko wypłata:)
        • Gość: kajka moze ci sie tylko udac - szczerze uwazam IP: *.urbanet.ch 11.03.05, 09:34
          hej ,niczym sie nie przejmuj. masz duze atuty zeby zdobyc teraz prace.
          moja profesor na uniwersytecie ZACZELA studia po trzydziestce, bo wczesniej
          wychowywala dzieci...i zawsze mowi ze to byl wielki plus ; wiedziec co sie
          chce - w twoim przypadku - pracowac, i miec juz dzieci nie potzrebujace stalej
          opieki ..moze ci sie tylko udac !!!!!!
        • Gość: szaron Re: Do józefinki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.05, 10:35
          DZIEKUJE,z uwagą przeczytałam Twąój bardzo interesujący post.
          Podobnie ,jak Ty ja także nie wyobrażam sobie,że przez całe życie można
          pracowac w tej samej pracy ,zmiany ,choc dla niertórych bardzo trudne,są
          konieczne a czasem przyjemne.Poznawanie nowych ludzi, miejsc sytuacji to
          wszystko to rewelka-ale ten pierwszy krok.Czasem czuje sie jabym siedziala w
          głebokim dole,a wszyscy na górze gdzies zasuwają.
          Z powodu kaski też raczej nie wybrzydzam,bo pracowałam u rodziny przez 3 m. za
          450 zł.
          Może podasz mi namiar na dobrego doradce zawodowego.
          POZDRAWIAM
          • Gość: józefinka Re: Do józefinki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 11:12
            To znowu ja, tu niestety chyba nie moge Ci pomóc - nie jestem z Wawy. Dodam, że
            nie korzystałam nigdy z usług doradcy. Pierwszą i drugą pracę znalazłam po
            prostu wchodząc do danego przedsiębiorstwa i pytając o nią. Jest to jednak
            metoda, która sprawdza się np. w małych firmach lub w szkołach, gdzie dana
            osoba obsługująca interesantów jest świetnie poinformowana o potrzebach
            kadrowych. Moja obecna praca - dzięki rodzinie i ich kontaktom. A nauczanie
            języka - dzięki znajomym itp. osobom, które wiedzą, że znam język i komuś tam
            mnie poleciły. Metody są różne. Jesteś w tej dobrej sytuacji, ze nie musisz
            zrażać się nawet długim poszukiwaniem. Spróbuj wykorzystać wszystkie dostepne
            formy aktywności i cierpliwie czekać. Powodzenia :)
            • Gość: szaron Re: Do józefinki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.05, 11:17
              dziekuje.Józefinka to cudne imie,dawno temu chciałam dac takie imie swojej
              córce.POZDRAWIAM CIE MOCNO ,skrobnij cos jeszcze.Czy znasz jakies ciekawe linki
              do nauki ang. najlepiej,żeby były za darmoche.
              • Gość: józefinka Re: Do józefinki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 11:38
                Uczę francuskiego :((((. Ale wpisz sobie w wyszukiwarkę np. google coś typu:
                angielski, nauka - i oprócz stron reklamujących korepetytorów masz szansę coś
                znależć :)
                • Gość: szaron Re: Do józefinki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.05, 11:40
                  jestes szczesciarą, że znasz ten piekny i trudny jezyk .pzdr
          • Gość: marianna Re: do szaron IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.03.05, 21:29
            Dzieki za zaproszenie do dyskusji. W pełni podpisałabym się pod tym co
            powiedziała Józefinka. Ale Ty musisz uwierzyc w siebie. Jak to nigdy nie
            pracowałaś? Byłaś finansistką (gospodarowanie budżetem domowym), lekarzem
            (dzieci przeważnie chorują), szefem kuchni, dekoratorem wnętrz... itd mam
            wymieniać dalej? A to co gada mąż po prostu olej. Ja jak pierwszy raz byłam na
            wychowawczym i mąż coś niesmiało bąkał o moim siedzeniu w domu to postanowiłam
            mu wystawiać rachunki przez miesiąc za wszystkie czynności wykonywane w domu.
            Wyszło na to, że pensji by mu nie starczyło i było cicho sza!
            Powodzenia życzę!
            • Gość: strach Re: do szaron IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.03.05, 09:45
              Mam podobną sytuację do szaron.Ja wszystkiego się boję,myślę ,że to od tego
              siedzenia w domku,mąż załatwieł sam wszystkie sprawy tzw. na mieści ,płacenie
              rachunków itp.Ja zajmowałam się domem,rodziną.Teraz myślę ,że on zrobi to
              lepiej i szybciej ,a ja najlepiej w domku,bo nic nie umiem ,a ka,żdy mądrzejszy
              ode mnie,bo pracuje,wychodzi do ludzi i na czymś się zna.Ja za to znam się na
              wielu sprawach ,ale tylko troszkę,pobieżnie.
              Boję się wszystkiego,czuję się z tym podle,jak jakiś bluszcz ,dodatkowo swoje
              lęki zaczynam przenosic na dzieci i męża .
              Beznadzieja.
              NA studiach było zupełnie inaczej,byłam wulkanem energii i pomysłów,myślałam,że
              wszystko mogę .
              Szaron życzę CI powodzenia,może Tobie się uda.
      • Gość: signiore Dziewczyno uszy do góry i naprzód IP: *.comengineering.com.pl 11.03.05, 09:08
        Nie możesz się poddawać.
        Dobre CV miesiąc intensywnego niemieckiego - a może mówisz też po angielsku ? -
        i do head hunterów.
        Moja firma przez 3 miesiące szukała kobiety do działu handlowego - dośc trudno
        był znaleźć kogoś kto nie tylko mówi że mówi w obcym języku.....
        Pozdrowionka
      • Gość: Andrzej Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: 193.129.19.* 11.03.05, 09:47
        Hm, przede wszystkim kopnij szanownego Malzonka w odwrotna strone a potem samo
        sie ulozy. Powodzenia i pozdrawiam,

        AO
      • Gość: x Szukaj tej walizki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 10:05
        • Gość: et125 Re: Szukaj tej walizki... IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 11.03.05, 12:41
          Rozumiem cie szaron. Jestem trochę starsza od ciebie. Też szukam pracy. Przez
          kilkanaście lat pracowałam, ale nastąpiły redukcje etatów więc zostałam - na
          lodzie. Teraz szukam i czasami czuję, że te przepracowane lata nie liczą się. W
          swoim zawodzie nic nie mogę znaleźc, jak próbuję gdzieś indziej dziwią się, że
          chcę zmienić zawód. Czasami jest ciężko, ale nie poddaję się, ze względu na
          dziecko. Pomyśl właśnie o swoich pociechach, dla nich powinnaś pokazać że stać
          cię na znalezienie pracy. A propos - poszukują w wa-wie(ogłoszenia w gw), do
          pracy w sklepach, itd może od tego zacząć? Niestety w moim mieście nie ma aż
          tylu ogłoszeń co w wa-wie. Powodzenia
      • Gość: n ZNAJDZIESZ !!!! IP: *.acn.waw.pl 11.03.05, 10:25
        popierwsze napisz porządne CV i list motywacyjny (wzory znajdziesz
        wpisując "wzory CV" w Google) potem wejdź do serwisu pracy GW (aaaby.pl) i daj
        ogłoszenie (postępuj zgodnie z prostą instrukcją i za niewiele ponad 7 zł
        płatne np. smsem masz ogłoszenie opublikowane na 2 tygodnie) potem wysatrczy
        oddpowiadać na maile, ja znalazłam w ten sposó już 2 prace. Mężem sie nie
        przejmuj bo jest zwyczajnie zazdrosny i zakompleksiony.

        Dasz radę - do boju !!!!!!!!!!!!!!!!
        Powodzenia.
        n
      • Gość: sama Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.interraw.net.pl 11.03.05, 11:03
        Przyznam szczerze z z takim wyksztalceniem napewno znajdziesz prace to tylko
        kwestia czasu. Ja to dopiero mam przechlapane mam zawodowe wyksztalcenie (wybor
        rodzicow)nigdy nie pracowalam w tym zawodzie i wogole nie mam ubezpieczenia,
        znam jezyk rosyjski w podstawowym stopniu. Mam duzo pomyslow jestem kreatywna
        ale ktoz mnie zatrudni majac tylko taki dorobek, zero szans tylko mozna sie
        powiesic .
      • Gość: mira11 Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 11:22
        nie martw się na zapas. najlepsza jest w takich sytuacjach przyjaciółka, która
        mniej więcej trzy razy w tygodniu opowie Ci jaka jesteś wspaniała, młoda,
        ambitna, ile masz zalet i możliwości. przede wszystkim ważne jest Twoje
        nastawienie. musisz uwierzy6ć (przynajmniej w części)że jesteś dobra, dasz
        sobie radę i że "wszystko się uda".to 3/4 sukcesu.a "mężusia" wcale nie słuchaj
        jeśli nie ma Ci do powiedzenia nic optymistycznego. a 500 zł. to też pieniądz
        (zwłaszcza na początek)
        • Gość: titt Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.botany.gu.se 11.03.05, 11:48
          Odswiez jezyk, wyciagnij na nowo walizke z mazeniami, przypomnij sobie co
          lubisz i w czym jestes dobra...Moze umiesz sluchac, wspopracowc z ludzmi,
          organizowac czas...Postaraj sie byc dumna z lat ktore spedzilas w domu -
          napewno czegos sie nauczylas, chociazby cierpliwosci i odpowiedzialnosci. Moze
          jakies kursy...I nie sluchah meza. Powodzenia!
      • Gość: Renia Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 11:45
        Droga nieznajoma. Moglabym Ci cos poradzic, ale nie wiem, czy w Twojej sytuacji
        jest to mozliwe. / ze wzgledu na dzieci/ Nie wiem czy moglabys je zostawic na
        troche. Tą radą jest wyjazd za granicę. Ofert pracy jest mnóstwo/ np. w
        W.Brytanii. Musiałabyś tylko zainwestować troche w siebie, tzn. w nauke jez.
        angielskiego. Jak masz internet to mozesz to robic sama w domu / w wolnym
        czasie/. Nie muszę Ci chyba mówić ile jest programów darmowych na internecie,
        gdzie mozesz sie fajnie podszkolić. Ew. wziąć później pare lekci wymowy. Nie
        trzeba znać aż tak dobrze języka, by znależć pracę. Wystarczy poczytać gazety
        lub odwiedź taki portal internetowy : www.gumtree.uk i tam znajdziesz całe
        mnóstwo ofert, które są aktualizowane codziennie, na dodatek są podzielone
        branżami np. opieka nad dziecmi lub chorymi doroslymi, hotelarstwo,
        gastronomia, praca w ogrodnictwie, rolnictwie itp. itd. Na pewno masz jakiś
        wyuczony zawód w który czułabyś sie najlepiej. Można też nie mieć zawodu - oni
        organizują szkolenia /darmowe!!!/, płacą też za nie i dają wyżywienie w trakcie
        kursu. Jedyna trudność to ten język - ale jak masz zdolności ku temu ??? Warto
        spróbować. Płace są na prawdę niezłe. Pooglądaj te strony - zobaczysz. One są w
        jęz. angielskim ale może masz kogoś znajomego, żeby Ci pomógł w tłumaczeniu.
        Ostatnio mój syn wyjechał / 29 lat/ z nienajlepszą znajomoscią języka i dał
        sobie radę / w jego zakładzie uczą obcokrajowców języka za darmo !!! - nie do
        pomyślenia u nas, prawda ?/ Nie daj się zastraszyć mężowi, nie słuchaj uwag
        typu "kura domowa", nic z ciebie nie bedzie itp. Pokaż mu i sobie, że Cię stać
        na wiele. Życzę Ci, abyś przemyślała,co Ci napisałam, i podjęła fajną
        decyzję !!!! Renia.
      • Gość: gonia34 Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.03.05, 18:34
        Jestem w tej samej sytuacji- rownież skończyłam prawo, pracowałam ok. 1,5 roku,
        a od 4 lat nie pracuję. Mam 3,5 roczną córeczkę, która właśnie poszła do
        przedszkola. Ja zaś staram się znaleźć pracę, i jest ciężko. Na całe szczęście
        mój mężczyzna nie traktuje mnie w taki sposób jak ciebie - wręcz przeciwnie-
        podtrzymuje mnie na duchu, mówiąc, że osoba o moich kwalifikacjach może
        znaleźć pracę, i to niezłą. Nie wiem, jak z tym będzie, ale nie zamierzam się
        załamywać. Tobie też życże duużo siły i kogoś, kto będzie dla ciebie wsparciem.
        BTW, moja kuzynka mieszkająca w Szwecji poszła do pracy mając 45 lat, po tym
        jak odchowała czwórkę dzieci. Nikt jej nie powiedział, że jest za stara :_))))
      • Gość: olaf Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.03.05, 18:45
        co nic nie piszecie
      • Gość: pesymista Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: 213.76.140.* 15.03.05, 13:55
        pogodz sie z tym, ze swiat poszedl do przodu a ty zostalas... szanse w
        bezposrednim starciu z kandydatami do pracy szanse masz zadne. chyba, ze masz
        jakis fach w reku, specjalizacje, umiesz cos robic poza chowaniem dzieci a
        chyba nie umiesz... wyzej nianki do dziecka nie podskoczysz a i na to trzeba
        juz kwalifikacje potwierdzone nie tylko wlasnymi dziecmi. mimo tych wszystkich
        cieplych slow dookola cienko widze twoja sytuacje, chyba ze masz znajomosci
        • Gość: Guest Do pesymisty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 20:29
          Hej, czy to Ty jestes mężem autorki wątku? Smucisz jak potrzaskany. To, że Tobie
          sie nie udało, nie znaczy, że Szaron się nie uda...
          • Gość: szaron Re: cazusy IP: *.aster.pl 16.03.05, 14:20
            Bardzo proszę o pokrzepiające przykłady.
            • Gość: Hexe Re: cazusy IP: *.devs.futuro.pl 16.03.05, 19:27
              Byłam w takiej samej sytuacji jak ty ,tylko że nie mam ukończonych studiów jak
              ty .Ty nawet niewiesz co masz .Niestety nawet gdybyś pracowała do tej pory bez
              dalszego kształcenia się ,czuła byś jak zostajesz z tyłu.Nie trać więcej czasu
              jeśli możesz pożycz sobie pieniądze od rodziców i zrób jakiś profil po studiach
              poinformuj się dokładnie najlepiej w twoim kierunku . Prawnicy są zawsze
              szukani wystarczy żebyś odświeżyła wiedzę . To nie jest takie trudne w
              szczególności gdy się wie że musisz sobie sama dać radę .Jak się trafi praca
              nawet za małe pieniądze a będzie ci odpowiadała , to niepatrz na to co on mówi
              tylko zdecyduj sama.
              JAK ZNAJDZIESZ PRACĘ i z domowemi obowiązkami będzie Ci za cięszko .Powiedz
              twojemu mężowi że trzeba zatrudnić gosposię i nie wkładaj wszystkich pieniędzy
              w dom i rodzinę ,nie rozmawjaj z nim o kłopotach w pracy to niejest twój
              przyjaciel , kiedyś wykorzysta to przeciwko tobie. Ty musisz zadbać sama o
              siebię na niego nie licz będzie Ci łatwiej i to co mówi nie będzie bolało .Dbaj
              o pracę i oszczędzaj siły . JAK STRACISZ PRACĘ twój mąż będzie taki sam jak
              dziś .

      • Gość: Ania zK otermania Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl 16.03.05, 19:24
        Co my zrobimy z szaron?
        • Gość: Bb. Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.05, 13:13
          A czemu mamy cos z nią robić?? Niech sama cos z sobą zrobi.Nie myślała o
          przyszłosci no to teraz jest problem.I nie piszcie że poświęciła się
          przyszłości dzieci.Bo wychowanie i pracę można pogodzić, choćby pracując na
          pół etatu, a nie siedziec kilkanaście lat w domu na utrzymaniu męża i teraz
          narzekać.Mam 37 lat i kilkunastoletni staż pracy oraz dwa zawody, dziecko ,
          męża.Nie wyobrażam sobie tak nie dbać o własną przyszłośc, nie mieć własnego
          życia.
          Teraz będzie problem znależć pracę bo pracodawcy nie cenią kandydatów bez
          doświadczenia.
          • Gość: goga Re:Bb-żal mi Ciebie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.03.05, 13:36
            Bb żal mi Ciebie.SZARON ma dwoje dzieci idwa zawody (pisała o dwóch fakultetach)
            Podszkoli trochę język i może szczęście się do niej uśmiechnie.
            Ty sama masz kilkunastoletni staż, męża ,2 zawody i tylko 1 dziecko.SZaron ma
            dwoje a nie jedno .Jeśli masz 1 dziecko to siedż cicho,bo nie możesz sobie
            nawet wyobrazić ,jak trudno mieć dwoje małych dzieci .Sama coś wiem na ten
            temat.Mając tylko jedno dziecko gotowa byłam pouczać każdego ,zawsze i
            wszędzie.Aż któregoś dnia urodziłam drugi skarb,wtedy pomyślałam ,że
            matki,które mają tylko jedno i narzekają na brak czasu i że jest im ciężko są
            po prostu śmieszne lub leniwe.
            A skoro Twoja sytuacja jest taka klarowna i zadowalająca,to zastanawiający jest
            fakt,że chce Ci się czytać takie posty.PZDR
            • Gość: Bb Re:Bb-żal mi Ciebie IP: *.devs.futuro.pl 18.03.05, 18:30
              Goga nie musisz mnie żałować- nie ma ku temu powodów- żałuj Szaron to ona ma
              problem nie ja. Nie jedna kobieta ma dwoje a nawet wiecej dzieci i pracuje-
              jak chce. Co ma moja sytuacja do chęci czytania postów? Argumentów brakło??
      • Gość: zyga Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.03.05, 15:16
        dobrze ,że nie jestem babą.
        • Gość: misia Re: Zyga IP: *.aster.pl 28.03.05, 18:31
          Jesteś dziadem.
          • Gość: mao Re: Zyga IP: *.aster.pl 29.03.05, 06:48
            i to głupim dziadem
      • Gość: szaron Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl 18.04.05, 19:05
        RATUNKU siadła mi psycha,tyle powysyłanych cv i nic.Chyba powinnam zostać
        kuchtą ,bo już do niczego się nie nadaję.Kto może niech choć słowem
        pomoże.POZDRAWIAM
        • Gość: bo551 [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 22:15
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Guest Do bo551 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 23:46
            Bardziej na kuchtę (nie uwłaczając gospodyniom domowym z powolania i zawodowym
            kucharkom) nadajesz się Ty. Nawet pisać po polsku nie umiesz - w przeciwieństwie
            do Szaron. Ona nie "ziebierała" nikomu miejsca na studiach. Zdała egzamin, a
            jeżeli ktoś nie zdał to widocznie był gorzej przygotowany lub po prostu nie
            nadawał się na te studia.
            A do Szaron:
            Nie przejmuj się. Specjalista szuka pracy kilka miesięcy, absolwent - nawet
            dłużej. Ty równie dobrze możesz dostać pracę w przyszłym tygodniu, jak i za rok.
            NIE PĘKAJ!!! Ryenk pracy jest teraz trudny, ale osoby wytrwałe ZAWSZE coś
            znajdują. Choć może to trwać długo. W międzyczasie szlifuj język, może zapisz
            się na studia podyplomowe. Odwagi! Twój czas się właśnie zaczyna.
            • Gość: szaron Re: GUEST IP: *.aster.pl 19.04.05, 08:57
              DZIĘKUJĘ i życzę powodzenia.
            • Gość: bo551 Re: Do bo551 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 18:55
              chachacha no no no ale ja bledy porobilam ale znalazlas blad chyba z lupa go
              szukalas i jestem bardzo ciekawa dlaczego mi skasowalas post [nie bylo w nim
              zadnych brzydkich wyrazow , przeklenstw itd] co prawda w oczka kole? moze i ty
              masz taka sytuacje i dlatego cie tak to ruszylo a co do szaron to pisze jeszcze
              raz jej czas byl po studiach teraz to ma siedziec nadal w domu i dzieciom tylki
              podcierac studia skonczyla i ok co z tego przez tyle lat byla bezproduktywna
              zajela komus miejsce komus kto by wykorzystal swoja wiedze i czerpal radosc z
              pracy a tak na marginesie twoja wiedza szaron jest po tylu latach nic nie warta
              jest tyle zmian przepisow itd ze z czym do ludzi
              • Gość: Guest Re: Do bo551 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 19:49
                Szaron trochę się przyłoży i wróci do zawodu.
                A Ciebie to już raczej czeka tylko praca w "Biedronce".
                Tak poza tym, to dzieci Szaron poszły do szkoły. Czy Tobie w wieku szkolnym też
                trzeba było podcierać tyłek, tak jak to sugerujesz Szaron? Masz problemy ze
                zwieraczami? Kup pampersa.
                • Gość: bo55 Re: Do bo55 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 21:04
                  no prosze polska kraj mlekiem i miodem pachnacy pracy do wyboru i do koloru i
                  straszny afront w biedronce pracowac oczywiscie ze mnie tez w dziecinstwie
                  tylek podcierano a moze tobie nie moze masz cosik innego do wydalania
      • Gość: moni Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl 20.04.05, 17:09
        myślę,że już po tobie
      • Gość: olo Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.magma-net.pl 20.04.05, 22:02
        Z zainteresowaniem przeczytałam te listy. Jestem w podobnej sytuacji choc nie
        do końca... Po urodzeniu pierwszego dziecka po 4 miesiącach myślałam że
        zwariuję w domu ale nie miał mi kto pomóc Pieniędzy na opiekunkę też nie
        mieliśmy( mąż na stażu) Znalazłam pracę wszkole- mało godzin. Pracuję tu już 8
        lat i cały czas mam wrażenie że marnuję swoje życie... Czy po tylu latach mogę
        wrócić do zawodu???????????
      • Gość: babka Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.aster.pl 21.04.05, 21:18
        nie wiem ,co nasz zrobić,a moze zacząć wszystko od poczatku?
      • Gość: viola212 Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan IP: *.bait.pl / *.225.121.1.bait.pl 22.04.05, 17:48
        ...weź się do pracy i przestań jęczeć....poprzestawiało ci sie w
        głowie...skończyłaś prawo na UW!!!...jesteś pracowita i dążysz do wyznaczonego
        celu - napewno tak było wcześniej!!!!!przypomnij sobie co Cie wtedy
        motywowało!!!!pomyśl o dzieciakach - jakie będą dumne kiedy zaczniesz opowiadać
        im o swoich sukcesach w pracy!!!!!I NIE RÓB SCEN!!!!proszę Cię...mężuś jest
        prześwietny i nie zwracaj na niego uwagi...napewno nie pamięta jak Ty
        wspierałaś go w trudnych chwilach,żal mi go, bo napewno znajdzisz super pracę i
        będziesz lepsz od niego!!!!on o tym wie i dlatego dodaje takie
        komentarze....Niech SPADA na SZCZAW!!!!Powodzonka:)))))i uśmiechnij się!!!!!
        NATYCHMIAST!!!!!!!
      • alicja513 Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 23.04.05, 00:03
        No mężowi należą się "gratulacje" za takie "podniesienie na duchu". Tak to
        człowiek naprawdę może stacić poczucie własnej wartości. To się nazywa
        wdzięczność faceta za "odchowanie" dzieci.
        • swist33 Re: Mam 34l.i nigdy nie pracowałam-jakie mam szan 25.04.05, 15:10
          Mam 34, skonczylam prawo na UJ.
          zaraz po studiach wyjechalam do Belgii, po drodze dziecko, studia podyplomowe,
          dwa lata pracy (niesatysfakcjonujacej i zle platnej)w tutejszej kancelarii
          adwokackiej, i ...znowu szukam pracy....

          Od wrzesnia ubieglego roku nie zaprzestaje poszukiwan, ale NIE PODDAM SIE.
          Bo po prostu WIEM, ze w koncu ktos mnie zauwazy, i ze mnie sie tez uda!!
      • ant777 obejrzyj Erin Brokovich z Julią Roberts 26.04.05, 07:27
        • swist33 Re: obejrzyj Erin Brokovich z Julią Roberts 26.04.05, 08:48
          Jasne, uwielbiam ten film. Ale niestety, nasz system prawny nie pozwala na
          taie "cuda"...
    Pełna wersja