senna_kolysanka
21.03.05, 18:07
Co miesiąc dostaję do ręki podpisany druczek z info, że składki są
odprowadzane. Wiem jednak, że żaden ZUS nie jest, nie był, i nie będzie
płacony. Pomijając, że firma to przekręt, pomóżcie mi wykombinować:
- jakie są dla mnie konsekwencje niepłacenia ZUS-u, (no oprócz tych,
że "nagle" się dowiem, ze do emeryturki mi brakuje tego i owego, i ze prędzej
czy później służba zdrowia się zorientuje);
- jak poruszyć ten temat, nie wsypując "informatora" - pracuje nas tu
garstka, jak uderzę do pana prezesa z pytaniem, od razu się zorientuje, kto
sypnął;
- może można uderzyć do samego ZUSu? Kurcze, może po prostu nie powinnam mieć
skrupułów, zalezy mi jednak, żeby do lipca brać kasę (niemałą) i wytrwać tu
jeszcze tych parę miesięcy. Mam jednak wrażenie, że jak na własne życzenie
wypiszę się z tej instytucji, to NIC nie załatwię i rok z życiorysu.
Help!