Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Doszedłem do ściany - Świadectwo pracy. Prośba o r

    IP: *.gdynia.mm.pl 23.03.05, 23:24
    Poradźcie, co mam robić!!

    Sytuacja jest krytyczna. Od ok. 7 miesięcy szukam pracy. Początkowo byłem
    optymistą po 3 miesiącach bez efektów zacząłem się zastanawiać, a miesiąc
    temu Podkoloryzowałem i to bardzo mocno swoje CV, tak, że wczoraj dostałem
    ofertę pracy, – która dokładnie odpowiada moim kwalifikacją i doświadczeniom.
    Niestety moje przerobione CV nie jest do końca zgodne z tym, co jest napisane
    w Świadectwach Pracy. ( dopisałem sobie 1 rok więcej doświadczenia i kilka
    innych rzeczy, których nie można tak łatwo sprawdzić). Mój poprzedni
    pracodawca zgodził się wystawić mi odpowiednio lepsze kwity.
    1. Mam ogromne wyrzuty sumienia, – bo to jest przecież oszustwo.
    2. Nie wiem, na jakie konsekwencje mógłbym narazić w,/w, czego też nie
    chcę. US/zus/ pip
    3. Nie chcę tego robić, czuję się obrzydliwie, ale życie mnie do tego
    zmusza.
    4. Jednocześnie wiem ze dopiero moje poprawki spowodowały większe
    zainteresowanie potencjalnych pracodawców I jakiekolwiek szanse na rynku…
    5. Do wtorku muszę dać odpowiedź czy przyjmuję ofertę, co oznacza zmianę
    świadectw…sprawy zabrnęły za daleko, aby teraz nowemu pracodawcy wszystko
    opowiedzieć
    6. Wybór: być uczciwym bez pracy I oszustem z pracą. Wtorek dniem
    wielkiej próby. Proszę o opinie rady…

    Zabrnąłem w kozi róg….

      • Gość: hania Re: Doszedłem do ściany - Świadectwo pracy. Prośb IP: *.artnet.com.pl 24.03.05, 10:23
        posłuchaj przede wszytskim nie panikuj....ja znam ludzi , kótrzy siedza na
        wysokoch stanowiskach bez wykszztałcenia, bo nasciemniali ze maja wyzsze a
        nigdy go nawet nie zaczęli. Wyrzuty sumienia??? A kto to bedziee
        sprawddzał !!?? Założą Ci teczkę w kkadrach i zapomna o jakichkolwiek
        papierakcha, zawsze rób ksero świadectw...po drugie ciesze sie ze masz
        prace..idz do niej i nie pisnij nikomu słówka, nie ma zadnych konsekwencji, bo
        tez ustaawa oodo zabrania sprawdzania takich rzeczy..Głowa do góry i nikomu ani
        słowa.
        • Gość: Thea Re: Doszedłem do ściany - Świadectwo pracy. Prośb IP: *.arcor-ip.net 24.03.05, 10:38
          ciesz sie z tego ze masz prace i nie panikuj.
          Drobne klamstwa sa dozwolone, rozumie twoje wyrzuty sumienia (sama bym je miala
          na twoim miejscu) zapomnij to, ciesz sie ze nie siedzisz na kieszeni panstwa,
          ze jestes podatnikiem przez to wnosisz twöj wklad w rozwöj kraju i to jest
          wazniejsze jak twoje wyrzuty sumienia.
      • zaholec Re: Doszedłem do ściany - Świadectwo pracy. Prośb 25.03.05, 15:25
        przyjmij pracą, w końcu masz chyba dla kogo pracować? Potem idź i schlej się
        tak, żeby kac Cie męczył tak ze dwa dni. To bedzie kara.


        Nie popieram ale rozumiem, nie akceptuję ale wybaczam :)

        pozdrawiam, pracuj i wiedz, że jeśli Ty nie weźmiesz tej pracy to może ją wziąć
        jakiś dupek, a szkoda by było.
      • Gość: mikado100 Re: Doszedłem do ściany - Świadectwo pracy. Prośb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.05, 15:31
        Nieładnie tak podrasowywać cv ale gdyby od tego zależało czy dostanę pracę czy
        nie zrobiłabym to. Przyjmij ta pracę i nigdy sie nikomu nie przyznawaj. Dobrze
        że to Cię dręczy bo to oznacza że masz sumienie. Pracuj i ciesz sieę ze się
        udało:):)
      • Gość: Athenais Re: Doszedłem do ściany - Świadectwo pracy. Prośb IP: *.sasiedzi.pl 25.03.05, 18:25
        Zrobiłeś coś na co ja się nie umiem zdecydować, choć zastanawiałam się nad tym.
        Boję się tylko, że nie będę dobrym pracownikiem myśląc cały czas o tym czy
        sprawa się wyda czy nie.Bo jeśli wyjdzie na jaw - a jak wiadomo kłamstwo ma
        krótkie nogi, to konsekwencje mogą być nieciekawe, na przykład zwolnienie z
        pracy z tzw. wilczym biletem.
    Pełna wersja