Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego?

    IP: *.gdynia.mm.pl 23.03.05, 23:36
    Poradźcie, co mam robić!!

    Sytuacja jest krytyczna. Od ok. 7 miesięcy szukam pracy. Początkowo byłem
    optymistą po 3 miesiącach bez efektów zacząłem się zastanawiać, a miesiąc
    temu Podkoloryzowałem i to bardzo mocno swoje CV, tak, że wczoraj dostałem
    ofertę pracy, – która dokładnie odpowiada moim kwalifikacją i doświadczeniom.
    Niestety moje przerobione CV nie jest do końca zgodne z tym, co jest napisane
    w Świadectwach Pracy. ( dopisałem sobie 1 rok więcej doświadczenia i kilka
    innych rzeczy, których nie można tak łatwo sprawdzić). Mój poprzedni
    pracodawca zgodził się wystawić mi odpowiednio lepsze kwity.
    1. Mam ogromne wyrzuty sumienia, – bo to jest przecież oszustwo.
    2. Nie wiem, na jakie konsekwencje mógłbym narazić w,/w, czego też nie
    chcę. US/zus/ pip
    3. Nie chcę tego robić, czuję się obrzydliwie, ale życie mnie do tego
    zmusza.
    4. Jednocześnie wiem ze dopiero moje poprawki spowodowały większe
    zainteresowanie potencjalnych pracodawców I jakiekolwiek szanse na rynku…
    5. Do wtorku muszę dać odpowiedź czy przyjmuję ofertę, co oznacza zmianę
    świadectw…sprawy zabrnęły za daleko, aby teraz nowemu pracodawcy wszystko
    opowiedzieć
    6. Wybór: być uczciwym bez pracy I oszustem z pracą. Wtorek dniem
    wielkiej próby. Proszę o opinie rady…

    Zabrnąłem w kozi róg….

      • Gość: nonika Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: 62.111.149.* 24.03.05, 10:14
        Współczuje ci z powodu braku pracy,ale z drugiej strony polska rzeczywistość
        jest budowana na oszustwach, koło sie zamyka i mamy rzeczywistość jaką mamy.
        Oszukujemy, a narzekamy ze inni nas oszukują. Polskie bagienko. Ja zpozycji
        pracodawcy gdy dowiedziałabym sie o czyms takim zwolniłabym Cie z miejsca. Wiem
        ze za bycie uczciwym trzeba nieraz zapłacić, ale w dłuższej perpektywie zawsze
        się to opłaca, - nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.Wiem to z własnego
        doświaadczenia. Pomyśl co bedzie jak wyjdzie na jaw?
      • wichura Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? 24.03.05, 10:25
        Czasem trzeba uciec się do takich metod - to jest walka, a nikt nie mówi, że
        trzeba grać czysto. Bierz pracę, bo to w Twojej sytuacji jest najważniejsze.
        Pytanie tylko, co będzie, jak sprawa się wyda. Oczywista "czerwona kartka"
        (zwolnienie dyscyplinarne + zasrane papiery). Ja bym popracował trochę (dając z
        siebie wszystko) i w odpowiednim momencie (tj. gdy wiesz, że szef jest z Ciebie
        zadowolony, jakiś sukcesik etc.) sam się przyznał -> co będzie to będzie, ale
        rozsądny szef powinien to docenić.
        • Gość: qaaaaaa Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 10:39
          nieladnie, ja poprawilam swoje cv, zeby bylo jak najprawdziwsze, nie ma w nim
          ZADNEGO klamstwa. ja bym tak nie mogla jak Ty. przemysl to sam.
          • stem2 Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? 24.03.05, 11:17
            Ja na Twoim miejscu tak bardzo bym się nie marwwił. Znam wiele osób, które "podrasowały" swoje cv. Fałszerstwo świadectwa pracy to już inna historia. Jednak na dzisiejszym rynku pracy wymagania stawiane przez pracodawców są ogromne. Myślę, że tak naprawdę to dopiero praktyka pokazuje czy ktoś się nadaje czy nie. Ale by móc to sprawdzić trzeba najpierw zaciekawić potencjalnego pracodawcę swoim cv - i stąd właśnie niektórzy postępują tak jak Ty. Jeżeli się sprawdzisz w pracy to sądzę, że szef będzie skłonny wybaczyć Ci kłamstwo.
            • Gość: Dilbert Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: 213.76.140.* 24.03.05, 12:16
              W US jest normalne ze każdy przedstawia siebie w samych superlatywach.
              Jak pierwszy raz na szkoleniu (12 lat temu) słuchałem ludzi z Ameryki co to
              oni nie robili to sam poczułem się jak mały żuczek. Dopiero jak przysło do
              konkretówi popisywania się prawdziwą wiedzą to wyszło na jaw ze jestem
              najlepszy.
              Teraz jako pracodawca w Polsce biore zawsze poprawkę na to co przedstawiaja
              kandydaci. I tak w praniu wyjdzie na jaw co kto wart. Olej to i walcz.
              • Gość: kika Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: 217.153.210.* 24.03.05, 12:53
                nie wiem co tam nakłamałeś, ale jak już dostałeś prace, to z tego skorzystaj.
                Może jakoś nikt się do tego nie przyczepi. Słyszałam, że dużo lubi koloryzuje
                swoje c.v., ja szczerze mówiąc nigdy tego nie zrobiłam, bo to na ogół wychodzi
                w praniu. Ale możesz sprówać przecież nie łatwo znajdziesz kolejną pracę.
                • Gość: Anno-Domini Nie przejmuj sie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 13:49
                  Po pierwsze - zacznij pracowac na tym stanowisku.
                  Po drugie - staraj sie, badz aktywny itp.
                  Po trzecie - (jak juz tu ktos Ci radzil) - jesli poczujesz, ze to jest "ten"
                  moment - wtedy mozesz sie przyznac. Ale dopierow tedy, jak sie wykazesz.

                  Nie wiem, co tam pokoloryzowales, ale jesli nie sa to jakie "wielki rzeczy" - to
                  w ogóle bym sie nie przejmowal.
                  Generalnie - to straszne, ze aby dostac prace odpowiednia do swoich
                  umiejetnosci, trzeba sciemniac.
                  Czyli:
                  zeby wejsc na 1 schodek, trzeba najpierw pokonac cale pietro.

                  Sam jestem pracodawca i uwazam, ze to blad aby np. zadac - powiedzmy od
                  sprzataczki (przykladowo oczywiscie) znajomosci 3 jezykow, obslugi ksero,
                  komputera itp (no, chyba, ze to sprzataczka na stacji orbitalnej:-)

                  Podsumowujac - bierz prace, co trzeba, zachowaj dla siebie, a generalnie staraj
                  się juz nie koloryzowac :)))

                  Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze owocnej i satysfakcjonujace pracy
          • tuti po wo dze nia! 30.03.05, 09:01
            napisalas zez nasz akies jezyki torych nie znasz, umiesz rzeczy ktorych nie
            umiesz, ? dodalas sobie doswiadczenie ( rzecz wzgledna
            dasz rade. Jesli problemem sa tylko wyrzuty, a nie moznosc sprawdzenia
            oszustw(wiekie mi slowo)
            nadrabiaj miną, tzn madroscia i inteligencja, i trzymaj sie!! daj sobie szanse
            sobie, i swemu nowemu pracodawcy!
      • Gość: kicia Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 14:11
        Rob, ja jestem od roku na rynku pracy i tez mam podobne problemy. Ale do nowej
        pracy dajesz swiadectwo pracy z ostatniego miejsca tylka i moja sztuczka jest to
        ze stwierdzam ze pracowalam 1 rok na umowe o prace - co potwierdza swiadectwo,
        natomiast wczesniej bylam przyjeta na umowe zlecenie, czego nigdzie nikt sie nie
        moze dopatrzec. Wal jak w dym i miej zadowolenie z nowej pracy. Koniecznie
        powiedz ze wszystko jest zgodne, a w dodatku swiadectwa sam szef nie oglada
        tylko jakas sekretareczka lub personalny.Powodzenia.
        • Gość: swissman ten temat to PODPUCHA REDAKCJI... IP: *.usz.ch / *.unizh.ch 31.03.05, 08:36
          dlaczego tak uwazam? chocby dlatego ze autor wiecej sie nie odezwal... po drugie to dostac odpowiedz od firmy ze sa zainteresowani to jeszcze nie koniec walki o prace... jest jeszcze rozmowa kwalifikacyjna... jak ona skonczy sie podpisaniem umowy o prace to wtedy mozna sobie robic wyrzuty...

          po trzecie to tak samo jak krasc, tak samo i oszukiwac trzeba z glowa i NAJPIERW pomyslec o szczegolach a nie potem uzalac sie publicznie i krzyczec - co robic, ludzie pomozta!!!!!

          temat jest ciekawy ale jest to zwykla podpucha... nastepnym dowodem jest chocby to ze znalazl sie jako "interesujacy" na glownej stronie forum... panowie/panie redaktorzy zakladajac tematy nie bardzo sie jak widac orientuja w realiach rynku pracy i bezrobocia... mlodzi widac i niedoswiadczeni... ale nie zycze im zdobywania doswiadczen w temacie bezrobocia...

          pozdrawiam z zurichu
          swissman
      • Gość: >:< Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 20:07
        ile razy jeszcze założysz ten sam wątek??!!!!!!!
      • Gość: mk Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 07:46
        Na oszustwie się daleko zajedzie. Do mojej firmy przyjęli osobę która
        deklarowała w swoim cv dobrą znajomość angielskiego. Nikt w personalnym nie
        sprawdził niestety jej umiejętności ani świadectw, chociaż chwilami są bardzo
        drobiazgowi. Wciśnięto mi ją do działu. Paniena nie potrafiła przetłumaczyć po
        angielsku pół słowa. Jak jej wytknęłam kłamstwo, obraziła się i momentalnie
        przeniosła do innego działu. Robi rzeczy nie wymagające znajomości języka i ma
        niezłą opinię. Mam mieszane uczucia co do rekrutacji.
        • Gość: nonika Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: 62.111.149.* 25.03.05, 08:12
          to okropne, widze po opiniach na forum ze dają ogólne, jak zwylke zbiorowe
          przyzwolenie na zło. Najpierw zaczyna sie na niewinnym pokdkolorowaniu CV,
          potem jako przyszły "biznesmen" podkoloruje faktury, potem grube afery, i tak
          sie toczy to polskie g. Ale jestem przekonana gdy właśnie twoje dziecko, albo
          ty sam staniesz sie ofiarą tego zła- zostaniesz oszukany, to wtedy będzie
          wielkie larum, wątek na forum o nepotyźmie, złym państwie, sądownictwie, że
          trzeba scigać aferzystów itd. Najpierw trzeba zacząc od siebie, swojego
          ogródka, niech skończą sie wreszcie czasy zbiorowej odpowiedzialności-
          podejscia to nie ja to oni.
          • caprice83 Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? 28.03.05, 16:03
            myślę że nie powinnas az tak bardzo tego krytykować.
            Ja mam kolezankę która do tej pory nie może znaleźć pracy, każdy pracodawca
            żąda od niej doświadczenia zawodowego, najlepiej 2 letniego, a skąd ona ma je
            wziąźć skoro nikt nie chce jej zatrudnić bez tego?! Od razu zaznaczam że
            praktyk nie zaliczają najwyraźniej do doświadczenia zawodowego.
            • spiral_architect Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? 28.03.05, 19:01
              Rob, nie wiem dlaczego oceniac negatywnie Twoj postepek. Takie rzeczy robi
              mnowstwo ludzi. Masz wyrzuty sumienia ? Niech zweryfikuje je Twoje zaangazowanie
              w prace. Nie wyobrazasz sobie ile w naszym kraju jest niekompetentnych brakorobow.

              Ale jest cos wiecej - druga strona medalu. To tylko swiadczy o
              rekrutujacych/pracodawcach, ktorzy nabrali tak idiotycznych przekonan, ze wstyd
              o tym sluchac. Osoba z CV dlugosci encyklopedii jest dla nich z miejsca lepsza
              niz ktos o znikomych z pozoru dokonaniach. Sad but true.
          • Gość: viki NARESZCIE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 16:23
            Dzięki nonika za słowa prawdy. już myślałam, ze nie znajdzie się nikt, kto to
            potępi. Ja też wierzę, że kłamstwo ma krótkie nogi i jeśli nie teraz, to kiedyś
            się zemści.
            • swissman Re: NARESZCIE! 31.03.05, 08:50
              Gość portalu: viki napisał(a):

              > Dzięki nonika za słowa prawdy. już myślałam, ze nie znajdzie się nikt, kto to
              > potępi. Ja też wierzę, że kłamstwo ma krótkie nogi i jeśli nie teraz, to kiedyś
              > się zemści.

              bez przesady... czy istnieje w polsce prawdziwa opieka spoleczna, ktora zapewni czlowiekowi przezycie gdy ten nie ma srodkow do zycia?
              czy mozesz sie do niej zglosic i dostaniesz powiedzmy ten tysiac miesiecznie, za ktory oplacisz mieszkanie, starczy ci z tego na wyzywienie rodziny oraz na oplacenie innych podstawowych rzeczy?

              tego nie ma!

              dlatego tez ci, ktorych nie stac na zycie i nie maja energii zeby przetrwac zdychaja po cichutku gdzies w kaciku... ci, ktorzy maja energie zeby utrzymac swoje nedzne zycie - odbieraja je innym, okradaja innych napadajac na nich...

              cos za cos... albo uczciwe panstwo i uczciwi obywatele albo.... kazdy orze jak moze...

              ta teoretyczna sytuacja z watku napisanego przez redakcje i podsycanego przez autora, ktory podpisuje sie teraz innymi nickami nie jest niczym szczegolnym ani nie zasluguje na wieksze potepienie niz przejechanie sie autobusem na gape bo zostalo sie okradzionym i nie ma sie pieniedzy na bilet zeby wrocic do domu...

              co bedzie natomiast gdy taka osoba zacznie sobie potem dla wygody "poprawiac" wszystkie inne rzeczy popadajac w konflikt z prawem to juz inna para kaloszy...
      • Gość: m Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: *.alpat.net 28.03.05, 19:50
        BIERZ robote i sie nie zastanawiaj!!! najwyzej Cie zwolnią ale bierz ją, a nóż sie uda!!
      • camel_3d olej... 29.03.05, 09:51


        • camel_3d ENTER MI SIE WCISNAL::: 29.03.05, 09:53
          nie przejmuj sie rynek pracy jest jak dzungla. Silniejszy prtzetwa. Skoro nie
          mozna udowodnic twojego calego "CV" to si enie przejmuj. Po prostu ciesz sie
          praca, zdobywaj doswiadczenie i po prostu tworz sobie "prawdziwe" CV.. Moje tez
          nie bylo zawsze w 100% zgodne z prawda. Ale to nawet zalecaja doradcy
          personalni.
      • mistrz_ortografii Zdarzyło mi się znać zasady pisowni. 29.03.05, 09:55
        Nie martw się, takie nieudaczne coś i tak zaraz straci pracę. Skoro nie umiesz
        pisać, to czego więcej oczekiwać.

        "zdażyło"
        "dokładnie odpowiada moim kwalifikacją"

        Zainwestuj jednak w niefikcyjne wykształcenie.
      • Gość: 30latek Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 11:08
        jeśli tak załatwiłeś sprawy że raczej pracodawca się nie dowie , to nie ma się
        czym przejmować. Ja też kiedyś żeby dostać prace skłamałem że mam
        doświadczenie, bo wiedziałem że i tak dam sobie rade. Do dziś nikt nic nie wie.
        • Gość: iras Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 11:30
          Czytajac wypowiedzi jak ta powyzej, utwierdzam sie w przekonaniu, ze nic nie
          moze sie zmienic.
          • swissman Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? 31.03.05, 08:55
            Gość portalu: iras napisał(a):

            > Czytajac wypowiedzi jak ta powyzej, utwierdzam sie w przekonaniu, ze nic nie
            > moze sie zmienic.

            nie martw sie... zmieni sie jeszcze duzo... na gorsze...
      • vanella Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? 29.03.05, 11:46
        ratunkiem może być rozwiązanie podawane powyżej - że niby pracowałeś na umowę
        zlecenie lub o dzieło. poza tym, tego raczej nikt tak wnikliwie nie sprawdza.
        idziesz do działu personalnego i podpisujesz umowę - wszystko.
        poza tym ZA ZADNE SKARBY nie przyznałabym się do kłamstwa - nawet po
        największym sukcesie w nowej pracy. no i poukładaj sobie to jakoś w głowie -
        wyrzuty sumienia nic a nic tu nie pomogą, przeciwnie - mogą tylko pogorszyć
        sytuację.
      • Gość: Qrczaczko Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 13:35
        Jeśli świadectwo pracy nie jest sfałszowane to nie masz się czym przejmować. Po to jest rozmowa kwalifikacyjna żeby min. zrobić odsiew ludzi którzy piszą bzdury w swoich aplikacjach. A takich jest naprawde niemało. Generalnie większość CV jest podkoloryzowana bo masz się dobrze sprzedać a nie zniknąć w tłumie. A okres próbny i tak powie prawdę o Twoich umiejętnościach i przydatności dla pracodawcy. Nikt nie będzie wnikał w twoje papiery jeśli się sprawdzisz bo dobry pracownik jest cenny i płaci mu się za pracę a nie za dokumenty. A jak się nie sprawdzisz to nikogo nie będzie obchodzić co napisałeś bo następny kandydat czeka. Muśleże powinieneś znaleźć sobie poważniejszy powód do zmartwień ;)
      • Gość: izia3 podkolorowanie dokumentów IP: *.net-serwis.pl 29.03.05, 19:56
        Sama prowadze rekrutacje w swojej firmie i przyglądam sie wszelkiej
        dokumentacji przedstawionej przez kandydata do pracy. Potem podczas rozmowy
        finalnej dyrektor równiez dokładnie przegląda wszystkie papiery. Czasami ludzie
        zupełnie nieświadomi piszą że zostali dyscyplinarnie zwolnieni z firmy, albo że
        uniknęli wojska bo mają tylko ukończoną szkołę specjalną. Nigdy tego nie robię
        ale mam ochotę uświadomić takiego delikwenta, ze jak nie poprawi papierów to
        nie znajdzie pracy. Gdybym ja szukała pracy to tez bym trochę pokombinowała
        licząc, że potencjalny pracodawca nie będzie kontaktował sie z moimi byłymi
        szefami. Moze warto rowniez podrobic referencje.
        • akwem Re: podkolorowanie dokumentów 30.03.05, 23:50
          aha. cenna rada. szefowie podzielają Twoje stanowisko? może powinnaś ich z nim
          zapoznać. awans nawet w kosmos...
          • swissman Re: podkolorowanie dokumentów 31.03.05, 08:59
            akwem napisała:

            > aha. cenna rada. szefowie podzielają Twoje stanowisko? może powinnaś ich z nim
            > zapoznać. awans nawet w kosmos...

            te przenajswietszy.... daj se siana facet... wielu ludzi nie wie jak pisac CV... nie tylko w polsce ale i w innych krajach... jak chocby w szwajcarii... i chociaz tutaj organizuje sie rozne kursy majace z zalozenia pomoc w znalezieniu pracy to moje ogolne wrazenie jest takie ze chodzi tylko o to zeby napelnic kase prowadzacym i ogranizujacym te kursy... ucza cie spojrzenia na siebie krytycznie i roznych innych rzeczy, niby pomocnych ale tego JAK NAPISAC PRZEKONYWUJACE CV nikt, nigdy czlowieka bezrobotnego nie uczy...

            coz... latwo jest potepiac tych co sobie chca dac rade w zyciu... a przeciez nie chodzi o to zeby kogos okrasc tylo o to zeby PRACOWAC...
            • Gość: yoma Re: podkolorowanie dokumentów IP: *.crowley.pl 31.03.05, 14:26
              swissman napisał:

              ale tego JAK NAPISAC PRZEKONYWUJACE C
              > V nikt, nigdy czlowieka bezrobotnego nie uczy...
              >
              No widzisz, jak w tej Polsce dobrze, tutaj uczą, i to darmo. PRZEKONUJĄCE albo
              PRZEKONYWAJĄCE, poza tym. I niech będzie, że się czepiam.

              Podpucha? Być może, ale chyba nie redakcji - korektorów tam chyba jeszcze mają,
              chyba jeszcze nie wszystkich pozwalniali? (Zwalnianie korekty się mści, vide
              Wołek)

              pozdro
      • oban Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? 29.03.05, 22:44
        Bierz ta prace i staraj sie teraz rzeczywiste umiejetnosci podciagnac jak
        najszybciiej do tych podkoloryzowanych - nie ma lepszego bodzca do rozwoju ;)
        Ta droga bedziesz dosc szybko umial wiecej niz w tym "podkoloryzowanym" CV
        i zmyjesz w ten sposob czesc swojej "winy"
      • Gość: anka Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: *.chello.pl 29.03.05, 23:04
        Nie wiem jak Ci poszlo, wiem jednak, że opłaca się być uczciwym. Może
        rezultatów nie zobaczysz w tym świecie, w którym teraz żyjesz, ale nie jesteśmy
        na ziemi dla konsumpcji(choć musimy być konsumentami). Ja dopiero zaczynam
        szukać pracy i wiem, że nie będzie wesolo ale chcę być uczciwa przed Tym, który
        i tak wszystko widzi i wiem,że się zatroszczy o pracę dla mnie. Ufam
        Bogu.Pozdrawiam i życzę powodzenia.
        • swissman Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? 31.03.05, 09:03
          Gość portalu: anka napisał(a):

          > Nie wiem jak Ci poszlo, wiem jednak, że opłaca się być uczciwym. Może
          > rezultatów nie zobaczysz w tym świecie, w którym teraz żyjesz, ale nie jesteśmy
          >
          > na ziemi dla konsumpcji(choć musimy być konsumentami).....
          Ufam
          > Bogu.Pozdrawiam i życzę powodzenia.

          jasne... ale jak wiadomo bog uwielbia doswiadczac swoje owieczki... mysle ze bedziesz szczesliwa chodzac w lachmanach po prosbie i szukajac kawalka chleba i czegos do okrycia ciala w czasie mrozow u dobrych ludzi...

          amen
      • Gość: anka Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: *.chello.pl 29.03.05, 23:04
        Nie wiem jak Ci poszlo, wiem jednak, że opłaca się być uczciwym. Może
        rezultatów nie zobaczysz w tym świecie, w którym teraz żyjesz, ale nie jesteśmy
        na ziemi dla konsumpcji(choć musimy być konsumentami). Ja dopiero zaczynam
        szukać pracy i wiem, że nie będzie wesolo ale chcę być uczciwa przed Tym, który
        i tak wszystko widzi i wiem,że się zatroszczy o pracę dla mnie. Ufam
        Bogu.Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • Gość: anka Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: *.chello.pl 29.03.05, 23:04
        Nie wiem jak Ci poszlo, wiem jednak, że opłaca się być uczciwym. Może
        rezultatów nie zobaczysz w tym świecie, w którym teraz żyjesz, ale nie jesteśmy
        na ziemi dla konsumpcji(choć musimy być konsumentami). Ja dopiero zaczynam
        szukać pracy i wiem, że nie będzie wesolo ale chcę być uczciwa przed Tym, który
        i tak wszystko widzi i wiem,że się zatroszczy o pracę dla mnie. Ufam
        Bogu.Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • morgana_le_fay Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? 30.03.05, 09:32
        Wiesz dlaczego przez 7 miesięcy nie mogłeś znależć pracy? Otóż właśnie dlatego, że większość myśli tak, jak tu napisała: "oszukuj, bo to popłaca", "nie przejmuj się, cel uświęca środki".
        W ten sposób właśnie w Tym Kraju nic się nie zmieni i uczciwi ludzie wyjadą bogacić inne kraje, a nasz sięgnie dna.

        Nie przejmuj się, no, może tylko takim oto drobiazgiem, że za pomocą oszustwa zabrałeś miejsce pracy komuś, kto oprócz kwalifikacji ma jeszcze kręgosłup moralny. Ale w sumie, jak z niego taki "fajfus", to niech szuka dalej...Gratulacje...
        • Gość: yoma Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: *.crowley.pl 30.03.05, 15:19
          a kto ci uwierzy w podkoloryzowane CV, jak się własnym językiem nie umiesz
          posługiwać?
          no, chyba że potencjalny szef też nie...

          proponuję się zameldować na rozmowie: NO TO JA PRZYSZŁEM.
        • swissman Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? 31.03.05, 09:06
          morgana_le_fay napisała:

          > , że większość myśli tak, jak tu napisała: "oszukuj, bo to popłaca", "nie prze
          > jmuj się, cel uświęca środki".
          > W ten sposób właśnie w Tym Kraju nic się nie zmieni i uczciwi ludzie wyjadą bog
          > acić inne kraje, a nasz sięgnie dna.

          uczciwi nie wyjada... najwyzej pojda na piechote bo nie bedzie ich stac na bilet... i nie martw sie tak o bogacenie sie innych krajow na pracy twoich rodakow... w innych krajach sa miliony innych glodnych, ktorzy te kraje "ubogaca" duchowo i materialnie...

          > Nie przejmuj się, no, może tylko takim oto drobiazgiem, że za pomocą oszustwa z
          > abrałeś miejsce pracy komuś, kto oprócz kwalifikacji ma jeszcze kręgosłup moral
          > ny. Ale w sumie, jak z niego taki "fajfus", to niech szuka dalej...Gratulacje.

          jak ma prawdziwe kwalifikacje to nie musi byc "fajfusem" i znajdzie jakas robote...
      • Gość: qwerty ...ZDARZYŁO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 16:32
        jeśli w tym CV masz więcej takich kwiatków, to może i nowy szef to co tam
        popisałeś potraktuje jak "błąd" albo inną literówkę?
      • akwem Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? 30.03.05, 23:47
        podrasowane swiadectwo pracy? a to nie jest fałszerstwo? jeśli jest, to jest
        również karalne:) o rok dłuższe doświadczenie? a podatki wtedy płaciłeś? a
        pracodawca zus?

        niezły start... niech no się przyszły pracodawca dowie...
      • Gość: Reader Sadze, ze koloryzowanie IP: 212.247.232.* 31.03.05, 14:39
        CV czy jak to nazwac, to rzecz najzupelniej oczywista i normalna. Rodzaj
        marketingu, jak super chrupiace platki czy podpaska mogaca wchlonac 3 litry plynu.

        Tak jak i pracodowca zachwala swoja firme na rozmowie kwalifikacyjnej oferujac
        niesamowite mozliwosci rozwoju, zarobkow, awansow itd tak i pracownik
        przedstawia siebie jako supermena.

        Ci, ktorzy pracowali (zwlaszcza w wiekszych firmach, z tradycjami) wiedza
        dobrze, ze jest to rodzaj gry, prowadzonej od momentu rekrutacji a konczacej sie
        przy wypowiadaniu umowy o prace (czasami nawet dluzej).


        ps. Jednakze zmiany w dokumentach jak swiadectwa pracy czy inne to juz przesada.
        • Gość: axx Re: Sadze, ze koloryzowanie IP: *.res.east.verizon.net 31.03.05, 15:33
          jest bardzo dobre. Czym Ty sie przejmujesz. Sam PREZYDENT
          polakow sobie podkoloryzowal wyksztalcenie i co sie stalo?
          Nic. Zobacz co robia ci wszyscy politycy z Mazowieckim na czele.
          Nie mozna (tak mysle i stosuje te zasade) sfalszowac dyplomu bo dyplom zawsze
          mozna sprawdzic. A swiadectwa pracy. Firmy rodza sie i umieraja. Szans na
          sprawdzenie zadnych. W USA firmy gdzie pracownik pracowal sa w komputerze i
          znane sa zarobki do ewentualnego zasilku. Sprawdzic mozna tylko jak ktos
          ubiega sie o prace panstwowa. Zapewnie w Polsce podobnego systemu nie ma i
          mozna z powodzeniem stworzyc sobie przebieg pracy.
          Wszystko i tak wyjdzie w pracy. Jezeli dobrze wyjdzie to znaczy ze warto.
          Oczywistym jest ze jezeli ktos i w Polsce ubiega sie o prace w powiedzmy ABW
          to go sprawdza nalezycie,tak mysle ale moze i tu sie myle.
          W ogole to trzeba miec kilka rezume kazde na inna sytuacje
          i tak dopasowane aby odpowiadaly na zapotrzebowanie. Pamietac nalezy rowniez ze
          ci co przyjmuja rowniez nie sa idealni i oni czesto rowniez maja braki. Zatem
          nalezy i ich olewac. Ja np. olalem jednego managera w sytuacji gdy zglosilem
          sie do pracy a on dal mi test do rozwiazania. Praca dotyczyla stanowiska
          projektanta (inzynier) Test wzialem do przeczytania i natychmiast mu oddalem .
          Byl zdziwiony i zapytal co sie stalo. Odpowiedzialem. W tym tescie jest pytanie
          ile jest 3 X 7. Ja startuje do pracy za 50 tys.$ rocznie.
          Zatem jest to jakies nieporozumienie i jest to nie ten test.
          Bo nie mozna pytac osoby startujacej do 50 tys.$ rocznie ile jest 3 X 7.
          Masz racje,jestes pierwsza osoba ktora zwrocila mi uwage no to. Przyjal bym cie
          do tej pracy tylko tej pracy nie ma. Dajemy ogloszenie tylko ze wzgledow
          propagandowych,rozumiesz. Kazal mi to robic dyrektor ale ja mu rowniez zwroce
          uwage. Zatem olewac ,koloryzowac i starac sie dobrze pracowac. Niczym sie nie
          przejmowac.
          • Gość: axx Re: Sadze, ze koloryzowanie IP: *.res.east.verizon.net 31.03.05, 19:23
            Na marginesie uwaga. Prosze zapoznac sie z historia p.Astor w dzisiejszym
            wydaniu. Naprawde nie ma sie czym przejmowac. Koloryzowac w granicach
            mozliwosci.
            • Gość: kamikadze Re: Sadze, ze koloryzowanie IP: *.dip.t-dialin.net 31.03.05, 21:44
              Potwierdzam.Koloryzowac totalnie, ale z SENSEM, tak, zeby miec w najgorszym
              wypadku chociaz srednie argumenty - np. znasz angielski srednio, to napisz, ze
              bardzo dobrze.Jak tylko MS-Office, to dopisac np SAP.
              Jak ktos z rodziny jest ekonomista, prawnikiem( super jak sam ma firme)to
              postarac sie ludzie sie swistki...nawet niech to bedzie w najgorszym wzpadku,
              ze np. w wakacje i weekendy jak bylo sie uczniem bylo sie tzw pomocnikiem
              biurowym
              Postarac sie o referencje od kogo sie da, i ile sie da- na super papierze
              kredowym.
              Ja sam ponad rok stracilem, sadzac, ze to niemoralne, niebezpieczne, ze moge
              miec problemy.
              Totalny nonsens, zmarnowalem fure czasu tylko.
              Jak uczynilem moje CV bardziej profesjonalnym, albo bardziej adekwatnym do
              wymogow rynku pracy, za 4 razem powiodlo sie.
              Dodaje,ze nie mam obecnie zadnych wyrzutow sumienia, jesli juz to tylko, ze
              ponad rok zwlekalem dostajac ok 60 odmow.
              Ludzie nie LAMAC SIE.Nie miec skrupolow.Pracodowacy piszac odmowy, albo
              zwalniajac ludzi TYCH dylematow ( co my ) nie maja, co oczywiscie obiektywnie
              rozumiem.
              Traktowac to trzeba jako gre i totalnie sie nie przejmowac.
              Powodzenia i Czesc
              • Gość: kamikadze Re: Sadze, ze koloryzowanie IP: *.dip.t-dialin.net 31.03.05, 22:11
                Apropos mojego postu.Podam kilka typow, ktore dobrze brzmia, a sa relatywne,
                czyli prawnie nie do " ugryzienia"

                Twoj kumpel, wujek, tata, itd, ma firme.Wystawia referencje, ze w latach tych
                byles/bylas tzw KONSULTANTEM w dziale np ZAKUPU jego firmy, albo w PR, albo
                Controlling.WAZNE jest okreslenie KONSULTANT.
                Oczywiscie, ze teoretycznie, mozna sprawdzic w bilansie/w kosztach-w
                wyplatach /, czy byles bylas tam zatrudniona.
                Wtedy jakby co ( ale to teoria ) ok " bylem konsultantem spolecznie"

                Masz rodzine za granica ( super uklad jak prowadza dzialalnosc) kwitek od nich -
                konsultant w PR - detale, to np tlumaczenie + reklama ( na rozmowie
                kwalifikacyjnej ubarwiasz, ze np oferowales bezposrednio ostatnim konsumentom;
                face to face faktor, vulgo=domokrazca, to takze nie do udowodnienia, jak i
                wrzucanie ulotek reklamowzch do skrzynek pocztowych, plus telefony do domow
                potencjalnzch odbiorcow- ok, tutaj jest naruszanie sfery prywatnej, ale
                pracodawca ma to w nosie)
                Starasz sie o aplikacje po prawie, czy ogolnie ten kierunek, takze KONSULTANT
                DORADCA etc np od wujka, Taty , kumpla, dziewczyny ( jak sa prawnikami albo
                pracownikami sluzb porzadkowych )
                Pomyslow mozna podac duzo, wazna jest kreatywnosc, logika i styl, ale to juz
                frazy z mojej strony, to jest jasne.

                • Gość: d Re: Sadze, ze koloryzowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 10:10
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=22021341
      • Gość: kamelia Re: Czy kiedyś się wam zdażyło coś TAAAkiego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 11:37
        No dobra... a jeśli ten, który szuka porady co dalej ma zamiar podjąć pracę
        jako lekarz pediatra? psychiatra? jako nauczyciel w szkole? Jeśli skłamał, że
        kwalifikacje a ich nie ma? Chcialibyście trafić w jego ręce? Ja nie... :(
    Pełna wersja