Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy jest tu elektryk, emeryt?

    03.07.01, 21:05
    Czy to mozliwe zeby nie mozna bylo znalezc emerytowanego elektryka do pracy
    przy obrabiarkach itp we wroclawiu. Szukam juz od miesiaca, i do tego wszedzie
    slychac ze ludzie pracy nie maja. Na ogloszenie nawet nie odpowiadaja, a moze
    ludzie juz sie poddali i nawet nie szukaja pracy, albo nie maja pieniedzy na
    gazety?
    Obserwuj wątek
      • Gość: gregor Re: Czy jest tu elektryk, emeryt? IP: 212.244.27.* 04.07.01, 20:22
        W zakładzie, w którym pracuję jest taki emerytowany elektryk. Facet
        od "wszystkiego" "złota rączka". Pracownicy za "dużo" zarabiali w akordzie i
        szef przerzucił na dniówki. Tokarze się wkurwili i zaczęły się przestoje
        spowodowane awariami obrabiarek. Żaden szpec przysłany przez szefa nie umie
        uruchomić, tylko właśnie ten elektryk (bo sam unieruchamia). To piszę tak z
        ciekawości. Ale chodzi mi o to, iż młodzi zaraz po studiach gówno umieją. Nie
        stać pracodawców płacić za szkolenia. Przychodząc do pracy pierwszy dzień
        musisz wszystko umieć. Od razu na "głęboką wodę". I nie tylko po studiach
        technicznych. Mam kumpla, który np. po mechanice specjalnie poszedł na fizola,
        żeby się nauczyć i nie być obiektem zgrywów. Po dwóch latach zapieprzania jako
        robol wie o wiele więcej od pozostałych gryzipiórków. To jest dobry sposób.
        Dlaczego więc młodzi ludzie po studiach chcą zarabiać od razu krocie. W żadnym
        cywilizowanym kraju facet w wieku 30 lat nie zajmuje kierowniczego stanowiska,
        nie mówiąc o dyrektorskim. Powtarzam, w cywilizowanym. W Polsce natomiast łepek
        w wieku 25 lat jest dyrektorem. Co on umie po 5 latach studiów? Dlatego też,
        jeżeli pomagam wybierać spośród kandydatów, przeważnie kieruję się stażem i
        doświadczeniem. Coraz więcej jest też ogłoszeń z treścią "doświadczenie", "wiek
        ok. 35 lat", itd. Moim zdaniem tak powinno być. Skończyły się czasy
        przedstawicieli 20 letnich. Jeżeli do firmy, w której pracuję przyjeżdża taki
        młodzian to go grzecznie ignoruję. Wolę rozmawiać z człowiekiem poważnym, a nie
        z gumą w buzi i czarnymi okularami na czole.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka