Gość: amonea
IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl
05.04.05, 10:20
Wczoraj mialam rozmowe kwalifikacyjna, poszlo super, wymarzona praca,
pierwsza "w zawodzie", mimo ze jeszcze studiuje. Bylam jedyna kandydatka
(mieli w bazie moje cv i akurat szybko potrzebuja kogos takiego jak ja),
spodobalam sie no i czekam na telefon. A poniewaz do samego konca nigdy nic
nie wiadomo i mloda i niedoswiadczona ze mnie osobka - nerwy mnie zjadaja.
Staram sie zachowac dystans i nie przejmowac tak bardzo, ale nie wiedzialam
ze to takie trudne! Nie moge znalezc sobie miejsca...
Wydaje mi sie to zbyt piekne, aby moglo byc prawdziwe!