Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      czekam na telefon...

    IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 05.04.05, 10:20
    Wczoraj mialam rozmowe kwalifikacyjna, poszlo super, wymarzona praca,
    pierwsza "w zawodzie", mimo ze jeszcze studiuje. Bylam jedyna kandydatka
    (mieli w bazie moje cv i akurat szybko potrzebuja kogos takiego jak ja),
    spodobalam sie no i czekam na telefon. A poniewaz do samego konca nigdy nic
    nie wiadomo i mloda i niedoswiadczona ze mnie osobka - nerwy mnie zjadaja.
    Staram sie zachowac dystans i nie przejmowac tak bardzo, ale nie wiedzialam
    ze to takie trudne! Nie moge znalezc sobie miejsca...
    Wydaje mi sie to zbyt piekne, aby moglo byc prawdziwe!
      • Gość: Ania Re: czekam na telefon... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 11:26
        Gratuluję, ale dam Ci rade na przyszłość: póki firma nie zadzwoni że Cię
        zatrudnia, nie ciesz się. Daj znać, czy zadzwonili!
      • Gość: amonea Re: czekam na telefon... IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 07.04.05, 10:17
        zadzwonili :-) i jeszcze wyslali maila. Czeka mnie dzis rozmowa z kierownikiem
        dzialu personalnego (podobno formalnosc, szczegolowe omowienie warunkow
        zatrudnienia).
        Opadlo napiecie, zaczelam sie robic podejrzliwa - jak na razie poszlo zbyt
        gladko.
        No i nowy stres - zlozenie wypowiedzenia w mojej obecnej pracy. Lubie moich
        wspolpracownikow i kierownikow, to swietni ludzie, przez poltora roku zzylam
        sie z nimi. Sa braki kadrowe u nas i moje odejscie nie bedzie dla nich dobra
        wiadomoscia. Moje godziny dostana inni, ale nie dostana za nie kasy...

        A najlepsze jest to, ze naprawde mi sie udalo!!!! Oczywiscie az do podpisania
        umowy nic nie jest pewne, ale i tak sie ciesze.
        Nowej pracy szukalam od pazdziernika, w lutym odpuscilam. No i prosze :-)
        • Gość: Kati Re: czekam na telefon... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 10:52
          liczy sie towje zycie i twoja przyszlosc jesli sytuacja ci wyraznie przyniesie
          poprawe to gratulacje
          • Gość: Burek Re: czekam na telefon... IP: *.dint.wroc.pl 07.04.05, 18:37
            jedyna kandydatka? trudno uwierzyć... co to za branża? astrofizyka?! :)
            • Gość: szuwi Re: czekam na telefon... IP: *.jzo.com.pl 07.04.05, 18:47
              - jedyna kandydatka na stanowisko
              - 'młoda i niedoświadczona' studentka, a pracuje już półtora roku :-)
              - braki kadrowe w starej pracy, a mimo to po Twoim odejściu nie zatrudnią innej osoby, ale obowiązki przerzucą na innych bez dodatkowego wynagrodzenia

              eeee, coś mi tu nie gra :-)
              • Gość: amonea Re: czekam na telefon... IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 07.04.05, 22:35
                nie musi Ci grac

                tak, studentka z poltorarocznym stazem pracy jako krupier - dopoki nie wyszkola
                nowego kursu, moje godziny przejma inni (nie bede wyjasniac dlaczego bez
                pieniedzy). krupierem nie zostaje sie z dnia na dzien.

                tak, jedyna. nie wiem dlaczego. byc moze najpierw sprawdzali kandydatow ktorych
                mieli w swojej bazie, bo zalezy im na czasie. mam studenckie doswiadczenie "w
                branzy" bo 2 lata pracowalam w studenckiej poradni prawnej. umiem to czego
                oczekuja ode mnie. jak widac wystarczylo :-))

                i piszcie sobie co chcecie!!!

                a wszystko to pisze po to, zeby zrezygnowani uwierzyli w siebie, bo jak widac
                na moim przypadku, zdarzaja sie rzeczy prawie niemozliwe. tez trudno mi w to
                uwierzyc, a jednak.
                • Gość: noo Re: czekam na telefon... IP: *.net / *.net 08.04.05, 21:51
                  no i brawo
    Pełna wersja