Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Coraz czesciej mam wrazenie, ze pracuje z debilami

    IP: 203.172.255.* 07.04.05, 22:51
    Tak mi sie zrobilo od jakiego roku, a pracuje w obecnej firmie juz 5 lat i
    jest to moja pierwsza praca. Draznia, mnie ludzie, z ktorymi pracuje. Wszyscy
    maja niby wyzsze wyksztalcenie, a jednak ich poziom umyslowy chwilami mnie
    rozwala. Ich problemy sa tak smieszne i przyziemne, ze czasami nie wiem sie
    czy smiac sie czy plakac. Zamiast wyjsc do knajpy sie zabawic czy isc pograc w
    kosza czy siatkowke (firma wynajmuje sale) wola calymi nocami grac na
    komputerze. Albo sciagaja z sieci po 20 filmow tygodniowo jak leci i potem
    narzekaja, ze nie maja na nic czasu, bo musza je obejrzec. Ostatnio hitem jest
    kupowanie pirackich dekoderow Polsatu i Cyfry+ i ogladanie wszystkiego jak
    leci - po hiszpansku, francusku czy wlosku, mimo ze nie znaja zadnego z tych
    jezykow. No, ale przeciez film nie obejrzany jest filmem straconym, nawet jak
    sie go nie rozumie. Normalnie rozwala mnie i coraz czesciej mam ochote rzucic
    to w cholere. Czy wy tez tak macie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: mgrinz Re: Coraz czesciej mam wrazenie, ze pracuje z deb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 23:11
        a ja dla jaj lubiłem oglądać na cyfrze+ hinduskie seriale i muzykę, albo węgierską muzykę, albo japoński rap, dostawałem wówczas takiej śmiechawki :)

        "Zamiast wyjsc do knajpy..."
        a co takiego jest w knajpie lepszego od kina ?
        smród papierosów i alkohol ?
        na co ty narzekasz, to tak jakby filatelista narzekał na militarystę, że tamten nie zbiera znaczków, ale karabiny po niemieckiej armi i hełmy...
        faaaaaaacet, każdy człowiek jest inny, jeden lubi słodycze, drugi ostrą kuchnię, jeden delikatne ballady, drugi deathmetal, jeden uwielbia owoce, a drugi może mieć alergie i lądować w szpitalu po owocach, ludzie są różni i mają różne hobby, a lepiej jak ktoś kulturalnie obejrzy film, niż ma wyjść do knajpy, uchlać się, zarzygać autobus...

        >Draznia, mnie ludzie, z ktorymi pracuje. Wszyscy
        > maja niby wyzsze wyksztalcenie, a jednak ich poziom umyslowy chwilami mnie
        > rozwala.

        heh, a mi się zawsze wydawało, że własnie "knajpa" jest dla tych mniej wykształconych, a kino, książka, teatr dla tych lepiej ???

        >Normalnie rozwala mnie i coraz czesciej mam ochote rzucic
        > to w cholere.

        ech, coś się z tobą niedobrego dzieje ? rzucać pracę dlatego, że ktoś w domu ogląda filmy ?
        eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
        to co ktoś robi w domu, to jego wist, jego problem, byle nie łamał prawa i nie krzywdził innych...
        ech... zblazowany jesteś za bardzo...
        ja sam miałem zespół, grałem na bębnach ale normalne jest , że nie wymagałem tego od innych, bo to, że mnie coś kręci, to nie znaczy, że ma kręcić innych, jeden wali perkusję, drugi wali konia... normalka, inaczej świat byłby nudny, potwornie nudny...
        • Gość: spyder Re: Coraz czesciej mam wrazenie, ze pracuje z deb IP: 203.172.255.* 08.04.05, 23:01
          Gość portalu: mgrinz napisał(a):

          > a ja dla jaj lubiłem oglądać na cyfrze+ hinduskie seriale i muzykę, albo węgier
          > ską muzykę, albo japoński rap, dostawałem wówczas takiej śmiechawki :)
          >
          > "Zamiast wyjsc do knajpy..."
          > a co takiego jest w knajpie lepszego od kina ?

          Jesli czlowiek w wieku 30 lat nigdzie nie chodzi, to nie jest to cos normalnego.
          Oni nawet do kina nie chodza, bo sciagaja wszystko z sieci.

          > smród papierosów i alkohol ?

          Tez ma swoj urok. Zwlaszcza to drugie.

          > na co ty narzekasz, to tak jakby filatelista narzekał na militarystę, że tamten
          > nie zbiera znaczków, ale karabiny po niemieckiej armi i hełmy...
          > faaaaaaacet, każdy człowiek jest inny, jeden lubi słodycze, drugi ostrą kuchnię
          > , jeden delikatne ballady, drugi deathmetal, jeden uwielbia owoce, a drugi może
          > mieć alergie i lądować w szpitalu po owocach, ludzie są różni i mają różne hob
          > by, a lepiej jak ktoś kulturalnie obejrzy film, niż ma wyjść do knajpy, uchlać
          > się, zarzygać autobus...
          >

          Nie dyskutujemy tu o gustach, ale podejsciu do zycia. Jesli ktos w wieku 30 lat
          jest juz statusiala ciota, to ja nie chce miec z nim nic wspolnego, bo jest
          czlowiekiem przegranym.

          > >Draznia, mnie ludzie, z ktorymi pracuje. Wszyscy
          > > maja niby wyzsze wyksztalcenie, a jednak ich poziom umyslowy chwilami mni
          > e
          > > rozwala.
          >
          > heh, a mi się zawsze wydawało, że własnie "knajpa" jest dla tych mniej wykszta
          > łconych, a kino, książka, teatr dla tych lepiej ???

          Wedlug brytyjskich badan ludzie wychodzacy ze znajomymi do pubu, sa bardziej
          inteligentni i rozwinieci spolecznie. Podobno rozmowy przy piwie pobudzaja intelekt.

          >
          > >Normalnie rozwala mnie i coraz czesciej mam ochote rzucic
          > > to w cholere.
          >
          > ech, coś się z tobą niedobrego dzieje ? rzucać pracę dlatego, że ktoś w domu og
          > ląda filmy ?
          > eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
          > to co ktoś robi w domu, to jego wist, jego problem, byle nie łamał prawa i nie
          > krzywdził innych...
          > ech... zblazowany jesteś za bardzo...
          > ja sam miałem zespół, grałem na bębnach ale normalne jest , że nie wymagałem te
          > go od innych, bo to, że mnie coś kręci, to nie znaczy, że ma kręcić innych, jed
          > en wali perkusję, drugi wali konia... normalka, inaczej świat byłby nudny, potw
          > ornie nudny...

          Glupi jestes i tyle.
      • muszek0 co wy właściwie w tej pracy robicie? 08.04.05, 23:37
        knajpeczka, zagrać w kosza, jakieś filmy z sieci, dekodery po francusku....
        zawsze wydawało mi się, że idę do pracy, żeby wykonac swoją robotę i zarobić na
        chleb.
        dobra rada: przy przeglądaniu ofert pracy w gazecie uważnie wczytuj się, czy
        firma oferuje towarzystwo wspólpracowników, którzy, i zagrają w kosza, i z
        wielką przyjemnościa będą chodzić nabzdryngolić się do knajpeczki, i bron boże
        nie będą kupowac pirackich dekoderów.
        • krol-bush Re: co wy właściwie w tej pracy robicie? 09.04.05, 00:11
          Pierwsze słyszę, żeby w wieku 30 lat ludzie nie mogli być sciociali, bo to
          uwłacza ich intelektowi...Ciekawa interpretacja. Ponieważ średnio podobało mi
          się to co napisałeś, podam ci własną: dla 20-latków tatusiowaci 30-latkowie
          udawający młokosów po pubach, to też nie jest ekscytujący widok. I tym
          optymistycznym wnioskiem kończę i pozdrawiam.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka