contento
09.04.05, 09:32
Jak w temacie , ponieważ w 99 % jestem pracobiorca więc od tej strony sam
krytycznie wypowiadałem się na temat tego jacy Ci pracodawcy są nie fair że
nie oddzwaniają itd , ostatnio musiałem zrobić rekrutację na opieunkę do
moich chłopaków , przeprowadziłem rekrutację i miałem potworny dylemat bo
miałem 3 faworytów , ostatecznie z tej 3 wybrałem jedną osobę , zadzwoniłem
do niej umówiliśmy się itd , i miałem dzwonić do pozostalej 2 z informacją że
no sory ale wybrałem kogoś innego , ale byłem dość mocno zabiegany i nie
zrobiłem tego , osoba którą wybrałem bardzo odpowiedzialnie wysłała mi sms
w dniu w którym miała przyjść że przykro jej ale nie moze podjąć pracy bo coś
tam coś tam .
W tym momencie zadzwoniłem do nastepnej osoby i wybrnąłem z problemu , ale
wyobraźcie sobie co by sie działo gdybym wcześniej zadzwonił do tych osób
informując że nie zostali przyjęci , miałbym niezłą zagwostkę .