Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Nie chcę już być sekretarką

    IP: 193.0.122.* 11.04.05, 09:45
    mam dość ciągłych humorów szefa
    parzenia kawy i zamieniania jej, bo była za słaba, potem za mocna itd
    robienia dobrej miny do złej gry
    uśmiechania się, kiedy ktoś pluje w twarz
    mam dośc wrednego starucha

    ale magisterka dopiero za 1,5 roku
    :(

    i muszę jakoś wytrzymać
      • Gość: silver Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.04.05, 10:15
        > ale magisterka dopiero za 1,5 roku

        A z czego? Wielkiego pola manewru nie widze, tak ma wiekszosc dziewczyn w Twoim
        wieku. Znaczy ciezko. Zbawienne byloby dotarcie do wymarzonej pracy, brak mgr
        nie jest tu przeszkoda.
        • Gość: M&Q Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 10:40
          no skoro twoim obowiazkiem jest wylacznie parzenie herbaty to chyba nie jestes
          sekretarka tylko "parzaczka herbaty" :) potem dzieki takim jak ty praca ta
          kojarzy sie wlasnie z ta czynnoscia..
          Prowadze sekretariat od 2 lat, to moze byc ciekawa praca a dobra organizacja,
          moze bardzo pomoc przedsiebiorstwu w jego rozwoju
          • ferla Re: Nie chcę już być sekretarką 11.04.05, 11:00
            Gość portalu: M&Q napisał(a):

            "potem dzieki takim jak ty praca ta
            kojarzy sie wlasnie z ta czynnoscia.."


            to fakt, praca może być ciekawą, pod warunkiem, że szef i współpracownicy to
            ludzie, dla których stanowisko sekretarki nie jest jednoznaczne ze stanowiskiem
            pomywaczki, sprzątaczki, itp. I wierz mi, dobra organizacja i dobre chęci osoby
            na tym stanowisku niewiele dadzą, jeśli reszta firmy będzie traktować cię z
            góry...

            pozdrawiam,
            f.
            • Gość: M&Q Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 11:06
              na to jest sposob nazywa sie "uzaleznienie szefa od siebie" :) polega to na
              przejmowaniu powoli pewnych obowiazkow i doskonaleniu warsztatu pracy, po 2
              latach pracy wlasciwie ja kieruje firma bo szef sie "rozleniwil" i juz nie
              pamieta jak niektore rzeczy sie robi, ktore dane gdzie sie wpisuje, gdzie co
              sie sprawdza, jak dzialaja pewne programy w kompie, niezbedne do zlozenia
              zlecen itp itd,
              Jak wracam z urlopu mam mase zaleglej roboty fakt , ale wita mnie stesknione
              spojrzenie szefa :)), docenia mnie co prawda jak mnie nie ma ale to i tak duzo..
              Pozdrawiam
              • Gość: zuza Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 11:33
                sporo zależy od szefa - jeśli myśli stereotypowo, to choćbyś nie wiem jak się
                starała i była mega-zorganizowana, to w jego mniemaniu i tak będziesz od
                parzenia kawy, podlewania kwiatków, zanoszenia jego brudnych butów do szewca
                czy zawożenia samochodu na myjnie. i nawet w takim przypadku powrót z
                urlopu "niezastąpionej" sekretarki jest wybawieniem.
                :)

                zuza
                • Gość: M&Q Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 11:40
                  no to osoba, ktora podlewa kwiaty robi kawke i biega do szewca nie jest
                  sekretarka... mylimy pojecia, temat ma zly tytul, powinien sie nazywac nie chce
                  byc juz "przynies, podaj, pozamiataj"....
                  • ferla Re: Nie chcę już być sekretarką 11.04.05, 11:47
                    brudne buty pominę :o)
                    kto w takim razie robi kawę w Waszej firmie?
                    jest inna osoba za to odpowiedzialna, np. recepcjonistka?
                    • Gość: M&Q Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 12:34
                      kawe robi kazdy sobie sam nawet kubek sie po sobie myje :), a jak szef ma
                      waznych gosci no nie czuje sie dziwnie proponujac im kawe i robiac ja sam :)..
                      to naprawde takie dziwne? jestem tu poprostu od pracy biurowej, to chyba twoja
                      firma musi byc bardzo mala i nie masz za duzo obowiazkow skoro wymaga sie od
                      ciebie takich rzeczy...
                      Pozdrawiam
                      • ferla Re: Nie chcę już być sekretarką 11.04.05, 13:04
                        nie jestem sekretarką.
                        byłam kiedyś, stąd temat jest mi bliski :)

                        jestem po prostu ciekawa na ile stereotypowe jest myślenie, że to sekretarka
                        robi kawę, dlatego zadałam takie pytanie. a to, że współpracownicy sami sobie
                        robią coś do picia, to chyba oczywiste.

                        również pozdrawiam.
              • milena_w Re: Nie chcę już być sekretarką 28.04.05, 22:16
                o matko to ja uzależniłam od siebie szefa i resztę nieświadomie!

                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                sekretarka...
      • mia80 Re: Nie chcę już być sekretarką 11.04.05, 12:20
        Ja też jestem sekretarką, a raczej pomywaczką, sprzątaczką i podawaczką kawy.
        Poza tym nie mam prawie pracy biurowej. Kiedy mnie zatrudniano nie było o tym
        mowy. Mam magistra, świetne referencje, praktyki, szkolenia. I co z tego mam?
        Upokorzenie kiedy biegam przez cały korytarz z mopem i szorując szafy mój szef
        pokazuje mi gdzi zostały smugi. Tytuł magistra nie da ci żadnej gwarancji zmiany
        pracy. Wiem jedno, kiedy będzie kazał mi umyć okna rzucę tę robotę, bo zawsze
        trzeba się szanować, inaczej do końca życia będą tobą pomiatać.
        • Gość: antycyponek Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.04.05, 13:51
          Pozwoliłaś sobie na latanie z mopem, to chyba juz za późno na takie
          przemyślenia...

          A ja właśnie zmieniłam pracę z dość dobrze płatną na bardzo dobrze płatną i
          przeżyłam kompletny szok! Moim dyrektorem jest taki skończony imbecyl, że
          czegoś takiego w życiu nie widziałam! Koleś, który nic nie wie, nic nie umie,
          nie podejmuje żadnych decyzji, chodzi tylko po firmie i wyzywa wszytkich od
          kretynów krzycząc: i na ch... panu ten magister, panie mądralo (sam nie ma
          matury). Zjebki nastepują z częstotliwością średnio co kwadrans, bo osoba ta -
          jak juz pisałam - nic innego nie umie i nic innego nie robi, znika tylko na
          parę minut w swojej norze, żeby obmyślić kolejną zjebkę. Można więc oberwać np.
          za to, że się za dużo pracuje "bo pani się gównami zajmuje i potem mi pani
          mówi, że jest pani zajęta, a to dlatego, że pani cały czas g... robi i nie
          wiadomo gdzie dzwoni", za to, że się za duzo sprzedaje "Panie X, dlaczego pan
          sprzedajesz tyle do jednej sieci?" - "Bo dużo zamawiają" - "Nie pouczaj mnie
          pan jak jakiegoś kretyna!!!!!", za odebranie telefonu, nieodebranie telefonu,
          zgłoszenie usterki auta, niezgłoszenie usterki, za "próbę przejęcia zarządzania
          zespołem" (czyli za każdą własną inicjatywę). Za sam fakt istnienia mozna
          oberwać ("Pani Y, niech pani powiesi na tej szybie jakis plakat, żebym na pani
          ryj nie musiał patrzeć"). Co za cyrk!!!!! Mam więc plan. Przechodze na własną
          działalność i spadam stąd, pomimo nienajgorszej pensji. Nie wspomniałam o
          kulturze słowa tego pana, ale domyślic sie chyba można z cytatów... Żenada.
          • Gość: Dilbert Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.chello.pl 11.04.05, 23:21
            :-O
            TO w prywatnej firmie ????
          • Gość: Dilbert Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.chello.pl 11.04.05, 23:21
            :-O
            TO w prywatnej firmie ????
            • Gość: antycyponek Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 12.04.05, 08:07
              TAK!!!! Jak najbardziej prywatnej.
        • Gość: kulka Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.241.81.adsl.skynet.be 03.05.05, 20:43
          nie daj sie, ja bardzo zaluje ze wczesniej nie odeszlam, szukaj sobie cos i
          zwolnij sie jak tylko bedziesz mila szanse , szkoda nerwow i zdrowie mozna
          stracic przez takich palantow
      • Gość: Meg Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 15:09
        A ja mam pytanie: ile zarabiają sekretarki?? Ubiegam sie o prace w
        sekretariacie i chce wiedziec czego moge oczekiwac. Prosze o odpowiedz!
        • Gość: M&Q Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 15:37
          2000 na reke w gore, to zalezy od wielkosci firmy, znaczy na poczatek 2000,
          choc teraz jakbym zmieniala prace to chcialabym wiecej, ale to zalezy od tego
          co sie oferuje jak mysle
          • Gość: antycyponek Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.04.05, 15:47
            Chyba to jest odpowiedź "ile by chciała zarabiać sekretarka", albo
            ewentualnie "ile powinna zarabiać sekretarka", rezczywistość niestety mocno
            odchyla się od podanej przez Ciebie kwoty - nie wiem jak w stolicy, ale w moich
            okolicach na pewno... Poza tym sekretarka sekretarce nierówna. Warto sprawdzic,
            czego na danym stanowisku wymagają. Jeżeli oprócz parzenia kawy i odbierania
            telefonów masz również rozmawiać w 2 obcych językach, robić tłumaczenia i znać
            podstawy księgowości, programy magazynowe czy takie tam rzeczy, to możesz sie
            zdecydowanie dobrze wycenić :-)
            • Gość: M&Q Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 15:57
              no powiedzialam ile zarabiam, a mieszkam w malym miescie. No i nie jestem
              pomoca biurowa znaczy pania od herbatki i mopa, tylko prowadze sekretariat..
              mam doswiadczenie i wiedze i jestem za to doceniana (no oczywiscie znajda sie
              tacy co powiedza ze malo zarabiam...)
          • mia80 Re: Nie chcę już być sekretarką 11.04.05, 16:33
            Nie wiem gdzie wy ludzie tyle zarabiacie. Pracowałam w trzech firmach, m.in. w
            mediach i nigdy nie zarabiałam powyżej 1000 zł...
            • Gość: inka Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 18:50
              Ja też nie wiem gdzie oni tyle zarabiają - gdybym tyle zarabiała może
              chciałabym być sekretarką? Zarabaiem 575 na rękę na 3/4 etatu. Nie robię nic.
              To znaczy kawy tez nie podaję. Siedzę za biurkiem, coś zawsze czytam, uczę się
              do egzaminów albo piszę maile. Głównie nuda mnie wykańcza jak pojawia się szef
              to udaje że coś robie, inaczej on się denerwuje. Poza tym jest spoko tz.
              kultura i nawet chęć "wujaszkowania" tz. jestem pouczana na czym polega życie,
              że taka panienka jak ja powinna to czy tamto itp. Na szczęscie nie zdarza się
              to często więc da się przeżyć. Dlatego to tak wygląda że tam naprawde nie ma
              żadnego sensownego zajęcia. Szukam sobie praktyk chodzę na wolontariaty żeby
              sie nie uwstecznić a potem w cv wpiszę, że mam doświadczenie w prowadzeniu
              biura...hi hi...umiem obsłużyć fax i ksero...hi hi!!! Jak miałabym takiego
              bucefała jak jedna z was to ani dnia...
              • mia80 Re: Nie chcę już być sekretarką 11.04.05, 19:09
                No to masz szczęście, mój jest zawsze na miejscu od rana do wieczora. I
                wiecznie narzeka, że weekendy niepotrzebnie ktoś wymyslił wolne. Ja wymyslam
                sobie zajęcia na siłe, żeby nie mówił, że nic nie robię, a to on powinien mi
                zapewnić zjęcie. Po co mnie zatrudnił skoro teraz nie ma dla mnie pracy. Robię
                co mogę, a on wiecznie mi wali teksty, że się nudzę. wierzcie mi, lepszy jest
                nawał obowiązków, niż poczucie, że jesteś niepotrzebny.
                • Gość: M&Q Eh to macie Panie pecha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 21:32
                  Piszecie ze nie macie co robic w pracy... Zawsze mozna cos zrobic, jak zostalam
                  przyjeta do pracy firma nie miala lacza internetowego, ani strony a wszelkie
                  pisma byly pisane recznie...
                  zalozylam siec lokalna i stale lacze, teraz wiekszosc rzeczy zalatwiamy przez
                  Internet, wysylamy maile, mamy swoja strone www, oglaszamy sie w necie, firma
                  zyskala druga twarz :), w dodatku do tego stopnia zajelam sie wszystkim ze
                  kiedys szef jadac na wazne spotkanie dzwonil do mnie z pytaniem "A po co ja
                  wlasciwie tam jade...?" Tak wiec mysle , ze praca sekretarki moze dawac duza
                  satysfakcje i byc bardzo rozojowa praca...
                  • Gość: Gieniu Re: Eh to macie Panie pecha IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.05, 20:24
                    M&Q: buahahahahhahaha!! To sie w jezyku shakespeare'a nazywa "illusion of
                    grandeur" :-).
                    Pracujesz w jakies malej, pierdziatej spolce gdzie do niedawna nie uzywano
                    komputera i wypisujesz jakies bzdety z takim zacieciem jakbys reprezentowala
                    wszystkie sekretarki. Sekretarki bardzo czesto zajmuja sie parzeniem kawy i nie
                    ma w tym nic zdroznego... zalezy od korporacji. Kazdy ma swoje obowiazki w
                    firmie i nie ma w tym nic zdroznego... zapytaj swoich kolezanek z duzych firm
                    to ci objasnia...
          • iberia29 Re: Nie chcę już być sekretarką 11.04.05, 21:39
            no to powiem Ci, jak ze zarabiasz sporo, tym bardziej, ze nie w stolicy.
      • Gość: Aga Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.tvgawex.pl 29.04.05, 19:16
        Też kiedyś byłam sekretarką:) Przez dwa lata w jednym z urzędów w moim mieście
        za 700 zł. z tytułem magistra prawa i administracji. Powiedziałam dość!!! Od
        kilku miesięcy pracuję w prywatnej firmie, zarabiam dwa razy tyle + prowizja. a
        co najważniejsze nie muszę nikomu parzyc kawy i podlewać kwiatków:) Jak mam
        brudny kubek i nie mam ochoty go umyc to robię to następnego dnia!
        Pozdrawiam!
        Aga
      • erykana1 Re: Nie chcę już być sekretarką 30.04.05, 09:36
        zatrudnij sie sama w domu u siebie ,praca na komputerze ,w tydzien
        1000zlotych ,bez zaliczek ani przedplat,zapewniamy szkolenie,wysle informacje
        zainteresowanej osobie ,zacznij juz od dzis.
        • Gość: Irka do erykana1 IP: 212.160.172.* 02.05.05, 15:13
          erykana1 napisała:

          > zatrudnij sie sama w domu u siebie ,praca na komputerze ,w tydzien
          > 1000zlotych ,bez zaliczek ani przedplat,zapewniamy szkolenie,wysle informacje
          > zainteresowanej osobie ,zacznij juz od dzis.


          Jestem zainteresowana pracą na komputerze,
          mój email: elzbro@op.pl, poproszę o informacje
          Pozdrawiam
          Irka
          • Gość: sonia Re: do erykana1 IP: *.123-200-80.adsl.skynet.be 02.05.05, 15:28
            Bylam 4 miesiece sekretarka bo dluzej nie wytrzymalam swojej szefowej, ktora
            absolutnie nic nie potrafila zrobic. Oprocz typowej pracy biurowej, zajmowalam
            sie sprawami kadrowymi,placami, rozliczeniami z Urzedem Skarbowym,pisaniem
            tekstow reklamowych, kontaktami z klientami... bo moja szefowa nie potrafila
            sobie z tym poradzic (notabene jej tatus byl wlascicielem tej firmy wiec
            coreczka musiala miec wysokie stanowisko choc umiejetnosci zadnych).
            Oczywiscie plus parzenie kawy,czasem nawet sprzatanie,zajmowanie sie jej
            dzieckiem...
            I to wszystko za 1300 ,mam sobie za zle ze wytrzymalam te 4 miesiace
      • Gość: Ania Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 19:35
        Ty mnie tu nie strasz!!Ja właśnie dostałam propozycję pracy sekretarki i po przeczytaniu chyab sie będę musiała zastanowić,czy ją przyjąć:)
        POzdrawiam i życzę wytrwałości!!!!
        • Gość: ania Re: Nie chcę już być sekretarką IP: *.chello.pl 06.05.05, 19:52
          raju!, jak dobrze, że u mnie w firmie jest automat do kawy, zmywarka na pełnym
          etacie i panie od sprzątania
          pozdrowienia dla wszystkich sekretarek :)
    Pełna wersja