Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Własna działalnośc gosp. - nowa moda?

    IP: *.acn.waw.pl 13.04.05, 18:14
    Śmieszy mnie, że coraz więcej ludzi daje się wrobić w otwarcie własnej
    działalności gospodarczej. Samozatrudnienie ma na pewno swoje plusy - można
    kombinować z podatkami, ZUS-em itp., ale pod warunkiem, że zarabia się przez
    duże Z - inaczej szkoda czasu i nerwów na użeranie się z urzędami. Bo jak się
    ma zarabiać dajmy na to 2000 zł, to już lepiej na umowę o pracę, ma się wtedy
    przynajmniej zapewniony socjal; wielu zdaje się tego jednak nie rozumieć.
    Niedługo będziemy mieli sekretarki na własnej działalności, być może
    doczekamy się też sprzątaczek-biznesłumenek;)
      • czarna_jagodka Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 13.04.05, 20:55
        Najwięcej to Ty tu nie rozumiesz. Piszesz jakbyś się z księzyca urwał.
        To że wielu ludzi "rezygnyuje" z etatu i przechodzi na samozatrudnienie nie
        jest żadną modą ani kwestią ich dobrowolnego wyboru. Może nie słyszałeś ale
        często zakłady pracy zmuszają ludzi do takiego kroku. Ciekawe czy gdynbyś
        dostał możliwośc wyboru: robisz to samo co do tej pory ale w ramach własnej
        działalności gospodarczej, albo wylatujesz z pracy, to też byś się smiał.
        Niestety takie są realia w tym kraju i warto czasem coś poczytac zamiast
        wyśmiewać się z ludzi którzy muszą cięzko walczyć o kazdy grosz.

        A sprzątaczki prowadzące własną działanośc są w naszym kraju już od bardzo
        dawana.
        • Gość: szan Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.acn.waw.pl 13.04.05, 22:56
          czarna_jagodka napisała:

          > Najwięcej to Ty tu nie rozumiesz. Piszesz jakbyś się z księzyca urwał.
          > To że wielu ludzi "rezygnyuje" z etatu i przechodzi na samozatrudnienie nie
          > jest żadną modą ani kwestią ich dobrowolnego wyboru. Może nie słyszałeś ale
          > często zakłady pracy zmuszają ludzi do takiego kroku. Ciekawe czy gdynbyś
          > dostał możliwośc wyboru: robisz to samo co do tej pory ale w ramach własnej
          > działalności gospodarczej, albo wylatujesz z pracy, to też byś się smiał.
          > Niestety takie są realia w tym kraju i warto czasem coś poczytac zamiast
          > wyśmiewać się z ludzi którzy muszą cięzko walczyć o kazdy grosz.

          I właśnie o takich frajerów mi chodzi, którzy dają się wyleszczyć i nie dość,
          że nie zarobią więcej, to jeszcze się nalatają po urzędach, a zleceniodawca
          będzie mógł ich w każdym momencie kopnąć w tyłek.
          • czarna_jagodka Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 13.04.05, 23:02
            Niektórzy nie mają wyboru, bo być "frajerem" czy bezrobotnym to żaden wybór.
            Gdyby w tym kraju było pracy pod dostatkiem to nikt by się nad tym nie
            zastanawiał. Ale jest inaczej.
            • truten.zenobi podziękujcie Związkom Zawodowym! 14.04.05, 13:09
              • czarna_jagodka Re: podziękujcie Związkom Zawodowym! 14.04.05, 21:43
                Mam nadzieję, ze nie do mnie kierujesz to polecenie.
                Ja osobiście z samozatrudnieniem nie mam niczego wspólnego. Widzę za to co się
                dzieje dookoła, jak żyją inni ludzie i że podejmują różne decyzję nie ze
                względu na "modę" tylko ze względu na konieczności.
                • truten.zenobi skierowałem to do nas wszystkich 15.04.05, 07:32
                  wiem że to nie jest moda patrząc z punktu pracownika, ale jest to konieczność
                  (czyli swego rodzaju moda) patrząc z punktu widzenia pracodawcy. Jeżeli
                  przepisy KP są nierealne, jeżeli Państwo (głównie w KP) przerzuca swoje
                  obowiązki zapewnienia standartów socjalnych na przedsiębiorców jednocześnie
                  podwyższając cały czas podatki to, to co się dzieje jestbyło łatwą do
                  przewidzenia reakcją.

                  Sami sobie jesteśmy winni zaistniałej sytuacji, KP pisany pod dyktando ZZ jest
                  nierealny pod względem gospodarczym. ale takie były oczekiwania społeczne.
                  Teraz gdy "mleko się wylało" podnoszony jest wielki lament, tylko dlaczego
                  czepiamy się pracodawców?
                  • Gość: ddd Re: skierowałem to do nas wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 21:35
                    podwyższa, podwyższa oklepany frazes - może nie zauważyłeś liniowego 19 %
                    zamiast progresywnego,
                    zawsze można gadac że podatki za duże -czasami jest to wymówka aby uspokoic
                    własne sumienie że jest się bezwględnym "biznesmenem".
                    • truten.zenobi Re: skierowałem to do nas wszystkich 17.04.05, 08:37
                      > podwyższa, podwyższa oklepany frazes - może nie zauważyłeś liniowego 19 %
                      > zamiast progresywnego,

                      wiesz ja nie zauwazyłem! bo nawet przeciętnie zdolny "bezwględny biznesmen".
                      nie wychodził poza tą stawkę :P
                      poza tym od kilku lat nie zmieniają się progi podatkowe, są likwidowane ulgi,
                      co oznacza dla większości społeczeństwa właśnie wyższe podatki i mniejszy popyt
                      dla "bezwględnych biznesmenów". mniejszy popyt to mniej miejsc pracy i niższe
                      zarobki. co zmusza polityków do podnoszenia podatków i kółko się zamyka
                      Gratuluję spostrzegawczości jeśli tego nie zauważyłeś!

                      A przepisy o liniowym 19% podatku to kolejny bubel prawny zwiększający bałagan
                      i luki w prawie, jest to prawo "pisane na kolanie"

                      to co naprawdę ma największy wpływ na bezrobocie to podatek VAT - ale żeby to
                      rozumieć trzeba mieć jakąś minimalną wiedzę ekonomiczną.
                      • czarna_jagodka Re: skierowałem to do nas wszystkich 17.04.05, 09:29
                        > wiesz ja nie zauwazyłem! bo nawet przeciętnie zdolny "bezwględny biznesmen".
                        > nie wychodził poza tą stawkę :P
                        To akurat nie jest prawdą. Znam masę osób zarabiających na działalności
                        gospodarczej duże pieniądze.
                        A ci co nie zarabiają.... no cóż są tacy którym kiepsko idzie, ale z
                        większością nie jest tak źle. To że ktoś wykazuje małe dochody nie oznacza że
                        mało zarabia.
                        • truten.zenobi Re: skierowałem to do nas wszystkich 18.04.05, 07:11
                          Chyba niezbyt jasno sie wyraziłem, Oczywiście masz rację, to że ktoś, ma duże
                          zarobki, wcale nie oznacza że musi mieć, bądźmy precyzyjni, duży dochód
                          podlegający opodatkowaniu. Jest 1001 sposobów (legalnych bądź nie) aby
                          zmniejszyć podstawę opodatkowania.
                          Ci którzy mają naprawdę duże pieniądze, zakładaja spółki z o.o. (nawet kilka) i
                          ich 19%L nie dotyczy, drobni przedsiebiorcy zarabiający dużo (w odniesienu do
                          średniej krajowej) kombinują i tak nie płacą więcej niż 19%, reszta wiadomo.
                          Tak więc 19%L nie jest jakimś (rewolucyjnym) obniżeniem podatku jak starał sie
                          to przedstawić ddd. Osobiście uważam że podatek 19%L został wprowadzony jako
                          furtka do "ustawy kominowej", aczkolwiek dla wielu normalnych przedsiębiorców
                          może to oznaczać koniec z "kombinowaniem" i pewne uproszczenie. Ja jednak bym
                          sie nie wychylał bo znając polskie prawodastwo przepis ułatwiający życie
                          zostanie szybko zniesiony, a później trzeba będzie się tłumaczyć z różnic ;)

                          > A ci co nie zarabiają.... no cóż są tacy którym kiepsko idzie, ale z
                          > większością nie jest tak źle. To że ktoś wykazuje małe dochody nie oznacza że
                          > mało zarabia.

                          no może polemizował bym ze słowem "większością".

                          Poza tym czy uważasz że jest to normalne: np. jeśli własciciel sklepu musi
                          wykazywać sie znajomoscią kruczków prawnych i więcej zyskuje "kombinując na
                          podatkach" niż więcej pracując.
                        • skupionyedi Re: skierowałem to do nas wszystkich 20.04.05, 22:57
                          czarna_jagodka napisała:

                          > A ci co nie zarabiają.... no cóż są tacy którym kiepsko idzie, ale z
                          > większością nie jest tak źle. To że ktoś wykazuje małe dochody nie oznacza że
                          > mało zarabia.

                          Jeśli osoba prowadząca DG mało zarabia, to najczęściej sama jest sobie winna
                          (niewłasciwy profil działalności, lub inne błędy przy kierowaniu własnym
                          biznesem). A najlatwiej się oszukiwać i za słabe wyniki obwiniać wszystkich
                          wokół.
                      • skupionyedi Re: skierowałem to do nas wszystkich 20.04.05, 19:03
                        truten.zenobi napisał:

                        > A przepisy o liniowym 19% podatku to kolejny bubel prawny zwiększający
                        bałagan
                        > i luki w prawie, jest to prawo "pisane na kolanie"

                        O proszę!!! Mamy pierwszego "przedsiębiorcę" któremu podatek liniowy dla
                        przedsiębiorców się nie podoba. Po kraju obwozić i tym pokazywać którzy mówią,
                        ze pracownicy za duż epodatki muszą płacić.
                        • truten.zenobi Re: skierowałem to do nas wszystkich 21.04.05, 08:05
                          Trochę przekręcasz to co napisałem!
                          Wynika to być może z Twojego celowego i złośliwego działania, albo z braku
                          umiejętności czytania ze zrozumieniem, albo po prostu nie przeczytałeś całości
                          wypowiedzi i oceniasz zdanie wyrwane z kontekstu...
                          Tak czy inaczej nie będę polemizował z wypowiedziami na takim poziomie.
                  • skupionyedi Re: skierowałem to do nas wszystkich 20.04.05, 18:59
                    truten.zenobi napisał:

                    > wiem że to nie jest moda patrząc z punktu pracownika, ale jest to konieczność
                    > (czyli swego rodzaju moda) patrząc z punktu widzenia pracodawcy. Jeżeli
                    > przepisy KP są nierealne, jeżeli Państwo (głównie w KP) przerzuca swoje
                    > obowiązki zapewnienia standartów socjalnych na przedsiębiorców jednocześnie
                    > podwyższając cały czas podatki to, to co się dzieje jestbyło łatwą do
                    > przewidzenia reakcją.

                    Pracodawcom podnosi podatki? Przerzuca swoje obowiązki zapewnienia standartów
                    socjalnych na przedsiębiorców??? To może przdsiębiorcy powinni dawać wyłącznie
                    pracę, a płacić powinno państwo?
                    Nierealne przepisy w KP? A dokładnie, nierealne dla pracownika który próbuje je
                    wyegzekwować.

                    > Sami sobie jesteśmy winni zaistniałej sytuacji, KP pisany pod dyktando ZZ
                    jest
                    > nierealny pod względem gospodarczym.

                    Jakieś konkrety?

                    • truten.zenobi Re: skierowałem to do nas wszystkich 21.04.05, 08:00
                      Pracodawca nie jest zakładem ubezpieczeń społecznych, pomocą socjalną,
                      instytucją kulturalno oświatową. Jest producentem dóbr i/lub usług. I jedynymi
                      obowiązkami pracodawcy powinno być zapewnienie właściwych (przede wszystkim
                      ergonomicznych i bezpiecznych) warunków pracy i wywiązywanie się z umowy o
                      pracę (czyli min. terminowe wypłaty). To właśnie powinien egzekwować KP.

                      skupionyedi napisał:
                      > [..] To może przdsiębiorcy powinni dawać wyłącznie
                      > pracę, a płacić powinno państwo?

                      Trochę bredzisz więc uchylę się od odpowiedzi na to pytanie by dalej Ciebie
                      nie obrażać!

                      > Nierealne przepisy w KP? A dokładnie, nierealne dla pracownika który próbuje
                      je
                      > wyegzekwować.

                      Na tym właśnie wg. mnie polegają bzdury KP. Z jednej strony KP wprowadza prawa
                      i przywileje oderwane całkowicie od realiów ekonomicznych tak więc praktycznie
                      nikt ich nie przestrzega (np. art. 94 p. 6, 7 i 8) albo szuka innych rozwiązań
                      czyli np. „samozatrudnienia”.
                      Z drugiej strony nie zabezpiecza właściwie podstawowych praw pracowniczych
                      (głównie mi chodzi o pensję, której terminowa wypłata powinna być chroniona pod
                      sankcją karną).
                      Tak więc jedynymi osobami zyskującymi na KP w obecnym kształcie są urzędnicy
                      państwowi i ZZ.

                      > > Sami sobie jesteśmy winni zaistniałej sytuacji, KP pisany pod dyktando ZZ
                      > > jest nierealny pod względem gospodarczym.
                      > Jakieś konkrety?

                      „Sami sobie jesteśmy winni zaistniałej sytuacji”
                      to przecież my wszyscy w wolnych i demokratycznych wyborach wybieraliśmy
                      takich :( przedstawicieli – posłów i senatorów

                      „KP pisany pod dyktando ZZ”
                      założenia i konkretne przepisy były ustalane i konsultowane w „komisji
                      trójstronnej” w której zasiadały ZZ, rząd (czyli politycy wybrani i wspierani
                      przez ZZ) i organizacje, które tylko z nazwy reprezentowały prywatnych
                      przedsiębiorców (gdyż w Polsce przedsiębiorcy są jeszcze zbyt młodą i zbyt
                      słabą siłą by dorobić się „przedstawicielstwa politycznego”) i uchwalane przez
                      sejm gdzie ZZ mają bardzo silną reprezentację.

                      „jest nierealny pod względem gospodarczym”
                      np.: jak znajdujesz przepis zobowiązujący do zapłacenia pracownikowi
                      odszkodowania w przypadku zwalniania go z przyczyn ekonomicznych?
                      Czyli aby to prościej ująć:
                      pracodawcy nie stać na dalsze zatrudnianie pracownika (z reguły grupy
                      pracowników) czyli nie ma pieniędzy nawet jeśli on będzie wypracowywał jakiś
                      dochód. Czyli tym bardziej nie ma na wypłacenie mu jakichkolwiek pieniędzy „za
                      nic”.
                      To co taki pracodawca powinien zrobić by nie złamać KP?
                      Może wskażesz rozwiązanie problemu realne pod względem ekonomicznym jak i
                      zgodne z KP!

                      Może ewentualną odpowiedź na mój post zacznij właśnie od tej kwestii!
          • Gość: leniuch102 samozatrudnienie uelastycznia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 08:39
            szan, samozatrudnienie to nie tylko operacja formalno-arytmetyczna. w mojej
            starej firmie było za mało zleceń w moim rejonie, żeby zapewnić mi etat. ułamek
            etatu nie wchodził w grę ze względu na wewnątrzkorporacyjne przepisy, dodatkowo
            krępowałby mnie całkowity zakaz konkurencji. jako samozatrudniony konsultant z
            natury rzeczy robię zlecenia z różnych firm, w tym starej, z pożytkiem dla
            własnej kieszeni, rozwoju zawodowego itd. branża komputerowa.
            zgodzę się, że sytuacja w której jest roboty na 10 godzin dziennie, a wypychają
            na działalność to patologia.
            leniuch.blox.pl
      • iberia29 Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 13.04.05, 22:35
        nie moda, tylko po prostu takie mamy przepisy w tym kraju, ze pracodawcy jest
        wygodniej dostac fakture a nie bawic sie w zatrudnianie ludzi na etacie -
        ciecie kosztow mowi ci to cos?Sprobuj spojrzec na to od strony pracodawcy,
        jakie koszty ponosi majac pracownika na etacie.Oczywiscie cos za cos, na
        dzialalnosci teoretycznie nie masz urlopu itd, ale mozna sie dogadac, ze w
        umowie o wspolpracy bedzie stosowny zapis.U nas na przylad, osoby na dzialnosci
        zarabiaja wiecej niz gdyby byly na um-zleceniu czy etacie,gorzej jesli
        pracodawca ewidentnie wymusza : albo praca na dzialalnosci albo zwolnienie.
        • Gość: trex Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 22:43
          To jaki jest zysk pracodawcy który ma pracownika na etacie za 1032 zl brutto
          albo tego samego pracownika na samozatrudnieniu za 3500 zl brutto albo i wiecej
          bo przecież ten pracownik też musi odprowadzić ZUS, podatek, kupić narzędzia
          pracy, prowadzić księgowość, itd.?
          • czarna_jagodka Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 13.04.05, 23:00
            Pracownik taki nie ma żadnych praw pracowniczych (urlopy, chorobowe, odprawy).
            Nie trzeba mu płacić za nadgodziny. Można zrezygnowac z jego usług z dnia na
            dzień. Nie trzeba prowadzić obszernej i skomplikowanej dokumentacji kadrowej i
            ubezpieczeniowej (dostaje się od takiego "pracownika" tylko jedną fakturę).
            To wszystko tez kosztuje i zabiera czas.


            Poza tym..... nie jest nigdzie powiedziane, że pracownik który przechodzi na
            samozatrudnienie dostanie tyle kasy, że po potrąceniu ZUSów, podaków, kosztów
            zostanie mu na rękę to samo co miał na etacie.
            Oczywiście może się tak dogadać z pracodawcą, ale często osoba taka musi
            wybierać: mniejsze zarobki w ramach DG lub bezrobocie.
            • Gość: trex Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 23:12
              Czyli ja mam dopłacić pracodawcy za to że mogę się sam zatrudnić? IDIOTYZM. Wolę
              być bezrobotnym.
              • czarna_jagodka Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 13.04.05, 23:14
                Czemu dopłacić? Możesz zarabiać więcej, tyle samo (przy większym wysiłku) albo
                troszkę mniej. Zalezy to chyba od umowy między pracodawcą i Tobą. Zasiłek dla
                bezrobotnych to chyba 400 zł, więc nie jest to chyba najlepsze rozwiązanie.
                • Gość: trex Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 00:31
                  Wolę 400 bez roboty niż z robotą.
                  • iberia29 Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 14.04.05, 21:59
                    tak by kazdy chcial- nie pracowac a kase miec, tylko mnie sie nie podoba
                    utrzymywanie z moich podatkow takich nierobow jak ty.
            • Gość: szan Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.acn.waw.pl 13.04.05, 23:18
              Czarna_jagódko, jeszcze raz pragnę podkreślić, że nie kwestionuję pewnych
              plusów samozatrudnienia, w przypadku specjalistów w jakiejś wąskiej dziedzinie
              to może naprawdę się opłacić, ale śmieszy mnie, że pakują się w to ludzie
              mający, mówiąc delikatnie, bardzo szeroką specjalizację...
              • czarna_jagodka Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 13.04.05, 23:20
                Teraz praktycznie żadne studia, doświadczenie i umiejętności nie dają pewności
                że się znajdzie pracę.
                Jak ktoś ma wybór być bezrobotnym czy mieć DG to wybiera to drugie.
                Tak wygląda rynek pracy w Polsce!
                • Gość: Dilbert Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.chello.pl 14.04.05, 00:40
                  Wynika z tego tylko że mamy idiotyczne przepisy I NIC WIĘCEJ !- "ludzie
                  głosują nogami"
                  Nikt nie chce dopłacać do biznesu.
                  Ekonomia jest jedna i nieubłagalna.
                  Oczywiście że to bezsens - szkoda nawet czasu urzedasów za nasze podatki.
                  czyli caly ten kodeks pracy i inne bzdety wali rykoszetem w pracownika , nie w
                  pracodawcę , niestety większość lewackich "realistów", lepperów itp albo nie
                  jest w stanie tego pojąć , albo jest po prostu zakłamana bo sami czerpią z tego
                  korzyści.


                  ___________________________
                  JAnusz Korwin_Mikke na prezydenta !
                  • Gość: realista Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 16:33
                    Gość portalu: Dilbert napisał(a):

                    > Ekonomia jest jedna i nieubłagalna.

                    ...oczywiście i dlatego postawiłem Ci pewne zadanie do rozwiązania w wątku pt."LUDZIE!!! Bezrobotni zastanówcie się..." Mniemam że brak odpowiedzi to oczywiście przez przeoczenie. Więc zanim porozmawiamy o lewackich poglądach (afuj) i szkodliwym kodeksie pracy (ableee) liczę że rozwiązesz problem z należytą starannością.
                    • Gość: Dilbert Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.chello.pl 21.04.05, 01:17
                      Jesteś baranem że tak beeeeczyś ????
                      Myślalem że osłem .
              • Gość: Pewny Gość Re: Do szna IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.05, 17:49
                Pracowałeś/łaś może kiedś na samozatrudnieniu? Jeżeli nie to co o tym wiesz? Człowiek który pracuje na samozatrudnieniu szuka tekich wyjść , aby zostało mu jak najwięcej.( po urzędaach nie trzeba latać - istnieje coś takiego jak poczta) . Z twoich wypowiedzi wynika że najbardziej irytuje cię to że sekretarka lub sprzątaczka może pracować na samozatrudnieniu. ( i da sobie radę). Moim zdaniem jesteś w tym temacie kompletnym laikiem. Nawiasem mówiąc pracuję na zamozatrudnieniu z pensją 3500 brutto zł. Po wszystkich odliczeniach pozostaje mi 3000 zł netto. Jak ja to robię - moja w tym głowa.
                • Gość: szan Re: Do szna IP: *.acn.waw.pl 14.04.05, 19:42
                  Gość portalu: Pewny Gość napisał(a):

                  > Pracowałeś/łaś może kiedś na samozatrudnieniu? Jeżeli nie to co o tym wiesz?
                  Cz
                  > łowiek który pracuje na samozatrudnieniu szuka tekich wyjść , aby zostało mu
                  ja
                  > k najwięcej.( po urzędaach nie trzeba latać - istnieje coś takiego jak
                  poczta)
                  > . Z twoich wypowiedzi wynika że najbardziej irytuje cię to że sekretarka lub
                  sp
                  > rzątaczka może pracować na samozatrudnieniu. ( i da sobie radę). Moim zdaniem
                  j
                  > esteś w tym temacie kompletnym laikiem. Nawiasem mówiąc pracuję na
                  zamozatrudni
                  > eniu z pensją 3500 brutto zł. Po wszystkich odliczeniach pozostaje mi 3000 zł
                  n
                  > etto. Jak ja to robię - moja w tym głowa.

                  Jeżeli rzeczywiście potrafisz zakombinować z podatkami, ZUS-em itp., to Ci się
                  chwali. Znam ludzi na DG, którym się nie najgorzej powodzi, ale znam też
                  takich, którzy dali się w to wpakować i pozostał im tylko uraz (1 znajomy
                  dołożył do "interesu").
                  • iberia29 Re: Do szna 14.04.05, 22:04
                    czy to taka filozofia policzyc sobie, popytac innych ktorzy sie na tym znaja co
                    i jak, zeby nie dac sie wyrolowac nieuczciwym partnerom biznesowym?Jakos u nas
                    mamy ponad 100 osob na dzialalnosci, zarabiaja wiecej niz przedtem i naprawde
                    nie narzekaja, no chyba ze jestesmy wyjatkiem.Chyba widzisz roznica w
                    wklikaniu 100 faktur a przygotowywaniu dokumentow co miesiac dla tych ludzi?
                • truten.zenobi a może dla odmiany pomyśl troszeczkę... 15.04.05, 07:20
                  tak się składa że troche wiem na ten temat ale chciałem o czyś innym.

                  czy nie uważasz że to jest jakąś bzdurą, że to świadczy jak durne mamy przepisy
                  jeśli:
                  1 pracownicy dobrze zarabiający byzarabiać lepiej tj. nie płacić zbyt wysokich
                  podatków, kombinują min. zakładając działalności i oszukując na podatkach.
                  2 pracodawcy by uniknąć głównie bzdur KP a także by przerzucić ryzyko na
                  pracowników zmuszają ich do zakładania działalnośći.

                  po co wybieramy takich polityków, którzy wprowadzają takie prawo, które nie
                  jest przestrzegane?

                  Dlaczego chwalisz system mając takie układy jak w punkcie 1, wiedziałeś co
                  robisz i dobrze to sobie przekalkulowałeś ale są i tacy jak w punkcie 2, znam
                  taki przypadek robotnika budowlanego zmuszonego do założenia działalności,
                  jeszcze nie zarobił złotówki a juz dostał karę z US bo nie dopełnił jakiejś
                  formalności, pracodawca zalega mu kilka wypłat a ZUS i podatki trzeba płacić.
                  Jak jego przekonasz że samozatrudnienie jest OK? To że Tobie sie udało (bo
                  wiedziałeś co robisz) to wcale nie oznacza że jest to najleprsze rozwiązanie.

                  Najlepszym rozwiązaniem były by równe (liniowe/jedna stawka) i niskie podatki
                  dla wszystkich. Wtedy każdy by dązył do optymalnego rozwiązania (pod względem
                  organizacyjnym i/lub warunków pracy) a nie tworzył jakieś dziwne rozwiązania
                  gospodarcze (które per saldo są dużo droższe).

                  Czy może chciałeś się pochwalić ile zarabiasz? Znam osoby na etacie zarabiające
                  kilka razy więcej niż Ty, i znam osoby z dzałalnością zarabiające kilkanaście
                  razy więcej. Więc myślę że się nie popisałeś - chciałeś zaimponować
                  bezrobotnym?
                  • Gość: Pewny Gość Re: a może dla odmiany pomyśl troszeczkę... IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.05, 14:32
                    Nie chodzi tutaj o wpadanie w samozachwyt. Podałem tylko przykład że można.

                    > Czy może chciałeś się pochwalić ile zarabiasz? Znam osoby na etacie zarabiające
                    >
                    > kilka razy więcej niż Ty, i znam osoby z dzałalnością zarabiające kilkanaście
                    > razy więcej. Więc myślę że się nie popisałeś - chciałeś zaimponować
                    > bezrobotnym?

                    Jeżeli tą wypowiedzią chciałeś mi zaimponować- nic z tego. Ja też takich znam , ale co z tego?? Bezrobotnym też czasami bywałem, ale nie o tym był wątek.
                    • truten.zenobi przepraszam! 15.04.05, 15:42
                      chyba trochę przegiąłem!

                      > Nie chodzi tutaj o wpadanie w samozachwyt. Podałem tylko przykład że można.

                      Pewnie że można! ale co z tego? "samozatrudnienie" jest pewną patologią i tego
                      dotyczył wątek. nie twierdze że nie można ale czy o to chodzi by proste sprawy
                      komplikować jak najbardziej! proste rozwiązania są poniżej godności Polaka?
                      Nie każdy ma odpowiednią wiedzę, kwalifikacje, predyspozycje czy ambicje by
                      prowadzić własną działalność i ponosić pewne ryzyko.
                      Jeżeli system gospodarczy jest w porządku to naturalne jest że osoby
                      podejmujące pewne ryzyko związane z samodzielną DG zarabiają odpowiednio więcej
                      od pracowników na etatach. ale każdy ma wolny wybór!
                      u nas jednak DG niekoniecznie oznacza większe pieniądze, co więcej pracodawcy
                      zmuszają swoich pracowników do przejścia na DG nie dając większych stawek a
                      wręcz przeciwnie unikają sankcji KP za opóźnienia i/lub niepłacenie. Przenoszą
                      w ten sposób ryzyko prowadzonej przez siebie działalności na pracowników nie
                      dając nic w zamian. to że mogą sobie na to pozwolić świadczy to o całej masie
                      patologii polskiej gospodarki!

                      Twoje wypowiedzi świadczą że nie chcesz dostrzec „drugiej strony medalu”, ale
                      poniekąd rozumiem że masz dość jęczących dewot, rozprawiających o tym co im się
                      należy! Ja też!
                      Poniekąd to co się dzieje mają na własne życzenie!
                  • skupionyedi Re: a może dla odmiany pomyśl troszeczkę... 20.04.05, 23:12
                    truten.zenobi napisał:

                    > po co wybieramy takich polityków, którzy wprowadzają takie prawo, które nie
                    > jest przestrzegane?

                    Ha, a zatem postulujesz wprowadzenie takiego prawa które samo z siebie będzie
                    przestrzegane? KK zakazuje kradzieży, przepis ten nie jest przestrzegany, zatem
                    wykreślić, KK zakazuje rozbojów, przepis ten nie jest przestrzegany -
                    wykreslić. KRD zakazuje prowadzenia pojazdów mechanicznych po spożyciu -
                    wykreslić.
                    A jak zlikwidujemy wszystkie nieprzestrzegane zapisy prawa, będziemy jedynym na
                    świecie krajem, któego prawo jest przestrzegane.
                    Coś Ci się kolego pomyliło.
                    • truten.zenobi Re: a może dla odmiany pomyśl troszeczkę... 21.04.05, 08:12
                      masz rację precyzyjnie powinienem napisać:
                      "...o którym z założenia było wiadomo że niebędzie przesztrzegane bo jest
                      sprzeczne, nielogiczne, i niewykonalne"

                      przepraszam Cię za zbyt daleko idący skrót myślowy...
                      • skupionyedi Re: a może dla odmiany pomyśl troszeczkę... 21.04.05, 09:34
                        truten.zenobi napisał:

                        > masz rację precyzyjnie powinienem napisać:
                        > "...o którym z założenia było wiadomo że niebędzie przesztrzegane bo jest
                        > sprzeczne, nielogiczne, i niewykonalne"
                        >
                        > przepraszam Cię za zbyt daleko idący skrót myślowy...

                        Zaraz zaraz, przecież miałeś ze mną nie dyskutować... Cóż, pewnie o tym nie
                        wiez, ale prawa nie tworzy w sposób taki, żeby "samo z siebie" było
                        przestrzegane.
                        Tu jest ważniejsza jego egzekucja i kary w wysokości takiej, żeby (w tym
                        przypadku) przedsiębiorcom nie opłacało się go łamać.
                        • truten.zenobi Re: a może dla odmiany pomyśl troszeczkę... 21.04.05, 12:28
                          skupionyedi napisał:
                          > Zaraz zaraz, przecież miałeś ze mną nie dyskutować...

                          truten.zenobi napisał:
                          > Trochę przekręcasz to co napisałem!
                          > Wynika to być może z Twojego celowego i złośliwego działania, albo z braku
                          > umiejętności czytania ze zrozumieniem, albo po prostu nie przeczytałeś
                          całości
                          > wypowiedzi i oceniasz zdanie wyrwane z kontekstu...
                          > Tak czy inaczej nie będę polemizował z wypowiedziami na takim poziomie.

                          Czyli że nie będę zniżał się do odpowiedzi na zarzuty w których zmieniasz sens
                          moich wypowiedzi, a później na tej podstawie pieprzysz jakieś farmazony.

                          Jeżeli starasz się mówić z sensem, przedstawiasz swoje opinie (choć raczej nie
                          zgodzę się z Tobą), czy stawiasz konkretne zarzuty to jestem otwarty na
                          dyskusję ale proszę zachowajmy pewien poziom.

                          > prawa nie tworzy w sposób taki, żeby "samo z siebie" było
                          > przestrzegane.
                          > Tu jest ważniejsza jego egzekucja i kary w wysokości takiej, żeby (w tym
                          > przypadku) przedsiębiorcom nie opłacało się go łamać.


                          Sankcja karna nie jest nieodzownym elementem prawa (tak jak uczyli teorii prawa
                          za PRL’u). Żeby prawo było przestrzegane po pierwsze musi być
                          to „życiowe”(czyli właściwie rozwiązywać problem prawny- stanowić uniwersalną
                          normę postępowania) a po drugie spójne logicznie z całym systemem prawa.
                          Wysokie sankcje karne w zasadzie nic nie zmieniają – ludzka psychika „działa
                          życzeniowo” i odrzuca możliwość kary, co najwyżej zmusza do znalezienia
                          obejścia przepisu. („ja nie ukradłem ja tylko chciałem się przejechać...”)
                          czyli prościej:
                          czy nie kradniesz bo boisz się kary
                          czy może uważasz że nie wolno kraść i że tak właśnie należy postępować?
                          Co powoduje Tobą że jak widzisz np. rower stojący pod sklepem to go nie
                          zabierasz? – zakładam że nie jest to łańcuch! ;)

                          Jeżeli byś trochę się zainteresował psychologią to byś wiedział że motorem
                          naszych działań (mocno upraszczając) jest spodziewana nagroda, a nie kara
                          zwłaszcza jeśli są małe szanse, że zostanie wymierzona. Tak więc konstruując
                          system prawny (poza jego prostotą i spójnością) trzeba zadbać by o to by jego
                          przestrzeganie było korzystne dla wszystkich (czyli także dla przedsiębiorców).
                          Sankcje karne powinny dotyczyć poważnych wykroczeń i być zawsze egzekwowane co
                          nie oznacza że muszą być wysokie – sankcje powinny być adekwatne do
                          przewinienia i nieuchronne(!). Ale nikt nie może być karany za działania które
                          podejmował całkiem legalnie – a takie niestety są przepisy odnoszące się do
                          przedsiębiorców.

                          I wracając do problemów z KP. Jeżeli przepisy KP są awykonalne, sankcje
                          wysokie, to może jest inne rozwiązanie?
                          jedni zatrudniają na czarno konsekwencje w razie wpadki takie same ale
                          przynajmniej „zyski” większe, inni wymagają „samozatrudnienia”, a jeszcze inni
                          stwierdzają że nie będą się więcej szarpać i ograniczają bądź zamykają
                          działalność – możliwości jest wiele.
                          Jak wysokie musiały by być sankcje i ile jeszcze urzędów musiało by powstać by
                          powstrzymać te negatywne zjawiska?

                          Czyli w coraz większym stopniu KP staje się „martwym prawem” stosowanym jedynie
                          w urzędach i firmach państwowych. Co więcej sprzyja rozwojowi biurokracji
                          (mówiąc ściśle biurokratyzmu) i korupcji, a to z kolei nie wpływa pozytywnie
                          na rozwój gospodarczy i efektywność pracy. Może nie jest to jedyna przyczyna
                          biedy w Polsce ale na pewno ma to znaczący wpływ na naszą obecną sytuację
                          materialną.

                          Czyli reasumując dobre prawo tworzy się właśnie tak aby "samo z siebie było
                          przestrzegane", tak aby normy prawne były proste, zrozumiałe, uniwersalne
                          (czyli pozwalało kształtować relacje stosownie do sytuacji), i aby w korzystny
                          dla wszystkich stron sposób rozwiązywało problemy (może bardziej precyzyjnie
                          uwzględniało interesy każdej ze stron).

                          Wiara w moc kary jest dla mnie co najmniej dziwna – może napisz z czego ona
                          wynika?
                • skupionyedi Re: Do szna 20.04.05, 23:09
                  Gość portalu: Pewny Gość napisał(a):

                  > Pracowałeś/łaś może kiedś na samozatrudnieniu? Jeżeli nie to co o tym wiesz?
                  Cz
                  > łowiek który pracuje na samozatrudnieniu szuka tekich wyjść , aby zostało mu
                  ja
                  > k najwięcej.( po urzędaach nie trzeba latać - istnieje coś takiego jak
                  poczta)
                  > . Z twoich wypowiedzi wynika że najbardziej irytuje cię to że sekretarka lub
                  sp
                  > rzątaczka może pracować na samozatrudnieniu. ( i da sobie radę). Moim zdaniem
                  j
                  > esteś w tym temacie kompletnym laikiem. Nawiasem mówiąc pracuję na
                  zamozatrudni
                  > eniu z pensją 3500 brutto zł. Po wszystkich odliczeniach pozostaje mi 3000 zł
                  n
                  > etto. Jak ja to robię - moja w tym głowa.

                  3.500 - 3.000 = 500. Za ZUS płaci się około 750 a więc o cale 250 wiecej.
                  Prawdopodobniej zatem pracujesz na czarno. Ale dlaczego wobec tego w kieszeni
                  ie zostaje Ci cała kwota?
                  • Gość: Pewny Gośc Re: Do Skupionyedi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 18:29
                    Cały ten wątek dodtyczy DG jako takiej, więc nie ma tu mowy o pracy na czarno. Wyjść z nie płacenia ZUS-u w całości lub całkowitego nie płacenia ( KRUS ) jest kilka. Nie będę się nad tym rozwodził, ponieważ te kwestie były poruszane kilka razy na na innych forach.
              • skupionyedi Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 20.04.05, 23:05
                Gość portalu: szan napisał(a):

                > Czarna_jagódko, jeszcze raz pragnę podkreślić, że nie kwestionuję pewnych
                > plusów samozatrudnienia, w przypadku specjalistów w jakiejś wąskiej
                dziedzinie
                > to może naprawdę się opłacić, ale śmieszy mnie, że pakują się w to ludzie
                > mający, mówiąc delikatnie, bardzo szeroką specjalizację...

                Bo to oczywiście zabawne. Tyle, że to nie "oni się pakują" tylko "są pakowani".
            • skupionyedi Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 20.04.05, 23:04
              czarna_jagodka napisała:

              > Pracownik taki nie ma żadnych praw pracowniczych (urlopy, chorobowe,
              odprawy).
              > Nie trzeba mu płacić za nadgodziny.

              A proacownikowi zatrudnionemu na etat trzeba? Większość z nich nie dostaje
              nadgodzin, a pracodawcom z tego powodu nic złego się nie dzieje.
      • Gość: bez wtyków Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.05, 13:13
        A jeśli ktoś nie ma znajomości = nie ma za dużych szans na pracę, to niestety
        pozostaje własna działalnośc.
        I to jest smutne.
        • Gość: Praktyk Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: 195.117.195.* 14.04.05, 15:36
          Do prowadzenia wlasnej dzialalnosci z sukcesem TEZ potrzebne sa ZNAJOMOSCI.

          Niestety zlecenia i klienci same nie przychodza, a ZUS i inne koszty trzeba
          ponosic co miesiac. Starzy wyjadacze prowadzacy dzialnosc od jakiegos czasu
          bazuja na swoich sprawdzonych klientach i odbiorcach. Tym nowym nie jest latwo,
          chyba ze znajda sobie niezagospodarowana nisze i wstrzela sie w rynek.
          Samo zalozenie dzialalnosci to nie sztuka. Sztuka jest utrzymanie sie z niej
          zarabiajac pieniadze i majac choc troche poczucia stabilizacji na przyszlosc.

          A "samozatrudnienie" czyli jednoosobowa dzialalnosc zakladana tylko dla dalszej
          wspolpracy ze starym pracodawca to CHORY uklad, specyficzny dla naszego kraju i
          panujacych w nim obecnie warunkow kosztow pracy, bezrobocia itp. Niestety ...
      • losiu4 Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 14.04.05, 19:12
        stara moda :) niemalże retro (znaczy: popularna od średniego wieku czasów
        postkomunistycznych)

        Pozdrawiam

        Losiu
      • katlia Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 14.04.05, 20:06
        A co zlego ze sprzataczka bizneslumen (jak Ty to piszesz) Moja sprzataczka
        prowadzi wlasna firme: kiedy miala za duzo klientow, zaczela zatrudniac
        kolezanki - teraz sprzataja razem z nia 3 inne kobiety. Jej nadzieja jest, ze
        za 1-2 lata sama przestanie sprzatac i bedzie wylacznie kierowala firma.
        Popieram ja i jej ambicje.
      • Gość: kot Szan zmądrzej 1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 21:47
        Z takimi poglądami dajesz sobie SZANsę na tyle ile tego słowa miesci się w
        twojej ksywce.
        kot
      • rafal.mroczny Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 14.04.05, 22:33
        czy ktos pracuje w multibanku jako spec ds sprzedazy produktow hipotecznych, na
        zasadach wlasnej dzialalnosci i moze cos napisac, jak tam jest i ile tak
        naprawde mozna zarobic
        • Gość: hubert Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 11:15
          nie orientuje się ale jaka jest różnica pomiędzy korzyściami dla pracodawcy,
          który:
          podpisuje umowę z własnym pracownikiem który ma działalnośc gospodarczą a tym
          który jest bezrobotnym ale jako osoba fizyczna pracuje na np. umowę zlecenie?
          • Gość: silver Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 11:19
            Nie musi latac z PITami po Urzedach Skarbowych. Rozlicza sie jak ze wszystkimi
            innymi kontrahentami, oszczedza czas i pieniadze.
            • Gość: boblo Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 15:01
              Przy samozatrudnieniu trzeba uważać aby z charakteru świadczonej pracy nie
              wynikało że jest to zwykła uwowa o pracę,sprawdza to PIP do którego zresztą
              trzeba zgłosic działalność ale tylko przy zatrudnianiu pracownika na
              umowę.Jeśli pracujecie sami bądż z rodziną nie trzeba zgłosic PIP. Wszystko
              opiera się jednak na wzajemnych powiązaniach pracodawca-osoba samozatrudniająca
              się,jest dobrze dopóki osoba taka pracuje jest żle gdy pracodawca jej wymówi.
              Księgowość może prowadzić księgowa pracodawcy.
      • titopa Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 17.04.05, 09:51
        Cała ta -pożal się Boże walka z bezrobociem - to nic innego jak plombowanie
        spróchniałego zęba bez wcześniejszego oczyszczenia. Prędzej czy później będzie
        ekstrakcja ale ile sie nacierpi pacjent.
        Ludzie przeciez te programy zapobiegania bezrobociu aktywizacji bezrobotnych to
        coraz to doskonalszego poszukiwania pracy to zamydlanie nam ludziom bez pracy
        oczu, robienie złudnych nadziei. Tak naprawdę to szukanie funduszów w UE na
        utrzymywanie lal z UP które nie są w stanie odpowiedźieć na podstawowe pytania.
        To jedno wielkie oszustwo . Oszukują nas i oszukują UE biorąc kasę i tak
        naprawdę nic nie robią. A bezrobotnych ubywa bo młodzi już wyjechali za
        chlebem, a starsi zrezygnowali , bo po co chodzić do UP skoro i tak nić z tego
        nie ma. Zawracanie dupy.
        Mieszkam w wawrze na moim osiedlu w ostatnim roku powiesiło się 3 młodych
        małżonków bo nie mieli pracy. Jedna 50ciolatka otruła sie z tego samego powodu.
        Mój sąsiad w lutym dostał zawału i jest już po tamtej stronie. Odebrał właśnie
        wymówienie. osierocił żonę z 3 synami miał 38 lat.
        Takie są polskie realia.
        I nić nie będzie inaczej nawet jak zmieni się władza, nie liczcie na to to nowa
        ekipa do rozkradania.
        Nam tylko gałęzie zostały, aby drzew starczyło. zresztą i tak mam być nas 15
        mln, takie są ciche założenia tych z UE. Cicha eutanazja.
        • motil Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 17.04.05, 12:28
          A jak to jest przy DG, jesli 1-2 miesiace nie masz pracy, nie masz zlecen, nie
          wystawiasz faktur, to musisz zaplacic ZUS, czy nie, bo Twoja firma jest
          nieaktywna. Slyszalem o takim terminie , wlasnie nieaktywna. Mysle o nianiach
          np. Ktore nie maja czesto dochodu podczas wakacji, bo dzieci wyjezdzaja na
          miesiac z dziadkami, na miesiac z rodzicami, albo korepetytorzy, ktorzy od
          wrzesnia do polowy grudnia, a potem od lutego do maja maja po 10 uczniow, a w
          czasie swiat, ferii, wakacji po 1-2.
          • iberia29 Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 17.04.05, 12:46
            jest cos takiego jak zawieszenie dzialnosci gosp.ale nie znam szczegolow.
          • Gość: Pewny Gość Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 18:56
            Wszystkiego na ten temat dowiesz sę tu:
            www.twoja-firma.pl/forum/read.php?6,1102,page=4
            Nie jest łatwo, ale jeżeli się chce to można i z tym sobie poradzić.
      • Gość: Vp Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: 195.117.30.* 19.04.05, 19:05
        > Śmieszy mnie, że coraz więcej ludzi daje się wrobić w otwarcie własnej
        > działalności gospodarczej.

        A mnie nie śmieszy. Bo to w większości stawianie ludzi pod ścianą: albo
        zakładasz działalność i może dostaniesz coś-tam, albo dalej kibluj na
        bezrobociu na garnuszku u mamusi. Ludzie zakładaja bo muszą, a nie dlatego że
        chcieliby posmakować "biznesu".

        > Bo jak się
        > ma zarabiać dajmy na to 2000 zł, to już lepiej na umowę o pracę, ma się wtedy
        > przynajmniej zapewniony socjal; wielu zdaje się tego jednak nie rozumieć.

        No cóż, jak wyżej: to nie pracownik prosi pracodawcę, żeby mógł sobie założyć
        działalność, tylko odwrotnie. I bynajmniej nie jest to grzeczna prośba. Śmiem
        twierdzić, że wszyscy rozumieją o co biega i słabszy stula uszy, bo co może
        innego gdy zarabiać musi.

        > Niedługo będziemy mieli sekretarki na własnej działalności, być może
        > doczekamy się też sprzątaczek-biznesłumenek;)

        Ależ sekratarki na własnej działalności są już od dawien dawna, przypadku
        sprzątaczki nie znam, ale nauczycielki, sprzedawczynie, kierowcy to norma a nie
        żadna moda. Gdy w mieście jest 20% bezrobocia (a to jest średni poziom dla
        kraju), a ty zażyczysz sobie umowę o pracę za 2000zł, to Cię wyśmieją albo w
        główkę się taki pracodawca popuka, a znajomemu pracodawcy będzie Twoje
        oczekiwania opowiadał jak najlepszy dowcip.
        • Gość: szan Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.acn.waw.pl 19.04.05, 20:12
          Gość portalu: Vp napisał(a):
          > Ludzie zakładaja bo muszą, a nie dlatego że
          > chcieliby posmakować "biznesu".
          I to jest właśnie chore, no ale cóż, polactwo najwyraźniej lubi dawać się kopać
          w d.

          > Gdy w mieście jest 20% bezrobocia (a to jest średni poziom dla
          > kraju), a ty zażyczysz sobie umowę o pracę za 2000zł, to Cię wyśmieją albo w
          > główkę się taki pracodawca popuka, a znajomemu pracodawcy będzie Twoje
          > oczekiwania opowiadał jak najlepszy dowcip.
          Nie martw się, nie cenię się tak nisko, żeby wziąć robotę w pełnym wymiarze
          godzin za 2000 zł/mc. A te 20% to wydaje mi się mocno zawyżone, no chyba że
          weźmiemy pod uwagę meneli spod monopolowego czy dresików spędzających czas z
          browarem i szlugami w ręku na klatce schodowej, którzy sobie taki a nie inny
          los zgotowali na własne życzenie.
          • truten.zenobi Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? 21.04.05, 14:44
            Polactwo, hmmm.....
            Ziemkiewicz chyba przesadził z tym określaniem cech narodowych są to cechy
            ogólnoludzkie tyle może że u nas w sposób szczególny uwydatnione w związku z
            naszymi zaszłościami historycznymi, i z zacofaniem edukacyjnym, kulturalnym,
            gospodarczym, i technicznym.

            opisany przypadek wg. mnie to klasyczny „dylemat więźnia” większość ludzi
            różnych narodowości w podobnych warunkach by się zachowało tak samo!

            problem nie tkwi w tym że ludzie zgadzają się na niekorzystne warunki pracy,
            tylko na tym że doprowadziliśmy do takiej sytuacji prawno-gospodarczej, że nie
            poszukujemy dróg wyjścia a jedynie umacniamy się w postawie roszczeniowej, że
            brakuje rozsądnych głosów w polityce....

            > A te 20% to wydaje mi się mocno zawyżone, no chyba że
            > weźmiemy pod uwagę meneli spod monopolowego czy dresików spędzających czas z
            > browarem i szlugami w ręku na klatce schodowej, którzy sobie taki a nie inny
            > los zgotowali na własne życzenie.

            No cóż, myślę że te 20% może być tez nieźle zaniżone – nikt nie uwzględnia tzw.
            ukrytego bezrobocia. W wskaźniku bezrobocia ujmuje się ludzi „chętnych do
            podjęcia pracy” i w zasadzie masz rację że wielu „zawodowych bezrobotnych” nie
            powinno się liczyć. Jednak jest i druga strona medalu część tych „meneli” są to
            ludzie którzy „wywiesili białą flagę” – jeżeli praca nie przynosi żadnych
            korzyści to po co się szarpać? to nie jest normalne w cywilizowanym kraju że
            znaczna część społeczeństwa żyje jak zwierzęta.
      • Gość: pablo Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 15:48
        Ja pracuje u swojego ojca i wole wystawic mu fakture niz byc tam na etacie.
        Place 700 na zus a tak zaplacilbym kilka razy wiecej, jak kupuje samochod czy
        np komputer wszystko wciagam w koszty zeby nie placic tym zlodziejom podatku, i
        to jest ok, natomiast w wiekszosci firm jest to kolejny kruczek do wyzysku
        ludzi niestety, pracowalem kiedys w duzej firmie jako przedstawiciel i niby
        wystawialem im fakture na 5000 netto i co z tego jak koszty tej imprezy
        wynosily mnie srednio 3000 miesiecznie, jak im podziekowalem to byli oburzeni i
        mowili "co malo zarabiasz? 5000 to kupa kasy, masz za duze aspiracje itd.
        • Gość: niedoinformowany Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 12:32
          No własnie jak to jest z tym samozatrudnieniem.Myślę że są osoby którym nie
          zależy na ZUSie np.na wcześniejszych emeryturach tacy chcą wziąść kasę do łapy
          bez żadnych zapezpieczeń socjalnych.
          • Gość: Vp Re: Własna działalnośc gosp. - nowa moda? IP: 195.117.30.* 25.04.05, 12:55
            > No własnie jak to jest z tym samozatrudnieniem.Myślę że są osoby którym nie
            > zależy na ZUSie np.na wcześniejszych emeryturach tacy chcą wziąść kasę do łapy
            > bez żadnych zapezpieczeń socjalnych.

            Niedoinformowany - to dobre określenie. Ty myślisz, że na samozatrudnieniu nie
            płaci się ZUS-u? Że możesz sobie wybrać? Guzik. Obowiązkowo płacisz i
            emerytalne i rentowe, i zdrowotne, i fundusz pracy, i co każą. Nie możesz sobie
            postanowić - nie będę się ubiegał o rentę nawet jak zachoruję, to nie będę
            płacił rentowego - ZUS wejdzie ci na konto i jeszcze z odsetkami ściągną. A
            mając działalność i tak nie będziesz miał prawa ani do wcześniejszej emerytury,
            ani do zasiłku wychowawczego, a jak już dożyjesz do emerytury, to jej wysokość
            nijak będzie się miała do wpłaconej kwoty, dostaniesz grosze tak czy siak. Więc
            chyba oczywiste, że skoro płacić musisz, to jak najmniej, a najmniej to się
            płaci za pracownika na etacie za minimalną pensję. Najbardziej się opłaca mieć
            etat z pensją minimalną (do tego wszystkie prawa pracownicze) a wszystko co
            ponad brać na umowę o dzieło lub zlecenia u kogoś innego.
            A pracodawcy zmuszający człowieka do samozatrudnienia przede wszystkim chcą
            uniknąć obowiązków wynikających z kodeksu pracy - płatnego urlopu, choroby,
            nadgodzin, ciąż i tak dalej. I guzik ich obchodzi, że wydając na pracownika
            tyle samo kasy, jemu zostaje w kieszeni mniej o kilkaset złotych bo sam musi
            sobie płacić wyższy ZUS. Pracodawców obchodzi, że mają narzędzie mniejszym
            kosztem, a że się szybciej zepsuje? Wymienią na nowe. A jak ma taki pretensje,
            to niech sobie zakombinuje biznesmen jest teraz.
            Wniosek końcowy - gdy Ci zaproponują przejscie na samozatrudnienie, to się
            najpierw doinformuj, żebyś się nie obudził z ręką w nocniku.
    Pełna wersja