Gość: wściekła
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.04.05, 13:48
Mam problem; u obecnego pracodawcy pracuję od sierpnia na stanowisku
asystentki.Ale facet w kulki sobie leci.Najpierw przez dwa miesiące
pracowałam na czarno,później od pażdziernika co miesiąc dawał mi umowę
zlecenie(na 350zł,ale płaci mi 900zł)aż do końca lutego.jak zaczełam naciskać
to dał mi umowę o pracę od marca(której do tej pory na oczy nie widziałam!
tylko RMUA),ale dał mi na pół etatu tłumacząc się ,że mniejsze koszty.Ale co
mnie to obchodzi jak go niestać na pracownika to niech sam pracuje! I tak
-umowa na pół etatu 424,50 zł(pracuję 8 godzin + dwie soboty w miesiący za
900 zł na rękę)
-druku umowy na oczy nie widziałam
-nie mam badań lekarskich
-ani szkolenia BHP!
A jak teraz chciałam jeden dzień urlopu to powiedział mi,że urlop to ja
dostanę jak znajdę sobie kogoś na zastępstwo.
Mam tego dość i chce mu kontrolę nasłać niech sie wezmą za "biznesmena"
tylko nie wiem gdzie mam się udać najpierw.Pomożecie mi?