Gość: UCIEKINIER
IP: 217.153.156.*
22.04.05, 11:40
Na dniach wyjeżdżam do Anglii - dlaczego ?? Oto (w wielkim skrócie) moja
kariera zawodowa, mam wyższe wykształcenie, prawo jazdy, angielski itp...
Biuro podróży (7 miesięcy) - praca w zawodzie, 1000-1500 netto (po odliczeniu
kosztów), byłem zatrudniony na zasadzie prowadzenia własnej działalności
gospodarczej, kiedy biuro padało, a ja chciałem się zwolnić - grozili mi karą
20 000, w końcu i tak odszedłem a biuro padło... wiszą mi 4000 zł (rok 2002/3)
Browary ...... (1 miesiąc) - przedstawiciel handlowy, 800 netto + śmieszna
premia (to był środek sezonu i ponoć mi szło rewelacyjnie - dostałem 300 zł).
Po miesiącu odszedłem, bo przez 5 wizyt u najlepszego klienta nie mogłem dla
niego załatwić 4 kufli do piwa, które obiecałem (było mi po prostu wstyd)...
(rok 2003)
Książki telefoniczne (3 miesiące) - na umowę-zlecenia... praca miła i
przyjemna (regionalne wydawnictwo) dało się wyrobić ok. 1000 netto, ale
trzeba było się naużerać z klientami, w sumie najbardziej ok (2003)
Program Store Trainee w jednej z sieci handlowych (4 miesiące) - 1000
netto+bony... szkoliłem się na kierownika torem nowatorskiego w Polsce
programu (3 osoby w Polsce wybrane spośród kulkuset). Po zwolnieniu osoby
kierującej szkoleniem (z centrali) szkolenie poszło się j..., przerzucili
mnie na zadupie i kazali robić za starszego kasjera... złożyłem wymówienie
(2003/4)
Promotor w jednej z firm (ogólnopolska) handlujących materiałami
ekspoatacyjnymi (3 miesiące)... praca okazała się zwykłą upierdliwą akwizycją
za 900 netto... po 3 miechach ja miałem dość ich, a oni mnie (2004)
Postanowiłem znaleźć lepszą pracę... przez 3 miesiące byłem wodzony za nos
przez jednego z dużych dealerów samochodowych... przeszedłem całą rekrutację,
ale odwlekali zatrudnienie, bo im się plany zmieniły... i oczywiście na
lodzie.
Handlowiec w małej firmie komputerowej (800 netto + premia) - przez 3
tygodnie na czarno... ponoć byłem bardzo dobry, ale... nie znałem branży
(choć kierownik to wiedział) i stwierdził, że za długo będę się uczył,
zamiast więc podpisać umowę... dał 100 więcej i błagał, żeby źle o nim i o
firmie nie mówić... (2005)
Piękna kariera, nie ?? Teraz ruszam na podbój Anglii... gorzej być nie
może ;).