Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      ASYSTENTKA - wady i zalety.......

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 12:36
    Witam!
    Już od dłuższego czasu zastanawiam się
    czy warto próbować swoich sił na tym stanowisku...
    Bardzo proszę doświadczone osoby o wypowiedzi
    na temat wad i zalet pracy asystentki,
    co się Wam podoba/podobało na tym stanowisku, a co nie...

    Będę ogromnie wdzięczna za wszystkie opinie.

    Dziękuję i pozdrawiam gorąco!
      • Gość: olendza Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: 195.117.28.* 23.04.05, 14:18
        Moim zdaniem najważniejsza w takiej pracy jest trzeźwość myślenia. To po
        pierwsze.
        Trzeba się wykazać takimi umiejętnościami jak: bardzo dobra obsługa
        przynajmniej pakietu Microsoft Office i internetu, obsługa urzadzeń biurowych,
        w bardzo wielu przypadkach też znajomość języków na takim poziomie by móc
        swobodnie rozmawiać i tłumaczyć teksty handlowe. Ogólnej wiedzy o świecie.
        Reszta zależy od specyfiki firmy.
        A teraz o innych bardzo ważnych umiejętnościach a raczej cechach charakteru.
        Niezbędna w tej pracy jest sama "organizacja pracy" - to podstawa, do tego
        jeszcze elokwencja, umiarkowana pewność siebie (nie można się bać rozmawiać)
        troszkę sprytu, ale z tym trzeba uważać. Powinno się być bardzo taktownym -
        czyli kłania się tu tzw; kultura osobista. Wspomniałam wyżej o wiedzy ogólnej.
        Dlaczego trzeba się interesować wszystkim po trochu? Dlatego, że asystentka
        musi załatwiać bardzo wiele spraw dla firmy i ta umiejętność sie tu bardzo
        przydaje. Dzięki widzy ogólnej wiesz min; jak coś załatwić, a jak nie wiesz- to
        wiesz przynajmniej gdzie szukać na ten temat informacji. Liczą się jeszcze
        takie cechy jak optymizm, uśmiech. Szczegóły takiej pracy zależą
        przedewszystkim od specyfiki danej firmy np. w jednej wymaga się od asystentki
        prowadzenia drobnej księgowości, w innej tylko obsługę biura itp. Dlatego
        wymienione przeze mnie informacje początkowe mają takie ważne znaczenie. Jest
        to naprawdę fajna i ciekawa praca dla kobiet, które nie są tzw. " szarymi
        myszkami" Co do zarobków - to mogą być naprawdę różne, bo przecież na to wpływa
        naprawdę bardzo wiele różnorakich czynników. Moim zdaniem nie trzeba mieć
        wyższego wykształcenia ale podejrzewam, że pracodawcy na to zwracają uwagę
        dlatego, poniważ taka osoba jest bardziej elokwentna a może po prostu tak się
        przyjęło tego nie wiem.

        To na tyle.
        • altu Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 23.04.05, 15:03
          > asystentka
          > musi załatwiać bardzo wiele spraw dla firmy i ta umiejętność sie tu bardzo
          > przydaje. Dzięki widzy ogólnej wiesz min; jak coś załatwić, a jak nie wiesz-
          > to wiesz przynajmniej gdzie szukać na ten temat informacji.

          ja bym to wlasnie podkreslila. i to gruba podwojna kreska.
          asystentka to taki mix. wszystko w jednym. nie mowie, ze musi wiedziec
          wszystko, ale musi wiedziec, gdzie z czym do kogo sie zwrocic czy udac, zeby
          zalatwic dana sprawe.

          nie na darmo sie mowi, ze jest to prawa reka szefa. i wiem, ze bardzo czesto
          jest tak, ze wie sporo wiecej od tego szefa. ale wlasnie dlatego jest taka
          niezbedna, niezastapiona i ciagle niedoceniana.
        • Gość: Margo Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.04.05, 15:08
          Napiszę o swojej asystentce, która jest cudowna! Co ją wyróżnia? To, że zawsze
          jest uśmiechnięta i wszystkie prośby wykonuje bez najmniejszego śladu
          podirytowania, czy oznak braku chęci. Taka rola asystenki, że jest pomocnikiem
          do czasami niezbyt ambitnych zadań. Ambitniejsze też sie zdarzają, ale niestety
          trzeba się też pogodzić z tym, że robi sie ksera, parzy kawę, po raz setny
          sprawdza coś w papierach (gdy ja po raz kolejny o czymś zapomnę), pilnuje sie
          dokumentacji, terminów itd. Ja nie zawsze jestem poukładana i czasami o czymś
          zapomnę. Ale ona zawsze pamięta, kontroluje i bez jakiejkolwiek złości czy
          zniecierpliwienia przypomina. Niby nic wielkiego, ale jest to cecha wielka!
          Taka cierpliwość, uśmiech, życzliwość, chęć do pomocy.

          Z drugiej strony zdarzają sie też asystentki, którym takich cech brakuje i
          takie asystentki to zmora. Człowiek chce o coś poprosić i się szczypie, czy nie
          urazi. A każda polecenie, skwitowane krzywą miną, sprawia, że człowiek ma
          popsuty humor i złości sie później na innych pracowników.
          • Gość: MałaMi Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 21:15
            Margo, a czy Twoja asystentka miała już jakieś
            doświadczenie kiedy ją zatrudniałaś czy
            zdobyła je u Ciebie?!
            I, jeśli to Ty zdecydowałaś o jej zatrudnieniu,
            pamiętasz dlaczego akurat ją wybrałaś?
            • Gość: Margo Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.04.05, 01:12
              Prawdę mówiąc nie wiem, czy miała, bo nie ja ją zatrudniałam. Ale myślę, że
              nie, bo to młoda dziewczyna, dopiero w tym roku kończy studia, a pracujemy
              razem od dwóch lat.
              • Gość: MałaMi Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 14:29
                No to tylko pozazdrościć takiej niezastąpionej osóbki w firmie!
                (Mam na myśli oczywiście Twoją asystentkę)

                I cieszę się, że istnieją jeszcze prezesi czy kierownicy,
                którzy dają szansę młodym, pracowitym lecz niedoświadczonym
                osobom, bo chyba ktoś taki przyjął do pracy Twoją asystentkę!

                Pozdrawiam serdecznie Was obie!


          • maitresse Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 04.05.05, 20:35
            Zazdroszcze takiej szefowej. Ja mam dwóch szefów i bardzo ich szanuję, ale
            jednoczesnie mam do nich żal... bo robiąc tyle, płacą mi naprawde marne
            pieniądze. Prowadzę kadry(firma liczy 270 osób), biuro zarządu,sprawy
            organizacyjno - prawne firmy, informatyka (administrowanie siecią, opieka
            merytoryczna i techniczna strony internetowej), wkładam w to wszystkie swoje
            siły,często nieprzespane noce bo, np. "te dokumenty muszą byc na jutro" oprócz
            tego studiuje, ale firma nie chce sfinansować mi nauki, pomimo tego, że są to
            studia kierunkowe. Moje wynagrodzenie netto to 858,00 zł!!!!!Mam 28 lat i
            mnóstwo pomysłów,energii ale czasami naprawde za takie pieniądze.... brak słów.
            Pracuje najlepiej jak potrafię i wierzę ze pewnego dnia... Nigdy nie narzekałam
            na swoich szefów, i nigdy nie będę. Jestem chyba zbyt wyrozumiała. Cóż
            pozdrawiam wszystkich!
            • Gość: Margo Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.05, 00:14
              Nie myśl, że "pewnego dnia", ale w pośpiechu zmieniaj firmę, albo przynajmniej
              poproś o podwyżkę (bez szczypania się, wprost!). Jesli robisz to wszystko o
              czym piszesz i to w firmie liczącej tyle osób, to masz takie kwalifikacje, że
              powinnaś pracować za minimum 2000zł, a nie 800. Rozejrzyj się na rynku pracy!
              Jestem przekonana, że będąc tak zaangażowaną osobą, poradzisz sobie świetnie i
              znajdziesz firmę, która odpowiednio Cię wynagrodzi. Nie ma sensu marnować
              swojego czasu u kogoś, kto Cię nie docenia (ewentualnie nie szanuje i żeruje na
              Tobie). Masz 28 lat, to czas najwyższy by mieć pracę, która satysakcjonuje nie
              tylko zakresem obowiązków. Już nie jesteś młodą dziewczyną, która przyucza sie
              do zawodu!
              • maitresse Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 05.05.05, 08:53
                Dziekuje za slowa otuchy, szczerze mówiac to bardziej prawdopodobna jest zmiana
                pracy niz podwyzka. Wlasnie wysylam swoje CV do kilku firm. Dziekuje i
                pozdrawiam
            • iberia29 Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 07.05.05, 20:14
              podziwiam Cie, ze pracujesz za takie male pieniadze, a twoi szefowie powinni
              sie wstydzic bo poniekad pensja odzwierciedla jak dyrekcja ceni
              pracownika.Zycze podwyzki ;-)przynjamniej 1 na poczatku przed tym co masz teraz
              po netcie.
        • Gość: mlot Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 18:20
          Olendza, zapomnialas napisac, ze asystentka powinna znac zasady ortografii. No
          coz sama masz problemy.
      • Gość: ALI Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.04.05, 11:56
        Nigdy bym córce nie pozwolił zostać asystentką.........bo poza wszechstronną
        pomocą szefowi większość musi zapewnić również RELAKS dla zestresowanego
        biznesmena........
        • altu Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 24.04.05, 22:05
          hm. to nie asystentka zapewnia relaks. ale sekretarka ;)
          a serio - to kobieta (sekretarka, asystentka czy inna pracownica) sama daje
          przyzwolenie szefowi na frywolne traktowanie. jak chce - to mu ten relaks
          zapewni, a jak nie.. to nie :)
          • Gość: MałaMi Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 14:24
            Nie wiem dlaczego Ali ma tak nieprzychylny
            stosunek do ogółu szefów... (przykre doświadczenia?!)

            Zgadzam się z Altu, to w większości przypadków
            od samej asystentki zależy jak będzie traktowana
            przez jej przełożonego!!!
            (choć jak już wspomniałam na początku
            wątku nie pracowałam jeszcze na tym stanowisku..)

            Pozdro i miłego dnia życzę!!!!
          • Gość: eda Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 14:48
            Odpowiadam ALI
            Jak córcia dupci nie da, to nic jej nie grozi? Nieprawdaż? To od Asystentki
            zależy jak będzie traktowana, jak chcce jej sie bzykać, bo myśli, iż może
            awansuje lub dostanie podwyżkę, a potem się jednak rozczaruję ,to do kogo ma
            pretensje? Jak suka nie da to pies nie weżmie ! brutalne może to stwierdzenie,
            ale jakże prawdziwe. Więc zastanów się kobieto jak coś piszesz następnym razem
            i nie obrażaj porządnych ludzi pracujących na tym stanowisku!!!!
        • iberia29 Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 07.05.05, 20:15
          co za bzdura ALI klupnij sie w glowe, skad masz takie informacje???
        • kosmisia Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 07.05.05, 20:49

          bzdura, byłam dość długo asystentką i nikt nie traktował mnie frywolnie,
          rzeczywiście byłam prawą ręką szefa i wiele spraw załatwiałam za niego,
          prowadziłam sprawy różnego rodzaju, często służyłam pomocą merytoryczną

          prawdą jest, że jest to praca niedoceniana, a właściwie można by
          powiedzieć "docenią cię po śmierci" - za mną płakali jak odchodziłam nie tylko
          szef ale i cały zarząd bo w wielu sprawach łatwiejszych, a czasem
          nieprzyjemnych ich wyręczałam, ale to docenia się dopiero po odejściu
        • sekret_admin Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 11.05.05, 08:03
          współczuję, że trafiłaś na ludzi którzy cię wykorzystali, ale nie pisz bzdur o
          jakimś relaksie
      • Gość: ja byłam 5 lat Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.acn.waw.pl 24.04.05, 18:36
        nie polecam, jak odchodziłam płakali szefowie, ale to jest praca która za toba
        idzie jak zła niestety etykietka do końca zycia, nie polecam.... szczerze
        • Gość: ada Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: 217.17.32.* 25.04.05, 15:15
          a czym sie różni asystentka od sekretarki? Zawsze myślałam że to jedno i to
          samo. Przynajmniej w małych i średnich firmach. Ja jestem sekretarką od roku -
          w szkole. Nie polecam. Nudna praca, schematyczna, ogłupiająca. zero
          satysfakcji. zarobki marne. pryskam stąd.
          • Gość: MałaMi Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 20:56
            Nie, no w szkole pracy szukać nie będę!
            Myślałam raczej o średnich lub większych firmach
            prywatnych, gdzie asystentka ma teoretycznie szansę na awans!
            Ale czy to w ogóle jest możliwe.....
            • Gość: Margo Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.04.05, 01:00
              Nie słyszałam jeszcze o asystentce, która awansowałaby na coś wyższego,
              słyszałam natomiast o kierowniczce działu marketingu, która awansowała na
              asystentkę. I naprawdę był to awans! Od tamtej pory była druga po bogu i
              zarobki też miała bardzo konkretne.

              Ponadto takie asystentki z wyższej półki nazywa się "asystentami". Może
              seksistowskie, ale prawdziwe. Może więc warto, wpływając na podświadomość
              przyszłych szefów, nie starać sie o stanowisko asystentki lecz asystenta?
              • Gość: MałaMi Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 14:52
                Niezła rada, może rzeczywiście powinnam ubiegać się o stanowisko asystenta...
                Przemyślę i wniosę ewentualne poprawki do mojego listu motywacyjnego!

                Dzięki Margo!
                Pozdrawiam serdecznie!
              • marghot Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 28.04.05, 15:00
                chyba coś w tym jest, ponieważ pracuję obecnie na stanowisku asystenta zarzadu
                i na pawde jestem pierwsza po bogach, czyli dwoch prezesach.
                • Gość: MałaMi Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 15:09
                  Jeśli nie jest to jakąś tajemnicą czy mogłabyś mi zdradzić
                  jak udało Ci się zostać "pierwszą po bogach"?!
                  (tzn. czy masz duże doświadczenie jako asystent(ka), jakie
                  posiadasz kwalifikacje, itp.)
                  Będę bardzo wdzięczna...
                  M.
                  • marghot Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 28.04.05, 15:12
                    na tym stanowisku pracuję w sumie 6 rok. w nowej firmie od 01 kwietnia.
                    szukałampracy nie kierując się nazwą stanowiska, a tym co faktycznie będę
                    robić, za co będę odpowiedzialna itp.
                    tu szukali asystentki zarządu, ale w końcu wypadlo na asystenta zarzadu.
                    3 języki; wyksztalcenie humanistyczne; doświadczneie w firmach międzynarodowych
                    jeśli chcesz wiedzieć coś więcej, zapytać - napisz maila
                    • gviazdka3 Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 28.04.05, 15:41
                      Mail do Marghot wysłany...
                      • marghot Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 29.04.05, 08:20
                        niestety nie dotarł do mnie :(
                        • Gość: MałaMi Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 10:36
                          Wyślę Ci go jeszcze raz popołudniu, jeśli się uda! (wystąpiły jakieś problemy
                          techniczne w poczcie gazetowej i chwilowo nie działa!)

                          Ale już dziękuję za zainteresowanie!!!
                          Przyjemnego dnia!
                          Pozdrawiam serdecznie.
                    • andzia353 Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 29.04.05, 09:32
                      a na jakie zarobki można liczyć tym stanowisku?
                      • marghot Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 29.04.05, 09:40
                        podobnie jak zakres obowiążków bywa różny, tak samo i z pensjami.
                        Zam osoby zarabiające ok. 1000 netto, a i takie, które dostają 3000
                        netto+rozliczne dodatki (komórka, opieka medyczna, zwrot kosztów za paliwo lub
                        samochód służbowy itp.)
                        • tinka23 Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 29.04.05, 15:13
                          Pozwolilam sobie rowniez napisac do Ciebie maila z kilkoma pytaniami... Mam
                          nadzieje ze dotrze bo cos z ta poczta gazetowa zle sie dzieje:-)
                          • marghot nic nie dostałam :( 04.05.05, 08:03
                            chyba coś nie tak z pocztą. Na WP też
                            • tinka23 Re: kolejna proba 04.05.05, 19:47
                              Sprobowalam wyslac z innego konta, Moze tym razem sie uda...
                              Pozdrawiam:-)
              • kosmisia Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 25.06.05, 08:55
                > Nie słyszałam jeszcze o asystentce, która awansowałaby na coś wyższego,

                a ja słyszałam :)
              • Gość: agmaa Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: 212.244.39.* 28.06.05, 14:06
                Zgadzam sie w 100%, podobna sytuacja przytrafiła sie i mi-z działu marketingu
                (specjalista) na ASYSTENTA (jestem kobietą)- i to jest awans!!! Do tego
                dostałam od firmy studia podyplomowe (2-gie w mojej karierze, ale tamte były
                moje;)
                Jestem asystentem, nie asystentką;)
                • Gość: agmaa Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: 212.244.39.* 28.06.05, 14:08
                  Oczywiście Asystent Prezesa Zarządu:)
            • kosmisia Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 07.05.05, 20:54
              jak będziesz dobrą asystentką to nikt Cię nie będzie chciał przenieść gdzie
              indziej i żeby zmienić pozycję prawdopodbnie bedziesz musiała odejść do innej
              firmy - tak ja musiałam zrobić


              Gość portalu: MałaMi napisał(a):

              > Nie, no w szkole pracy szukać nie będę!
              > Myślałam raczej o średnich lub większych firmach
              > prywatnych, gdzie asystentka ma teoretycznie szansę na awans!
              > Ale czy to w ogóle jest możliwe.....
          • kosmisia Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 07.05.05, 21:05
            są różnice
            ja pracowałam w firmie gdzie była asystentka (ja) sekretarka i recepcjonistka -
            obowiązki każdej z osób były różne
            w zasadzie tylko ja miałam jakiś zakres decyzyjności własnej, kontkat z
            klientami - brałam udział w negocjacjach, czasem zastępowałam szefa w rozmowach
            z klientami, niektóre sprawy z klientami (mniejszymi lub w sprawach o niedużym
            kalibrze z punktu widzenia firmy) załatwiałam sama od początku do końca -
            począwszy od omówienia zasad współpracy do ustalenia naszego wynagrodzenia w
            danej sprawie, poza tym zarządzałam też biurem i jego filią od strony
            administracyjnej - czyli wybieranie dostawców, firm obsługujących biuro,
            prowadziałam dokumentację spółki

            sekretarka zajmowała się archiwizacją innej dokumentacji, prowadzeniem różnych
            rejestrów, przepisywaniem tekstów dla różnych "gadów", łączeniem rozmów,
            przygotowywaniem korespondencji (zresztą to akurat była osoba nie lubiąca
            samodzielności i podjemowania decyzji w jakiejkolwiek sprawie, choć była bardzo
            dobrą sekretarką)

            recepcjonistka zajmowała się witaniem gości, parzeniem kawy, wysyłaniem
            korespondencji, prowadzeniem rejstru korespondencji, kserowaniem papierków,
            skanowaniem dokumentów


            Gość portalu: ada napisał(a):

            > a czym sie różni asystentka od sekretarki? Zawsze myślałam że to jedno i to
            > samo. Przynajmniej w małych i średnich firmach. Ja jestem sekretarką od
            roku -
            > w szkole. Nie polecam. Nudna praca, schematyczna, ogłupiająca. zero
            > satysfakcji. zarobki marne. pryskam stąd.
        • Gość: Piotr Nie zgadzam sie IP: *.emu.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 22:04
          Bylem asystentem 1,5 roku, po tym okresie przenioslem sie z pomoca bylego szefa
          na inne samodzielne stanowisko, to samo dotyczy dziewczyn w naszej firmie -
          oczywiscie jesli tego chca!
          • Gość: MałaMi Re: Nie zgadzam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 13:36
            Dzięki Piotrze!
            Podniosłeś mnie na duchu, bo już myślałam,
            że stanowisko asystenta/asystentki to
            totalna porażka!
            A tymczasem okazuje się, że nie!!!
            (oczywiście jeśli jest się
            ambitną osóbką :) )

            Pozdrawiam i życzę kolejnych awansów!
            • Gość: noo Re: Nie zgadzam sie IP: *.net / *.inforia.net 28.04.05, 09:40
              W Bydgoszczy w Zetce asystentka dyrektorki awansowala na samodzielne
              stanowisko-chyba kierownicze.
              Dla wierzacego wszystko jest mozliwe.
            • milena_w Re: Nie zgadzam sie 28.04.05, 22:06
              moja praca nie jest ani ogłupiająca ani nudna, szanse na awans jak najbardziej
              mam, szef jest w porządku, jak najbardziej widzę dla siebie szanse w innych
              zawodach i nie uważam że to stanowisko będzie się za mną ciągnęło, bo robie
              tyle różnorodnych rzeczy, które powinni robić moi pracodawcy, że naprawdę nie
              stoję w miejscu.
              ale jest to stanowisko w ogólnopolskim wielkim wydawnictwie, a to różni się od
              sekretariatu w szkole.

              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              sekretarka...
              • Gość: MałaMi Re: Nie zgadzam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 16:29
                Mam nadzieję, że Twoje wynagrodzenie też jest zadowalające,
                bo po przeczytaniu kilku wątków dot. asystentów(-ek)/
                sekretarek, doszłam do wniosku, że różnie to bywa...
                Z niektórych wypowiedzi wynika, że stawka asysytentki
                nie schodzi poniżej 2000 zł netto, zaś inne osóbki skarżą
                się na wypłaty rzędu 700 zł netto/miesiąc!

                Pozdrawiam!
                • sekret_admin Re: Nie zgadzam sie 07.05.05, 13:28
                  zadowalające jak najbardziej inaczej już by mnie tam nie było (niestety tylko
                  pieniądze, bo składek zero)
              • kosmisia Re: Nie zgadzam sie 07.05.05, 21:10
                też uważam, że to, że stanowisko asystentki jest takim "ogonem" to nieprawda -
                to może być naprawdę świetna szkoła życia, taka której nie będzie miał żaden
                osobnik kryjący się w kąciku za filodendronem i siedzący tam cichutko
                zależy oczywiście na jaką firmę trafisz i z kim współpracujesz, ale też od tego
                czym jesteś w stanie się wykazać, jeśli szef ma zaufanie do asystentki i jest
                ona jego prawdziwą prawą ręką, a nie automatem do parzenia kawy i odbierania
                telefonów to praca może być ciekawa, dynamiczna i naprawdę rozwijająca
                (niestety często obserwuję totalnie nieprawidłową nomenklaturę w odniesieniu do
                tego rodzaju stanowisk - bardzo często recepcjonistki są nazywane asystentkami -
                totalna bzdura!)


                milena_w napisała:

                > moja praca nie jest ani ogłupiająca ani nudna, szanse na awans jak
                najbardziej
                > mam, szef jest w porządku, jak najbardziej widzę dla siebie szanse w innych
                > zawodach i nie uważam że to stanowisko będzie się za mną ciągnęło, bo robie
                > tyle różnorodnych rzeczy, które powinni robić moi pracodawcy, że naprawdę nie
                > stoję w miejscu.
                > ale jest to stanowisko w ogólnopolskim wielkim wydawnictwie, a to różni się
                od
                > sekretariatu w szkole.
                >
                > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                > sekretarka...
      • Gość: pafcio Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: 81.219.15.* 28.04.05, 22:10
        jesli szukasz taka prace to naucz sie seksu francuskiego
        • Gość: Mała Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 12:38
        • Gość: MałaMi Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 12:41
          Ależ Pan zabawny...

          I w dodatku na poprawnej polszczyźnie się nie znasz!
          (Przypadki to chyba 4 klasa SP :))
        • Gość: paula Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 11:00
          buuhahahaha!!!!!!!!!!!!!!! ;)))))))
      • meessi Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 04.05.05, 12:30
        jestem asystentką
        ogólnie powiem tak to niekoniecznie prawda że to praca dla osób, które nie są
        szarymi myszkami. Wręcz przeciwnie, niezwykle często musisz chować dumę w
        kieszeń i podawać kawę osobom w Twoim wieku. Często bywa, ze ludzie uważają
        posadę w administracji jako po prostu gorszą. Nie mówię tu o asystentkach
        merytorycznych Np. asystent w dziale księgowości tylko asystentkach
        administarcyjnych, czyli takich które prowadzą kalendarze, pocztę, robią
        tłumaczenia przyjmują gości itd. To prawda że zwykle wykonują pracę za swoich
        szefów, np. pisma, oferty itp ale i tak sa tylko panienkami od telefonów. Chyba
        że pracujesz na tym stanowisku min. 5 lat i dochrapałaś sie takiej pozycji że
        wszyscy wiedzą że bez Ciebie ani rusz. Ale to wymaga ogromnej pracy i czasu.
      • Gość: MałaMi Marghot!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 13:46
        Widzę, że często i chętnie odwiedzasz ten wątek
        pomagając i dodając otuchy wielu kobietkom :)
        (i pewnie nie tylko!)

        Dziękuję Ci serdecznie w imieniu "nas" wszystkich
        i gorąco pozdrawiam!!!

        M.
        PS - wysłałam maila na gazetę i wp, ale podejrzewam, że żaden nie doszedł :(
        Może następnym razem...
        • marghot Re: Marghot!!! 05.05.05, 13:59
          odpowiedziałam Tince
          ale to chyba nie Ty
          • gviazdka3 Re: Marghot!!! 05.05.05, 14:21
            Nie, to nie ja!
            Zalogowałam się, jestem gviazdką :)!
            Chyba rzeczywiście coś te poczty nie działają,
            bo sama nie dostaję maili, które ponoć zostały
            wysłane (korzystam również z gazety i wp)

            Ale dzięki za zainteresowanie!
            Pozdrawiam!

            MałaMi
            • gviazdka3 Re: Marghot!!! 12.05.05, 15:29
              Dziękuję za odpowiedź na maila!
              (Piszę tutaj, bo z tą pocztą różnie bywa...)

              Tak jak podpowiedziałaś weszłam sobie na podany adres
              i zgłosiłam swoją kandydaturę, ale nie wiem czy coś
              z tego będzie.. Oby!

              Pozdrawiam Cię serdecznie i jeszcze raz dziękuję
      • mesmeredia Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 20.05.05, 17:46
        Pracuję jako sekretarka, odpowiedziałam właśnie na ogłoszenie o stanowisku
        "asystent zarządu", w poniedziałek mam rozmowę... Zobaczymy i życzcie mi
        poplątania języka :-) I mam nadzieję, że będzie to coś lepszego od mojego
        obecnego sekretariatu...
        I.
        • gviazdka3 Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... 20.05.05, 22:38
          Oczywiście życzę Ci powodzenia na tej poniedziałkowej rozmowie!
          Daj znać jak Ci poszło, czego od Ciebie oczekiwano, o co pytano
          itp., bardzo Cię proszę...

          Życzę słonecznego weekendu i pozdrawiam!
          MałaMi
          • mesmeredia Ok 21.05.05, 17:01
            Relację zdam może jeszcze w poniedziałek. Trochę się tylko obawiam (to nowa
            firma), że asystentowanie polegać będzie na wyrabianiu 5-ciu etatów z braku
            załogi. Pożyjemy zobaczymy. Na razie staram się o jakąkolwiek opaleniznę :-D
            Za życzenia dziękuję i też życzę udanego weekendu
            I.
      • mesmeredia Po rozmowie 23.05.05, 13:26
        Trwała ok. 15 minut i nawet nie z prezesem (bo gdzieś jest w trasie) tylko z
        panią kierownik działu (tak sie przedstawiła, musiałam dopytać jakiego działu).
        Mają oddzwonić ale plusem jest to, że zadzwonią nawet wtedy gdy odpowiedź
        będzie odmowna. Nie było nawet rozmowy o pieniądzach więc albo lipa, albo
        czekamy na rozmowe z prezesem... ech...
        Dzień na rozmowy kwalifikacyjne przedni, ubierz się w kostiumik na 30 stopni...
        I.
        • gviazdka3 Re: Po rozmowie 23.05.05, 21:19
          Dzięki, że napisałaś!
          Ciekawe co będzie dalej?!
          A o co właściwie Cię pytała ta pani kierownik?
          I Twoim zdaniem jak Ci poszło?! Jesteś zadowolona?

          Trzymam kciuki, żeby to Ciebie wybrali, pod warunkiem,
          że w ogóle warto tam pracować! :)
          Pozdrowionka!
          MałaMi
          • Gość: gość Re: Po rozmowie IP: 217.96.58.* 23.05.05, 21:27
            Ja też dziś jestem po rozmowie kwalifikacyjnej, było trochę stresu. Mi udało
            sie porozmawiać z prezesem, ale mają mi dać odp. za 2-3 tyg. Trochę długo, nie?

            A pogoda dziś była naprawdę przednia na rozmowę, ja w kostumie, parno, duszno,
            ucieszyałam się jak już wyszłam i mogłam to z siebie zdjąć ...:) Trzymajcie
            kciuki :)
          • mesmeredia Sama nie wiem 24.05.05, 12:36
            tak jakoś... Wypytałam trochę o firmę, pani raczej wykazywała chęc opowiadania
            o firmie i o sobie niż dowiadywania się czegoś na mój temat. Pytała mnie co
            obecnie robię, dlaczego chcę zmienić pracę, takie tam pytania z których
            dyplomatycznie trzeba było wybrnąć. Podkresliła jednakże, że dla większości
            osób pracujących w tej firmie to jest pierwsza praca. Jeśli ona miała stanowić
            to pierwsze sito to zupełnie nie wiem co brała pod uwagę. Może brak
            doświadczenia. Tym bardziej, że tych cv tam było ze 20. I odniosłam wrażenie,
            że bardzo jej się spieszy i wręcz na rękę jej było, że przyszłam wcześniej. Ale
            mają zadzwonić, zobaczymy, bo bardzo ale to bardzo chcę zmienić pracę! Czasem z
            takich głupich rozmów wynika coś konkretnego.
            I.
      • Gość: asdiop Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 00:18
        ja pracuje jako sekretarka w dziale prawnym (skonczylam prawo z dobrymi
        ocenami) i nie wiem jak to sie stalo ze tu wyladowalam. fajny zespol i fajna
        praca ale meczy mnie. powodyu to wlasnie przepisywanie, kserownanie,
        zalatwianiu bzdur i "uczenie sie" czegos miesiacami - czegos co opanowuje sie w
        ciagu 5 minut. mam wyrzuty sumienia, ze nie jestem zadowolona, bno wiem ilu
        absolwentow jest bezrobotnych ale z drugiej strony doprowadza mnie do szalu
        brak perspektyw i wogole. najbardziej nie cierpie braku sciezki kariery - no bo
        niby kim ma zostac sekretarka jesli nad nia sa sami prawnicy a ona nie chce isc
        na aplikacje z wiadomych powodow (brak ukladow) pozatym jesli wykonujesz prace
        zbyt dobrze to szef zrobi wszystko by cie zatrzymac - jako sekretarke... :(
        buuuu
      • Gość: asdiop Re: ASYSTENTKA - wady i zalety....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 00:21
        maim zdaniem jesli jestes osoba aktywna i chcesz sie czegos nauczyc oraz zostac
        specjalista dzieki widzy a nie ukladom - omijaj posady asystentek sensu sticto
        i sekretarek pozrawiam
    Pełna wersja