Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Polskiego adwokata życie jak w Madrycie

    IP: *.wlan.pl 04.05.05, 19:01
    Bomba ! Mam uprzejmą prośbę, jeżeli ktokolwiek , cokolwiek więcej wiedział by
    na ten temat to prosze napiszcie cosik ! Najwazniejsze jest jak to w praktyce
    zrobic ? Jaki jest tego koszt ? Jakie trzeba egzaminy zdac w Hiszpanii, i czy
    sa one do zdania ;-) Serdecznie Pozdrwiam i czekam na podchwycenie wątku !
      • Gość: Agnieszka Re: Polskiego adwokata życie jak w Madrycie IP: 5.5.* / 80.58.46.* 05.05.05, 19:26
        Wcale nie jest tak latwo...Aby nostryfikowac nasz polski dyplom trzeba czekac
        najmniej rok, jak nie wiecej. Ja jestem stomatologiem, od 3 lat pracuje w
        zawodzie. Zeby mi uznali studia musialam raz w tygodniu przez poltora roku
        walczyc z hiszpanska biurokracja. To brakowalo papierow, to sekretarka miala
        wolne, i co roz problem. Egzamin nostryfikacyjny: 8 przedmiotow do zaliczenia!!!
        poza tym zaden uniwersytet cie nie chce, egzamin raz na rok , i to nie do
        zdania. A ty masz ich 8. Tortura. Poza tym aby uzyskac pozwolenie na prace, do
        roku 2006, traktuja cie na takich samych prawach jak ludzi z Maroka, Chin, czy
        Peru, nie jak europejczykow z UE.
        Wiec przed podjeciem decyzji o wyjezdzie do Hiszpanii radze sie gleboko
        zastanowic, czy warto tracic tyle nerwow, i tyle zdrowia, by po tym wszystkim
        wziac normalna hipoteke na lat 30 na byle jakie mieszkanie i placic wiecej niz
        600 euro na miesiac jako rate. Nie warto.
        Agnieszka
        • swist33 Re: Polskiego adwokata życie jak w Madrycie 06.05.05, 09:53
          Bomba , jak bomba...
          Osobiscie usilowalam nostryfikowac moj dyplom z prawa w Belgii (tu nie ma
          egzaminow na aplikacje, kazdy ma szanse), i to na prawde nie jest latwe...
          (pomijam tez fakt olbrzymich kosztow z jakimi polaczone jest studiowanie)
          Ustalono mi taki program (2letni), ze "wymieklam" (w pierwszym podejsciu 5
          egzaminow : pr administracyjne, pr konstytucyjne, zobowiazania, pr karne i
          procedura karna)- mialam na to 5 mcy...
          Ale do odwaznych swiat nalezy!!
          • Gość: ja Re: Polskiego adwokata życie jak w Madrycie IP: *.bb.sky.com 02.05.09, 11:24
            kochani, bez przesady...studiowalam prawo we Francji, w pierwszej
            sesji na pierwszym roku mialam 10 egzaminow (zreszta w kolejnych
            sesjach tez), jezyka na poczatku nie znalam jeszcze perfekcyjnie, i
            naprawde da sie to zdac (choc Francuzi uwazali, ze nie).
            Jestem na aplikacji adwokackiej za granica, dostalam sie po
            egzaminach (tym razem tylko 9) i uwazam, ze kazdy egzamin jest do
            zdania-to tylko kwestia czasu poswieconego na przygotowanie.
            Pozdrawiam
      • kosa6 Re: Polskiego adwokata życie jak w Madrycie 14.05.05, 14:50
        podchwycam watek! no i amm ta sam prosbe co porzednik, czy ktos o tym cos
        wiecej wie, z pierwszej reki najlepiej, wogole cos wiecej an ten temat???pliz,
        thnx
        • swist33 Re: Polskiego adwokata życie jak w Madrycie 15.05.05, 13:24
          mysle ze najprosciej znalezc jakis uniwersytet w Hiszpani, wydzial prawa i
          przeslac maila z zapytaniem o wlasciwa procedure, wymagane dokumenty itp.
          no albo wlasnie kogos kto niedawno ( bo 2 lata temu mogly byc np inne wymogi)
          przez to przechodzil!
      • azazela Re: Polskiego adwokata życie jak w Madrycie 24.05.05, 00:20
        i tak wydaje sie to latwiejsze niz zrobienie aplikacji w pl:DD
      • Gość: Kandydat PARANOJA W RP IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.05, 10:03
        Czy to nie jest paranoja w naszym kraju, ze mlodzi absolwenci prawa musza sie
        uciekac do takich posuniec. To mlodzi bardzo zdolni ludzie. Nie sa za glupi,
        zeby nauczyc sie perfekcyjnie jezyka, nie sa za glupi, zeby skonczyc dodatkowo
        prawo w innym kraju, nie sa za glupi, zeby zdobyc tam uprawnienia adwokata, ale
        sa za glupi by dostac sie na polska aplikacje ????!!!! Kiedy ktos zrobi w koncu
        porzadek w naszym chorym skorupowanym kraju ?!
        • swist33 Re: PARANOJA W RP 31.05.05, 17:56
          i tutaj mylisz sie (i nie tylko Ty zapewne), zycie mlodego prawnika na
          zachodzie (mam na mysli Belgie, gdzie mieszkam) jest dokladnie tak samo
          upierdliwe jak w Polsce, wierz mi! A adwokatow jest od groma, do wyboru i
          koloru!!
          Osobiscie znam kilka osob po prawie i po aplikacji adw, kt calkowicie sie
          przebranzowily. I wcale nie dlatego, ze sa denni, po prostu...tak jest
          wszedzie. Kapitalizm.
          • Gość: monsieur x Re: PARANOJA W RP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 14:17
            No wlasnie kapiatlizm...czyli wolny dostep do wykonywania zawodu. Rynek
            powinien decydowac czy jest popyt na dana usluge czy tez nie. Jesli jestes
            dobry, poswiecasz sie pracy to masz sukcesy i sprawy o lepsza kase, masz tez
            mozliwosc prowadzenia tych spraw do konca i otrzymania za to wynagrodzenia. Do
            tej pory w naszym kraju tak nie jest.Gdzie kopniesz to uslyszysz od mlodych
            prawnikow ze prowadza jakas sprawe ale kasy z tego nie dostaja. Zeby nie
            przynudzac - bycie adwokatem to wielki zaszczyt(chyba dla kazdego prawnika), na
            ktory powinno sie zapracowac, wlasnie przez zdobywanie zaufania spolecznego.
            Ale dajmy spoleczenstwu wolny wybor osoby do ktorej ma zaufanie. Bzdura jest
            bowiem ze obecne utrudnienia w wykonywaniu zawodu adwokata chronia
            spoleczenstwo, czynia jedynie z zawodu adwokata cos nieosiagalnego w normalny
            sposob a la towar w sklepie dla gornikow w czasach PRL. Zmora jest to, ze na
            wzor samorzadow adwokackich powstaja inne samorzady, ktore zamiast ulatwiac
            utrudniaja dostep do zawodu - ot waści panno polski kapiatalizm...
            • Gość: m Re: IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.09, 20:22
              "Bzdura jest bowiem ze obecne utrudnienia w wykonywaniu zawodu adwokata chronia
              spoleczenstwo, czynia jedynie z zawodu adwokata cos nieosiagalnego w normalny
              sposob a la towar w sklepie dla gornikow w czasach PRL.
              ##
              Utrudnienia chronią i owszem...ale rodziny adwokackie przed napływem
              młodych,zdolnych, ale niespokrewnionych...biorąc pod uwagę, jaką kasę adwokaci
              trzepią to będą do końca świata rękami, nogami i zębami bronić się przed
              otwarciem tego zawodu.
              Paranoją jest, że w cywilizowanym kraju ten zawód jest dla wszystkich, a u nas
              jak w tym kawale: Przewodniczący komisji egzaminacyjnej zadaje kandydatowi
              pierwsze pytanie:
              -Dlaczego chce pan zostać prawnikiem?
              -Tato, nie wygłupiaj się...
      • vitmik Re: Polskiego adwokata życie jak w Madrycie 22.09.05, 14:39
        zaloz dzialalnosc w polsce, potem oddzial w hiszpanii. sprawy hiszpanskie
        oficjalnie beda zalatwiane w polsce ale tobie nikt nie zabroni siedziec w
        madrycie i bronic ludzi. chyba tak jest....
      • Gość: jaya Re: Polskiego adwokata życie jak w Madrycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.06, 22:57
        wspaniale bylam na Tenerifie juz szesc razy i zawsze byly problemy z pracodawca
        nie ma tam adwokata nawet doradcy ktory moglby pomagac polskim pracownikom
        nawet teraz mam niezalatwione sprawy tj niewyplacono mi i mojej znajomej za dni
        chorobowe moze jakis przyszly adwokat chce sprobowac swoich sil na Tenerifie to
        bylaby dobra praktyka a z wlasnego doswiadczenia wiem ze cokolwiek tam zalatwic
        pomyslnie to cud, hiszpanskie powiedzonko-MANANA- zycze wszystkim zdania tam
        wszystkich egzaminow.
        • Gość: Mi vida Re: Polskiego adwokata życie jak w Madrycie IP: *.swidnica.mm.pl 28.12.07, 20:36
          Do studiów mi jeszcze trochę czasu, ale bardzo chciałabym się zająć prawem w Hiszpanii. Jeśli mówicie, że tyle kłopotów z polskimi dyplomami, to czy nie lepij od razu studiować w Hiszpanii;)Osobiście jestem tym bardzo zainteresowana, więc jeśli zna ktoś dobrą hiszpańską uczelnię to proszę o odpowiedź.
      • Gość: antoni Re: Polskiego adwokata życie jak w Madrycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.08, 13:02
        To prawda moj syn Bartek Michalowski ukonczyl prawo w Toruniu i
        wjechal do Hiszpani gdzie na Uniwersytecie w Valladolid
        nostryfikowal w jezyku hiszpanskim swoj polski dyplom i od
        pazdziernika pracuje w kancelarii prawnej w Mataro jednoczesnie jest
        zarejestrowany jako adwokat w icab w Barcelonie .
      • Gość: kon7-53@o2.pl Moj syn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.09, 11:20
        Bartek Michalowski od ponad roku jest adwokatem zarejestrowanym w
        Barcelonskiej Korporacji Prawniczej po nr.32812 wystarczy wejsc na
        strone www.icab.es i pod tym nr mozna go odszukac ozywiscie dostal
        prace w swoim zawodzie jako adwokat i w ciagu niespelna roku mial
        kilkanascie spraw sadowych o co w polsce trudno
    Pełna wersja