Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Jakie manipulacjena Was stosowano podczas rozmowy?

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.05, 11:09
    Niedawno czytałam o przeróżnych metodach manipulacji podczas rozmów o pracę i
    rozmów handlowych. Wpisujcie wszystko to, co uznaliście za presję i
    manipulację. Uczmy sie jak to rozpoznac i jak sie nie dać!

    Ostatnio byłam na rozmowie, i ludzie ci w sposób b. nieprzyjemny zaczęli
    krytykowac moje projekty, a jak już nie mieli sie czego czepiać to
    krytykowali wykształcenie, co w moim zawodzie naprawde nie ma tak wielkiego
    znaczenia. A jak powiedziałam, że po tej rozmowie nie jestem w ogóle
    przekonanan co do tej pracy, muszę sie zastanowić i na razie widzę to raczej
    negatywnie, to wydzwaniali do mnie czy jednak sie zastanowiłam itd.
    Chodziło tak naprawdę o "zbicie" kwoty wynagrodzenia, chcieli zebym sie
    załamała i powiedziała mało.

    Czysta manipulacja.

    Wpiszcie swoje doświadczenia


      • jasmina_tdi Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz 12.05.05, 11:14
        Bardziej zakrawa mi to na zwykłe chamstwo, niż na maipulację. Dobra manipulacja
        to taka, co do której manipulowany nie ma podejrzeń (lub orientuje się po
        czasie - jak większość z nas).

        Gość portalu: Perth napisał(a):

        > Niedawno czytałam o przeróżnych metodach manipulacji podczas rozmów o pracę i
        > rozmów handlowych. Wpisujcie wszystko to, co uznaliście za presję i
        > manipulację. Uczmy sie jak to rozpoznac i jak sie nie dać!
        >
        > Ostatnio byłam na rozmowie, i ludzie ci w sposób b. nieprzyjemny zaczęli
        > krytykowac moje projekty, a jak już nie mieli sie czego czepiać to
        > krytykowali wykształcenie, co w moim zawodzie naprawde nie ma tak wielkiego
        > znaczenia. A jak powiedziałam, że po tej rozmowie nie jestem w ogóle
        > przekonanan co do tej pracy, muszę sie zastanowić i na razie widzę to raczej
        > negatywnie, to wydzwaniali do mnie czy jednak sie zastanowiłam itd.
        > Chodziło tak naprawdę o "zbicie" kwoty wynagrodzenia, chcieli zebym sie
        > załamała i powiedziała mało.
        >
        > Czysta manipulacja.
        >
        > Wpiszcie swoje doświadczenia
        >
        >
        • Gość: Perth Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.05, 11:30
          No na miłych ludzi to oni nie wyglądali :)
          • Gość: ola Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.lnet.pl 12.05.05, 11:58
            Zwierzyła mi się znajoma po kilku głęboookich,że szukali szefów działow do
            znanej sieci marketów.Mieli prikaz znależć ludzi podatnych na manipulację,ze
            skłonnościami przywódczymi,ale w te stronę,żeby pracownikom podległym nie
            popuszczali.Mieli też mieć kompleksy i za wszelką cenę miało im zależeć na
            podobaniu się pracodawcy.Czyli-szukali szczypcy dla kowala,żeby go w łapki nie
            parzyło!
            • Gość: tak czy nie Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.chello.pl 12.05.05, 15:26
              czyżby carrefour?
      • Gość: Dureń Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.05, 12:49
        A ja raz byłem na rozmowie, że kierownik sie zachowywał jak kumpel, atmosfera
        luzacka, tak mnie zaczął podpytywać, że powiedziałem mu że mam już dosyć mojej
        pracy poprzedniej bo szef to i tamto. No i to był błąd. Miałem nie mówić źle o
        bylym pracodawcy a sie dalem wpuścić w maliny :(
      • truten.zenobi standard 12.05.05, 14:56
        „poszukujemy pracownika do 25 lat. wyższe wykształcenie kierunkowe. 5 letnie
        doświadczenie w zawodzie, biegła znajomość angielskiego, mile widziana
        znajomość ....... „ itd. itd. do zwykłej pracy biurowej.

        jak ktoś da się nabrać zapie.. jak dziki wół przez 3 – 6 miesięcy (okres
        próbny) bo wie że nie spełnia tych wymogów więc wydaje mu się, że ciężką praca
        nadrobi.... później mu dziękują (już się wypalił) i szukają następnego frajera.

        całkowicie przez przypadek mam wyższe wykształcenie i trochę znam języki więc
        wiem jak wygląda taka rozmowa, jak się okazuje że to nie jest pic w CV to do
        razu tracą zainteresowanie kierunkiem studiów, poziomem znajomości języka
        (widać sami nie znają) itp. za to rozmowa schodzi na boczny tor, parę minut
        pieprzenia bzdur, formułka pożegnalna i po sprawie.
        • Gość: Magda Re: standard IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 13.05.05, 08:26
          truten.zenobi napisał:

          > „poszukujemy pracownika do 25 lat. wyższe wykształcenie kierunkowe. 5 let
          > nie doświadczenie w zawodzie, biegła znajomość angielskiego, mile widziana
          > znajomość ....... „ itd. itd. do zwykłej pracy biurowej.
          > jak ktoś da się nabrać zapie.. jak dziki wół przez 3 – 6 miesięcy (okres
          > próbny) bo wie że nie spełnia tych wymogów więc wydaje mu się, że ciężką
          > praca nadrobi.... później mu dziękują (już się wypalił) i szukają następnego
          > frajera.
          Święta racja :)
        • Gość: Angie No własnie...i jak sobie z tym poradzić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.05, 08:02
          Planuję zmienić pracę, oczywiście na lepiej płatną. Mam juz trochę
          doświadczenia, kwalifikacje itd. I masz rację, że tak to wygląda. Człowiek
          napisze podanie, wszystko w nim pasuje do wymagań, wręcz idealny kandydat. Na
          rozmowie wszystko pięknie do chwili podania wynagrodzenia.
          Zaczynają kręcić nosami itd.
          I potem biorą kogoś "zielonego", bo pracuje za 1000 zł.
          Nie ma chyba na to rady, dopóki się nie trafi na mądrego pracodawcę.
          Smutne.
          • truten.zenobi Re: No własnie...i jak sobie z tym poradzić? 24.05.05, 11:14
            w zasadzie należało by od razu pytać o wielkość zarobków (by nie tracić czasu
            na takie rozmowy – jeśli płaca jest w do 2tyś brutto to potrzebny jest zwykły
            pracownik bez szczególnych kwalifikacji, może tylko z chęcią do pracy) ale z
            drugiej strony zaczynanie rozmowy od wysokości wynagrodzenia jest błędem
            prowadzenia negocjacji (z jednej strony sprawiasz niekorzystne wrażenie a z
            drugiej od razu określasz swoje minimalne wymagania nawet nie wiedząc o jaką
            prace/obowiązki chodzi) :(

            może ktoś zna inne rozwiązanie ????
            • Gość: Angie Re: No własnie...i jak sobie z tym poradzić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.05, 11:55
              Dokładnie.
              Nie można powiedzieć na początku, a potem sie okaże że masz być 24/7 dostępny
              online. Zawsze trzeba się jakoś przymierzyć do sytuacji.
      • Gość: Keira Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 08:17
        Dla odmiany trochę inna sytuacja.
        W zeszłym roku złożyłam pytanie na przedstawiciela, dlatego tylko że firma była
        b. blisko, chociaż tak naprawde wcale nie chciałam takiej pracy. Ale
        postanowiłam chodzić wszędzie i zbierać doświadczenia.

        No więc złożyłam. Za miesiąc telefon, że mam przyjść na rozmowę. Przychodzę. W
        sekretariacie stoi już 3 panów w średnim wieku, garnitury, wąsy, teczki,
        marsjańskie miny. Ja, lat 24 wyglądam na 19, w dżinsach (bez wąsów hehe). Ci
        faceci mierzyli mnie nienawistnym wzrokiem i puszczli mi krytyczne spojrzenia,
        no wiecie jak to na rozmowach.

        Siadam i myslę sobie, że w ogóle strata czasu, po co ja tu przyszłam i w
        zasadzie to mogę już iść do domu. Siedząc tam, zauważyłam że wszyscy
        pracownicy, co do jednego, włącznie z szefem mieli na sobie dżinsy :). Trochę
        mnie to podniosło na duchu.

        No i przyszła moja kolej, wchodzę, a tu zupełne zaskoczenie. I słyszę, że
        takiej osoby jak ja właśnie potrzebują, ale na inne stanowisko, które zresztą
        b. mi przypadło do gustu, no i się dogadaliśmy. Pracowałam tam potem 1,5 roku.

        A chciałam uciec z poczekalni!


        • Gość: Agata Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: 195.217.253.* 13.05.05, 16:46
          Na rozmowe o prace w dzinsach???? O matko!
          • Gość: mario Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.elpos.net / *.elpos.net 13.05.05, 17:15
            jakos w to nie wierze ze w dzinsach i cie zatrudnili
            • Gość: Keira Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 10:13
              W Agencjach reklamowych dopuszczalne są mniej formalne ubiory. Poza tym jak do
              dżinsów sie ubierze ładną marynaryczke i bluzkę to nie rozumiem problemu...
        • Gość: Agata Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: 195.217.253.* 13.05.05, 16:47
          I jeszcze jedno ciekawe...:

          > W zeszłym roku złożyłam pytanie na przedstawiciela

          > Pracowałam tam potem 1,5 roku.

          Nic dodac nic ujac.
          • Gość: Foxy Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.emu.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 05:37
            Agata- no wiesz jak to dzinsach- najpierw skladasz pytanie a potem w ciagu 12 m-
            cy robisz 18, ha ha ha ha.
            • Gość: Keira Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 10:15
              Czego Agatko nie rozumiesz? Jeśli w styczniu roku 2004 zaczęłam tam pracować a
              teraz jest maj 2005 to jest prawie 1,5 roku.
              Widzę ze masz chyba zły nastrój bo wszystko ci nie pasuje
              • Gość: Agata Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: 195.217.253.* 19.05.05, 12:04
                Znaczy, ze wlasnie Cie zwolnili, tak? Sorry, ale nie wierze w Twoja bajke.

                A w dzinsach to sobie mozna isc na koncert a nie na rozmowe o prace (nawet do
                baru na zmywak). Takie jest moje zdanie i NIGDY nie zatrudnilabym osoby, ktora
                przyszlaby na spotkanie ze mna w dzinsach. I nie przyszloby mi do glowy aby na
                rozmowe isc tak ubrana.

                Ale skoro Cie zatrudnili, to w czym problem, prawda?
                • Gość: Keira Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 15:08
                  >Znaczy, ze wlasnie Cie zwolnili, tak? Sorry, ale nie wierze w Twoja bajke.

                  Tak właśnie jestem na 2-tygodniowym wypowiedzeniu, sama sie zwolniłam, bo
                  zmieniam pracę. NA LEPSZĄ! Nie wiem czemu tak dziwnie do tego podchodzisz?
                  Może ci ciężko uwierzyć, że pracy się nie dostaje za odprasowaną mini i szpilki?

                  A co do dżinsów, tak jak mówiłam, w reklamie wiele rzeczy ma większe znaczenie
                  od garniturów i krawatów. Dżinsy to akurat najmniejszy problem gdy jest się
                  profesjonalista w zawodzie.






                  • Gość: Piotrek Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 20.05.05, 22:57
                    Co tam, ja byłem lepszy, Kilkanaście lat temu poszedłam na rozmowę
                    na PH ( przedstawicielstwo amerykańskiej firmy w branży FMCG) W
                    DRESACH i co prawda nie od razu ale po jakimś czasie chcieli mnie
                    zatrudnić, ale zmieniła się sytuacja u mnie i nie podjęłem tej
                    pracy. A podczas rozmowy kwalikwikacjnej byłem nieżle przemaglowany ,
                    nigdy póżniej mi się taki magiel nie zdażył
                    • skupionyedi Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz 21.05.05, 00:25
                      Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                      > Co tam, ja byłem lepszy, Kilkanaście lat temu poszedłam na rozmowę
                      > na PH ( przedstawicielstwo amerykańskiej firmy w branży FMCG) W
                      > DRESACH i co prawda nie od razu ale po jakimś czasie chcieli
                      mnie

                      O ile dobrze pamiętam, kilkanaście lat temu dresik był top trendy. Świadczył do
                      bobrej sytuacji majątkowej i obyciu osoby weń ubranej...
                      • Gość: Keira Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 10:47
                        Kawał:

                        Policjant zatrzymuje fiata 126p, w którym jadą dwaj dresiarze.
                        Policjant pyta:
                        Imię?
                        Dresiarz: Franek
                        Policjant: Nazwisko?
                        Dresiarz: Krawężnik
                        Policjant: Adresik?
                        Dresiarz: oruginalny, pumy...

                        :)
                    • Gość: hjhg Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 10:45
                      Koleżanka poszła podobno w glanach.
                      To dopiero szok.
                      Okazało się, że kadrowa miała na sobie takie same.
                      Dostała pracę.
      • Gość: DAWID Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 16:19
        nie chodzilo im o "zbicie teojego wynagrodzenia" a o to w jaki sposob bedziesz
        radzila sobie z klientami, druga sprawa - chcieli sprawdzic twoja pewnosc
        siebie, jak walczysz o utrzymanie swojej racji ...itd, itp.
        • Gość: ja Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.05.05, 23:47
          a jak miała się ubrać? jak jakaś włazidupa? nienawidzę takich podstarzałych bab
          w stylu bielizny (o matko na dodatek!) z triumpha etc. koszmar.
          • Gość: Perth Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 08:13
            Nie jestem podstarzałą babą :)
          • Gość: mamba Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 13:00
            a ja lubie bielizne od triumpha, ładna, niedroga. i mam 26 lat - jeszcze sie
            chyba na stara babę nie łapie co?
            • Gość: eeetam Re: Jakie manipulacjena Was stosowano podczas roz IP: 217.17.32.* 19.05.05, 15:25
              Dzinsy czy nie dzinsy- lepiej nie iść w dzinsach ale jak się czasem pójdzie i
              się nadajesz to dobry i mądry szef Cię zatrudni bo łatwiej kogoś kompetentnego
              nakłonic do zmiany tkaniny niż wyszkolić jakiego twardogłowego w żabociku. Moja
              koleżanka poszła na rozmowę z kalafiorem, w dzinsach i swetrze. Kupiła
              kalafiora na rynku a potem jeszcze wstapiła do niedalekiej szkoły żeby spytać
              czy podania przyjmują. Od razu zgarnęła ją dyrekcja i spytała gdzie taki piękny
              kalafior sie jej trafił. A potem normalnie o wykształceniu, doświadczeniu i
              wszystkim o co pytaja na rozmowach. Koleżanka pracuje już trzeci rok jako
              nauczyciel - ekspert, to znaczy jakieś doradztwa i szkolenia dla innych
              nauczycieli robi oprócz tego że uczy.
              Ze względu na małostkowość niektórych ludzi mamy w naszym kraju jak mamy:wszysy
              muszą być tacy sami i nikt nie wystawać!
              Z manipulacji-zapewniano mnie o tym jaka jestem wspaniala. Jaka kompetentna i
              zdolna, jakie ciekawe punkty w życiorysie itp. A potem przyjęli jakąś
              studentkę. Tak im na kompetencjach zależało. Ja osobiście zawsze w takich
              sytuacjach dziękuję i miło sie uśmiecham i staram się myśleć o tym ile będę
              zarabiać bo to mi zazwyczaj chłodzi głowę i nie pozwala upajać się
              komplementami. Zdarzyło mi sie to dwa razy że zostałam "doceniona" ale nie
              zatrudniona. Raz próbowano mnie okłamać. Ale to już chyba nie jest
              manipulacja.Rzecz dotyczyła zarobków i umowy - oczekiwano że będę pracować na
              czarno.
              • Gość: Maja Agata ma chyba okres IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 14:23
    Pełna wersja