Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Jakie pytania?

    IP: 195.136.30.* 12.05.05, 19:38
    Na rozmowach kwalifikacyjnych zawsze przychodzi pora, żeby zadać potencjalnemu, przyszłemu pracodawcy pytania o stanowisko, firmę. W tym momencie, przeważnie jestem w kropce, bo: albo ta osoba powiedziała mi wszystko co chciałabym wiedzieć, albo sama sie już wcześniej dowiedziałam. Jakie w takiej sytuacji można zadać pytania? (mądre oczywiście ;)) Macie jakieś pomysły?
      • zaholec Re: Jakie pytania? 12.05.05, 19:47
        Zapytaj o rozszerzenie Twojej wiedzy
        "Wiem, że ta praca jest związana z tworzeniem kosztorysów w oparciu o program
        XXX, czy wykorzystywane sa również inne programy?"
        "Moja praca polega na odwiedzaniu klienta w jego firmie, czy u nas obowiązuje
        jakiś standard stroju?"

        To sygnał, że szukasz wiedzy, szukasz informacji, że zadałas sobie trud.

        Używaj formy "my" w odniesieniu do nowej firmy. Co drugie, trzecie zdanie. To
        zmniejsza dystans z rozmówcą nie wchodząc na jego teren oraz werbalnie
        sygnalizuje chęć zasymilowania się z nową ekipą.


        pozdrawiam
        • Gość: marenga Re: Jakie pytania? IP: 195.136.30.* 13.05.05, 15:05
          Dziekuje za wskazowki. Ze mna jest niestety tak, ze przed rozmowa mam ulozone w glowie o co chcialabym sie spytac, a w trakcie wszystko mi juz wyparowywuje ;)
        • Gość: Ewa No, no - jakby mi kandydat na rozmowie... IP: 44,1.* / 193.193.181.* 13.05.05, 15:24
          ...powiedzial "my", uznałabym go za wyjątkowo bezczelnego! Mówi się "w Państwa
          firmie" albo używa nazwy firmy.
          • zaholec Re: No, no - jakby mi kandydat na rozmowie... 13.05.05, 22:04
            Ty jesteś jedna, a ja rozmów odbyłem już kilkanascie. Zadziałało, widac nie
            trafiłem na Ciebie. Widać nie każdy jest sztywniakiem jak Ty.
            • Gość: Margo Re: No, no - jakby mi kandydat na rozmowie... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.05.05, 00:43
              Mi się osobiście też nie podoba forma "my" już na rozmowie kwalifikacyjnej,
              zanim dowiemy się, czy pracodawca w ogóle nas chce. Jak przychodzi do
              podpisania umowy, to rozumiem, ale wcześniej, to przegięcie. Może bym nawet nie
              zrozumiała pytania ... "jakie my?" :-)

              Co do pytania o strój to też mi się wydaje bezsensowne na etapie rozmowy
              kwalifikacyjnej, przed podjęciem decyzji, czy w danej firmie chcę w ogóle
              pracować. To są drobiazgi do ustalenia na później. W takiej sytuacji
              zapytałabym raczej o godziny pracy, jakieś dodatkowe bonusy, które może firma
              zaoferować, czy będę miała gwarantowane szkolenia, czy nadgodziny sa płatne,
              jak wygląda kwestia moich obwiązków i odpowiedzialności, jaka jest struktura
              firmy i na jakim poziomie będę ja w tej strukturze itp rzeczy, które mogą mieć
              jakikolwiek wpływ na moją decyzję.
              • zaholec Margo 14.05.05, 14:29
                Widzisz, a mnie nie podoba się niepotrzebne krytykowanie. Podałem własne
                pomysły, zaczerpnięte z własnego życia. Podaj swoje. Czy to koniecznie musi być
                połączone z krytykowaniem innych? Towje propozycje są trafne, ale i moje nie są
                błędne. Zapracowały i zadziałały.... To tylko propozycja, nie jedyna i, na
                pewno, nie jedyna dopuszczalna :)

                pozdrawiam
    Pełna wersja