Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjnych

    13.05.05, 19:37
    napiszcie proszę z jakimi nieetycznymi pytaniami spotkaliście się podczas
    swoich rozmów? czy na nie odpowiedzieliście? czy zwróciliście uwagę, że sa
    np. nie na miejscu? z góry dzięki za odzew.
      • Gość: realista Re: nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 21:33
        Takie zachowanie rekrutujących fatalnie świadczy o firmie. I poważnie może zdyskwalifikować firmę. Od razu reaguję i mówię wprost że nie powinno to pani/a obchodzić lub mówię to samo z mocno przerysowaną ironiczną "kulturą". I mam w dupie co osoba pytająca sobie po takiej odpowiedzi pomyśli. Chamstwo trzeba tępić "siłom i godnościom osobistom" ;-))) Jak się idiotom prowadzącym rekrutację nieco nudzi to trzeba ich potraktować "z buta".
      • bez_mapy Re: nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjny 13.05.05, 22:49
        Najczęściej spotykane:
        - Czy w najbliższym czasie zamierza Pani zajść w ciążę?
        - Czy jest pani mężatką?
      • Gość: marta Re: nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 11:33
        - czy mieszka pani sama?
      • Gość: ewa Re: nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjny IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 14.05.05, 11:41
        - czy w ciagu naljblizszych 3 lat planuje pani wyjsc za maz?
        - gdzie/z kim pani mieszka?
        - "co to znaczy stan cywilny wolny? rozwodka? bo jak nie to na obiad bym
        zaprosil jak da numer telefonu" (koles powiedzial ze jest "etyczny" i nie moze
        skorzystac z nr podanego w cv)
        • ewac4 Re: nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjny 14.05.05, 13:37
          no rzeczywiście żenada.. a mężczyźni? odbieracie jakieś pytania jako nieetyczne
          wobec siebie? czy spotykacie sie z pytaniami w sprawie wyznania? ja widzialam
          kiedyś ogłoszenie z adnotacją: zgłoszenia tylko od świadków J..
          • zaholec Re: nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjny 14.05.05, 14:41
            Mnie zapytano kiedyś o plany związane z dzieckiem. Odpowiedziałem krótko,
            dziecko to element mojego życia prywatnego i nie widzę tu związku z moją pracą.
            Pani podumała, podumała i wypaliła
            - A gdzie pracuje pańska żona?
            Moja odpowiedź :
            - Żona pracuje w jednej ze spółek Skarbu Państwa.
            Pani drąży :
            - A ile dzieci państwo planują?
            - Nie planujemy dzieci , to nie budżet. A na marginesie; dalej nie widzę
            związku moich dzieci z moją pracą. Dlaczego Pani o to aż tak wypytuje?
            - Mam taki obowiązek.
            - To sprzeczne z dobrymi obyczajami i , chyba, również z prawem....
            Zapadła cisza. Bez mrugnięcia powieką Pani przeszła do innych pytań. :)))
          • talisker Re: nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjny 14.05.05, 16:06
            Pani mnie zapytala ile : "ile razy w tygodniu Pan sie upija?"
            Nie wiem czy "TAK" wygladam ale bardiej mnie to pytanie rozbawilo niz
            rozsierdzilo. Chyba dlatego podjalem gre: "zmetniwszy" wzrok i "zbelkotniwszy"
            glos ni to powiedzialem ni to zapytalem: szesnacie ?.
            Pani rekrutujaca parsknela smiechem, pracy nie dostalem (szef ostatecznie
            przyjal kuzyna za 6000 PLN, gdy u mnie byla mowa o 3500) ale przyjaciolmi
            jestesmy do dzis. Ale to dobrze ze tej pracy nie dostalem :)
            • ewac4 Re: nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjny 15.05.05, 07:46
              czy odpowiadacie jednak na pytania o stan cywilny, dzieci, rodziców - z obawy
              przed złą oceną podczas rozmowy czy macie może odwagę zwrócić uwagę, że to
              pytanie niezgodne z prawem? (jak jeden z gości tutaj).
              Jakei jeszcze nie fair pytania usłyszeliscie?
              • Gość: J. Re: nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjny IP: *.fbx.proxad.net 15.05.05, 08:24
                Alez pytanie o stan cywilny czy liczbe POSIADANYCH dzieci jest jak najbardziej zgodne z prawem.
                Niezgodne z prawem sa pytania o:
                - przekonania religijne
                - planowana ciaze
                - choroby, np. AIDS

      • Gość: adrem Pokażcie mi w przepisach, gdzie nie wolno pytać. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.05.05, 10:23
        Z tego co wiem to przepisy zabraniają dyskryminacji. Niewygodne pytania często
        zadaje się kandydatom, żeby np. poznać jak sobie radzą w zaskakujących
        sytuacjach, krępujących, stresujących, itp. Nikt nie powiedział, że trzeba
        odpowiadać na te pytania.
        Ale to jest inny wątek. Tutaj Ewa pyta, co robicie, gdy takie pytanie padnie.
        Ja z uśmiechem na ustach udzielam odpowiedzi z Księżyca. Inna sprawa, że rzadko
        zadają mi krępujące pytanie.
        • Gość: J. Re: Pokażcie mi w przepisach, gdzie nie wolno pyt IP: *.fbx.proxad.net 15.05.05, 10:37
          Udzielasz odpowiedzi z Ksiezyca i pewnie na Ksiezycu Cie zatrudnia...
        • Gość: realista Re: Pokażcie mi w przepisach, gdzie nie wolno pyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 10:37
          > Niewygodne pytania często
          > zadaje się kandydatom, żeby np. poznać jak sobie radzą w zaskakujących
          > sytuacjach, krępujących, stresujących, itp. Nikt nie powiedział, że trzeba
          > odpowiadać na te pytania.

          Takie pytania zadawane są jedynie gdy rekrutujący to prostak albo rekrutujący to niekompetentna osoba i co tego źle wychowana. A głupoty o "stresujących sytuacjach" mają tyle wspólnego z prawdą co reklamy ;-))).Ciekawe że takich pytań nie zadają osobie od której zamiast odpowiedzi mozna dostać po ryju i oberwać krzesłem :-))) Czyżby stres rekrutacyjny paraliżował rektutującego???
          • Gość: J. Re: Pokażcie mi w przepisach, gdzie nie wolno pyt IP: *.fbx.proxad.net 15.05.05, 10:41
            Ty nie jestes realista.
            Ty jestes "z gory przegrany"...
            • Gość: realista Re: Pokażcie mi w przepisach, gdzie nie wolno pyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 10:50
              Jak miło :-))). Pisujący tu pracodawcy używają zazwyczaj "ciekawszych" określeń...
              • Gość: J. Re: Pokażcie mi w przepisach, gdzie nie wolno pyt IP: *.fbx.proxad.net 15.05.05, 10:56
                Tak...
                Ale ja jestem tylko osoba rekrutujaca z innego kraju.
            • Gość: Ania Re: Pokażcie mi w przepisach, gdzie nie wolno pyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 13:56
              Istnieje coś takiego jak etyka, zasady dobrego wychowania i po prostu zwykła
              ludzka przyzwoitość. Jest też kodeks pracy, który zabrania dyskryminacji ze
              względu na płeć, wiek, religię, stan cywilny itd.

              Sama spotkałam się z takim pytaniem
              - czy ma Pani zamiar się rozmnażać?

              Odpowiedziłam chamowi, że jak na tak wykształconego człowieka, użył
              niewłaściwego słowa i jeżeli jeszcze raz ma zamiar spytać w podobnym tonie to
              rozmowa nie ma w ogóle sensu.

              Na takie pytania dobrze odpowiedzieć, że nie musisz udzielać odpowiedzi na to
              pytanie, bo chroni cię : kodeks pracy, art, paragraf, kodeks etyki HRowca itd.
              • gagnese Re: Pokażcie mi w przepisach, gdzie nie wolno pyt 16.05.05, 12:19
                A konkretnie , który to art. i paragraf kodeksu pracy?
      • tafasola Re: nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjny 15.05.05, 11:50
        Czy nieetyczne to nie wiem, ale na pewno nietaktowne i nie na miejscu.
        Rozmowa kwalifikacyjna po niemiecku, pitu pitu, -ach -jakiez -to -pani -ma
        -kwalifikacje-
        rozmawiamy sobie o tym i o owym, atmosfera przyjemna, nagle schodzi na dzieci
        (nigdy nieukrywam w cv faktu, ze je posiadam, a biorac pod uwage moj wiek,
        wiadomo, ze nie sa to dzieci po maturze), ach małe - no małe - no i co pani z
        nimi zrobi - ha, to prosze juz mi zostawic, nie jestem pierwsza mama pracujaca
        na swiecie. No wiec dobrze, dalej rozmawiamy sobie lagodnie, grzecznie,
        przerzucamy sie odpowiedziami, no milo jest niezwykle, nagle w srodku zupelnie
        innego tematu pan rekruter Rechtsanwalt :-) pyta ze zmijowatym usmiechem -no to
        teraz jestescie we czworke, a ile osob docelowo chcialaby pani miec w
        rodzinie... No drogi Rechtsanwalcie ja jestem w ogole bardzo mila osoba, ale
        tego rodzaju pytania sa powszechnie uznane za wscibskie nawet wsrod blizszych
        znajomych - usmiech zmijowaty mam rowniez - "wybaczy pan, ale nie jest to
        pytanie, na ktore chcialbym udzielic odpowiedzi" hahaha -zaczerwienil sie p.
        Rechtsanwalt i zmienil temat.
        Roboty nie dostalam, ale zal niewielki, bo miesiac pozniej przeszlam naprawde
        profesjonalna rekrutacje do sporego koncernu, w cv o dzieciach napisalam jak
        zwykle, na zadnej z rozmow (byly dwie) nawet pytanie o to nie padlo - to ja
        zapytalam, czy koniecznosc pojscia czasem na przedstawienie do przedszkola
        bedzie bardzo niemile widziane - panie popatrzyly na mnie jak na ufoludka "no
        skadze" i zmienily temat. Prace dostalam i dopiero gdy omawialam z szefowa
        sprawy czysto operacyjne, ta zapytala przepraszajacym tonem, czy gdyby raz na
        ruski rok zdarzylo sie, ze trzeba przyjsc wieczorem, to czy mam komu dzieci
        podrzucic.
        Czyli mozna, nie trzeba wypytywac o sprawy prywatne, teraz maja we mnie lojalna
        i doceniajaca pracodawce pracownice.
        To jest tak - ile rynek wytrzyma - ludzie sie na to godza, wiec pracodawcy pytaja.
        F.
        • ewac4 Re: nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjny 16.05.05, 22:09
          optymistyczny twoj wpis..ale forma pewnie była zachodnia bo u nas nie ma
          takiego stosunku do człwieka, nikt nie ma zwyczaju brać pod uwagę, że jeśli
          ktoś sie zgłasza na dane satnowisko to jest pracą zainteresowany.. a że ma
          prawo do prwatności pracy od do to już zupełnie nie bierze się pod uwagę

          wracając do gości odwiedzajacych forum.. oprócz pytań o dzieci i stan cywilny
          jakie nieetyczne mieliście jeszcze okazję usłyszeć??

      • Gość: adrem Re: nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.05.05, 23:27
        Ja też kiedyś usłyszałem takie pytania i sądziłem, że jest to coś złego. Ale na
        trzecim spotkaniu usłyszałem od przyszłego szefa, że prezes, "biorąc pod uwagę
        moje doświadczenie, wiedzę i SYTUACJĘ RODZINNĄ" proponuje mi płacę xxxx zł (z
        prezesem rozmawiałem na drugim spotkaniu). O mało z krzesła nie spadłem.
        Propozycja była sensowna, sam nie musiałem nic proponować i wszystko, co
        myślałem, że jest złe okazało się w końcu OK. Pół roku później konkurencja
        usiłowała mnie podkupić, dając sporo więcej. I chociaż pieniądze były mi
        potrzebne (jak każdemu zresztą), to zdecydowałem się zostać.
        Tak na marginesie, uprzedzając komentarze, zdaję sobie sprawę, że takich firm
        można szukać ze świecą.
      • losiu4 Re: nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjny 17.05.05, 07:53
        niejednej znajomej kobiecie zadano pytanie o plany ciążowe

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: top Re: nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 08:39
          wcześniejsza praca "za kratą" klauzula tajności - prośba rekrutującej firmy typu
          handelek "prosze tutaj na karteczce spisać nazwiska i telefony do przełożonych z
          byej pracy". A wystarczyło poczytać życiorys...
          • Gość: Dorka Re: nieetyczne pytania w rozmowach kwalifikacyjny IP: *.mybigcity.net / *.mybigcity.net 17.05.05, 16:20
            Mnie zapytano o to, za co utrzymuję się, mieszkając poza miejscem zameldowania
            i poszukując pracy w duzym mieście. Pytaniem tym byłam bardzo zaskoczona.
    Pełna wersja