Gość: ja
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
20.05.05, 07:16
sprawa dla experta pewnie banalna hm , ale dla mnie i dla szefa nie do końca
On daje mi 9 dni urlopu a ja upieram sie przy 20-tu dniach dlatego prosiłbym
o obliczenie w taki sposób abym mógł sobie druknąć odpowiedź i podeprzeć się
nią konkretnie w następnych próbach "walki" o moją "dwudziestkę" o ile mam
rację
Sytuacja wygląda tak:
szkoła - pięcioletnie technikum dzienne (podczas nauki nie pracowałem)
pełny etat 10.10.2001 do 28.02.2002 (nie nabył prawa do urlopu)
pełny etat 01.03.2003 do 31.10.2002 (urlop wykorzystany 18 dni)
umowa zlecenie 20.02.2003 do 05.03.2003 (chyba sie nieliczy- ale pisze)
pełny etat 06.03.2003 do 31.08.2003 (urlop wykorzystany 10dni)
po długiej przerwie w legalnej pracy
podpisałem umowę dnia 18.04.2005 (na rok) i pracodawca daje mi 9 dni urlopu
do końca tego roku!
jeśli można to prosiłbym o w miare szybką reakcje na ten temat