Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermarketach

    01.06.05, 22:30
    I arb. Zycinski ma Racje. Wiecej takich wypowiedzi w KK.
      • Gość: maruda Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark IP: *.gdynia.mm.pl 01.06.05, 22:50

        Zapowiedział, że jeśli ta sytuacja się nie poprawi, będzie apelował do wiernych
        o bojkotowanie zakupów w hipermarketach.

        ****************************

        Czas najwyższy.


        • Gość: ZZ Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark IP: *.top.net.pl 02.06.05, 08:38
          A ja będę kupować tam, gdzie:
          - można zaparkować samochód,
          - można zapłacić kartą,
          - pracownicy są zdyscyplinowani i grzeczni.
      • skupionyedi Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark 01.06.05, 22:57
        Dobrze, że zauważył, że to nie żadna zagranica tak nas traktuje, ale nasi
        rodzimi, polscy menedżerowie...
      • janbacz Abp Życiński kompletnie pobłądził 01.06.05, 23:32
        Należy myśleć - myślenie nie boli.

        Skoro ci pracownicy nie przechodzą do innej
        lepszej pracy to znaczy że lepszych warunków
        żaden inny pracodawca nie oferuje: czyli albo
        w ogóle nie ma żadnej innej pracy dla pracowników
        hipermarketów albo jest praca na gorszych warunkach.

        W takim razie dla tych pracowników właściciele
        są dobrodziejami bo gdyby nie oni to albo
        wegetowali by na bezrobociu albo (w najlepszym
        wypadku) musieli by iść do pracy na gorszych warunkach.

        Abp powinien modlić się o łaski boże
        dla dobrodziejów, a nie ich potępiać.

        Abp. powinien poddać się
        egzorcyzmom bo takie diametralne pomylenie
        dobra i zła może być sprawką Szatana.
        • niezapowiedziany Re: Abp Życiński kompletnie pobłądził 02.06.05, 02:20
          zastanow sie najpierw co piszesz, bo tym postem wypaczasz idee wolnego rynku.
          to jest normalny wyzysk i tyle (na podobnej zasadzie mozna powiedziec, ze skoro
          klienci nie odchodza od TPSA to znaczy, ze jest OK. TPSA dobrodziejka.). dobrze
          wiesz, ze jesli ktos nie ma wyjscia, to pojdzie pracowac chocby po to, zeby
          oddac kredyt w sklepie. wiesz jaka jest rotacja na stanowiskach w
          supermarketach. poza tym wynagrodzenia za rzeczywisty czas pracy swoja droga, a
          praca ponad godzinami bez placy swoja. stosujac tez taki dumping kosztowy (bo
          to jest sztuczne wymuszanie zanizenia kosztow, oszukiwanie na czasie pracy
          m.in., przydzielanie obowiazakow niezgodnie ze stanowiskiem danego pracownika,
          itd.) hipermarkety dopuszczaja sie niuczciwej konkurencji.
          • Gość: czyzunia Re: Abp Życiński kompletnie pobłądził IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 07:27
            i zstąpił duch twój,i odnowił oblicze ziemi. tej ziemi.
          • Gość: ZZ Re: Abp Życiński kompletnie pobłądził IP: *.top.net.pl 02.06.05, 08:40
            No, może rzeczywiście pracownicy supermarketów nie mają:
            - przywilejów układu zbiorowego i np. Karty Supermarketowca,
            - akcji pracowniczych za darmo,
            - specjalnych emerytur,
            - stołków w radach nadzorczych,
            - służbowych mercedesów i komputerów do domowego użytku.

            Ale przynajmniej mają pracę. Taką, jaka jest, ale jest.

            Może Eminencja pomyśli nad stworzeniem więcej miejsc pracy, zwłaszcza na terenie
            Archidiecezji?
            • dupekzoledny Re: Abp Życiński kompletnie pobłądził 02.06.05, 09:05
              fioletowemu powrót mateńki-komuny się marzy.
        • opt Re: Abp Życiński kompletnie pobłądził 02.06.05, 09:20
          Janbacz pisze " musieliby iść do pracy na gorszych warunkach" dodaję:np.na
          budowę kościoła ,bo najczęściej na czarno.
          • Gość: tom Re: Abp Życiński kompletnie pobłądził IP: 213.76.140.* 02.06.05, 09:25
            SOCJALIZM - czyli ustrój panujący obecnie w Polsce

            tom 2005.06.02 08:22
            powoduje, że przedsiębiorca taki jak ja jest utożsamiany nawet przez ludzi,
            którym daje pracę, ze złodziejem i przestępcą, którego nalezy gnębić. Działania
            urzędasó sa tylko przejawem społeczeństwa, które socjalistyczne i komunistyczne
            podejście do rzeczywistości ma głęboko zakorzenione i rozwija je coraz
            bardziej, dzięki włądzy, która wprowadza coraz to nowe ograniczenia, zakazy,
            nakazy, licencje, koncesji itp itd.

            • Gość: Tom [...] IP: 213.76.140.* 02.06.05, 09:27
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: flora Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark IP: *.crowley.pl 02.06.05, 10:02
        ŚWIĘTE SŁOWA!!!
      • Gość: arahat niech sie zajmie przestrzeganiem przez swoje owce IP: *.aster.pl 02.06.05, 13:00
        dekalogu a moge spac spokojnie ze nikt mnie nie pobije, nie natrafie na
        pijanego kierowce, nikt nie ukradnie mojej matce w autobusie kase z torebki a i
        urzednicy siedzacy pod portretami wojtyly beda mili .....
      • Gość: rikitikitavi Czy Życiński zabiera głos na każdy temat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 17:28
        Czy jest jakiś temat na który arcybiskup Życiński NIE zabierze głosu???
      • Gość: Kuba Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark IP: *.parkowe.pol / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 20:50
        A on więcej płaci?
      • werrka Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark 04.06.05, 17:18
        No cóż abp. Zyciński niby to racja co mówisz ale dlaczego do tej pory nie zauważyłeś, że tak samo są traktowani pracownicy w małych i średnich firmach o czysto polskim kapitale? Czy dlatego,że nie słychać (tylko nie słychać!!!) o ich pracy w niedzielę i inne święta? A dlaczego ta ostra reakcja (słuszna) tak późno się objawiła? Może dlatego, że wszyscy o tym gadają a Kościół znowu przespał i nie upomniał się o krzywdzonych w imię swojej społecznej nauki?
      • Gość: asdf Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.05, 15:55
        ludzie pracują w podobnych warunkach jak w hipermarketach np. w call center
        sieci komórkowych, banków na terenie archidiecezji. Tych ludzi jest więcej niż w
        hipermarketach.
        • Gość: pracownik z W-Wy Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 20:35
          Praca powinna być dla ludzi a nie ludzie dla pracy. Niestety tego nikt z tych
          pseudo menadżerów nie może zrozumieć. Ich to nie obchodzi że pracownik ma
          rodzinę, że musi ją utrzymać. Ich płace sa nieporównywalnie wyższe od naszych
          zwykłych pracowników, To że zyski firmy rosną jest to zasługa wszystkich
          pracowników a nie tych na górze. Prosty przykład Prezes Millenium zarabia 300
          tyś miesięcznie a pracownikom zastanawia się czy zapłacić 500 zł czy może 501
          zł czy pól etatu czy może 7/8 etatu czy jescze ustalić pensję użaleznioną od
          obrotu. Takiego kierownika nie obchodzi to że pracownik pracując efektywnie 8
          godzin już po 8 godzinach staje się nieefektywny w każdej pracy nie tylko w
          supermarkecie. Odpowiadając wszystkim - Kapitalizmu i wolnego rynku nie mamy,
          mamy natomiast złodziejstwo, transfery zysków za granicę, kombinatorstwo. Komu
          jest porzebna rentowność 100% ( Zysk PKO BP taki był a pracownicy dostali po 50
          zł podwyżki - reszta dla prezesów i innych ) i do ilu % można ją jeszcze
          drenować kosztem pracownika
          • Gość: mgrinz do prac.zWw Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 23:23
            > Praca powinna być dla ludzi a nie ludzie dla pracy. Niestety tego nikt z tych
            > pseudo menadżerów nie może zrozumieć. Ich to nie obchodzi że pracownik ma
            > rodzinę, że musi ją utrzymać. Ich płace sa nieporównywalnie wyższe od naszych
            > zwykłych pracowników, To że zyski firmy rosną jest to zasługa wszystkich
            > pracowników a nie tych na górze. Prosty przykład Prezes Millenium zarabia 300
            > tyś miesięcznie a pracownikom zastanawia się czy zapłacić 500 zł czy może 501
            > zł czy pól etatu czy może 7/8 etatu czy jescze ustalić pensję użaleznioną od
            > obrotu. Takiego kierownika nie obchodzi to że pracownik pracując efektywnie 8
            > godzin już po 8 godzinach staje się nieefektywny w każdej pracy nie tylko w
            > supermarkecie. Odpowiadając wszystkim - Kapitalizmu i wolnego rynku nie mamy,
            > mamy natomiast złodziejstwo, transfery zysków za granicę, kombinatorstwo. Komu
            > jest porzebna rentowność 100% ( Zysk PKO BP taki był a pracownicy dostali po 50
            >
            > zł podwyżki - reszta dla prezesów i innych ) i do ilu % można ją jeszcze
            > drenować kosztem pracownika


            otóż szanowny kolego mylisz sie :)
            ci "managierowie" to nie ludzie, to wściekłe bestie, które uważają, że nalezy innych wypompować i myslą sami o sobie, przytoczyłeś pare przykładów, to i ja Ci przytoczę...
            pracowałem kiedyś u takiego gnoja, facet brał absolwentów, ludzi na prace interwencyjne (powywalał etatowców) a nas straszył, że na pensje nie ma, że nie będzie nic, za to pracy przybywało i darmowych nadgodzin tak...
            ponieważ są przepisy mówiące o tym, że część "dofinansowanych" pracowników trzeba potem zatrudnić, to część tych "absolwentów" zatrudniał po okresie skończenia dopłat, kiedy ktoś się stawiał i nie chciał robić po 12 godzin za darmo (jak ja) to facet wywalał np. wraz ze swoim zaufanym człowiekiem podkladali coś, aby móc wywalić kogoś i nasr.. mu w papiery...
            no bo przecież on nie mógł być winny, więc czasem ten jego zaufany gnój coś psuł w papierach, a potem pracownik za to płacił...
            ogólnie facet grał strasznie biednego przed przed pracownikami, mówił, że firma jest na granicy upadku i muszą bardziej się starać i ciężej pracować za te same pieniądze aby wogóle mieć pracę, a co się potem okazało ?
            z dobrze poinformowanego źródła dowiedziałem się, że on ma rocznie 1.5-2 mln złociszy zysku !!!!
            także tak to z tymi bestiami jest, pracownicy nie mają na ubrania, jedzenie i normalną egzystencję o założeniu rodziny (mieszkanie w Wawie to 3500 zł/metr) nie wspomnę, a te mendy jadają kolacje w hotelowych restauracjach po 200 euro i potem to wpuszczają w koszty firmy o "dziewczynkach" nie wspomnę...
            w normalnej firmie pracownik ma coś z tego, że jest lepszy i wypracował więcej u nas to najczęściej wygląda tak, że prezesunio bierze cały zysk i go marnuje na np. perfumy i stroje dla psa lub trzydzisty garnitur a pracownik skuteczny w nagrodę dostaje "kolejne zadanie"
            no bo jak pokazał, że coś umie, to przecież trzeba dopierdzielić jeszcze ? ;)
            w tamtej firmie gdzie ja pracowałem tak było ,wszyscy byliśmy "z dofinansowaniem", więc tak czy siak po okresie jego skończenia nas wywalał, ale gdy ktoś zrobił coś dobrze i szybciej, to jedynie dostawał kolejne zadania za tę samą kasę... zero zysku za starania...
            a nawet raz prezes mi powiedział, że 800 zł to duża pensja i powinienem mu być wdzięczny, że wogóle mnie trzyma, hehehehehe
            sam to on 800 wydaje na alkohol (rachunki też na firmę - fundusz reprezentacyjny)
            piszesz o pseudo menadźerach :)
            to jeszcze ostatnia historia jaką ostatnio zasłyszałem o "moralności bogaczy"
            kobiecie z mojego bloku umarl ojciec, jest niezamożna i samotnie wychowuje dorastającego syna, mieszkają jak ja w małej kawalerce...
            owa kobieta ma troje rodzeństwa... dwoje to przeciętni polacy, zaś trzecie to wielki biznesmen ;) ma firmy, samochody, wille...
            to pozostałe rodzeńswto stwierdziło, że już ma mieszkania i niech ich biedniejsza siostra się z synem wyprowadzą do mieszkania po ojcu, bo dzieciak musi kiedyś założyć rodzinę...
            zgadnij co zrobił jej trzeci brat biznesman ?
            pozwał ją o 50% majątku, no bo skoro tamci się zrzekli, to w jego oczach jest tylko dwoje do podziału i on chce ich część i nawet wynajął przeciw niej adwokatów...
            taka jest moralność bogaczy, choć sami mają kupę pieniędzy, to jak mogą komuś głodnemu ostatnie 5 zł na jedzenie wyrwać to to zrobią i tyle... sam też mam "bogaczy" w rodzinie to wiem co mówię :(
            • veritas1 lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahahaha 06.06.05, 16:23
              • Gość: pracownik Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 21:11
                poprostu nie przeczytałeś uważnie, ale z twojego postu wynika że mnie
                popierasz, nIe ma u nas menadżerów prawdziwych bo prawdziwy menadżer to zna
                zasady ekonomi szanuje prawo a przede wszystkim szanuje człowieka. U nas takiej
                elity nie ma. Pracowałam na czarno w jednym z krajów Unii, byłam robolem
                najniżej w tej strukturze, ale przerwę spędzałam razem z tubylcami na kawie,
                zarabiałam tyle samo ( netto) co oni, ale nikt nmi nie powiedział że jestem
                czymś gorszym od nich, wynagrodzenie wypłacano mi regularnie, jak się umówił na
                okresloną stawkę to dotrzymywał słowa do końca, do pracy w niedzielę i swieta
                to zapraszał ale za odmowę w te dni nie wyciągał konsekwencji.
                Porównuję to z naszymi menadżerami i tymi wszystkimi pseudo BIZNESMENAMI,
                których nie stać na pracowników i wymagają od nich tzw. złotych gór za jedyne
                500 zł. Poprostu jak go niestać na pracownika za godziwą pensję co najmniej
                1.500 - 2000 zł to powinien robić to sam.
                • truten.zenobi Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah 07.06.05, 07:32
                  > Poprostu jak go niestać na pracownika za godziwą pensję co najmniej
                  > 1.500 - 2000 zł to powinien robić to sam.

                  a dlaczego ma coś robic sam jak ma wielu chetnych do pracy za 500zł. przy takim
                  wynagrodzeniu nie może byc mowy o pozytywnej motywacji wiec jedyną słuszną
                  (czyli przynoszącą efekty a nie słuszną w znaczeniu oceny etycznej) postawą
                  jest "zamordyzm".
                  "Jak se wybraliśmy tak se mamy" - przez ostatnie 16 lat polacy w wyborach
                  pokazywali czego ocekują a gdy cel osiągneli (biedne ale katolickie państwo) to
                  protestują. najpierw wybierają partie typu zchn/prl sld pis/pc a później się
                  dziwią że w kraju nedza.
                  Masz pretensje o poziom "naszych menadżerów i BIZNESMENÓW" ale sami tworzycie
                  system promujący takich ludzi!
                  • Gość: pracownik Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 18:43
                    cześć truteń zenobi. Poziom menadżerów wynika z robienia kariery za wszelką
                    cenę i kupowania wiedzy za pieniądze i zajmowaniu stanowisk po znajomości np.
                    piasnia prac magisterkich za pieniądze ( bgo jest na to popyt) sama miałam
                    propozycję napisania takiej pracy ale odmówiłam i zdecydowanie powiedziałam że
                    mna nie będzie kierowała osoba która sama nie potrafi myśleć. Właśnie osoby
                    takiego pokroju decydują o tym kogo zatrudnić, jaką dać mu penję, jak nimi
                    zarządzać. To właśnie taki kończy niedzielne szkółki, robi pseudo licencjaty i
                    się obnosi wszystkim że ma wyższe wykształcenie od tych co kończyli studia na
                    renomowanych uczelniach nie korzystali z kupowania prac zdobywałi uczciwie
                    wiedzę po to żeby ją później racjonalnie wykorzystać. W rezultacie taki nie
                    umie wykorzystać nawet tej wiedzy którą nabył w niedzielnej szkółce bo poprostu
                    tej wiedzy nie ma.
                    Albo jeszcze inny przykład . Dyrektor w firmie u ojca lub matki , musi zrobić
                    licencjata bo matka lub ojciec kazał i taki stoi nad pracownikiem i cieszy sie
                    ze on to ma władzę. Słuchaj się jego bo stu innych stoi za drzwiami.
                    A co do wyborów to niestety brak oświecenia społecznego - może powrócić należy
                    do haseł epoki pozytywizmu PRACA U PODSTAW i PRACA ORGANICZNA.
                    • truten.zenobi Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah 07.06.05, 22:33
                      Nie zgodzę się z Tobą!

                      Był na tym forum taki wątek odnośnie rekrutacji i w jednym z wpisów była bardzo
                      trafna (wg mnie) ocena rekrutacji na stanowiska kierownicze w marketach.
                      Ponieważ jest duże bezrobocie i mogą sobie pozwolić na zatrudnianie ludzi za
                      grosze, ale potrzebują na stanowiska kierownicze nie managera tylko nadzorcy.
                      Więc poszukują ludzi o wybujałych ambicjach chorej psychice i gotowych na
                      wszystko(na każde świństwo). Roztaczają przed nimi perspektywy awansu, dają nie
                      najgorszą płace, wymagają rzeczy niemożliwych, ale jakby co to ich szybko się
                      pozbywają zwalając na nich całą winę.

                      Sposób sprawowania funkcji kierowniczych należy dostosować do warunków - jeżeli
                      otoczenie nie sprzyja byciu "OK" to trzeba być "zamordystą" - "praw fizyki Pan
                      nie zmienisz"
                      A to otoczenie to kształtujemy my wszyscy!

                      Więc tak naprawdę trudno mieć pretensje do pracodawców że dostosowali się do
                      warunków jakie im stworzyły rządy wybrane w wolnych i demokratycznych wyborach.

                      Poza tym myślę że tak naprawdę to pracodawcy i pracownicy tylko współdziałając
                      i dbając (wzajemnie) o interesy drugiej strony mogą osiągnąć największe
                      korzyści. Niestety wielu polityków (jak np. Abp Życiński) podsyca wzajemne
                      antagonizmy licząc na konkretne korzyści polityczne i nie przejmując się losem
                      polski i polaków.
                      • Gość: pracownik Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 22:42
                        bronie nadal swojego zdania że menadżer musi umieć umiec rozróżnić co dobre a
                        co złe. Prof Kotarbiński w definicji prakseologicznej organizacji użył słowa
                        zespół elementów których współpraca przyczynia się do powodzenia całości czyli
                        przede wszystkim ludzi. Jak taki człowiek jest już wypaczony na początku to
                        finał jest wszystkim znany.
                        • truten.zenobi Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah 09.06.05, 11:42
                          Nie twierdzę że się całkowicie mylisz ale, że masz zbyt idealistyczne podejście.
                          Pracownicy są swoistym zasobem firmy. Jeżeli jakiś zasób jest tani i dostępny w
                          każdej ilości to jest sprawą oczywistą że nikt tak naprawdę nie będzie
                          go „szanował”.
                          Istnieje też pewna rozbieżność w ocenie efektywności w zależności od horyzontu
                          czasowego
                          Działania obliczone na „szybki zysk” mogą przynosić wiele kosztów w
                          przyszłości.

                          Gość portalu: pracownik napisał(a):
                          > [..]Prof Kotarbiński w definicji prakseologicznej organizacji użył słowa
                          > zespół elementów których współpraca przyczynia się do powodzenia całości
                          czyli
                          > przede wszystkim ludzi.

                          nie wydaje mi się żeby prof. Kotarbiński coś takiego wprost napisał odnośnie
                          skutecznego działania, być może mógł coś takiego napisać w komentarzu. Myślę że
                          wyciągnąłeś zbyt daleko idący wniosek. Co nie oznacza że jest on całkowicie
                          błędny – jest on prawdziwy tyle tylko w określonych warunkach.
                          Wiem że to trochę odrażająca książka ale potraktuj ją nie jako poradnik ale
                          jako swoistego rodzaju studium osobowości „człowieka” i przeczytaj „Księcia”
                          Niccolo Machiavellego.
                          Parę razy miałem okazję widzieć jak pracownicy o niskich kwalifikacjach (i
                          płacach) podchodzą do pracy gdy ich szefem jest osoba „zbyt miękka” ci sami
                          pracownicy „chodzili jak w zegarku” gdy szefem była inna osoba – „mały
                          terrorysta”.
                          Tacy zbyt miękcy szefowie albo tracą pracę – bo się nie wyrabiają, albo sami
                          powoli przechodzą „na ciemną stronę” ;) I kto jest wtedy winny zaistniałej
                          sytuacji? Pracodawca czy pracownik?
                          „Chorzy” nie są przedsiębiorcy stosujący „chore” metody w „chorej” sytuacji
                          ale „chore” jest społeczeństwo jako całość, że „chorą” sytuację uznaje za
                          normalką, że nie chce jej zmienić a każde działania zmierzające do poprawy są
                          piętnowane społecznie (w Polsce nigdy nie rządziła partia liberalna, po ‘89 w
                          sposób nie przerwany rządzą partie lewicowe, różnej maści i rodzaju, gospodarka
                          się wali, korupcja osiąga kolejne rekordy, ale liberalizm zwłaszcza w
                          gospodarce jest piętnowany jako największe zło).
                          Trzeba leczyć przyczyny a nie objawy „choroby”! A niestety w Polsce politycy -
                          w tym: związki zawodowe i KK, na skupiają się na działaniach pozornych czyli
                          walce z objawami.
                          Zamiast „walczyć z bezrobociem” należało by stworzyć właściwe warunki
                          gospodarcze (proste prawo....) zapewnić właściwą edukację, a nie utrzymywać
                          kosztem innych obywateli nierentowne firmy, tworzyć kolejne urzędy itp.

                          > Jak taki człowiek jest już wypaczony na początku to
                          > finał jest wszystkim znany.

                          Jak widać jesteśmy bardzo „wypaczonym krajem” więc chyba prawdziwe jest
                          twierdzenie że mamy mocno „wypaczonych obywateli”. A szukanie „kozłów
                          ofiarnych”, jest ulubiony zajęciem polityków – dziel i rządź! Dopóki będziemy
                          się na to godzić dopóty będziemy „Rumunią UE”
                          • Gość: pracownik Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 20:04
                            cześć
                            Książka ta nosi tytył Traktakt o dobrej robocie i był postawą nauki o
                            organizacji i zarządzaniu w latach osiemdziesiatych. Nie jest to beletrystyka
                            tylko stanowił on literaturę zalecaną aby zdać egzamin z Teorii Organizacji I
                            Zarządzania. Polecem gorąco przeczytać
                            • truten.zenobi Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah 09.06.05, 20:41
                              czytałem i to w podobnych okolicznościach ;) (ale i później też)
      • truten.zenobi hipokryzja KK! 06.06.05, 17:59
        Kto dąży do tego by Polska nie była bogata tylko katolicka?
        Najłatwiej sie dzielić cudzym!
    Pełna wersja