janek007 01.06.05, 22:30 I arb. Zycinski ma Racje. Wiecej takich wypowiedzi w KK. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: maruda Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark IP: *.gdynia.mm.pl 01.06.05, 22:50 Zapowiedział, że jeśli ta sytuacja się nie poprawi, będzie apelował do wiernych o bojkotowanie zakupów w hipermarketach. **************************** Czas najwyższy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark IP: *.top.net.pl 02.06.05, 08:38 A ja będę kupować tam, gdzie: - można zaparkować samochód, - można zapłacić kartą, - pracownicy są zdyscyplinowani i grzeczni. Odpowiedz Link Zgłoś
skupionyedi Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark 01.06.05, 22:57 Dobrze, że zauważył, że to nie żadna zagranica tak nas traktuje, ale nasi rodzimi, polscy menedżerowie... Odpowiedz Link Zgłoś
janbacz Abp Życiński kompletnie pobłądził 01.06.05, 23:32 Należy myśleć - myślenie nie boli. Skoro ci pracownicy nie przechodzą do innej lepszej pracy to znaczy że lepszych warunków żaden inny pracodawca nie oferuje: czyli albo w ogóle nie ma żadnej innej pracy dla pracowników hipermarketów albo jest praca na gorszych warunkach. W takim razie dla tych pracowników właściciele są dobrodziejami bo gdyby nie oni to albo wegetowali by na bezrobociu albo (w najlepszym wypadku) musieli by iść do pracy na gorszych warunkach. Abp powinien modlić się o łaski boże dla dobrodziejów, a nie ich potępiać. Abp. powinien poddać się egzorcyzmom bo takie diametralne pomylenie dobra i zła może być sprawką Szatana. Odpowiedz Link Zgłoś
niezapowiedziany Re: Abp Życiński kompletnie pobłądził 02.06.05, 02:20 zastanow sie najpierw co piszesz, bo tym postem wypaczasz idee wolnego rynku. to jest normalny wyzysk i tyle (na podobnej zasadzie mozna powiedziec, ze skoro klienci nie odchodza od TPSA to znaczy, ze jest OK. TPSA dobrodziejka.). dobrze wiesz, ze jesli ktos nie ma wyjscia, to pojdzie pracowac chocby po to, zeby oddac kredyt w sklepie. wiesz jaka jest rotacja na stanowiskach w supermarketach. poza tym wynagrodzenia za rzeczywisty czas pracy swoja droga, a praca ponad godzinami bez placy swoja. stosujac tez taki dumping kosztowy (bo to jest sztuczne wymuszanie zanizenia kosztow, oszukiwanie na czasie pracy m.in., przydzielanie obowiazakow niezgodnie ze stanowiskiem danego pracownika, itd.) hipermarkety dopuszczaja sie niuczciwej konkurencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czyzunia Re: Abp Życiński kompletnie pobłądził IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 07:27 i zstąpił duch twój,i odnowił oblicze ziemi. tej ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ Re: Abp Życiński kompletnie pobłądził IP: *.top.net.pl 02.06.05, 08:40 No, może rzeczywiście pracownicy supermarketów nie mają: - przywilejów układu zbiorowego i np. Karty Supermarketowca, - akcji pracowniczych za darmo, - specjalnych emerytur, - stołków w radach nadzorczych, - służbowych mercedesów i komputerów do domowego użytku. Ale przynajmniej mają pracę. Taką, jaka jest, ale jest. Może Eminencja pomyśli nad stworzeniem więcej miejsc pracy, zwłaszcza na terenie Archidiecezji? Odpowiedz Link Zgłoś
dupekzoledny Re: Abp Życiński kompletnie pobłądził 02.06.05, 09:05 fioletowemu powrót mateńki-komuny się marzy. Odpowiedz Link Zgłoś
opt Re: Abp Życiński kompletnie pobłądził 02.06.05, 09:20 Janbacz pisze " musieliby iść do pracy na gorszych warunkach" dodaję:np.na budowę kościoła ,bo najczęściej na czarno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: Abp Życiński kompletnie pobłądził IP: 213.76.140.* 02.06.05, 09:25 SOCJALIZM - czyli ustrój panujący obecnie w Polsce tom 2005.06.02 08:22 powoduje, że przedsiębiorca taki jak ja jest utożsamiany nawet przez ludzi, którym daje pracę, ze złodziejem i przestępcą, którego nalezy gnębić. Działania urzędasó sa tylko przejawem społeczeństwa, które socjalistyczne i komunistyczne podejście do rzeczywistości ma głęboko zakorzenione i rozwija je coraz bardziej, dzięki włądzy, która wprowadza coraz to nowe ograniczenia, zakazy, nakazy, licencje, koncesji itp itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom [...] IP: 213.76.140.* 02.06.05, 09:27 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flora Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark IP: *.crowley.pl 02.06.05, 10:02 ŚWIĘTE SŁOWA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arahat niech sie zajmie przestrzeganiem przez swoje owce IP: *.aster.pl 02.06.05, 13:00 dekalogu a moge spac spokojnie ze nikt mnie nie pobije, nie natrafie na pijanego kierowce, nikt nie ukradnie mojej matce w autobusie kase z torebki a i urzednicy siedzacy pod portretami wojtyly beda mili ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rikitikitavi Czy Życiński zabiera głos na każdy temat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 17:28 Czy jest jakiś temat na który arcybiskup Życiński NIE zabierze głosu??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark IP: *.parkowe.pol / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 20:50 A on więcej płaci? Odpowiedz Link Zgłoś
werrka Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark 04.06.05, 17:18 No cóż abp. Zyciński niby to racja co mówisz ale dlaczego do tej pory nie zauważyłeś, że tak samo są traktowani pracownicy w małych i średnich firmach o czysto polskim kapitale? Czy dlatego,że nie słychać (tylko nie słychać!!!) o ich pracy w niedzielę i inne święta? A dlaczego ta ostra reakcja (słuszna) tak późno się objawiła? Może dlatego, że wszyscy o tym gadają a Kościół znowu przespał i nie upomniał się o krzywdzonych w imię swojej społecznej nauki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.05, 15:55 ludzie pracują w podobnych warunkach jak w hipermarketach np. w call center sieci komórkowych, banków na terenie archidiecezji. Tych ludzi jest więcej niż w hipermarketach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik z W-Wy Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 20:35 Praca powinna być dla ludzi a nie ludzie dla pracy. Niestety tego nikt z tych pseudo menadżerów nie może zrozumieć. Ich to nie obchodzi że pracownik ma rodzinę, że musi ją utrzymać. Ich płace sa nieporównywalnie wyższe od naszych zwykłych pracowników, To że zyski firmy rosną jest to zasługa wszystkich pracowników a nie tych na górze. Prosty przykład Prezes Millenium zarabia 300 tyś miesięcznie a pracownikom zastanawia się czy zapłacić 500 zł czy może 501 zł czy pól etatu czy może 7/8 etatu czy jescze ustalić pensję użaleznioną od obrotu. Takiego kierownika nie obchodzi to że pracownik pracując efektywnie 8 godzin już po 8 godzinach staje się nieefektywny w każdej pracy nie tylko w supermarkecie. Odpowiadając wszystkim - Kapitalizmu i wolnego rynku nie mamy, mamy natomiast złodziejstwo, transfery zysków za granicę, kombinatorstwo. Komu jest porzebna rentowność 100% ( Zysk PKO BP taki był a pracownicy dostali po 50 zł podwyżki - reszta dla prezesów i innych ) i do ilu % można ją jeszcze drenować kosztem pracownika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgrinz do prac.zWw Re: Abp Życiński krytycznie o płacach w hipermark IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 23:23 > Praca powinna być dla ludzi a nie ludzie dla pracy. Niestety tego nikt z tych > pseudo menadżerów nie może zrozumieć. Ich to nie obchodzi że pracownik ma > rodzinę, że musi ją utrzymać. Ich płace sa nieporównywalnie wyższe od naszych > zwykłych pracowników, To że zyski firmy rosną jest to zasługa wszystkich > pracowników a nie tych na górze. Prosty przykład Prezes Millenium zarabia 300 > tyś miesięcznie a pracownikom zastanawia się czy zapłacić 500 zł czy może 501 > zł czy pól etatu czy może 7/8 etatu czy jescze ustalić pensję użaleznioną od > obrotu. Takiego kierownika nie obchodzi to że pracownik pracując efektywnie 8 > godzin już po 8 godzinach staje się nieefektywny w każdej pracy nie tylko w > supermarkecie. Odpowiadając wszystkim - Kapitalizmu i wolnego rynku nie mamy, > mamy natomiast złodziejstwo, transfery zysków za granicę, kombinatorstwo. Komu > jest porzebna rentowność 100% ( Zysk PKO BP taki był a pracownicy dostali po 50 > > zł podwyżki - reszta dla prezesów i innych ) i do ilu % można ją jeszcze > drenować kosztem pracownika otóż szanowny kolego mylisz sie :) ci "managierowie" to nie ludzie, to wściekłe bestie, które uważają, że nalezy innych wypompować i myslą sami o sobie, przytoczyłeś pare przykładów, to i ja Ci przytoczę... pracowałem kiedyś u takiego gnoja, facet brał absolwentów, ludzi na prace interwencyjne (powywalał etatowców) a nas straszył, że na pensje nie ma, że nie będzie nic, za to pracy przybywało i darmowych nadgodzin tak... ponieważ są przepisy mówiące o tym, że część "dofinansowanych" pracowników trzeba potem zatrudnić, to część tych "absolwentów" zatrudniał po okresie skończenia dopłat, kiedy ktoś się stawiał i nie chciał robić po 12 godzin za darmo (jak ja) to facet wywalał np. wraz ze swoim zaufanym człowiekiem podkladali coś, aby móc wywalić kogoś i nasr.. mu w papiery... no bo przecież on nie mógł być winny, więc czasem ten jego zaufany gnój coś psuł w papierach, a potem pracownik za to płacił... ogólnie facet grał strasznie biednego przed przed pracownikami, mówił, że firma jest na granicy upadku i muszą bardziej się starać i ciężej pracować za te same pieniądze aby wogóle mieć pracę, a co się potem okazało ? z dobrze poinformowanego źródła dowiedziałem się, że on ma rocznie 1.5-2 mln złociszy zysku !!!! także tak to z tymi bestiami jest, pracownicy nie mają na ubrania, jedzenie i normalną egzystencję o założeniu rodziny (mieszkanie w Wawie to 3500 zł/metr) nie wspomnę, a te mendy jadają kolacje w hotelowych restauracjach po 200 euro i potem to wpuszczają w koszty firmy o "dziewczynkach" nie wspomnę... w normalnej firmie pracownik ma coś z tego, że jest lepszy i wypracował więcej u nas to najczęściej wygląda tak, że prezesunio bierze cały zysk i go marnuje na np. perfumy i stroje dla psa lub trzydzisty garnitur a pracownik skuteczny w nagrodę dostaje "kolejne zadanie" no bo jak pokazał, że coś umie, to przecież trzeba dopierdzielić jeszcze ? ;) w tamtej firmie gdzie ja pracowałem tak było ,wszyscy byliśmy "z dofinansowaniem", więc tak czy siak po okresie jego skończenia nas wywalał, ale gdy ktoś zrobił coś dobrze i szybciej, to jedynie dostawał kolejne zadania za tę samą kasę... zero zysku za starania... a nawet raz prezes mi powiedział, że 800 zł to duża pensja i powinienem mu być wdzięczny, że wogóle mnie trzyma, hehehehehe sam to on 800 wydaje na alkohol (rachunki też na firmę - fundusz reprezentacyjny) piszesz o pseudo menadźerach :) to jeszcze ostatnia historia jaką ostatnio zasłyszałem o "moralności bogaczy" kobiecie z mojego bloku umarl ojciec, jest niezamożna i samotnie wychowuje dorastającego syna, mieszkają jak ja w małej kawalerce... owa kobieta ma troje rodzeństwa... dwoje to przeciętni polacy, zaś trzecie to wielki biznesmen ;) ma firmy, samochody, wille... to pozostałe rodzeńswto stwierdziło, że już ma mieszkania i niech ich biedniejsza siostra się z synem wyprowadzą do mieszkania po ojcu, bo dzieciak musi kiedyś założyć rodzinę... zgadnij co zrobił jej trzeci brat biznesman ? pozwał ją o 50% majątku, no bo skoro tamci się zrzekli, to w jego oczach jest tylko dwoje do podziału i on chce ich część i nawet wynajął przeciw niej adwokatów... taka jest moralność bogaczy, choć sami mają kupę pieniędzy, to jak mogą komuś głodnemu ostatnie 5 zł na jedzenie wyrwać to to zrobią i tyle... sam też mam "bogaczy" w rodzinie to wiem co mówię :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 21:11 poprostu nie przeczytałeś uważnie, ale z twojego postu wynika że mnie popierasz, nIe ma u nas menadżerów prawdziwych bo prawdziwy menadżer to zna zasady ekonomi szanuje prawo a przede wszystkim szanuje człowieka. U nas takiej elity nie ma. Pracowałam na czarno w jednym z krajów Unii, byłam robolem najniżej w tej strukturze, ale przerwę spędzałam razem z tubylcami na kawie, zarabiałam tyle samo ( netto) co oni, ale nikt nmi nie powiedział że jestem czymś gorszym od nich, wynagrodzenie wypłacano mi regularnie, jak się umówił na okresloną stawkę to dotrzymywał słowa do końca, do pracy w niedzielę i swieta to zapraszał ale za odmowę w te dni nie wyciągał konsekwencji. Porównuję to z naszymi menadżerami i tymi wszystkimi pseudo BIZNESMENAMI, których nie stać na pracowników i wymagają od nich tzw. złotych gór za jedyne 500 zł. Poprostu jak go niestać na pracownika za godziwą pensję co najmniej 1.500 - 2000 zł to powinien robić to sam. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah 07.06.05, 07:32 > Poprostu jak go niestać na pracownika za godziwą pensję co najmniej > 1.500 - 2000 zł to powinien robić to sam. a dlaczego ma coś robic sam jak ma wielu chetnych do pracy za 500zł. przy takim wynagrodzeniu nie może byc mowy o pozytywnej motywacji wiec jedyną słuszną (czyli przynoszącą efekty a nie słuszną w znaczeniu oceny etycznej) postawą jest "zamordyzm". "Jak se wybraliśmy tak se mamy" - przez ostatnie 16 lat polacy w wyborach pokazywali czego ocekują a gdy cel osiągneli (biedne ale katolickie państwo) to protestują. najpierw wybierają partie typu zchn/prl sld pis/pc a później się dziwią że w kraju nedza. Masz pretensje o poziom "naszych menadżerów i BIZNESMENÓW" ale sami tworzycie system promujący takich ludzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 18:43 cześć truteń zenobi. Poziom menadżerów wynika z robienia kariery za wszelką cenę i kupowania wiedzy za pieniądze i zajmowaniu stanowisk po znajomości np. piasnia prac magisterkich za pieniądze ( bgo jest na to popyt) sama miałam propozycję napisania takiej pracy ale odmówiłam i zdecydowanie powiedziałam że mna nie będzie kierowała osoba która sama nie potrafi myśleć. Właśnie osoby takiego pokroju decydują o tym kogo zatrudnić, jaką dać mu penję, jak nimi zarządzać. To właśnie taki kończy niedzielne szkółki, robi pseudo licencjaty i się obnosi wszystkim że ma wyższe wykształcenie od tych co kończyli studia na renomowanych uczelniach nie korzystali z kupowania prac zdobywałi uczciwie wiedzę po to żeby ją później racjonalnie wykorzystać. W rezultacie taki nie umie wykorzystać nawet tej wiedzy którą nabył w niedzielnej szkółce bo poprostu tej wiedzy nie ma. Albo jeszcze inny przykład . Dyrektor w firmie u ojca lub matki , musi zrobić licencjata bo matka lub ojciec kazał i taki stoi nad pracownikiem i cieszy sie ze on to ma władzę. Słuchaj się jego bo stu innych stoi za drzwiami. A co do wyborów to niestety brak oświecenia społecznego - może powrócić należy do haseł epoki pozytywizmu PRACA U PODSTAW i PRACA ORGANICZNA. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah 07.06.05, 22:33 Nie zgodzę się z Tobą! Był na tym forum taki wątek odnośnie rekrutacji i w jednym z wpisów była bardzo trafna (wg mnie) ocena rekrutacji na stanowiska kierownicze w marketach. Ponieważ jest duże bezrobocie i mogą sobie pozwolić na zatrudnianie ludzi za grosze, ale potrzebują na stanowiska kierownicze nie managera tylko nadzorcy. Więc poszukują ludzi o wybujałych ambicjach chorej psychice i gotowych na wszystko(na każde świństwo). Roztaczają przed nimi perspektywy awansu, dają nie najgorszą płace, wymagają rzeczy niemożliwych, ale jakby co to ich szybko się pozbywają zwalając na nich całą winę. Sposób sprawowania funkcji kierowniczych należy dostosować do warunków - jeżeli otoczenie nie sprzyja byciu "OK" to trzeba być "zamordystą" - "praw fizyki Pan nie zmienisz" A to otoczenie to kształtujemy my wszyscy! Więc tak naprawdę trudno mieć pretensje do pracodawców że dostosowali się do warunków jakie im stworzyły rządy wybrane w wolnych i demokratycznych wyborach. Poza tym myślę że tak naprawdę to pracodawcy i pracownicy tylko współdziałając i dbając (wzajemnie) o interesy drugiej strony mogą osiągnąć największe korzyści. Niestety wielu polityków (jak np. Abp Życiński) podsyca wzajemne antagonizmy licząc na konkretne korzyści polityczne i nie przejmując się losem polski i polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 22:42 bronie nadal swojego zdania że menadżer musi umieć umiec rozróżnić co dobre a co złe. Prof Kotarbiński w definicji prakseologicznej organizacji użył słowa zespół elementów których współpraca przyczynia się do powodzenia całości czyli przede wszystkim ludzi. Jak taki człowiek jest już wypaczony na początku to finał jest wszystkim znany. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah 09.06.05, 11:42 Nie twierdzę że się całkowicie mylisz ale, że masz zbyt idealistyczne podejście. Pracownicy są swoistym zasobem firmy. Jeżeli jakiś zasób jest tani i dostępny w każdej ilości to jest sprawą oczywistą że nikt tak naprawdę nie będzie go „szanował”. Istnieje też pewna rozbieżność w ocenie efektywności w zależności od horyzontu czasowego Działania obliczone na „szybki zysk” mogą przynosić wiele kosztów w przyszłości. Gość portalu: pracownik napisał(a): > [..]Prof Kotarbiński w definicji prakseologicznej organizacji użył słowa > zespół elementów których współpraca przyczynia się do powodzenia całości czyli > przede wszystkim ludzi. nie wydaje mi się żeby prof. Kotarbiński coś takiego wprost napisał odnośnie skutecznego działania, być może mógł coś takiego napisać w komentarzu. Myślę że wyciągnąłeś zbyt daleko idący wniosek. Co nie oznacza że jest on całkowicie błędny – jest on prawdziwy tyle tylko w określonych warunkach. Wiem że to trochę odrażająca książka ale potraktuj ją nie jako poradnik ale jako swoistego rodzaju studium osobowości „człowieka” i przeczytaj „Księcia” Niccolo Machiavellego. Parę razy miałem okazję widzieć jak pracownicy o niskich kwalifikacjach (i płacach) podchodzą do pracy gdy ich szefem jest osoba „zbyt miękka” ci sami pracownicy „chodzili jak w zegarku” gdy szefem była inna osoba – „mały terrorysta”. Tacy zbyt miękcy szefowie albo tracą pracę – bo się nie wyrabiają, albo sami powoli przechodzą „na ciemną stronę” ;) I kto jest wtedy winny zaistniałej sytuacji? Pracodawca czy pracownik? „Chorzy” nie są przedsiębiorcy stosujący „chore” metody w „chorej” sytuacji ale „chore” jest społeczeństwo jako całość, że „chorą” sytuację uznaje za normalką, że nie chce jej zmienić a każde działania zmierzające do poprawy są piętnowane społecznie (w Polsce nigdy nie rządziła partia liberalna, po ‘89 w sposób nie przerwany rządzą partie lewicowe, różnej maści i rodzaju, gospodarka się wali, korupcja osiąga kolejne rekordy, ale liberalizm zwłaszcza w gospodarce jest piętnowany jako największe zło). Trzeba leczyć przyczyny a nie objawy „choroby”! A niestety w Polsce politycy - w tym: związki zawodowe i KK, na skupiają się na działaniach pozornych czyli walce z objawami. Zamiast „walczyć z bezrobociem” należało by stworzyć właściwe warunki gospodarcze (proste prawo....) zapewnić właściwą edukację, a nie utrzymywać kosztem innych obywateli nierentowne firmy, tworzyć kolejne urzędy itp. > Jak taki człowiek jest już wypaczony na początku to > finał jest wszystkim znany. Jak widać jesteśmy bardzo „wypaczonym krajem” więc chyba prawdziwe jest twierdzenie że mamy mocno „wypaczonych obywateli”. A szukanie „kozłów ofiarnych”, jest ulubiony zajęciem polityków – dziel i rządź! Dopóki będziemy się na to godzić dopóty będziemy „Rumunią UE” Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 20:04 cześć Książka ta nosi tytył Traktakt o dobrej robocie i był postawą nauki o organizacji i zarządzaniu w latach osiemdziesiatych. Nie jest to beletrystyka tylko stanowił on literaturę zalecaną aby zdać egzamin z Teorii Organizacji I Zarządzania. Polecem gorąco przeczytać Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: lepiej wyrwac komus prace po znajomosci hahah 09.06.05, 20:41 czytałem i to w podobnych okolicznościach ;) (ale i później też) Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi hipokryzja KK! 06.06.05, 17:59 Kto dąży do tego by Polska nie była bogata tylko katolicka? Najłatwiej sie dzielić cudzym! Odpowiedz Link Zgłoś