Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Jak się ubieracie do pracy??

    08.06.05, 17:10
    Witam,

    czy macie tzw. dress code, czy też możecie się ubierać swobodnie??
      • Gość: prezes Re: Jak się ubieracie do pracy?? IP: 212.160.158.* 08.06.05, 17:12
        mamy swoj dress-code. To 3 paski:-)
      • Gość: kierownik sklepu Re: Jak się ubieracie do pracy?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 17:52
        ubieram sie jak chce bo siedzę na zapleczu, zresztą i tak mi nic nikt nie powie
        to po co miałbym sie męczyć w jakims elganckim ubiorze. pozdrawiam. tadeusz.
        • Gość: bezrobotna Re: Jak się ubieracie do pracy........ IP: *.interraw.net.pl 10.06.05, 17:05
          Do kierownika sklepu nie potrzebuje Pan do pomocy madrej, uczciwej, moge
          wyreczyc tez w pisaniu postow ;)bede sie ladnie ubierala .
      • khandia Re: Jak się ubieracie do pracy?? 08.06.05, 21:33
        jestem sprzedawcą w umowie, a "człowiekiem orkiestrą" w praktyce no i muszę
        być ubrana na czarno...
        P.S. i wcale nie sprzedajemy trumien...
        • animal_planets Re: Jak się ubieracie do pracy?? 08.06.05, 21:45
          W mojej firmie teoretycznie obowiązuje regulamin ubierania, ale w praktyce jest
          on w sporej części martwy.
          Wyszło na to, że jeżeli mam spotkanie z kontrahentami to wówczas ubieram się
          elegancko (bez przesady), schludnie i starannie- to wystarczy.
          W regulaminie jest luźny piątek.
          W upały, można było się ubierać całkiem letnio.
          Ważne jest przestrzeganie reguł przy bezpośrednim kontakcie z kontrahentem, w
          pozostałe dni, kiedy urzęduję w biurze całkowita dowolność wg wyczucia, u mnie
          poprzeczka jest zawieszona na wysokości: dżinsów i sandałów.
      • Gość: marko Re: Jak się ubieracie do pracy?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 00:14
        Moje wieloletnie doświadzczenie mówi, że garniak i krawat ułatwia pracę (mówię
        tutaj o zawodzie handlowca). tak niestety jest zakodowane u innych osób, że
        oprócz pewnego przekazu logicznego ich stan emocjonalny jest podyktowany przez
        reakcje pozaświadome (wybaczcie psychologowie, ale nie umiem tego fachowo
        przedstawić - jestem w dziedzinie psychologi kompletnym amatorem, nie śmiejcie
        się ze mnie). A reakcja pozaswiadoma jest taka: ten koleś na pewno nie jest
        pierszym lepszym obszczymurem, musze na niego uważac, nie mogę go zlekceważyc.
        Jestem kierownikiem duzego zespołu w branzy...(nieważne), reprezentuję dośc
        dobrą i mocną na rynku firmę, o nazwie...(nieważne) i wiecie co? po prostu się
        nudzę. Dobra pensja, samochód i takie tam nie równoważą tej dawki adrenaliny,
        kiedy byłem przedstawicielem handlowym. Serio. Czasami jak słucham opowieści
        moich ludzi o typach klientów, o ich zagrywkach, o całej tej grze kto-kogo, to
        im po prostu zazdroszczę.
        Czasami kiedy czas mi na to pozwala, robię objazd po firmach, ale żeby
        ciekawiej, zakładam dzinsy i podkoszulek. To jest dopiero jazda! Bo handlowanie
        to gra, oczywiscie o wiele bardziej prymitywna od krolowej gier - szachów, ale
        o wiele lepsza o kólka i krzyżyka :-))). Trzeba czuć tą dawkę adrenaliny kiedy
        jesteś umówiony z prezesem dużej firmy, przeczuwasz, że współpraca moze
        przynieś duże zyski twojej firmie (a i twoja wypłata może sie poprawić) a ty
        nie wchodzisz na pewniaka w gangolu, tylko jak mosiek co sprzedaje tanie
        krzyżówki.Pełny odlot!. Kiedys miałem sytuację, że sam prezes przy mnie
        ściągnął krawat, bo stwierdził, że dzisiaj jest wyjątkowo upalnie. Co prawda
        nie współpracujemy na poziomie biznesowym, ale współpracjemy na
        poziomie "dobrych transackji emocjonalnych z których nic na razie nie wynika",
        a to też jest bardzo ważne.
        Ale za bardzo odbiegłem od twojego pytania. Umnie w pracy ludzie mogą zakładać
        to co im się podoba (liczy sie relacja pomiędzy jego przychodem a kosztami).
        Mówiąc szczerze, to ubierają się raczej po "biznesowemu".
        Wyjątkiem są młodziki po studiach, co prawda nafaszerowani dobrą wiedzą o
        temacie, ale w handlu kompletnie zieloni. Tutaj naciskam na dress code, jak to
        nazwałaś, bo jest to jeden z elementów, który daje im poczucie siły i pewność
        siebie.
        • Gość: mariusz_robert ech... IP: 80.51.232.* 10.06.05, 15:03
          wywody tego komiwojazera marco wydaja sie interesujace...mam nadzieje ze masz
          dobrze dobrany garnitur i drogie buty...
      • Gość: Mońka Re: Jak się ubieracie do pracy?? IP: *.toya.net.pl 10.06.05, 19:08
        Tak, u mnie w zależności od mojej walniętej szefowej. Srednio zyczenia co do
        stroju zmienia co 3 miesiące. A kasy na to nie daje. Obecnie czarny komplet
        (koniecznie komplet) i biała bluzka. Zobaczymym co wymyśli za dwa miechy. Wtedy
        na pewno stwierdzi, że jest za monotonnie i każe mi zakładać kolorowe bluzki.
        Szkoda gadać.
      • Gość: Resik Re: Jak się ubieracie do pracy?? IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.05, 14:14
        co to za "dress code"?

        u nas sie mowi dresiarze i juz


      • Gość: nn on Re: Jak się ubieracie do pracy?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 10:05
        W dresach do pracy??? Nie no! Jak żesz można??? Tylko garnitur! Dwu-rzędowy!
        Mokasyny i białe skarpetki... a no i czerwone szelki :-P
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja