Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę?

    09.06.05, 10:20
    Przypominam sobie nie tak dawne czasy kiedy to ja zapraszałem na rozmowę. Z umówionych 6 kandydatów przyszła jedna osoba. Przy czym - dla jasności - oferta dotyczyła konretnego stanowiska, na etat z pełnym pakietem świadczeń socjalnych. No więc piszcie szczerze - nie poszliście kiedyś?
      • Gość: gigi Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? IP: *.citynet.pl 09.06.05, 10:42
        tak
        • Gość: miranda Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 10:46
          zdarzyło mi się - ale zawsze dzwoniłam i mówiłam że nieaktualne, że mam pracę.
          Nawet jak nie miałam - to tak mówiłam, no bo co powiem?
          • Gość: Denim Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 10:59
            oj zdarzyło się ,ale to fatalny splot zdarzeń.
            1. Klient ,który do mnie zadzwonił mówił b. szybko i niewyraźnie się przedstawił
            2. Dzwonił z numeru zastrzeżonego ,co uniemożliwiło mi kulturalne poproszenie o
            przesunięcie terminu.
            Jak pech to pech
      • a11b12 Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? 09.06.05, 15:39
        Tak , ale zawsze telefonicznie uprzedałam, z dwoma wyjątkami: raz pracodawca
        nie zostawił telefonu, drugim razem pracodawca wyłączył komórkę.
        • asia9111 Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? 09.06.05, 15:55
          mi sie czesto zdarza ostatnio, ze osoby zapraszane sie nie pojawiaja, i jezeli
          z 30-40 cv zapraszamy 5-6 kandydatow a przychodzi jeden, to sie wkurzam z
          lekka, bo w koncu zablokowalam dla nich czas. Oczywiscie mowie o osobach, ktore
          nie dzwonia ze nie przyjda. Zdarzylo mi sie tez kilka razy ze nowy pracownik
          nie pojawil sie w 1szy dzien pracy, tez nie dzwonil, a gdy my do niego
          dzwonilismy--czlowiek np. podnosil zaspanym glosem o godz. 12 czy 17 telefon i
          za bardzo nie mial nam nic do powiedzenia. Znam tez przypadki, gdy ktos poszedl
          na lunch i nie wrocil z powrotem do pracy....
      • Gość: ktos Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? IP: *.toya.net.pl 09.06.05, 22:56
        mi tez zdarzylo sie nie pojsc, kiedy wiedzialem ze praca bedzie bez sensu, jak
        to wychodzi w czasie rozmowy to potem inf ze zdecydowalem sie na inna
        propozycje, a swoja droge moze macie za wysokie wymagania na to stanowisko i
        dlatego ludzie nie przychodza na rozmowy bo wiedza ze wymagacie duzo w zamian
        dajac malo
        • Gość: lilly Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 23:34
          Ja tez raz nie przyszlam na rozmowe, ale powiadomilam pracodawce o tym.
          Zmienilam plany, praca byla w Krakowie a ja postanowilam sprobowac zycia w
          Wawie. Oczywiscie tego powodu nie podalam, bo przeciez pracodawcy nie lubia
          niezdecydowanych...:)
      • corgan1 Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? 09.06.05, 23:52
        Mi zdarzyło się nie pójść na rozmowę jak i sam rekrutacjąc widziałem ze nie
        zawsze ludzie przychodzą.

        Zdarzyło mi się nie przyjść kiedy musiałem się wyrwać z pracy a mi się nie
        udało, bo moja szefowa to strasznie wredna kobieta była. Firma nie zostawiła
        telefonu, ale cóż - nie wyszło. Drugi raz kiedy po wstępnej rozmowie
        dowiedziałem się że była to firma akwizycyjna.

        Zdarzyło mi się że brałem udział w rekrutacji w której miało przyjść na
        spotkanie coś koło 60 grafików/informatyków między 10:00 a 17:00 (taka masówka)
        a ja byłem o 15:30 i byłem hahaha 9. Ale pracy i tak nie podjąłem, więcej się
        nie odezwałem bo nie byłem zainteresowany niepewnymi konkursami jak i niepewną
        kasą.

        Raz kiedyś sam rekrutowałem do firmy, ale urzadzilismy z kolegą masówkę - kto
        chciał przyjść na rozmowę i krótki test (praca dla grafika ze znajomością
        Corela i Photoshopa). To było w 2001 kiedy na rynku była naprawdę bryndza.
        Ogłoszenie leciało jako drobne w Wyborczej w czwartek, piątek i poniedzialek. W
        czwartek z 6 osób ktore zadzwoniły że przyjdą nie przyszedł nikt, w piątek z 7
        dzwoniących ktore zadeklarowały że przyjada - przyszły 2 osoby. W poniedziałek -
        z 40 deklarujących przyjscie pojawiło sie 18 osób. Może dlatego ludzie byli
        zniechęceni bo to był Pruszków a wiadomo z czym Pruszków się kojarzy :)))),
        choć tłumaczylismy jak dojechać i czym (WKD, PKP). Jedna pani przyjechała,
        weszła, po czym powiedziała "o boze jak tu śmierdzi!" (śmierdziało farbami bo
        to firma poligraficzna była) po czym wyszła buehehe. Druga nie mogła trafić do
        nas przez 3 godziny (błąadziła) między Piastowem i Pruszkowem. Po jej 4
        telefonie do firmy pt "jak dojechac" zapytała czy mogę poprosić do tel. kogoś
        bardziej kompetentnego ode mnie bo ja nie potrafię jej wytłumaczyc drogi
        dojazdowej buehehe Trzecia mi mało co dysklu nie sformatowała.

        Z tych co przyszli po krótkim prostym teście z tych 20 w ogóle ostało się 5
        osób ktore w ogóle poprawnie zaliczyły test.

        Przyjelismy 40-letnią kobitę, samotną z 2 dzieci która choć mieszkała na
        Targówku deklarowała ze chce pracować, może dojeżdżac no i była dobra w tym co
        robiła, dość kumata i spodobała sie kierownictwu. Ja juz tam nie pracuje, ale
        ona o ile kojarze - pracuje w niej do dziś.

        pzdr

        ------------
        Forum SISKOM TAK dla warszawskiej obwodnicy
        Strona internetowa SISKOM
        • Gość: Uzo Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 00:36
          mi się zdarzyło nie przyjść na ostatnią rozmowę ustalającą warunki pracy :)
          oczywiście pracodawca został powiadomiony, wcześniej też wiedział, że mam wybór.

          Miła rozmowa to była, facet był bardzo rozżalony, że wybrałem tamtą firmę
          jeszcze przed rozmową o warunkach w jego firmie. Ale to był jedyny raz, gdy 2
          pracodawców "biło się" o mnie...

          ehhh... taka niezdrowa satysfakcja... brrrr! :)
          • krol-bush Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? 10.06.05, 11:36
            tak tak i jeszcze raz tak
            raz nie poszłam nawet pierwszego dnia do pracy
            kilka razy zdezerterowałam 5 dnia pracy (na szczęście umowa - zlecenie)
            ale ja jeszcze młoda jestem........
            • Gość: P. Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? IP: *.fbx.proxad.net 10.06.05, 11:42
              Faaajnie...
              Moze dociagniesz tak do starosci...
      • Gość: karolek Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 14:45
        mi sie też takie cos przytrafiło.
        Biłem się w głowę na wieść o tym co straciłem....
      • Gość: dorota ja nie poszłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 08:48
        Ja nie poszlam dwa razy- ale tylko raz uprzedziłam, że mnie nie będzie.
        Szczerze mowiac strasznie mi glupio do tej pory:(
      • Gość: mikmik Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 20:09
        Mnie osobiście nie zdarzyło się nie przyjść na rozmowę. Ale ostatnio to ja
        zapraszałam i kilka osób po prostu się nie pojawiło. Kompletnie takiego
        zachowania nie rozumiem. Nie chciało im się przyjść lub nie mogły - trzeba było
        zadzwonić i w 2 zdaniach poinformować potencjalnego pracodawcę (akurat dane
        mojej firmy były wiadome). Cóż to za problem???????? Jaki zresztą sens ma
        wysyłanie dokumentów i wypisywanie pierdół w stylu "z chęcią zaprezentuję swą
        kandydaturę osobiście", a potem bezczelne olewactwo??? Sorry, ale dla mnie to
        jest maksymalny kretynizm i niedojrzałość.
      • Gość: Piotr Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.06.05, 09:19
        Pewnie że się zdarza taka sytuacja. W moim wypadku zawsze sprawdzam potencjalną
        firmę, co to jest za firma, czym się zajmuje jak się w niej pracuje. Jakie są o
        niej opinie na necie, forach dyskusyjnych. Jeżeli opinie są z gruntu negatywne,
        wyzsk złe zachowanie kierownictwa to dyplomatycznie odmawiam (dzwonie lub
        wysyłam maila że się nie zjawie). Szkoda mi czasu i zdrowia dla niepoważnych
        firm.
        • Gość: wrrrr Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 15:18
          moze od d...y strony spojrzmy na to: czy zdarzylo sie Wam nie otrzymac
          odpowiedzi na swoje cv i lm od firmy? mi ze 3000 razy...wiec nie widze niczego
          strasznego w nie pojsciu na spotkanie...olewac mozna w obie strony - prawda?????
          • Gość: A Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 15:26
            Wiesz, jeśli wysyłasz tyle podań i trafi się okazja pójścia na spotkanie, to
            chyba głupotą jest nie pójść.
          • Gość: Ewa OK, ale dlaczego wyżywac się akurat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 20:01
            ...na tym, ktory odpowiedzial i zaprosił? Co Was powstrzymuje przed
            zadzwonieniem i odwołaniem spotkania?
      • Gość: ola Re: Czy zdarzyło się wam nie przyjść na rozmowę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 16:51
        właśnie dzisiaj miałam iść na spotkanie na siedemnastą, ale zaproszenie na
        rozmowę dostałam smsem a samo spotkanie ma być w Mc Donaldzie, więc skoro ktoś
        w ten sposób traktuje potencjalnego pracownika nie łudzę się że będzie to
        poważna oferta, tym bardziej że ogłoszenie jakie podał pracodawca w prasie
        mijało się z rzeczywistością. Pracodawcy szanujcie przyszłych pracowników!
    Pełna wersja