Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Młodzi 2005 - raport AIG OFE i "Gazety Wyborcze...

    IP: *.rene.com.pl 13.06.05, 12:18
    > "Młodzi mają świadomość, że to dopiero początek ich kariery więc cierpliwie
    zdobywają nawet negatywne doświadczenie. (...) Nie czekają na to, co
    przyniesie los, ale walczą o swoje i to na wielu frontach."

    Wczoraj wieczorem TVP2 pokazała kogoś, kto już doskonale wie, że droga do
    sukcesu jest bardzo długa i wcale niekoniecznie musi być usłana różami...
    "HERKULES" ma - co prawda - dopiero niewiele ponad 10 lat, jednak nie
    przeszkadza mu to wcale - w pewien sposób - pracować na nie tylko swój własny
    rachunek... Jeśli nie uda się jego środowisku zdusić w nim (dysonansem
    poznawczym) jego wrodzonej chyba zaradności, sam z siebie "chłopak wyjdzie na
    ludzi", przy okazji ciągnąc za sobą w górę swoich bliskich... Tą optymistyczną
    drogą w którymś tam z następnych raportów o Młodych powszechna już świadomość
    samokształtowania się takich superciężkich "ścieżek kariery życiowej", jak ta
    jego i zapewne wielu tysięcy jemu podobnych, zapewne tchnie w Polskę jeszcze
    większy pozytyw - niejako bilansując wysoki pułap obecnego trendu
    "młodzieżowego bezrobocia".
    Obserwuj wątek
      • Gość: Franek Młodzi 2005 - raport AIG OFE i "Gazety Wyborc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 12:41
        "Teraz dostają ok. 1 tys. zł, więc te dwa i pół raza więcej wydaje im się dość,
        by mieć na wszystko - mówi Tomasz Karoń. Jego zdaniem dzisiejsza młodzież
        podaje wyższe stawki niż ich rówieśnicy w 2002 r., bo potrzebują więcej
        pieniędzy. - Nie chodzi tylko o inflację. Więcej reklam skierowanych jest do
        nich, pojawiają się nowe produkty, potrzeby, mają na co wydawać pieniądze, więc
        chcą je mieć - wyjaśnia Karoń."

        Pewnie ze mlody czlowiek 26-latek ma na co wydawac pieniadza: splata kredytu za
        wlasne (male) mieszkanie, splata kredytu za (skromne) wyposazenie tego
        mieszkanka, splata kredytu za wakacje z zona w Zakopanem, a jeszcze trzeba cos
        jesc i jakos wygladac w pracy i pomyslec o dzieciach. Taaaak to wszystko wina
        reklam, ktore kreuja nowe potrzeby.
      • Gość: Kln Re: Młodzi 2005 - raport AIG OFE i "Gazety Wyborc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 09:08
        Jezeli chodzi o moje osobiste doswiadczenia i moich rowiesnikow (18latkowie) to
        wiekszosc z nich nie robi nic aby rozwijac sie!! dopiero budza sie z reka w
        nocniku 6 miesiecy przed matura bo matka czy ojciec zaczynaja im przypominac ze
        maturka niedlugo. SKANDAL! oczywiscie pomijam kwestie chlopakow z osiedli
        ktorzy nie za bardzo wiedza co chca ze swoim zyciem zrobic i najlepsza opcja dl
        anich to spalic kolejnego "bata".

        jezeli chodzi o zarabianie pieniedzy przez mlodziez (nie mylic z mlodymi o
        ktorych mowa w artykule) to sprawa wyglada nastepujaco-> samice (kobiety ;))
        maja lepsze szanse na zdobycie pracy (stanie na promocjach etc. pomoc w nauce-
        kobiety sa faworyzowane!! tak to prawda!) natomiast taki mlodzik jak ja ma
        niewiele opcji na zarobienie jakichkolwiek funduszy na swoje zycie, ja co
        prawda mam tyle szczescia ze dorwalem sie do pracy ktora daje mi satysfakcje i
        mozliwosci rozwoju (tworzenie stron www i trzymanie pieczy nad nimi), moja
        pensa to 400zl na miesiac. wlasnie kupilem sobie za to laptopa (boska rzecz!)
        no nic czas ucieka!! (ostatni tydzien szkoly w koncu) a ja za 30 min mam lekcje
        wiec trzeba sie zbierac z macdonalda i smigac do LO :D

        pozdrawiam wszystkich co chcą pracować( nad sobą)!!
      • kaczorad mam ochote komus dac w gebe jak to czytam 14.06.05, 10:28
        wiecie co!! jak czytam te durne artykuły w GW Praca to mam ochote komus
        przywalic - co ten wysoko opłacany facet gada za pierdoły - ze niby co - ze
        jestem taki kurde zaradny i wielki na maxa bo zebrałem negatywne doswiadczenia
        ( a swoja droga ciekawa to teza ze negatywne doswiadczenie służa rozwojowi ) i
        dostałem robote ze jakies smieszne pieniądze?? Prawda jest taka ze jestesmy
        traktowani jak BYDŁO poniewaz na nasze miejsce jest 10 kandydatów i jeszcze
        wymagaja od nas samokształcenia - tylko pytanie za co?? bo chyba nie za te 600-
        no kur..... poprostu brak mi słów. Jestem prawnikiem i na pensje która pan
        KUr.... mecenas mi płaci pracuje 2h (słownie DWIE GODZINY)bo widze jakie ciul
        mma stawki i jeszcze twierdzi ze nie moze dac wiecej - mam ochote mu
        zajeb...... i tyle o rynku pracy
      • Gość: tomej Mam 28 lat -w Polsce nigdy niczego sie nie dorobię IP: 195.116.22.* 14.06.05, 11:46
        Po studiach - mam teraz 28 lat - /podobno w jednej z najlepszych polskich
        uczelni/ przez pół roku nie mogłem znaleźć pracy za normalne pieniądze - nie
        mówię o pseudo-pracy za 700 netto na miesiąc.
        Wyjechałem więc za granicę - mieszkałem tam trzy lata, pracowałem w niewielkiej
        firemce, rodzinna atmosfera, pieniądze na czas, pomoc w wynajęciu mieszkania,
        ostatecznie autko służbowe z klimatyzacją (sic!) - no nic- trochę zarobiłem,
        wróciłem do polski - kupiłem mieszkanie, zakasałem rękawy - umiem sporo -
        pomyślałem, dwa języki biegle, zajeb...e doświadczenie za granicą, wszystko
        załatwię jak należy - pół roku szukania pracy, w końcu po znajomości dostałem
        stanowisko. Pracuję od 7 miesięcy - mam teraz 1500 na rękę i nie mogę tego
        pieprzonego mieszkania utrzymać !! - dobrze, że mam jeszcze full kasy
        przywiezionej z zachodu - jak tylko żona urodzi - emigrujemy na stałe - przed
        porodem nie chcę jej stresować przeprowadzką - żegnaj zaradna polska młodzieży
        • sylwiaczek2005 Re: Młodzi 2005 - raport AIG OFE i "Gazety Wyborc 22.06.05, 17:34
          wiece co widze tuttaj rózne opinie, ato że mało kasy sie zarabia, a to ze jak
          znalezc prace na dziennych studiach itd same narzekania ale ja wiem jedno jesli
          ktos chce naprawde pracowowac i potrzebuje kasy to bedzie pracowal i basta i
          nikt mi nie powie ze nie.Jak to sie mówi zlej baletnicy przeszkadza rombek u
          spódnicy.
          Ja pochodze z bardzo biednej rodziny o takich rodzinach jak moja to sie mówi
          patologiczna, a o takich dzieciach jak ja to margines społeczny ale to własnie
          te moje k....wskie zycie nauczylo mnie sie podnosić non stop z każdej porazki i
          zaciskac zęby
          W tej chwili jestem na 4 roku studiów, ucze sie na Akademii Medycznej, oprocz
          tego pracuje wychodze z domu 7 rano wracam 20 i tak siedem dni w tygodniu, mam
          3,5zł za godzine wiec fortuny nie zarabiam ale mi wystarczy, na studia, na to
          żeby opłacic rachunki w domu i na to żeby nie chcodzic brudna i cos tam w
          ciuchlandzie zawsze sobie kupic do ubrania:-, a oprocz tego dostaje stypendium
          naukowe(mam średnia 4,33)
          Wiec nie piszcie głupot w stylu,że mało,ze dzienie studiujecie to nie mozecie
          znalezc pracy itd bo poportu czytajkac to rekedam sobie uciąć ze nie znacie tak
          naprawde ani zycia, ani tym bardziej cięzkiej pracy
          • Gość: Aśka Re: Młodzi 2005 - raport AIG OFE i "Gazety Wyborc IP: *.aster.pl 22.06.05, 18:04
            Zgadzam się z Tobą Sylwiaczek,samozaparcie i chęc do pracy naprawdę wystarczą
            by znaleźć jakiekolwiek zajęcie zarobkowe.Nie mówię tu o zbijaniu kokosów
            (chociaż co po niektórym i takie fuszki się zdażają) ale będąc stydentem czy
            jeszcze uczniem szkoły średniej można zarobić na tzw.kieszonkowe.Wydaje mi
            się,że te osoby,które tak narzekają, cechują się po prostu zrezygnowaniem.Ale
            pracy trzeba szukać non stop.Znam ludzi,którzy wysłali np jedno CV lub byli na
            jednej rozmowie kwalifikacyjnej i po niepowodzenie po prostu rezygnują.I tak
            wygląda ich światopogląd na znalezienie pracy.TRzeba próbować do skutku, jeśli
            raz się nie udało,to za którymś razem się uda.A połączenie studiów dziennych z
            pracą zarobkową nie jest wcale takie trudne.Nie mówię tu o pełnym wymiarze
            pracy,gdyż rzeczywiście-praca na pełnym etacie,8 h dziennie byłaby dla
            niektórych trudna do pogodzenia ze studiami.Więc nie narzekać,tylko zakasać
            rękawy i szukać pracy!

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka