Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Przerwa śniadaniowa

    IP: *.provider.pl / *.provider.pl 13.06.05, 22:05
    Witam,
    Mam pytanie do obeznanych z "Kodeksem pracy".

    Pracuję od 07:00 do 15:00. W tym czasie przysługuje mi co najmniej 15 min.
    przerwa śniadaniowa. Pracodawca dał mi możliwość wybrania sobie pory na
    przerwę. Czy mogę robić przerwę o godz. 14:45 i po prostu wychodzić o te 15
    min. wcześniej z pracy?
      • Gość: pimpek Re: następny młody "ambitny" :), IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 22:28
        przerwa śniadaniowa to przerwa na konsumpcję śniadania celem zyskania sił do
        efektywnej pracy po tej przerwie.
        Wyjedź do Anglii lub gdzie indziej to tam ci wytłumaczą po
        angielsku: "poszoł ..." :))
        • Gość: Cornolio Czy pytanie jest dla Ciebie zbyt trudne? IP: *.provider.pl / *.provider.pl 13.06.05, 23:04
          Wydawało mi się, że jasno sformułowałem pytanie.
          Jeśli masz zamiar mi jakieś umoralniające formułki pisać, to daruj sobie.
          BTW. Pytam w związku z dziwną sprawą, która zaistniała w moim zakładzie pracy, a
          o której nie specjalnie chcę się wypowiadać.
          A pytanie moje jest najzupełniej poważne, więc je ponawiam:
          Czy jest taka możliwość, żeby wychodzić 15 min. wcześniej zamiast robienia
          przerwy śniadaniowej w trakcie pracy czy nie?
      • krzysztofsf Re: Przerwa śniadaniowa 13.06.05, 22:29
        Kaktus mi na dloni wyroscnie, jesli faktycznie 8 godzin nieprzerwanie pracujesz.
        Nie wyglupiaj sie, tylko podaj rzeczywisty czas w ktorym planujesz zjesc sniadanie, a moze nawet rowniez zrobic siusiu
        • Gość: Cornolio Re: Przerwa śniadaniowa IP: *.provider.pl / *.provider.pl 13.06.05, 23:12
          1. Tak! Pracuję nieprzerwanie 8 godzin.
          Pracuję przy komputerze, więc mam prawo do 5 min. przerwy co godzinę. Nie
          stosuję tego tak rygorystycznie jak powinienem - robię sobie jedną 15 min.
          przerwę dla odpoczynku i żeby się poruszać (czyli teoretycznie zostaje mi
          jeszcze 35 min. do wykorzystania, hehe)

          2. A co jeśli nie jadam śniadań?

          Ponawiam pytanie.
          • krzysztofsf Re: Przerwa śniadaniowa 13.06.05, 23:18
            Gość portalu: Cornolio napisał(a):

            > 1. Tak! Pracuję nieprzerwanie 8 godzin.
            > Pracuję przy komputerze, więc mam prawo do 5 min. przerwy co godzinę. Nie
            > stosuję tego tak rygorystycznie jak powinienem - robię sobie jedną 15 min.
            > przerwę dla odpoczynku i żeby się poruszać (czyli teoretycznie zostaje mi
            > jeszcze 35 min. do wykorzystania, hehe)

            Czyli robisz nieprawidlowo. Przysluguja przerwy od "slepienia w monitor" a nie przerwy od pracy. Przejscie od biurka po segregator itp w pelni spelniaja ta role.
            Pracodawca nie zna swoich praw.
            > 2. A co jeśli nie jadam śniadań?

            Rozumiem, ze rowniez nie siusiasz?


            > Ponawiam pytanie.
            • Gość: Cornolio Re: Przerwa śniadaniowa IP: *.provider.pl / *.provider.pl 13.06.05, 23:25
              "Czyli robisz nieprawidlowo. Przysluguja przerwy od "slepienia w monitor" a nie
              przerwy od pracy. Przejscie od biurka po segregator itp w pelni spelniaja ta
              role. Pracodawca nie zna swoich praw."
              Jest to moja umowa z pracodawcą.


              "Rozumiem, ze rowniez nie siusiasz?"
              A czy żeby iść do kibelka potrzebuję wykorzystywać swoją przerwę śniadaniową?
              • krzysztofsf Re: Przerwa śniadaniowa 13.06.05, 23:31
                Gość portalu: Cornolio napisał(a):

                > "Czyli robisz nieprawidlowo. Przysluguja przerwy od "slepienia w monitor" a nie
                > przerwy od pracy. Przejscie od biurka po segregator itp w pelni spelniaja ta
                > role. Pracodawca nie zna swoich praw."
                > Jest to moja umowa z pracodawcą.
                >
                I podobnie mozesz sie umowic co do wczesniejszego wyjsci az pracy - nie wymusic.
                > "Rozumiem, ze rowniez nie siusiasz?"
                > A czy żeby iść do kibelka potrzebuję wykorzystywać swoją przerwę śniadaniową?

                Zdziwilbys sie, ile jest firm w ktorych tak wlasnie jest.
            • Gość: he Re: Przerwa śniadaniowa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.05, 00:21
              Czyli że powinien tą przerwe poswięcić najlepiej na skoszenie trawnika
              firmowego albo najlepiej niech dźwiga te szafy co trzeba piętro wyżej przenieśc
              to bedzie dla niego przerwa. Czytam twojego drugiego posta i sie zastanawiam
              gdzie ty pracujesz?? Na jakiejś plantacji bawełny z XIX wieku???
              • krzysztofsf Re: Przerwa śniadaniowa 15.06.05, 00:32
                Gość portalu: he napisał(a):

                > Czyli że powinien tą przerwe poswięcić najlepiej na skoszenie trawnika
                > firmowego albo najlepiej niech dźwiga te szafy co trzeba piętro wyżej przenieśc
                >
                > to bedzie dla niego przerwa. Czytam twojego drugiego posta i sie zastanawiam
                > gdzie ty pracujesz?? Na jakiejś plantacji bawełny z XIX wieku???

                Sprawa przerw od pracy z komputerem byla wielokrotnie walkowana.
                Wiele osob tak podchodzi do tego przywileju, jakby pracowaly na duzym lotnisku w kontroli lotow i nieprzerwanie sledzily starty i ladowania kilkudziesieciu samolotow.
        • Gość: normalny Re: Przerwa śniadaniowa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.05, 00:18
          A co cie boli czy on pracuje czy nie?? Jasno postawił pytanie. Chce wyjść
          wczęsniej i poświęci na to swoją 15 minutowa przerwe.
      • Gość: Margo Re: Przerwa śniadaniowa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.06.05, 23:11
        Zapytaj go. Może sie zgodzi. Ale jeśli się nie zgodzi, to daruj sobie bez walki.

        Jeśli uprzesz się przy tym, powołując się na kodeks pracy, to nawet jesli
        postawisz na swoim, podejrzewam, że pracodawca będzie miał Cię bez przerwy na
        oku, abyś przypadkiem nie wykorzystał dla siebie ani minuty z pozostałego czasu
        pracy.

        A tak poza tym, co to za praca, że przerwę śniadaniową trzeba tak dokładnie
        planować? Może siedzisz gdzieś za okienkiem, kasą czy w podobnym miejscu, na
        linii frontu i po prostu trzeba przerwy ustawić tak, aby nie pokrywały sie dla
        dwóch pracowników na raz? Faktycznie charakter pracy jest taki, że jest to
        konieczność? Nie możesz sobie tak w trakcie zrobić przerwy na kawę (bez
        liczenia cennych minutek)? Jeśli tak, to strasznie współczuję.

        A co do tych którzy krytykują tutaj Ciebie, to jestem bardzo ciekawa, czy sami
        pracują co do minuty wg regulaminowego czasu pracy. Ja z ręką na sercu mówię,
        że nie! Był chyba oszalała. Czułabym sie jak na taśmie produkcyjnej.
        • Gość: Cornolio Re: Przerwa śniadaniowa IP: *.provider.pl / *.provider.pl 13.06.05, 23:19
          Witam!

          "Jeśli uprzesz się przy tym, powołując się na kodeks pracy, to nawet jesli
          postawisz na swoim, podejrzewam, że pracodawca będzie miał Cię bez przerwy na
          oku, abyś przypadkiem nie wykorzystał dla siebie ani minuty z pozostałego czasu
          pracy."

          Właśnie chodzi mi o to żeby się uprzeć, postawić się i udowodnić coś komuś.
          Nawet za cenę zwolnienia z pracy. Dlatego chodzi mi raczej o prawne podstawy
          takiego rozwiązania kwestii "przerwy śniadaniowej".
          • krzysztofsf Re: Przerwa śniadaniowa 13.06.05, 23:29
            Gość portalu: Cornolio napisał(a):

            > Witam!
            >
            > "Jeśli uprzesz się przy tym, powołując się na kodeks pracy, to nawet jesli
            > postawisz na swoim, podejrzewam, że pracodawca będzie miał Cię bez przerwy na
            > oku, abyś przypadkiem nie wykorzystał dla siebie ani minuty z pozostałego czasu
            > pracy."
            >
            > Właśnie chodzi mi o to żeby się uprzeć, postawić się i udowodnić coś komuś.
            > Nawet za cenę zwolnienia z pracy. Dlatego chodzi mi raczej o prawne podstawy
            > takiego rozwiązania kwestii "przerwy śniadaniowej".
            Art. 134 [Przerwa w pracy]

            Jeżeli dobowy wymiar czasu pracy pracownika wynosi co najmniej 6 godzin, pracownik ma prawo do przerwy w pracy trwającej co najmniej 15 minut, wliczanej do czasu pracy.

            Sadze, ze jesli bedziesz sie spieral scisle kodeksowo, to "przerwa" oznacza chyba raczej okres czasu, po uplywie ktorego powraca sie do pelnionej uprzednio czynnosci.

            Jesli chodzi o dogadanie sie z pracodawca, sadze, ze rzecz bylaby do przeprowadzenia z czescia zatrudniajacych, natomiast jesli chcesz tylko cos udowodnic, to chyba nie masz za bardzo szans. Analogiczny przepis o godzinnych przerwach dal matek karmiacych, wyraznie okresla, ze godzinna przerwa lyb wyjscie z pracy o godzine wczesniej.
          • Gość: Margo Re: Przerwa śniadaniowa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.06.05, 23:30
            Poczytaj kodeks pracy. Bez problemu znajdziesz w internecie. Będziesz miał
            czarno na białym, łącznie z punktami na które trzeba się powołać.

            Niektórzy mają przymusowe godzinne przerwy na lunch w środku dnia, co nikogo
            nie uszczęsliwia. Ale w takich wypadkach podpisuje się chyba odpowiedni aneks
            do umowy o pracę, czy do regulaminu pracy. Ale to moje gdybanie. Sięgnij do
            kodeksu, to będziesz miał pewność. Nie daję Ci jednak dużych szans :-)
            • Gość: Cornolio Re: Przerwa śniadaniowa IP: *.provider.pl / *.provider.pl 13.06.05, 23:45
              No właśnie poczytałem sobie zanim rozpocząłem wątek i jedynym art. gdzie jest
              cokolwiek napisane o przerwie w pracy (dot. np. przerw śniadaniowych) jest art.
              134. Ale brak uściśleń.
        • krzysztofsf Re: Przerwa śniadaniowa 13.06.05, 23:21
          Gość portalu: Margo napisał(a):


          >
          > A co do tych którzy krytykują tutaj Ciebie, to jestem bardzo ciekawa, czy sami
          > pracują co do minuty wg regulaminowego czasu pracy. Ja z ręką na sercu mówię,
          > że nie! Był chyba oszalała. Czułabym sie jak na taśmie produkcyjnej.

          Alez oczywiscie, ze nie. Dlatego takie pytanie o przerwe na koniec pracy (ktora to przerwe i tak sie w ciagu 8 godzin robi, zeby chociazby chwile odetchnac) uwazam za lekkie naciagactwo.
          • Gość: Cornolio Re: Przerwa śniadaniowa IP: *.provider.pl / *.provider.pl 13.06.05, 23:26
            Naciągactwo czy nie, mniejsza z tym. Pytanie brzmi: Można tak czy nie?
          • Gość: Margo Re: Przerwa śniadaniowa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.06.05, 23:37
            Ale szczerze mówiąc, ja czasami tak mam. Nie zawsze, ale zdarzają się dni, że
            mam taki nawał pracy, że nie jestem w stanie nic w pracy zjeść, a ledwo co
            jestem w stanie nalać sobie kawy (gotowej), którą piję przy biurku. Zdarza mi
            się, że nawet nie mam czasu faktycznie, za przeproszeniem, siku zrobić, a gdy
            już idę do kibelka, to nie idę, lecz biegnę. Więc właściwie, nie jest to aż tak
            nie możliwe! U mnie tak jest czasami, ale w końcu można sobie wyobrazić
            pracodawcę u którego to norma.
            • Gość: Cornolio Re: Przerwa śniadaniowa IP: *.provider.pl / *.provider.pl 13.06.05, 23:43
              No więc właśnie!!!
              I teraz gdyby ktoś fucktycznie nie robił sobie przerw (no niech już będzie, że
              jest to rozważanie hipotetyczne), to co?
              Nie może wyjść 15 min. wcześniej? A gdyby sytuacja powtarzałaby się permanentnie?
              • krzysztofsf Re: Przerwa śniadaniowa 14.06.05, 00:10
                Gość portalu: Cornolio napisał(a):

                > No więc właśnie!!!
                > I teraz gdyby ktoś fucktycznie nie robił sobie przerw (no niech już będzie, że
                > jest to rozważanie hipotetyczne), to co?
                > Nie może wyjść 15 min. wcześniej? A gdyby sytuacja powtarzałaby się permanentni
                > e?

                Mielismy w firmie takiego pracownika magazynowego.
                Nie korzystal z przerw (sniadaniowych i obiadowej) poniewaz sie odchudzal - w tym czasie pracowal. Komentarz przelozonych byl taki, ze "Tak sie nie wyrabia, ze nawet w czasie przerw musi pracowac".
                • Gość: Daissy Re: Przerwa śniadaniowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 01:48
                  Z tego co pamietam to nie mozesz wyjsc wczesniej. Przerwy sniadaniowej nie
                  wprowadzali ustawodawcy po to, zeby pracownik krocej pracowal non-stop, co jest
                  mniej wydajne zreszta, tylko po to, zeby sie posilil i mial energie do tej
                  pracy. Tak samo z przerwa na lunch. Jak nie wykorzystasz - Twoja strata. Zaden
                  argument przetargowy. My mielismy walke z szefem o godzinna, przymusowa, nie
                  zapisana w zadnym aneksie do umowy, bezplatna przerwe w pracy,przedluzajaca
                  godziny pracy i do tego brak ustawowego czasu lunchu wliczanego w czas pracy.
                  Pracodawca nie chcial zmienic warunkow, ja znalazlam innego pracodawce.Dopiero
                  przy wypowiedzeniu chcial negocjowac...Ale za pozno, ale satysfakcja byla
                  duza:) Nie znosze wykorzystywaczy!
        • Gość: ed Re: Przerwa śniadaniowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 22:11
          Przerwa w pracy to nie skrócenie czasu pracy. Pracodawca może się wyśmiać z
          takiej propozycji, tj. wyrażenia zgody na wcześniejsze wyjście (ale może się
          zgodzić - jego sprawa). Przerwa, jak sama nazwa wskazuje, jest wtedy gdy
          przerywasz pracę i po 15 min. ponownie ją podejmujesz. Powodzenia.
      • Gość: spox Re: Przerwa śniadaniowa IP: *.man.poznan.pl 14.06.05, 11:48
        Moim zdaniem możesz mieć tą przerwę o 14.45 - ale wyjśc z pracy nie możesz,
        ponieważ jest ona wliczana do czasu pracy - co oznacza że musisz ją spędzić w
        miejscu pracy. W mojej firmie jest tak, że czas pracy wynosi w zależności od
        pewnych czynnkiów od 4 godz do 10 na dobę. Ci którzy pracują np 6godz 15 min
        mają doliczoną przerwę +15 min na końcu służby, ale bynajmniej nie oznacza to
        że mogą sobie pójść - choćby dlatego że w tym czasie pracodawca jeszcze za nich
        odpowiada.
        • krol-bush Re: Przerwa śniadaniowa 14.06.05, 17:02
          Króciutko: nie można.
          • krol-bush Re: Przerwa śniadaniowa 14.06.05, 17:02
            W znaczeniu - nie wolno iść do domku.
    Pełna wersja