Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Nakładające się terminy w procesach rekrutacji :-)

    IP: *.ghnet.pl 16.06.05, 01:08
    czesc,
    Czy zdarzyło Wam się, że czekacie na "wieści" od jednej firmy (np. po
    rozmowie kwalifikacyjnej), a w międzyczasie zapraszają Was z innej firmy na
    spotkanie? Jak się zachowujecie na tej drugiej rozmowie? Informujecie ze
    jesteście w trakcie rekrutacji do innej firmy? czy lepiej to przemilczeć?
    Bo właśnie się zastanawiam jak to rozegrać...:-)
    Pozdrawiam
    k3 master
      • Gość: nikita Re: Nakładające się terminy w procesach rekrutacj IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.05, 08:59
        jak nie pytają to raczej bym nie mówił, chociaż ja miałem taką sytaucję:
        że zagrałem va banque i powiedziałem, że biorę udział jeszcze w innych rekrutacjach (blef) i
        'komisja' przyjęła to ze spokojem, nawet zaoferowali mi pracę, ale jakoś nie przyjąłem tej oferty
        • Gość: karolinj Re: Nakładające się terminy w procesach rekrutacj IP: 149.226.255.* 16.06.05, 09:48
          ja znowu powiedziałam że biorę udział w innyc h rekrutacjach a wtedy dyr
          personalna powiedziała, że to niładnie bo brzmi jak szantaż. Zbytnio sie nie
          przejęłam ale skoro w max. ! H masz zrobic dobre wrażeniew to lepiej jak nie
          pytaja to przemilcz.
          • Gość: k3 master Re: Nakładające się terminy w procesach rekrutacj IP: *.ghnet.pl 16.06.05, 10:16
            dzieki za propozyjcje.
            • Gość: Marek Re: Nakładające się terminy w procesach rekrutacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 11:13
              Nie mówić. Póki nie masz umowy o pracę, nie masz nic. Z 10 rozmów może być zero
              efektu, lepiej nie zamykać sobie drzwi przed nosem do innej firmy w razie czego.
              • Gość: normalny Tak na marginesie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.06.05, 12:07
                To sie wydaje troche "głupie". Pracodawca zakłada że potencjalny pracownik
                aplikuje tylko i wyłacznie do niego. Wszyscy wiemy jaki jest rynek pracy i
                wiadomo ze ludzie nei aplikują tylko do jednej firmy(wyjątki napewno się
                znajdą). Im więcej firm tym większe prawdopodobieństwo trafienia 10. Dlatego
                nei rozumiem zupełnie dlaczego niby osoby z HR czy jakiś dyrektorek miałby być
                oburzony faktem że taka osoba aplikuje gdzi eindziej. Walczy o swoje życie więc
                powinni to zrozumieć.
                • Gość: mike Re: Tak na marginesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 06:56
                  ja tam mialem nie dawno - i otwarcie powidzialem nastepnym telefonom ze niestety nie moge juz w tym tygodniu - mam zarezerwowane terminy.
                  Nikt sie jakos sie oburzyl - i dzwoniący pan umowil sie ze mna na przyszly tydzien.
                  • Gość: gost Re: Tak na marginesie IP: *.unicom / *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 10:45
                    No właśnie. A co zrobić jeśli na rozmowie pracodawca zamierza juz z nami
                    podpisac umowe, podaje konkretne warunki płacowe, a za dwa dni ma się rozmowę w
                    innej firmie powiedzmy że też z dużą szansą na pracę. Jak wtedy grać na zwłokę??
                    • Gość: nikita Re: Tak na marginesie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.05, 10:53
                      to trzeba się spotkać z tamty drugim jeszcze dzisiaj
                      • bluean Re: Tak na marginesie 17.06.05, 21:23
                        Zdecydowanie nie mówić!Firmy lubią myśleć,że traktujesz ich indywidualnie i
                        chcesz pracować tylko u nich.
                    • nicola21 Re: Tak na marginesie 18.06.05, 08:41
                      worek zlota za dobra odpowiedz ;)
                      moja sytuacja: w ciagu trzech dni od momentu zaproponowania mi pracy w jedne z
                      firm, dostalam zaproszenia na 4 kolejny rozmowy kwalifikacyjne/testy(z 6 firm do
                      ktorych aplikowalam). prace mam zaczac wkrotce i nie wiem jak uda mi sie odwlec
                      o troche moment podpisania umowy. tym bardzij ze czeka mnie jeden wypad do Czech
                      na testy w najblizszym tygodniu ;)

                      oczywiscie nie bede sie zwodzila tym ze moge dostaac prace we wszystkich
                      miejscach - duze firmy zapraszaja weicej osob niz moga zatrudnic, a potem nawet
                      nie informuja o swojej decyzji. po prostu chcialbym sprobowac ;>
    Pełna wersja