Gość: adalbert
IP: *.xtreme.net.pl
25.07.02, 18:08
Bardzo ciekawym problemem jest zagadnienie: "jak dochodziły
kraje do swoich płac minimalnych" a następnie co jest pierwotne
a co wtórne a dokładniej: czy można osiągnąć trwały rozwój nie
ingerując w wysokość płacy minimalnej ?.
Moim zdaniem płaca minimalna i to sektorowa (kwalifikowana, nie
kwalifikowana) jest takim samym a może ważniejszym instrumentem
w polityce finansowej państwa jak stopy procentowe czy kurs
walutowy. Niska taka jak obecnie nie pozwoli wyjść Polsce z
kryzysu. Paradoksalnie by mogła stymulować rozwój gospodarki
musi być zdecydowanie wyższa. Jaka ? Wg mnie wykwalifikowana : 4
tys., średnio wykwalifikowana 2,5 tyś. niewykwalifikowana 1 tyś.
Czekanie aż rynek ustali sensowne proporcje i wielkości jest
oszustwem ekonomicznym całej rzeszy pracowników najemnych. (WL)