Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy?

    21.06.05, 13:45
    Ile razy mogę nie przyjąć oferty z Urzędu Pracy, aby nie stracić prawa do
    zasiłku?
    Pozdr
      • Gość: bebe Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 14:46
        Chyba 2 razy. Ale post mnie ubawił mocno bo jeszcze nie słyszałam, żeby UP
        zaproponował komus pracę.
        • aneczka4 Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? 21.06.05, 15:28
          Sama jestem w szoku! Mam 5-cio miesięczne dziecko, nie minął nawet m-c od
          zarejestrowania w UP, a tu wezwanie w sprawie oferty pracy! Trochę mi to nie na
          rękę...
          • Gość: iiii Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? IP: 217.17.32.* 21.06.05, 16:48
            tak mi do głowy przyszło - może przedstaw się pracodawcy tak żeby Cie nie
            przyjął? Słodka idiotka albo nieszczęśliwa sierotka?dwie lewe rączki? i masz
            problem z głowy!;-)
          • Gość: ferdek Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 14:39
            Trochę mi to nie na
            >
            > rękę...

            widać zajebisty jest żywot na zasilku, po co sie wysilac i pracowac....
        • a11b12 Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? 21.06.05, 19:56
          A w jakim okresie 2 razy ?

          Bo jak coś zaproponowali 15 lat temu :)
          to teraz się chyba nie liczy ?
          I jak teraz coś zaproponują to się chyba liczy jako pierwsza oferta, czy tak ?
        • Gość: Liga Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 18:00
          Ja nie przyjęłam jeden raz i mnie wyrejestrowali.
      • gagunia Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? 21.06.05, 22:17
        jezeli to praca w ramach robot interwencyjnych to nie bierz skierowania i
        koniec. wtedy na pewno nic ci nie zrobia. w ostatnim kwartale dostalam 2
        propozycje, z czego jedno skierowanie przyjelam bo nie zainteresowalo. na
        miejscu okazalo sie jednak, ze nie ma szans na zatrudnienie po zakonczeniu umowy
        (rok), wiec powiedzialam dyrektorce firmy, ze nie interesuje mnie praca
        tymczasowa i napisala mi w skierowaniu, ze nie spelniam jej oczekiwan (hehe, a
        tylko ja mialam kwalifikacje, wiec sie pani w urzedzie mocno zdziwila).

        jesli zas to jest oferta pracy to i tak kandydatow bedzie kilku na pewno. jesli
        ci nie zalezy na pracy, a powiesz przyszlemu szefowi, ze masz 5-miesieczne
        dziecko - nie masz szans na zatrudnienie :))
        • Gość: urzędas-wstręciuch Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 15:13
          i oto obraz polskiego bezrobotnego, który stara się zrobić wszystko, aby nie
          zostać przyjętym do pracy. jeśli nie chcecie pracować, to po co podpisujecie co
          miesiąc ZGŁOSZENIE GOTOWOŚCI DO PODJĘCIA PRACY???? urzednik może takiego
          wałkonia wykreślić juz po pierwszej odmowie pracy, nawet jeśli nie wydał
          skierowania, nawet jesli oferta była złożona telefonicznie.
          nie dziwcie się, ze panuje takie przekonanie, że ten kto jest zarejestrowany,
          to nierób.
          powiem tyle: ręce opadaja. życzę szczęśliwego życia na bezrobociu, bo kto jest
          długo bez pracy, ten traci umiejętność pracowania. nawet świadomie zrobione
          przerwy w pracy mogą wydłużyć się do niebotycznych rozmiarów.
          • gagunia Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? 22.06.05, 15:45
            niech ci opadaja. malo mnie to rusza. widac, ze siedzisz na dupie w pracy i
            pojecie masz blado zielone.

            gdyby ten urzedas wysilil szare komorki i zmusil pracodawce (nie obchodzi mnie
            jak. od tego tam sa i kase biora) do zatrudnienia po odbyciu stazu/robot
            interwencyjnych - pracowalabym juz dawno. za darmo robic nie bede na
            wyzyskiwaczy. powodzi mi sie nienajgorzej. sorry, ale za 6 stow to ja oplace
            opiekunke. do biletu dolozy mi maz. nie tesknie tak bardzo za praca, zeby do
            niej dokladac. skndaliczne jest to, ze ten pseudopracodawca opiera swoj biznes
            na darmowym pracowniku. nie bedzie w tum kraju dobrze, jak te urzednicze dupki
            beda na to pozwalac.
            • enogo Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? 23.06.05, 08:17
              gagunia napisała:

              > niech ci opadaja. malo mnie to rusza. widac, ze siedzisz na dupie w pracy i
              > pojecie masz blado zielone.
              >
              > gdyby ten urzedas wysilil szare komorki i zmusil pracodawce (nie obchodzi mnie
              > jak. od tego tam sa i kase biora) do zatrudnienia po odbyciu stazu/robot
              > interwencyjnych - pracowalabym juz dawno.
              za darmo robic nie bede na
              > wyzyskiwaczy. powodzi mi sie nienajgorzej. sorry, ale za 6 stow to ja oplace
              > opiekunke. do biletu dolozy mi maz. nie tesknie tak bardzo za praca, zeby do
              > niej dokladac. skndaliczne jest to, ze ten pseudopracodawca opiera swoj biznes
              > na darmowym pracowniku. nie bedzie w tum kraju dobrze, jak te urzednicze dupki
              > beda na to pozwalac.

              to może zmusić ciebie, żebyś zatrudniła opiekunkę legalnie, dała jej umowę o
              pracę, więcej niż minimalną płace, (bo jej się nie opłaci z domu wychodzić),
              wszystkie swiadczenia socjalne. nie ma to jak hipokryzja w czystej formie.

              • gagunia Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? 24.06.05, 09:36
                sprawa opiekunek, jak i prostytutek jest nieuregulowana w calym kraju, wiec
                sobie daruj takie durnowate uwagi. nie w mojej gestii jest rozwiazanie tego
                problemu.

                a opiekunkom najwyrazniej sie oplaca skoro pracuja - maja na czysto 500-1000 zl
                w zaleznosci od miasta. najczesciej sa to studentki lub emerytki wiec jakies tam
                swiadczenia zapewnione maja. zreszta sprawa nie tyczy sie tylko opiekunek. znam
                kilku facetow, ktorzy robia na czarno po budowach za 1500zl zamiast legalnie za
                600 na robotach interwenyjnych, po ktorych nie nalezy im sie nic - nawet marny
                zasilek. i mnie to nie dziwi, bo ty im do gara nie wlozysz.

                dorzuc kazdej matce pare stow na opiekunke to pogadamy, filozofie od 7 bolesci.
                tak prosto mozna to rozwiazac, ale GORA jest za glupia albo za cwana, zeby to
                zmienic.
          • Gość: hahaha umiejętność pracowania:-))))))))))))))) IP: *.cable.satra.pl 22.06.05, 16:04
            To chyba wymyślili pracodawcy na swój użytek:-))))))
            Zawsze znajdzie się coś, aby zgnoić ludzi.
            Ludzie nawet po kilku latach podejmują na nowo pracę i jakoś nie stracili tej
            umiejętności.
            • Gość: iiii Re: umiejętność pracowania:-))))))))))))))) IP: 217.17.32.* 22.06.05, 16:24
              A ty Urzędasie myslisz że przy 5-miesięcznym dziecku to cud miód i malina???Że
              ta dziewczyna tam plackiem leży? To jest harówa 24h/dobę o której Ci się pewnie
              w życiu nie sniło bo wolisz sobie za biureczkiem w klawiaturkę klikać. jesteś
              wstrętny dorobkiewicz który myśli i żyje tylko robotą. Wolno Ci- ale nie myś że
              wszyscy tak muszą bo z całą pewnością normalne to nie jest. Kobieta powinna
              mieć wybór czy chce zostać z dzieckiem czy iść do pracy. Jeśli nie ma zasiłku
              macierzyńkiego to idzie na zasiłek dla bezrobotnych. Wszystko w tym kraju jest
              do doopy dlatego ludzie którzy chca wychowywać swoje dzieci są zmuszani do tego
              żeby kombinować i oszukiwać urzędasów.
              • Gość: urzędas-wstręciuch umiejetność oceniania??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 09:01
                a skąd wiesz, że nie wiem co to za harówa???
                tak sie składa, że tez mam małe dzieciaczki - bliźniaczki:)
                wiem, co znaczy rozterka: dzieci-praca, wiem, co to jest brak zasiłku
                macierzyńskiego, brak pracy, umowy na czas okreśony, ale nie potrafiłabym
                oszukiwać i naciągać, bo jestem uczciwa!
                jako urzędnik w UP zarabiam niewiele więcej niż zasiłek, a musze jeszcze
                dojechać do pracy 25 km, ale nie o mnie ta dyskusja.
                niech autorka tego wątku zastanowi sie w jakim celu zarejestrowała się w UP.
                jeśli tak świetnie powodzi się jej finansowo, to po co jej ten nędzny zasiłek?
                są tacy, którzy potrzebują go o wiele bardziej. jesli mąż pracuje, to ma
                obowiązek ubezpieczyć ją w swojej pracy. macie żal, że w naszym kraju jest tak
                źle? na zachodzie kto ma dobra sytuację finansową (mimo braku pracy) wstydziłby
                się brać zasiłek, a u nas...
              • Gość: Ania Re: umiejętność pracowania:-))))))))))))))) IP: *.tele2.pl 24.06.05, 09:32
                > A ty Urzędasie myslisz że przy 5-miesięcznym dziecku to cud miód i malina???
                Że
                > ta dziewczyna tam plackiem leży?


                Przepraszam bardzo. Jesli uznajemy, zajmowanie się dzieckiem za prace to
                uznajmy tez że za kazda prace płaci ten dla kogo ona jest wykonywana. W takim
                przypadku niech szanownej mamusi płaci szanowny tatuś, a nie wszyscy podatnicy.

                Wy chyba nie macie pojęcia skąd się biora pieniądze na zasiłki dla
                róznych "bezrobotnych"?
                Mnie za moją prace płaci szef i nie uważam że powinno mi płacić za to całe
                społeczeństwo. Niestety.... to ja musze też utrzymywac całą taką rzeszę
                bezrobotnych, którym nie na reke praca, ale zasiłek jak najbardziej.

                Uważam, że wszystkich bezrobotnych powinno się wygonić do sprzątania miasta.
                Miasta w końcu byłyby czyste, a ci którym nie chce się pracować przestaliby żyć
                na nasz koszt!!!!!
          • bluean Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? 23.06.05, 16:11
            Żałosne...To,że ktoś odmawia na konkretne oferty pracy z UP które zwykle są
            poniżej oczekiwań i kwalifikacji bezrobotnego to nie znaczy,że ta osoba wogóle
            nie chce pracować.Gotowość może być do podjęcia pracy ale takiej która
            odpowiada bardziej bezrobotnemu niż UP.
            • Gość: urzędas-wstręciuch Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 08:19
              co fakt, to fakt. pośrednik pracy pracy powinien dopasować ofertę do
              kwalifikacji. często jest jednak tak, że pracodawca nie mówi prawdy składając
              ofertę, a można to zweryfikować dopiero gdy bezrobotni zgloszą się do takiego
              pracodawcy. sami wiecie, że nie można nikogo zmusić do mówienia prawdy, ani do
              podjęcia pracy. pewnie teraz na mnie naskoczycie, ale naprawdę trudno
              jest "dopasować" oferte do osób, które nie chcą współpracować z pośrednikiem.
              • gagunia Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? 24.06.05, 09:45
                dlaczego trudno? od tego sa odpowiednie formularze i komputery. ja dostalam 2
                oferty, ktore naprawde idealnie pasowaly do moich kwalifikacji i doswiadczenia
                zawodowego. dlatego tez urzedniczka powiedziala mi, ze powinnam dostac ta robote.

                tu nie chodzi o dopasowanie tylko o pieniadze. pisalam o tym juz wyzej. jesli
                posrednik (uP) nie zobliguje pracodawcy do zatrudnienia na umowe po robotach
                interwenycnych i z czystym sumienie podsyla mu nowego wyrobnika po wygasniecu
                umowy z pierwszym pracownikiem, to chyba nie jest to normalne. w ten sposob
                zasila sie kieszen tego pseudopracodawcy, a bezrobocie jak bylo tak bedzie.
                dopoki moje dziecko nie osiagnie wieku przedszkolnego (koszt
                opiekunka-przedszkole), dopoty ja sie z tych robot wykrecac bede. bo nie stac
                mnie na dokladanie do interesu. chyba, ze beda mnie chcieli zatrudnic na stale,
                ale to marzenie scietej glowy jest.
      • aneczka4 Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? 23.06.05, 15:18
        A kto powiedział, że powodzi mi się finansowo? Po prostu wolę siedzieć za 450 z
        dzieckiem na tyłku niż pracować za 600 dokładając jeszcze do całego interesu na
        opiekunkę, bilet miesięczny itd, itp. Gdyby nie to, że umowa została mi
        przedłużona tylko do dnia porodu, problemu nie byłoby wcale, bo miałabym gdzie
        wrócić po macierzyńskim. Sorry, ale uważam, że biorąc zasiłek postępuję całkiem
        uczciwie! A jeżeli ich oferta pracy będzie też uczciwa w sensie wynagrodzenia,
        to oczywiście przyjmę ją.
        Pozdrawiam
        • Gość: Ania Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? IP: *.tele2.pl 24.06.05, 09:35
          Nie masz pojęcia o uczciwości. Okradasz wszystkich uczciwie pracujących ludzi w
          tym kraju.
          Tu nigdy nie będzie dobrze, bo 5 pracujących musi utrzymać 10 lewych rencistów,
          bezrobotnych i innych darmozjadów.
          • a11b12 Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? 24.06.05, 09:40
            NIe okrada.
            Jakby w tej sytuacji poszła do pracy to okradałaby swoje dziecko z dzieciństwa.

            Inna sprawa, że zasiłki, renty itp są dzielone nieuczciwie.
            Jak się komuś należy to nie dostanie, a symulant dostaje bez problemu.
            Nie powinno być zasiłków i rent.
            WSZYSCY bez dochodów powinni dostawać po równo.
            Nie musielibyśmy wydawać pieniędzy podatników na ZUS i urzędników w urzędach
            pracy.
            • Gość: Ania Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? IP: *.tele2.pl 24.06.05, 12:12
              > Jakby w tej sytuacji poszła do pracy to okradałaby swoje dziecko z dzieciństwa

              A tak to okrada mnie i innych uczciwych podatników.
              Sorry... ale Twoje tłumaczenie jest bez sesu. Niech wszyscy, którzy mają dzieci
              ida na zasiłek (bo dzieciństwo najwazniejsze) i ciekawe kto wtedy będzie na to
              wszystko pracował?
              Niektórym się wydaje że pieniądze rosną na drzewach.
              • Gość: gosc Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? IP: *.osk.enformatic.pl 24.06.05, 12:42
                Zastanow sie piec razy a puzniej odpowiadaj na pytanie,bo w innym wypadku
                robisz z siebie matola.Przepuszczam ze jestes osoba bardzo mloda i nie masz
                pojecia co znaczy dziecko dla matki.
                • Gość: Ania Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? IP: *.tele2.pl 24.06.05, 13:21
                  Nie jestem bardzo młoda osobą i wiem co znaczy dla matki dziecko. Ale jesli
                  wszyscy zaczną podchodzić do sprawy tak jak autorka postu to w któtkim czasie
                  ten kraj całkowicie szlak trafi. Niestety... po to żeby jedna szanowna mamusia
                  mogła sobie siedzieć w domu i zyć na cudzy koszt kilka innych matek musi
                  zostawić swoje dzieci i iśc do pracy. Pieniądze na zasiłki nie rosną na
                  drzewach!!!!!
          • Gość: kasia Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? IP: *.chello.pl 24.06.05, 12:12
            Ale jestes glupia,mam nadzieje ze jeszcze w tym miesiacu stracisz prace i
            bedziesz bezrobotnym leniem, daj Bog bez zasilku a prace dla ciebie winne byc
            tylko roboty interwecyjne nie wiecej niz za 400 zl i to po 12h dziennie lacznie
            z sobotami
            • Gość: Ania Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? IP: *.tele2.pl 24.06.05, 12:41
              Nie stracę pracy :-))))
              Mam za dobre wykształcenie i za duże doświadczenie. A mam taką prace właśnie
              dlatego, że nie jestem leniem i nigdy nie uważałam że coś "mi się nalezy" (nie
              wiadomo z jakiej okazji).
              • komandos76 Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? 24.06.05, 14:32
                Nasz piekny kraj jest chory z wielu powodow. Jednym z nich jest istnienie takich
                rzeczy jak roboty interwencyjne. To nie ma najmniejszego sensu, jesli po uplywie
                czasu przeznaczonego na takie roboty firma nie zatrudni pracownika na stale.
                Oznacza to, ze takiemu pracodawcy nie zalezy na pracowniku tylko na pieniadzach,
                ktore za niego dostaje. Wiekszosc powaznych firm zatrudnia pracownika bez robot
                interwencyjnych jesli im zalezy na pracowniku, jego kwalifikacjach. Sa wprawdzie
                firmy, ktorych nie stac na zatrudnienie pracownika - nawet jesli im na nim
                zalezy - bez pomocy UP, ale sa to wyjatki. Uwazam, ze poki beda istnialy roboty
                interwencyjne bez konsekwencji, poty w naszym kraju beda istnialy firmy
                wykorzystujace tania sile robocza. To jest sposob (jeden z wielu) na wyrzucanie
                NASZYCH pieniedzy w bloto. Zamiast tego powinno sie pozyczac pieniadze (POZYCZAC
                nie DAWAC) na tworzenie nowych miejsc pracy. W ten sposob firmy moglyby sie
                rozwijac, a tym samym pomniejszac liczbe bezrobotnych. Nie powinno byc tez
                czegos takiego jak NIETYKALNOSC pracownika zatrudnionego w ten sposob. Mozna to
                rozwiazac inaczej - jak pracownik nie nadaje sie na dane stanowisko to mozna
                zatrudnic kogos innego. Oczywiscie firmy dalej moga i pewnie beda wykorzystywac
                luki, ale wtedy mozna taka firme wpisac na liste firm, ktorym wiecej taka
                pozyczka nie bedzie przyslugiwala. Mysle, ze dla wielu mniejszych firm bylaby to
                okazja na rozwoj znacznie bardziej zdrowa (z pozytkiem dla wszystkich) niz
                dawanie pieniedzy za WYKORZYSTYWANIE pracownikow.
              • Gość: iiiii Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? IP: 217.17.32.* 24.06.05, 18:05
                Wyższe wykształcenie nie uwalnia od głupoty jak się okazuje na Twoim
                przykładzei (między innymi). Wydaje Ci się że będziesz wiecznie młoda zdrowa i
                samowystarczalna??? Bo wyobraź sobie że kiedyś będziesz stara i niedołężna i na
                emeryturze i będą na Ciebie pracować dzieci autorki tego postu.
                • Gość: iiiii Re: Ile razy mogę nie przyjąć oferty pracy? IP: 217.17.32.* 24.06.05, 18:06
                  To oczywiście do niejakiej Ani.
    Pełna wersja