Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Angielskie media tęsknią za Polakami

    22.06.05, 13:19
    Pani autor, a jak jest po angielsku: "wypasiony"...

    Brrrrr... ohyda... sam znajdę. Dziękuję za takie "tłumoczenie".
      • Gość: Finwal Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.net.autocom.pl 22.06.05, 13:22
        Szkoda, że na razie tylko taka rola nam przypadła (hydraulik, sprzataczka).
        Ale wszystko przed nami. Kiedyś robili to irlandczycy.
        • Gość: Andrzej WYPASIONY to po angielsku LOADED IP: *.proxyplus.cz / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.06.05, 14:03

          WYPASIONY to po angielsku LOADED. A przynajmniej po amerykansku. Pozdro!
          • Gość: prawnik mecenas Giertych z mecenasem Kaliszem- Flip i Flap IP: *.echostar.pl 22.06.05, 14:38
            Blokują drogę do zawodu w polsce więc prawnicy zarabiają w UK jako sprzątaczki.
            Flipowi i Flapowi już dziękujemy
            • Gość: ant-anty-anty panie Giertych IP: *.onlink.net 22.06.05, 17:35
              ma pan leb wielki jak kon ale pusty jak ceber. Moze by tak pana postawic przed
              komisja za te wszystkie komisje na ktore tak lekka reka trwoni pan pieniadze
              podatnika. A co z teczka pana tatusia czy tez zechce pan ja ujawnic i postawic
              swojego tatausia przed komisjami? Toz to ubek i zdrajca najczystszej wody.
              Sorki tak mi sie odbieglo od tematu.
              • Gość: alojzy Re: panie Giertych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 19:15
                a ty pewnie jesteś tak przystojny jak miller lub kwach - no to ciekawe czego ten
                twój łeb jest pelen... pewnie słomy - jak twoi przyjaciele z czworaków...
                • Gość: ktos Re: panie Giertych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 21:30
                  Ty d*pku z MW!
              • Gość: chichot Re: panie Giertych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 23:52
                Gość portalu: ant-anty-anty napisał(a):

                > ma pan leb wielki jak kon ale pusty jak ceber. Moze by tak pana postawic
                przed
                > komisja za te wszystkie komisje na ktore tak lekka reka trwoni pan pieniadze
                > podatnika. A co z teczka pana tatusia czy tez zechce pan ja ujawnic i
                postawic
                > swojego tatausia przed komisjami? Toz to ubek i zdrajca najczystszej wody.
                > Sorki tak mi sie odbieglo od tematu.

                Już na pierwszy rzut oka aż razi kulturka wypowiedzi postępaka. Giertych nie
                trwoni pieniędzy, bo to sejm powołuje komisje. Rozumiem, że dla ciebie lepiej,
                żeby tych komisji nie było. Co? Zrobiło się gorąco? :-)
                Ojciec Giertycha ujawnił całą swoją teczkę. Lewizna nieudolnie próbuje go
                skompromitować udziałem w radzie konsultacyjnej. Nieudolnie, bo gdyby
                jakiekolwiek rozmowy z komunistami traktować jako zdradę, to co myśleć o
                okrągłym stole? :-) Ale czytelnicy g.w.. są wyćwiczeni w takiej dialektyce.

                PS. Nie jestem zwolennikiem LPR.
          • Gość: MJC Re: WYPASIONY to po angielsku LOADED IP: 144.82.34.* 22.06.05, 15:23
            zalezy od kontekstu - jesli chodzi o czlowiek "loaded" znaczy dzis "bardzo
            bogaty" a kilka lat temu "nacpany". "wypasiony" o czlowieku tlumaczy sie
            na "bloated". Moze okreslic biznesman jako "wypasiony" zeby dac do rozumienia,
            ze nic nie robi, siedzi na tylku, jest gruby i zarabia bajonska sume - mowi sie
            u nas, ze taki facet jest "fat cat". Oryginalne zdanie brzmi tak "it will be a
            humble man, untouched by the pomp of high office." - czyli cos w
            rodzaju "bedzie nim skromny czlowiek, ktory nie zna pompy piastowania wysokiego
            urzadu" Nie mowi biegle po polsku, wiec moze nie brzmi doskonale! Moze Andrzej
            poprawi mnie.
            • hayek1 Re: WYPASIONY to po angielsku LOADED 22.06.05, 16:02
              Że niby Ty nie mówisz biegle po polsku? No może Twoje tłumaczenie nie jest
              doskonałe, ale i tak wzbiłeś się ponad poziom dziennikarki czołowej polskiej
              gazety...
          • Gość: fernandorey FAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 16:19
            Ja słyszałem określenie "fat car" (w Top Gear) i jedyne co mi przychodzi do głowy to "wypasiony samochód". Ale w słowniku są też inne określenia np. bloated, beany, których jednak nigdy nie słyszałem i nie wiem w jakim kontekście się ich używa.
            • Gość: MJC Re: FAT IP: 144.82.34.* 22.06.05, 16:40
              nigdy w zyciu nie slyszalem "beany" - "bloated" znaczy
              (doslownie) "napuchniety, nabrzmialy, nadety jakims plynem". Gdy objadles sie,
              brzuch ci wystaje i nie czujesz sie dobrze , mowisz po angielsku "I feel
              bloated". Mowi sie czasami tez, ze rzad czy firma jest "bloated" zeby
              powiedziec, ze zatrudnia zbyt wielu ludzi i ze dzieki temu marnuje pienadze i
              dziala slamazarnie.
          • Gość: lysy Re: WYPASIONY to po angielsku LOADED IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 17:50
            bardziej PIMPED chyba.... ;/
            • Gość: joanna "LOADED" bardziej znaczy "naladowany" IP: *.famousplayers.ca 22.06.05, 18:55
              • Gość: catriona Re: "LOADED" bardziej znaczy "naladowany" IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 22.06.05, 21:40
                jak ktos jest loaded, to znaczy ze ma kasy jak lodu, po prostu.
                ('Her dad's loaded and just got her a flash car')
                • Gość: Welcome Re: "LOADED" bardziej znaczy "naladowany" IP: 155.158.88.* 23.06.05, 13:18
                  It depends on the context meaning. In technical meaning "loaded" means that sth
                  is just loaded in /to/on another thing. For example "the operating system has
                  been loaded on your hard disk". In a different meaning of "loaded" it might be a
                  way to explain the financial status about somebody but it's a little
                  misunderstood for an recipient, better is too say "he's rich so he'll buy me
                  this car" than "he's loaded so he'll buy me this car". Loaded doesn't mean
                  "naladowany". It means "zaladowany" and it makes a pretty nice difference.
                  "Naladowany" in English is "Charged".
          • jack.flash Re: WYPASIONY to po angielsku LOADED 22.06.05, 21:25
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            >
            > WYPASIONY to po angielsku LOADED. A przynajmniej po amerykansku. Pozdro!

            To nie zupelnie tak. W przypadku biura nie uzyl bym "wypasione", ale "modne i
            kosztowne", czyli po angielsku/amerykansku "posh". Slowo pochodzi z Bostonu. To
            do Pani redaktor.
            LOADED (dobrze wyposazone, ale nie w stosunku do biura, moze byc o samochodzie
            fully loaded), to do Pana Andrzeja. "Wypasieni" moga byc biurokraci (fat
            bureaucrats), ale osob nie wypada okreslac w ten sposob.
            • Gość: catriona bzdura IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 22.06.05, 21:46
              posh to slowo typowo brytyjskie, pochodzi od Port Out Starboard Home, czyli
              miejsc jakie zajmowali najbogatsi pasazetowie na statkach do Indii za czasow
              wiktorianskich.
              poza tym posh to nie znaczy wypasione. To znaczy drogie, ekskluzywne i
              "dizajnerskie". Czyli a posh office to byloby np biura zaprjektowane pzrez Johna
              Rocha i wloskimi meblami i skorzana tapicerka. Chyba wypasione i posh to nie ten
              sam "register". Ja przynajmniej byl tego w ten sposob nie pzretlujaczyla.
              slownik PWN Oxford podaje "well rounded" i "well upholstered"
              ciekawe co bylo w artykule? ktos wie??? bo ja od Telegrafa sie tzrymam z daleka.
              • Gość: xemxija Re: WELL FED IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 22.06.05, 23:13
                ja tam mowie well fed.
              • jan.kulczyk Re: bzdura 23.06.05, 15:30
                Posh to slowo brytyjskie, a jego etymologia nie jest znana. To, ze to akronim, to jedna z teorii, zreszta malo prawdopodobna. Wiekszosc badaczy postuluje, ze to slowo pochodzi z jezyka Cyganow, ktorzy osiedlali sie w Anglii - a konkretnie z XVII wieku i na poczatku oznaczalo "polowe", a np. "posh-houri" - polpensowke. Stad juz niedaleka droga do skrocenia nazwy tej monety na "posh", a potem rozszerzenia znaczenia na monety w ogole. Z czasem zaczelo sie to slowo kojarzyc z pieniedzmi, a potem z luksusem i przepychem. To tyle o teoriach.

                Niezla poboczna dyskusja jezykowa sie rozpetala. Ja oczywiscie wiem, jak w US mowi sie na wypasiony i chyba najlepszym odpowiednikiem jest "phat" (pisane wlasnie tak, czytane zwyczajnie, jak "tlusty"), ewentualnie po prostu swanky lub inne standardowe okreslenia. Ale uzycie tak glupiego terminu w zdawaloby sie powaznym artykule jest dla mnie niedopuszczalne. Ot i cala sprawa.
                • Gość: dunno Re: bzdura IP: *.136-78-194.adsl-fix.skynet.be 23.06.05, 23:47
                  "oczywiscie" wiesz co znaczy loaded i oczywiscie cut&pastnales mejla Jerriego o
                  etymologii posh podczas gdy "oczywiscie" wszyscy wiedza ze posh tak jak spruce
                  maja naturalnie polski zrodloslow, posh to przerobione polskie patrz, wymawiane
                  przez zdumionych polskich kmiotkow przybywajacych do chmurnego Albionu jako
                  potrz (like in potrz kumie na te lokomobile). Wiec nie tylko hydraulicy i
                  sprzataczki ale potezna sila neologistyczna. Kazdy kto pisze "oczywiscie wiem
                  co oznacza loaded" ma ograniczony aparat kognitywistycznego rozpoznania
                  rzeczywistosci jezykowej a wyglaszanie takich autorytatywnych oswiadczen przez
                  osobe z angielskim B to choroba. Oczywiscie nic nie pobije oryginalu pomp of
                  the high office ale i office moze byc w pewnych kontekstach loaded. Troche
                  kognitywnej skromnosci w tych dywagacjach.
          • Gość: scic Re: WYPASIONY to po angielsku LOADED IP: *.136-78-194.adsl-fix.skynet.be 22.06.05, 21:47
            to niewazne, lepiej anetko sprawdz w slowniku jakim szefem jest angielski chef.
            jak tu wierzyc takim amatorskim tlumaczeniom na szybko? ile razy anetko nie
            chcialo ci sie ruszyc i sprawdzic czegos w slowniku i ile razy oszukalas swoich
            czytelnikow bo wydaje ci sie, ze znasz angielski?
            • Gość: tygru_mrau Re: WYPASIONY to po angielsku LOADED IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.06.05, 00:18
              BBC opisuje 27-letniego Grzegorza Staczka z Krakowa, który w Polsce jest
              ***szefem***, a w Anglii pracuje jako robotnik na budowie.

              Gość portalu: scic napisał(a):

              > to niewazne, lepiej anetko sprawdz w slowniku jakim szefem jest angielski
              chef.



              otoz to! no comment....
          • Gość: Kaczor Re: WYPASIONY to po angielsku LOADED IP: 65.94.200.* 23.06.05, 01:39
            LOADED to w amerykanskim angielskim znaczy: zaladowany, naladowany, obladowany
            oraz nieformalnie oznacza nadziany. I chyba tutaj o ta ostatnia forme chodzi.
            NADZIANY, a nie wypasiony czyli utuczony. Angielskie slowo Pasc to graze.
        • tashunka Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 14:42
          Nooo, nie jest az tak zle, naprawde na wiele nas stac i dobrze sobie radzimy!!!
          Wielu pracuje juz jako kadra kierownicza z tubylcami jako podwladnymi, tylko
          ich nie widac, bo nie pracuja w angielskkich mieszkaniach. a opinie faktycznie
          mamy dobra!!!
          A Francuzi i Holendrzy maja wzgledem nas wielki dlug do splacenia, bo jednak
          pomoglismy wyzwolic im Kraje, a bez tego nie byloby dzisiejszej F i H...
          Z uszanowaniem Emigrant w Brytanii Wielkiej
        • Gość: Ja Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.06.05, 00:17
          Moim zdaniem Polacy niepowinni ponizac sie do takich prac w obcym kraju. Teraz
          wiekszosc Anglikow beda mysleli ze my sie tylko do tego nadajemy, a to nie
          prawda.
      • Gość: AGA Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.net / 80.51.252.* 22.06.05, 13:22
        cieszę się że Europa zaczyna wreszcie doceniać Polaków i nasze zaangażowanie
        z jakim wykonujemy pracę po co tu dużo mówić znacznie niższych stawkach niż
        Francuzi czy Anglicy ale dla nas to i tak o wiele więcej niż to co zarobimy
        tu w Polsce. Z drugiej zaś strony czy nie dajemy się zabardzo wykorzystywać
        swym pracodawcom z zachodu w końcu też mamy swą godność.
        • Gość: krul [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 13:29
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: ik Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: 195.205.251.* 22.06.05, 13:34
          Piszesz tak, jakby w tutaj w Polsce nas nie wykorzystywano... a gadki o
          godności? Jak się upomnisz o coś, co Ci się należy (choćby kasa za nadgodziny,
          zazwyczaj wylatujesz albo dostajesz "upomnienie" (ostrzeżenie?), bo
          przecież "jest 10 innych osób chętnych na Twoje miejsce", i dzieje się tak nie
          tylko w marketach. Tam przynajmniej da się zarobić przyzwoite pieniądze- nawet
          za ichnią najniższą pensję stać cię na utrzymanie siebie i rodziny i wyjazd na
          wakacje. Za naszą najniższą... co tu więcej gadać, sami wiecie.
          • ibka1 Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 19:39
            w pełni popieram. Mój mąż wyjechał do pracy na Wyspy jest zadowolony, a pensję
            niekoniecznie ma niższą niż anglicy zarabia 22500Ł rocznie co pozwala nam na
            godziwe życie a nie tak jak w Polsce za 1000 zł miesięcznie. pozdrawiam.
        • 2yoo4yoocorne2 Artykul jest zalosnie nieprawdziwy... 22.06.05, 13:44
          W Zjednoczonym Krolewstwie zyje pare milionow ludzikow z dwustu
          panstw.Codziennie naplywa na Wyspy tysiac nowych imigrantow.Tylko do 5 procent
          tych ludzi chce wrocic tam,skad przybyli.Bo Anglia to wspolczesny bajkowy
          Eden.Nie ma tu tak wszechobecnego,jak np.w Polsce glodu,pracy jest pelno,zycie
          jest wygodne,demokracja powszechna,oszolomstwa zero,czystosc,kultura,grzecznosc
          na codzien,latwy dostep do sluzby zdrowia...Polaka zadziwia zwlaszcza absolutne
          bezpieczenstwo na ulicach,masa policji,natychmiastowa reakcja - na telefon
          przyjezdzaja nierzadko trzy raduiowozy i to w dwie minuty.Totalna grzecznosc na
          ulicach,w autobusach,w metro.95 proc.wlascicieli psow zbiera do torebek
          wczorajsze jedzonko pieska.Na ulicy nikt nie krzyczy,nie klnie,nie
          wyzywa.Podniesiony glos mozna uslyszec tylko na stadionie w ferworze dopingu
          lub czasem w pubie,po paru piwach.99 procent ludzi codziennie bierze prysznic.W
          przepelnionym autobusie po pracy nikt nie smierdzi,bo kosmetyki sa taniutkie i
          kazdy uzywa dezodorantow...No ogolnie DA SIE ZYC.Ale i tak prawie wszyscy
          Polacy z desantu po 1 maja ub.roku chca za pol roku,za rok,za dwa wrocic
          bo:tesknia za rodzinami i przyjaciolmi,polskie jedzenie jest tysiac razy
          smaczniejsze od miejscowego,Polska jest najpiekniejszym krajem na swiecie,w
          Polsce mozna wszedzie bez problemu przeklinac/a tu nie/,w Polsce jest
          kumpel,zona,dzieciak lub dzieciaki,tato,mama,babcia,dziadek.Poprzednia
          emigracja totalnie olewa Polske i nie chce miec nic wspolnego z Tatarami,ktorzy
          naplyneli tu do brudnej roboty.Ale ci od tej brudnej roboty to wlasnie sa
          prawdziwi Polacy.Ja wole nawet tych koczujacych na Victorii,ktorym wladze
          dzielnicy Westminster chetnie kupia bilet powrotny do Polski,niz te gromady z
          POSK-u,ktore udaja Anglikow i gardza ojczyzna.
          • Gość: majka Re: Artykul jest zalosnie nieprawdziwy... IP: *.access.as9105.com 22.06.05, 14:12
            Chyba nie mieszkamy w tym samym Zjednoczonym Krolestwie..
            5% chce wrocic?a mozesz podac zrodlo swojej wiedzy?
            Z Anglii taki Eden, jak z USA Eldorado-nie ma glodu?ciekawa teoria..
            zgadzam sie, ze praca jest ale 'wygoda zycia' jest bardzo subiektywna-w Polsce
            ludzie mieszkaja z rodzicami,tutaj dziela mieszkanie z obcymi ludzmi.
            'Zero oszolomstwa'-chcialabym, zeby tak bylo..
            'Czystosc'-taa..zwlaszcza Londyn jest super czysty
            'Latwy dostep do sluzby zdrowia'-jasne, do prywatnej.Na wizyte u zwyklego GP
            nie czekasz tylko wtedy,gdy Cie wynosza nogami do przodu.
            Na ulicach tez krzycza,wyzywaja i klna,co najlepiej widac w weekendy a jazda w
            zatloczonym autobusie,czy metrze to koszmar.
            Ale przede wszystkim zycie tutaj to tesknota-za przyjaciolmi,rodzina..i dlatego
            wiekszosc z ludzi przyjezdza tu 'na chwile'. Chca odlozyc troche pieniedzy i
            wyjechac.
            Mimo to, sa tez tacy, ktorzy chca tu zostac-nie dlatego, ze tu jest tak
            pieknie, ale dlatego ze w Polsce do wladzy dochodza krzykacze i
            oszolomy.Dlatego, ze w Polsce nie ma perspektyw na normalne zycie.Ci, ktorym
            tutaj naprawde sie udalo nie wroca do Polski, bo przyjaciele i rodzina nie
            wystarcza do zycia.
            Ty wolisz Polakow koczujacych na Victorii,ja tych ktorzy tutaj normalnie
            ZYJA,nie egzystuja odkladajac kazdy grosik.
            • kot961 Re: Artykul jest zalosnie nieprawdziwy... 22.06.05, 14:38
              Co do służby zdrowia to pracyjąc w Londynie jeszcze przed 1 maja 2004 na czarno
              dwa razy małam wypadek w pracy i bez ubezpieczenia zostałam odrazu przewieziona
              przez pracodawcę do szptala i tam natychmiast się mną zajęto - bez żadnych
              pytań czy problemów. Do dentysty chodziłam prywatnie i przy moich niedużych
              zarobkach było to dużo mniejsze obciążenie fnansowe niż teraz w PL.
              Co do czystości to jest różnie w różnych dzielnicach. Ja jednak przywiozłam do
              Polski nawyk wyrzucania nawet najmnejszego papierka do koszy.
              • Gość: elibre Re: Artykul jest zalosnie nieprawdziwy... IP: *.reynet.pl 22.06.05, 15:09
                dlaczego ja go(nawyk) mam i mialem przed jakimkolwiek wyjazdem...?
                • Gość: . Bo nalezysz do klasy sredniej. I tu masz odpowiedz IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.06.05, 16:06
                  czemu w pewnych dzielnicach jest tak potwornie brudno - i w Polsce, i w UK
              • Gość: Chickenrun Re: Artykul jest zalosnie nieprawdziwy... IP: *.wil.pk.edu.pl 22.06.05, 18:46
                Drogie dziecko,
                wyobraź sobie rok 1991 i młodego studenta, co zjawia sie w Anglii w ramach
                Tempusa. Pierwszy raz za granicą (i to gdzie!). Przyzwyczajony do różności (5
                lat w DS-ach). Pierwszy dzień na kampusie i poranny szok!!! Młodzi studenci
                (Anglicy i inni Brytole) po "pierwszej nocy" mają tzw. total. Czyli np. do
                sąsiada jest dziura na wylot w ścianie (u nas nie było wtedy rygipsów). A
                podczas zajęć - szczególnie przerwy, a właściwie to co zostawało po nich utkwiło
                mi na dobre w pamięci - syf po kostki - pety, opakowania po chipsach, Marsach,
                itd. I te biedne sprzątaczki, co to w 5 minut doprowadzały do czystości ... do
                następnej przerwy.
            • Gość: G. Re: Artykul jest zalosnie nieprawdziwy... IP: 213.18.121.* 22.06.05, 14:59
              Nikt Ci nie każe tu zostawać. Raju na ziemi nie ma i nie będzie. Jeśli ci sie
              Londyn nie podoba to się wyprowadź. Ja mieszkam na przedmieściach Reading-
              czysto, spokojnie i super okolica. Wcześniej mieszkałem w Olsztynie wiec bez
              porównania.
            • Gość: . A KTO ze "starej polonii" nie ma jeszcze wlasnego IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.06.05, 16:04
              domu? KTO? Po sprzedazy council houses za funta za Thatcher? I JACY ludzie tu
              mieszkaja w bedsites? Mlodzi w pierwszej zyciu pracy i lumpenploretariat...Bo
              gdy ktos zaklada rodzine, to otrzymuje councl (kwaterunkowy) domek czy chocby
              flat. Jasne, ze te council estates to nie sa najlepsze miejsce na swiecie do
              mieszkania, ale i tak z polskim blokowiskiem zadnego porownania nie ma.
              Nie zauwazylas, ze KOLEGA MOWIL O TYCH Z POSK-u????
              • Gość: council Re: A KTO ze "starej polonii" nie ma jeszcze wlas IP: 156.61.26.* 22.06.05, 16:46
                skad ty masz takie wiadomosci. ja pracuje w Housing Department jednego z
                londynskich Borough, lista oczekujacych na council house jest tak dluga ze sie
                w glowie nie miesci.
          • tashunka Re: Artykul jest zalosnie nieprawdziwy... 22.06.05, 14:52
            Ty chyba zyjesz w jakims innym kraju bracie !!! Jestes pewien ze to UK???
            Nie ma oszolomstwa i jest bezpiecznie na ulicy!!! No to jestes wyjatkowym
            szczesciarzem albo zyjesz na pustelnii stary bo to nieprawda!!! Otworz swe
            oczeta!!!
            Londynczyk
            • Gość: . Media wyja o zbrodniach, ale statystyki wskazuja IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.06.05, 16:07
              na niska w porownaniu z Polska przestepczosc ;)
          • Gość: luc2000 Re: Artykul jest zalosnie nieprawdziwy... IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 22.06.05, 15:35
            coś w tym jest ...
          • Gość: zgrzyt Re: Artykul jest zalosnie nieprawdziwy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 16:38
            ty chyba naćpałeś się z tym Edenem, było obejrzeć angieslki film Bezimienni o
            imigrantach, głownie kolorowych, sceny okropne, jak nie znasz takiej Anglii, to
            otwórz oczy, bo ośmieszasz się.
          • Gość: Halina Biernacka Re: Artykul jest zalosnie nieprawdziwy... IP: *.adsl.izrsolutions.com 23.06.05, 13:29
            Dziekuje Ci zwaszcza za te dwa ostatnie zdania
        • tashunka Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 14:49
          Nie rozumiem pojecia nizsze stawki, pracujac legalnie w W. Brytanii na danym
          stanowisku nie dostaniesz mniej jako obcokrajowiec niz Anglik, czyli bedac
          hydraulikiem bedziesz miala ta sama stawke jak hydraulik Tubylec. Tak stanowi
          tu prawo!!!
          Nizsze stawki znaczy prace na czarno a to przestepstwo w Anglii i problem
          pracownika ktory powinien tego unikac co jest stosunkowo latwe bo pracy nie
          brak!!!
          Emigrant w W brytanii
          • Gość: gorf Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.tvu.ac.uk 22.06.05, 15:00
            hej hej... czekaj czekaj... firma 'a' (angielska) placi 'hydraulikowi' powiedzmy
            £10-15 na godzine... w tej firmie obojetne czy to bedzie polak czy anglik...
            dostanie taka sama place. ale znajdziesz zaraz firme 'b' prowadzona przez
            polaka, w ktorej 'hydraulik' bedzie zarabial £6-8... i wszystko jest zgodne z
            prawem dokad nie zjedziesz ponizej ustawowej minimalnej stawki £4.70

            pozdrawiam
          • Gość: . Przy pracy na wlasny rachunek (a wiekszosc polskic IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.06.05, 16:10
            fachowcow wlasnie tak sie ustawia) Polak jest 20-30% tanszy, a o wiele
            lepszy!!! Mysle, ze poza wysokiej klasy specjalistami (widac to juz w
            Uniwersytetach)najlepze miejsce dla Polakow w UK to wlasnie mala
            przedsiebiorczosc, glownie w roznych uslugach.
      • Gość: ja Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.gdynia.mm.pl 22.06.05, 13:27
        Troche to przykre, ze traktuja nas tylko przez pryzmat "pani do sprzatania" i
        "hydraulika", ale coz taka jest prawda. A przy okazji - niezla reklame zrobili
        temu 27-letniemu "szefowi", bedzie chlopakowi glupio jak piernik gdy tu wroci ;)
        • sajjitarius Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 17:22
          Tyle tylko, ze ten chlopak nie byl w Polsce szefem tylko kucharzem.
          Pozal sie Boze tlumacz przetlumaczyl angielskie slowo 'chef' na szef (no niby w
          sumie tak samo sie wymawia)...ale 'chef' po angielsku zanczy kucharz (w
          restauracji).
      • Gość: rafael Angielskie media tęsknią za Polakami IP: 10.10.65.* 22.06.05, 13:27
        to niech brytole zatrudnią polskich prawników jako prawników a ci pewnie
        zostaną. Te wypowiedzi świadczą jak nas postrzegają, Polak dobry jak
        zapełniać grupy zawodowe do których Anglikom nieśpieszno, a zły jak być
        konkurencyjny. Dobija mnie Polski kosmopolityzm, przez który nie zauważamy
        jak nas postrzegają, tania siła robocza, i knypki znad Wisły, rumiane
        dziewczyny ( tu się akurat Anglikom nie dziwię:-)) ) tak wygląda ta nasza
        wspólna Europa. A Tony Blair i tak nas miłuje najbardziej na szczytach
        europejskich, hehheehe...
        • Gość: krul [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 13:38
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: koko Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.crowley.pl 22.06.05, 13:47
            Z kibla to chyba ty wychynąłeś neandertalczyku.
          • Gość: kachna Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 13:55
            bardzo inteligentna wypowiedz krulu. Chyba sie edukowales w szeregach
            Wrzechpolakow :)
          • Gość: lucases Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: 62.189.241.* 22.06.05, 14:23
            eeee, co to za debil ten KRUL ??
            mam 28 lat. skonczylem, dzeinne studia, mam dwa dyplomy i znam 3 jezyki obce.
            Pracuje jako specjalista w logistyce i zarabiam okolo £30K rocznie...
            • Gość: slodka su Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.chm.bris.ac.uk 22.06.05, 20:05
              lucases, to podaj jeszcze numer telefonu...
        • Gość: QUISQUE Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 13:39
          NIE JEST AZ TAK ZLE,ZACZYNAMY OD PRAC NAJNIZSZYCH BO JAKOS TRZEBA ZACZAC -
          POCZEKAMY I ZOBACZYMY POZNIEJ... CZASY SIE ZMIENIA..
        • wicurpix Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 13:41
          Spokojnie, w RFN na poczatku lat 70-tych do 'brudnych'prac zatrudniano Gastarbeiterów. Dzisiaj wywóz śmieci i wiele innych branż jest w gestii potomków tych gastarbeiterów i nie narzekaja. Przciwnie, to prace platne b.dobrze a dostac sie tam komus z zewnatrz jest wrecz niemozliwe. Historia lubi sie powtarzac wiec nie narzekajmy.
        • Gość: diskopolak Angielscy gentlemani tęsknią za Polkami IP: 217.8.163.* 22.06.05, 14:32
          Naiwny czy co? Tylko w Polsce zatrudnia się brytyjskiego specjalistę, jako
          specjalistę. W UK dobra praca jest zarezerwowana dla miejscowych - oni są tam u
          siebie i się im nie dziwię. Co byś powiedział, gdyby do Polski zaczęli
          przyjeżdżać masowo Uraińcy, Białorusini, Rumuni i obywatele Mołdawii i chcięli
          się tu zatrudniać na stanowiskach szefów, adwokatów, bankierów? Byłbyś zachwycony.
          W momencie gdyby Polacy zaczęli dobijać się do stanowisk pracy specjalistycznej,
          brytyjska prasa natychmiast straciła by ten nostaligiczny ton i biła na alarm,
          że Imperium przejmują obcy i to słowianie.
          • Gość: elibre Re: Angielscy gentlemani tęsknią za Polkami IP: *.reynet.pl 22.06.05, 15:16
            jeszcze daleka droga nam do tego. Musi u nas byc zbytek pracy... troche to
            potrwa jeszcze niestety. Ale glowa do gory! wierzmy ze bedzie w koncu
            lepiej!!!!! :-)
          • sajjitarius Re: Angielscy gentlemani tęsknią za Polkami 22.06.05, 15:23
            Gość portalu: diskopolak napisał(a):

            > Naiwny czy co? Tylko w Polsce zatrudnia się brytyjskiego specjalistę, jako
            > specjalistę. W UK dobra praca jest zarezerwowana dla miejscowych - oni są tam
            u
            > siebie i się im nie dziwię. Co byś powiedział, gdyby do Polski zaczęli
            > przyjeżdżać masowo Uraińcy, Białorusini, Rumuni i obywatele Mołdawii i chcięli
            > się tu zatrudniać na stanowiskach szefów, adwokatów, bankierów? Byłbyś
            zachwyco
            > ny.
            > W momencie gdyby Polacy zaczęli dobijać się do stanowisk pracy
            specjalistycznej
            > ,
            > brytyjska prasa natychmiast straciła by ten nostaligiczny ton i biła na alarm,
            > że Imperium przejmują obcy i to słowianie.

            Oj czlowieku, czlowieku...przejdz sie po duzych firmach w Londynie...z
            otwartymi oczami...wszedzie mozna znalezc Polakow na stanowiskach
            specjalistycznych...i nikt na alarm nie bije...u mnie w biurze na stanowiskach
            specjaliztycznych oprocz co najmniej dwoch Polakow, jest Slowak, Wegier,
            Rosjanin, sa Niemcy, Francuzi, Hiszpanie, Wlosi, jest Meksykanczyk...i nikt na
            alarm nie bije...
            • Gość: . Bo to fakt: NIE REZERWUJE SIE DLA SWOICH IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.06.05, 16:14
              Ale najpierw cie musza w pracy sprawdzic (bo czort wie, co za obcym dyplomem
              sie kryje) i musisz podciagnac jezyk do tego mniej wiecej miejscowego, by
              zaczac kierowac miejscowymi ludzmi (malo kto z Polakow przyjezdza z
              wystarczajaco dobrym jezykiem MOWIONYM)
              • Gość: Mariusz np. jak M.Składowska przyjechała do Francji to IP: 195.205.3.* 22.06.05, 23:30
                słabo mówiła po francusku , tak że ,ledwo ledwo ją rozumieli , a przecież Ona uczyła w Polsce francuskiego (na początku była guwernantką i uczyła szlacheckie dzieci ).
          • wicurpix Re: Angielscy gentlemani tęsknią za Polkami 22.06.05, 16:38
            Nic takiego nie istnieje jak 'zarezerwowana praca'. Jest praca wymagajaca określonych umiejetności bądz wyksztalcenia, liczy sie w koncu efektywność. Układy na znalezienie pracy sa wszędzie, nie tylko w Polsce tylko, że w Polsce nadal te układy sa decydujące i to tłumaczy dlaczego tak wiele spraw załatwianych jest niechlujnie i nieprofesjonalnie. W Polsce układy stworzyły właśnie Polskę 2005 i miejmy nadzieje, że ten ogólny niezdrowy układ zacznie coraz szybciej zanikac.
          • popeye Re: Angielscy gentlemani tęsknią za Polkami 23.06.05, 00:21
            Pozwolisz ze sie nie zgodze. Sam pracuje jako specjalista w UK i nie jestem z
            zaden sposob traktowany inaczej. Podobnie moja Zona, ktorej kariera wlasnie
            tutaj nabrala skrzydel, pomimo poczatkowych trudnosci z jezykiem. Oczywiscie...
            najpierw trzeba udowodnic swoja wartosc.

            Odpowiadajac na Twoje w zamierzeniu retoryczne pytanie: Jezeli kiedys bede mial
            firme w Polsce i zaczna przyjezdzac Uraińcy, Białorusini, Rumuni i obywatele
            Mołdawii z podobnymi kwalifikacjami jak kandydaci Polscy to zatrudnie tego
            ktory przyniesie firmie najwieksza korzysc, biorac pod uwage zarowno
            doswiadczenie, wydajnosc jak i koszty zatrudnienia. Zadaniem podmiotow
            gospodarczych jest robienie pieniedzy i zaufaj mi Polscy wlasciciele firm
            rozumieja to bardzo dobrze juz dzisiaj.

            A imperium nie padnie: najbardziej znana prezenterka telewizyjna jest z
            pochodzenia rosjanka, najbardziej szanowanym sportowcem jest mulatka a
            najpopularniejszym daniem jest chicken tikka masala i nikt z tym nie ma
            problemu.

            Komentujac inne posty: UK nie jest rajem. Jak kazdy kraj ma problemy -
            niewydolnosc infrastruktury zwiazania z przeludnieniem polodniowego-wschodu,
            powiazane z powyzszym wysrobowane koszty nieruchomosci, zly system opieki
            zdrowotnej, otylosc, pijanstwo, nadmierny konsumpcjonizm czy tez komunikacja
            publiczna - lista wbrew pozorom jest dluga. Na szacunek zasluguja tolerancja,
            brak biurokracji, dobrze rozwiniete spoleczenstwo obywatelskie, drogi, rynek
            pracy - lista rownie dluga. Jak w wiekszosci sytuacji zyciowych - kazdy
            indywidualnie musi zdecydowac jakie srodowisko mu/jej odpowiada.

            Pozdrawiam wszystkich i zycze dobrych zyciowych wyborow :)
            Popeye
            • Gość: dorqa Re: Angielscy gentlemani tęsknią za Polkami IP: *.in-addr.btopenworld.com 30.06.05, 17:23
              Witam,
              Czy ktos jest w stanie mi podpowiedziec co nalezy zrobic aby nie placic
              podatkow w Polsce - pracuje na umowe stala w Angli i place podatki tutaj i mimo
              zaplacilam podatek za tamten rok w Polsce.

              Pzdr
        • sajjitarius Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 15:11
          Oj Polacy, Polacy...zupelny brak zrozumienia realiow...'niech brytole zatrudnia
          polskich prawnikow jako prawnikow"...nie zatrudniaja ? No, nie ! Rasisci,
          wyzyskiwacze, jak oni nas postrzegaja ? No co,nie widza ze my to jacy tacy,
          krakowiacy, male geniuszki jestesmy ?
          Czlowieku, zastanow sie przez kilka minut o czym piszesz...prawnik z Polski nie
          bedzie zatrudniony tak od reki jako prawnik w Anglii bo prawo w Anglii jest
          zupelnie inne niz w Polsce (cale szczescie, chwala Bogu !)...prawnik z Polski
          specjalizujacy sie w jakiejkolwiek dziedzinie prawa polskiego nie poprowadzi
          zadnej sprawy karnej czy cywilnej w Anglii nie znajac prawa
          angielskiego ...wiec niby dlaczego Brytole maja go zatrudnic ? Bo my panie w
          drugiej wojnie swiatowej Anglie uratowali ? Jesli ten prawnik z Polski nauczy
          sie biegle angielskiego i wyspecjalizuje sie w prawie angielskim to jako
          prawnik bedzie zatrudniony...
          Mala rada dla Polakow wybierajacych sie do Anglii od kogos kto ma duze
          doswiadczenie w pracy na Zachodzie, rowniez w Anglii...tutaj bardzo rzadko
          ktokolwiek patrzy na kandydata na jakiekolwiek stanowisko przez pryzmat kraju
          pochodzeniu...to jest bardzo malo istotne...patrza przez pryzmat tego co
          kandydat umie...no jesli kandydat nie mowi po angielsku, to nie jest
          obowiazkiem pracodawcy zatrudniac tlumacza lub uczyc sie polskiego by sprawdzic
          co kandydat umie...nie przyjezdzajcie tutaj i nie wymachujcie swoimi dyplomami
          i swiadectwami ukonczenia kursow i szkol jesli umiecie to robic tylko w jezyku
          polskim...a jesli przyjezdzacie to nie miejcie pretensji do Anglii i Anglikow
          ze pracujecie jedynie jako sprzataczki, garomyje w restauracji...spojrzcie
          lepiej bardziej obiektywnie na swoja sytuacje i zacznijcie swoje dzialania od
          podstaw...najpierw jezyk...pozniej ewentualnie dorobienie kwalifikacji tutaj
          sie liczacych (na przykladzie prawnika, zrobienie kwalifikacji w prawie
          angielskim, prawnik polski nawet mowiacy swietnie po angielsku, ale znajacy sie
          tylko na prawie komercyjnym w Polsce moze miec pewne trudnosci ze znalezieniem
          cieplej posadki w Londynie)...zapewniam wszystkich imigrantow, ze odrobina
          pracy, systematycznosci, otwartosci, pewnosci siebie polaczone z pewna doza
          obiektywnego samokrytycyzmu przyniesie skutki ...znajdziecie lepsze prace i
          znajdziecie swoje miejsce w tym kraju...

          Na koniec jeszcze taka uwaga...u mnie w biurze potrzebowalismy zatrudnic osobe
          ("junior") do przyuczenia...dalismy ogloszenie skierowane do absolwentow
          jednego z uniwersytetow tutaj w Londynie...dostalismy ponad 25 podan...podan od
          rodzonych Brytyjczykow wsrod nich bylo jedynie 3. Reszta to podania od
          wszelkiej masci obcokrajowcow - kilku Grekow, Chinczykow, jeden Francuz,
          Rosjanka, Szwed, kilku Hindusow z Indii, jeden Pakistanczyk...wszyscy musieli
          napisac ten sam test, odpowiedziec na te same pytania...nikomu w naszym
          zespole, wlaczajac w to szefaktory jest nacjonalistycznym Brytyjczykiem nie
          przyszlo w ogole do glowy przywiazywac jakakolwiek wage do kraju
          pochodzenia/koloru skory kanadydatow...decyzje podjelismy jednomyslnie i
          zlozyli oferte Chniczykowi, bo napisal najlepiej test, odpowiedzial prawidlowo
          na wszystkie pytania, najlepiej zaprezentowal siebie...koniec kropka...to ze to
          Chinczyk nie ma najmniejszego znaczenia...rownie dobrze moglby to byc Polak czy
          Ukrainiec (firma zalatwilaby pozwolenie na prace)...wiec Polacy, przyjezdzajcie
          do Anglii bo to wspanialy kraj, tylko prosze Was nie szukajcie dziury w calym,
          zostawcie w kraju nad Wisla swoje fobie, wezcie sie za siebie, za jezyk, za
          umiejetnosci, za wyglad (mydlo i dezodorant polecam)...i powodzenia !
          • Gość: Adam Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.ms.com 22.06.05, 20:14
            Pozdrowienia sajjitarius! Najlepsza wypowiedz ktora kiedykolwiek czytalem na
            Forum GW na temat pracy zagranicznej. Mam nadzieje ze kazdy przeczyta to i
            wezmie do serca
          • popeye Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 23.06.05, 00:28
            Sajjitarius
            W pelni sie zgadzam. Bardzo dobry post.

            pozdrawiam

            Popeye
          • brykal50 Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 23.06.05, 01:44
            Pozdrowienia Sajjitarius,
            Bardzo mi sie podoba Twój komentarz. Myśle że jak podam swój przykład to
            pozwoli to zrozumiec rodakom mieszkajacym w Polsce i Anglii (Anglii i Polsce)
            pewne sprawy.
            Jestem zatrudniony jako kierowca autobusu w Leeds. Jestem zatrudniony i
            jednocześnie szkolony.
            Gdy pół roku temu starałem sie o tą pracę to przyjęto mnie do niej ale musiałem
            odbyć szkolenie aby uzyskac prawo jazdy kategorii D. Do tej pory miałe tylko A,
            B i C ze stosunkowo malym stażem na ciężarówce. Szkolenie trwało okolo 3
            tygodnie (przejechałem kilkadziesiat godzin autobusem z kilkoma instruktorami).
            Podczas szkolenia poznawałem różnicę w przepisach Angielskich i Polskich.
            (dotyczących kodeksu drogowego). Nadszedł czas egzaminu. Egzamin teoretyczny
            zdałem za 1-szym podejsciem. Nie było to tródne bo w Polsce przed wyjazdem
            przez około 6 lat byłem instruktorem nauki jazdy. Praktyczny egzamin (jazda
            autobusem) oblałem. Nie miałem ani cienia pretensji do egzaminatora który mnie
            oblał ponieważ ja na jego miejscu tez bym siebie oblał. Za ten czas płacono mi
            stawkę taką sama jak innym szkolnym ze mną osobom. Po niezdanym egzaminie
            praktycznym szef działu szkolenia firmy powiedział mi, ze spodziewał się więcej
            po mnie (nie dziwiłem sie mu) i powiedział że za pół roku jeśli dalej będe
            chciał pracować dla tej firmy to mnie bardzo chetnie ponownie przyjmie.
            Ja doskonale rozumiałem, ze moja klęska na egzaminie praktycznym była
            spowodowana nie tylko stosunkowo małym doświadczeniem w prowadzeniu duzych
            pojazdów ale wieloma innymi przyczynami wśród których należało by wymienić
            stosunkowo słaba znajomość MÓWIONEGO angielskiego.
            Bylem zdecydowany na zostanie w Anglii (uważam ja za moją równorzędna ojczyznę
            z ojczyzna w której sie urodzilem – po prostu jedna i druga leży w Europie).
            Aby się utrzymać znalazłem sobie pracę w firmie taksówkowej (to osobna i
            ciekawa historia). Po upływie pół roku ponownie zglosiłem sie do wymarzonej
            autobusowej firmy.
            Tym razem po trwającym około 9 dni szkoleniu zdałem egzamin praktyczny.
            Szkolene trwa nadal. Uczymy sie obslugiwać kasy biletowe i całego systemu
            działania sieci autobusowej w Leeds.
            Nie zdziwilby mnie zatem lament dziennikarzy czy wręcz ich niezadowolenie gdyby
            sie dowiedzieli od mojego pracodawcy że go porzuciłem. Oczywiście nikt mnie do
            tej firmy nie przywiazuje siłą i mogę ja teoretycznie opuścić kiedy chcę nawet
            zaraz po szkoleniu. Oczywiście wiązało by to sie z określonymi konsekwencjami
            (finansowymi). Firma musi sie zabezpieczyc, chodzi tu o koszty zwiazane ze
            szkoleniem profesjonalnego kierowcy autobusu. Pół roku temu nikt nie rządał ode
            mnie zwrotu kosztów szkolenia. Byli zawiedzeni i po prostu mi podziekowali w
            dodatku płacąc za czas pracy (3 tygodnie) w który było włączone szkolenie. Tak
            stanowiła umowa.
            Mam nadzieje że tym razem się na mnie nie zawiodą i że będe dla nich
            pełnowartosciowym pracownikiem i profesjonalnym kierowcą autobusu.
            Bardzo tego pragnę.
            Marian Brykalski
            • Gość: wrw Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 23.06.05, 05:20
              Facet powodzenia ci zycze na tych autobusach.
              Robisz dobra robote.
        • Gość: . A CO Polak wie o ANGLOSASKIM PRAWIE??? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.06.05, 16:11
        • werrka Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 04.07.05, 10:43
          rafael napisał(a):

          > to niech brytole zatrudnią polskich prawników jako prawników a ci pewnie
          zostaną. <

          TO ZART????? NIe mam jak zatrudnic polskiego prawnika w UK, chyba, ze uzupelni studia w Anglii. Jego znajomosc polskiego prawa do niczego nie jest przydatna na gruncie angielskim, nie ma jak przelozyc polskiej wiedzy na wiedze prawnicza potrzebna w UK. Inaczej jest z inzynierami, tu sprawa prosta, przekroj to przekroj, pion to pion, a poziom to poziom :))))))), wszedzie znajda prace - najwyzej, jak bedzie taka potrzeba, przejda z centymetrow na cale :))))))).
      • Gość: Voytek Czesc wszystkim... pzdr. z UK IP: *.server.ntli.net 22.06.05, 13:40
        Ja wyjechalem i fakt, nie moglem dostac pracy w moim zawodzie, ale to nie problem. Teraz sam sie zatrudniam, mam servis komputerowy. Znalezlem "nisze rynkowa" i jest cakiem fajnie. Pozdrawiam wszystkich w Polsce i zachecam do wyjazdu! Zamiast czekac na prace, sami po nia siegnijcie!
        • chihiro2 Re: Czesc wszystkim... pzdr. z UK 22.06.05, 13:48
          Ja takze mieszkam w Anglii, pracuje w Oxfordzie w firmie konsultingowej.
          Studiowalam w Polsce przez 3 lata lingwistyke, ale nie podobalo mi sie i studia
          skonczylam w Australii, a potem jeszcze jedne magisterskie w Berlinie. Prace
          znalazlam od razu po przyjezdzie. Fakt, ze jezyk angielski znam bardzo dobrze,
          nie przyszloby mi do glowy szukac pracy jako sprzataczka czy kelnerka.
          W Polsce odbylam tylko dwa staze podczas studiow, nie szukalam tam nigdy pracy,
          wiec nie wiem nawet, czy mialabym szanse czy nie. Wystarczy mi, ze tu mam
          niezla prace, szanse na rozwoj i za niezbyt wysoka pensje (jak na angielskie
          warunki) moge zyc godnie, jadac w restauracjach, robic zakupy, jezdzic na
          wakacje i czasem na krotkie weekendowe wypady. Znam tu w Oxfordzie kilka osob z
          Polski, wiekszosc studiuje na Oxford University, tak jak moj chlopak, i jestem
          pewna, ze nigdy zadnymi sprzataczkami czy hydraulikami nie beda. Zdaje sobie
          sprawe, ze to mniejszosc, ale tacy ludzie - wykwalifikowani i swietnie dajacy
          sobie rade z konkurencja nie tylko w Polsce ale i zagranica, znajacy kilka
          jezykow i majacy doskonale wyksztalcenie - takze istnieja. Tylko nie rzucaja
          sie tak bardzo w oczy i o nich raczej angielskie i polskie media nie trabia.
          • Gość: Voytek Re: Czesc wszystkim... pzdr. z UK IP: *.server.ntli.net 22.06.05, 13:59
            O tak, polakow na stanowiskaj jest sporo. Ja tez znam angielski (w polsce tlumaczylem) mysle ze to podstawa. Poza tym warto isc na kursy i miec certyfikaty. Praca w Anglii znajdze sie dla wszystkich. Ja mieszkam niedaleko lotniska London-Luton, Harpenden to juz w Herts. Piekna okolica. Prawdziwa prowincja, czuje sie tutaj swietnie. Sa perspektywy na przyszlosc. Bezdobocie 0,5 procenta! To wazne bo mam dzieci a wizyta w Polsce jest jak 3 godzinna jazda autobusem. Bilet do Warszawy w EasyJet to zaledwie 3-4 godziny mojej pracy. Pozdrawiam
            • sajjitarius Re: Czesc wszystkim... pzdr. z UK 22.06.05, 15:28
              Gość portalu: Voytek napisał(a):

              > O tak, polakow na stanowiskaj jest sporo. Ja tez znam angielski (w polsce
              tluma
              > czylem) mysle ze to podstawa. Poza tym warto isc na kursy i miec certyfikaty.
              P
              > raca w Anglii znajdze sie dla wszystkich. Ja mieszkam niedaleko lotniska
              London
              > -Luton, Harpenden to juz w Herts. Piekna okolica. Prawdziwa prowincja, czuje
              si
              > e tutaj swietnie. Sa perspektywy na przyszlosc. Bezdobocie 0,5 procenta! To
              waz
              > ne bo mam dzieci a wizyta w Polsce jest jak 3 godzinna jazda autobusem. Bilet
              d
              > o Warszawy w EasyJet to zaledwie 3-4 godziny mojej pracy. Pozdrawiam

              Widze, ze jestes zadowolony z zycia tutaj, ja rowniez, chociaz moja droga na
              wyspy brytyjskie byla bardzo okrezna...teraz mieszkam w Londynie, pracuje w
              samym centrum, ale mysle o przeprowadzce poza Londyn, lubie cisze, spokoj i
              nature...no i domy bardziej przystepne cenowo...Pozdrawiam.
              • Gość: Voytek Re: Czesc wszystkim... pzdr. z UK IP: *.server.ntli.net 22.06.05, 18:52
                Jezdzimy po lewej stronie, ale do tego mozna sie przyzwyczaic. Pa.
            • Gość: . Polscy magistrzy powinni tu robic doktoraty IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.06.05, 16:21
              w swojej specjalnosci - wiecie (bo tu mieszkacie) ze sa tu istne lapanki na
              doktorantow, ze stypendium :))))))))))))
          • Gość: śmiechulec Re: Czesc wszystkim... pzdr. z UK IP: *.p.lodz.pl 22.06.05, 17:34
            bravo bravo!!! rewelacyjna autoreklama
      • Gość: koko Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.crowley.pl 22.06.05, 13:45
        Nie bez powodu to właśnie we w miarę liberalnym UK naszych chcą i naszych jest
        tam wielu, a zsocjalizowana Francja piszczy, że naszych nie chce, choć nikt się
        do nich specjalnie nie pcha. Socjalizm uczy nieróbstwa i nienawiści do tych,
        którzy mogliby to nieróbstwo obnażyć, a pracowitym nie będzie przeszkadzać, że
        ktoś obok też nie próżnuje. Socjalizm to głupie przekonanie, że dobra na
        świecie wyglądają jak wielki tort, jeśli ktoś weźmie większy kawałek, to innemu
        przypadnie mniejszy. Oczywista prawda, że to właśnie praca każdego z osobna te
        dobra pomnaża, a nie sposób ich dzielenia do zsocjalizowanych społeczeństw nie
        dociera.
        • sajjitarius Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 15:34
          Gość portalu: koko napisał(a):

          > Nie bez powodu to właśnie we w miarę liberalnym UK naszych chcą i naszych
          jest
          > tam wielu, a zsocjalizowana Francja piszczy, że naszych nie chce, choć nikt
          się
          >
          > do nich specjalnie nie pcha. Socjalizm uczy nieróbstwa i nienawiści do tych,
          > którzy mogliby to nieróbstwo obnażyć, a pracowitym nie będzie przeszkadzać,
          że
          > ktoś obok też nie próżnuje. Socjalizm to głupie przekonanie, że dobra na
          > świecie wyglądają jak wielki tort, jeśli ktoś weźmie większy kawałek, to
          innemu
          >
          > przypadnie mniejszy. Oczywista prawda, że to właśnie praca każdego z osobna
          te
          > dobra pomnaża, a nie sposób ich dzielenia do zsocjalizowanych społeczeństw
          nie
          > dociera.

          Nie umialbym ujac tego lepiej.
      • Gość: kachna Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 13:52
        Brytyjczycy chca miec dobrych pracownikow ale niekoniecznie chca bysmy osiadali
        na Wyspach na stale. Wlasnie rotacja rodakow sprawia to, ze zawsze bedziemy
        pracowac na niskooplacanych stanowiskach.
      • Gość: Smok Przeczytałem to w oryginale prawie tydzień temu :/ IP: *.energis.pl 22.06.05, 14:02
        .
      • oczapowski Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 14:02
        I bardzo dobrze!3mam kciuki za wszystkich ktorzy sie decyduja i wyjezdzaja z
        tego zafajdanego kraju ubekow i roznej masci prezesow, ktorzy juz dawno
        zapomnieli o czlowieczenstwie i ktorzy tylko na kazdym kroku okradaja
        pracownika! Czekam az dojdzie do tego ze prezes bedzie pewnie sam pracowal w
        swojej firmie bo juz nikogo sensownego tu nie bedzie...No coz anglicy
        krwiozerczy kapitalizm maja juz przerobiony...My dopiero go zaczynamy
        testowac.Ale na sczescie dzis jest alternatywa w tym starzejacym sie swiecie.I
        jak sie nie chce byc zadeptanym przez chinoli to trzeba z usmiechem spogladac
        na wschod...
        Welcome in paraidise (na razie takim, na nasza miare...)!!!
      • Gość: Ner Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 14:02
        Jeżeli w Polsce ludzie zarobią tyle ile wynosi zasiłek dla bezrobotnych w Anglii to wtedy wyjeżdżać będą tylko ci którzy będą tam mieli pracę o wysokim statusie.
      • Gość: Maczo Tęsknią ? Bez przesady, po prostu umieją liczyć IP: *.zywiec.plusnet.pl 22.06.05, 14:15
        io tylko to sie liczy, Anglicy nie są sentymentalni
        • wicurpix Re: Tęsknią ? Bez przesady, po prostu umieją licz 22.06.05, 15:10
          Czas na sentymenty skończył sie dawno temu. W Polsce kiepski hydraulik tez nie znajdzie pracy. Zresztą tylko calkowity fajfus nie znajdzie pracy. Zawsze mi wpajano, że żadna praca nie hańbi. Dowodem na to jest fakt, że coraz więcej managerow z górnej półki podejmuje prace, która lubią a nie która musza robic jak np. wypiek chleba.
          • Gość: Polak Re: Tęsknią ? Bez przesady, po prostu umieją licz IP: *.toya.net.pl 22.06.05, 16:14
            to durniu przezyj z wypieku chleba ty homo erektusie pasiasty
            • wicurpix Re: Tęsknią ? Bez przesady, po prostu umieją licz 22.06.05, 16:46
              Poczytaj najpierw o trendach na rynkach pracy ( polecam Financial Times )a nastepnie zabieraj glos. Epitety zachowaj dla siebie kiedy bedziesz stal przed lustrem.
            • wicurpix Re: Tęsknią ? Bez przesady, po prostu umieją licz 22.06.05, 16:50
              Jeszcze jedno: jeśli masz dyplom piekarniczy a nie wiążesz końca z końcem to widocznie robisz cos nie tak. Służe pomocą. Napisz na priva bo ja wlasnie szukam piekarza ( ktory potrafi upiec dobry chleb ).
      • Gość: prosto z Londynu Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.06.05, 14:23
        Wlanie zjadlem smaczny lunch w jednej z sasiadujacych restauracji i czytam to
        co tu znawcy tematu wypisuja.
        Wiec dla niewtajemniczonych i wszystkich ktorym sie wydaje ze z Polski
        wyjechali tylko i wylacznie ludzie zera przytocze kilka przykladow.

        1)Moja kolezanka Marta 28 lat (Londyn) 27000 funtow rocznie programista w
        jednym z finansowych portali - przyjechala do Londynu w lutym 2005.
        2)Maciej 27 lat (Londyn) 25000 funtow prawnik - zaczal prace 8 miesiecy temu
        3)Krzysztof 29 lat (Londyn) 33000 funtow - programista w jednym z bankow
        4) Moja skromna osoba 28 lat (Londyn) 25000 IT Developer + wlasna dzialalnosc
        gospodarcza w UK okolo 10000 rocznie.

        Pozdrawiam
        • Gość: pawel Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.ltblekinge.se 22.06.05, 14:52
          Nie bardzo rozumiem sens twego postu.Przedstawiles jakichs komputerowcow i
          prawniczych pomagierow. No wybacz-pensje nawet przyzwoite lecz bez
          rewelacji.Gdzie tu sukces widzisz? Nie twiierdze ze to zera,rzecz jasna,ale nie
          rozumiem Twego zachwytu.Zwykle kaczory,wysiadujace godzinami przed kompem.
          • sajjitarius Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 15:50
            Gość portalu: pawel napisał(a):

            > Nie bardzo rozumiem sens twego postu.Przedstawiles jakichs komputerowcow i
            > prawniczych pomagierow. No wybacz-pensje nawet przyzwoite lecz bez
            > rewelacji.Gdzie tu sukces widzisz? Nie twiierdze ze to zera,rzecz jasna,ale
            nie
            >
            > rozumiem Twego zachwytu.Zwykle kaczory,wysiadujace godzinami przed kompem.

            No niektorzy Polacy to tak cale zycie zastanawiaja sie nad sensem tego co sie
            wokol nich dzieje...jaki jest sens pracy jako garomyj ? jaki sens wysiadywania
            przed komuterem 8 godzin dziennie, za 20000 funtow rocznie ? gdzie tu sukces ?
            Sukces to jest wtedy jak pojade do Anglii i tak olsnie Brytoli swoja
            elokwencja, kultura, uroda, ze dadza mi na powitanie stanowisko szefa wielkiej
            korporacji, dom, samochod, sluzbe i zadnych obowiazkow...to jest sukces, a wy
            mi tu o jakis tam progarmistach piszecie...
            • brykal50 Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 23.06.05, 02:15
              sajjitarius napisał:

              > Gość portalu: pawel napisał(a):
              >
              > > Nie bardzo rozumiem sens twego postu.Przedstawiles jakichs komputerowcow
              > i
              > > prawniczych pomagierow. No wybacz-pensje nawet przyzwoite lecz bez
              > > rewelacji.Gdzie tu sukces widzisz? Nie twiierdze ze to zera,rzecz jasna,a
              > le
              > nie
              > >
              > > rozumiem Twego zachwytu.Zwykle kaczory,wysiadujace godzinami przed kompem
              > .
              >
              > No niektorzy Polacy to tak cale zycie zastanawiaja sie nad sensem tego co sie
              > wokol nich dzieje...jaki jest sens pracy jako garomyj ? jaki sens
              wysiadywania
              > przed komuterem 8 godzin dziennie, za 20000 funtow rocznie ? gdzie tu
              sukces ?
              > Sukces to jest wtedy jak pojade do Anglii i tak olsnie Brytoli swoja
              > elokwencja, kultura, uroda, ze dadza mi na powitanie stanowisko szefa
              wielkiej
              > korporacji, dom, samochod, sluzbe i zadnych obowiazkow...to jest sukces, a wy
              > mi tu o jakis tam progarmistach piszecie...

              Bravo Sajjitris, świetna riposta
              Najsmutniejsze jest to, że takich potencjalnych "emigrantów" jest stosunkowo
              dużo.
              Pozdrowienia

              Marian Brykalski
      • bobrzabudka Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 14:25
        SAM WRACAM ZA JAKIS ROK I OTWIERAM INTERES W SZCZECINKU I BARDZO GUCIO ZE
        PRZYJECHALEM NICZEGO NIE ZALUJE TYLKO JESZCZE DO JAKIEJ POLSKI WROCE EHH
        JAK ONA SOBIE RADZI BEZE MNIE
        POLSKO NIE LEKAJ SIE JA NAPRAWDE BARDZO KOCHAM CIE!
        • brykal50 Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 23.06.05, 02:20
          bobrzabudka napisała:

          > SAM WRACAM ZA JAKIS ROK I OTWIERAM INTERES W SZCZECINKU I BARDZO GUCIO ZE
          > PRZYJECHALEM NICZEGO NIE ZALUJE TYLKO JESZCZE DO JAKIEJ POLSKI WROCE EHH
          > JAK ONA SOBIE RADZI BEZE MNIE
          > POLSKO NIE LEKAJ SIE JA NAPRAWDE BARDZO KOCHAM CIE!
          Stary, przecież można ja bardzo kochać (może nawet wiecej) mieszkając w Anglii.
          Pozdrowienia
          Marian Brykalski
      • Gość: polak polak potrafi IP: 62.69.67.* 22.06.05, 14:25
        kilka slow komentarza :
        - emigracja do UK jest napedzana przede wszystkimze wzgledu na popyt na
        pracowników dzieki którym latane sa dziury w roznorakich sektorach gospodarki
        gdybysmy byli zagrozeniem dla miejscowej sily roboczej granice bylyby po prostu
        zamkniete.

        - praca jako hydraulik to na pewno nie powod do wsytdu, tym bardziej ze jest to
        nisza rynku w której ze wzgledu na niedobór specjalistów mozna zarobic okrutne
        pieniadze - porównywalne np z pensja specjalisty d/s kredytów (sprawdzone)

        - Anglicy doceniaja prace Polaków , bo sami sa narodem pracowitym, nasza
        motywacja czyni z nas dobrych pracowników,

        - mala uwaga do ludzi krytykujacych naszych emigrantów : te wiesniaki które
        wybraly sie tutaj by myc kible i szorowac gary mialy przynajmniej tyle odwagi
        zeby cos zmienic w swoim zyciu i paradoksalnie to oni takze beda mieli wplyw na
        poprawe sytucaji w PL,wysylajac pieniadze do swoich rodzin a pozniej wydajac
        swoje ciezko zarobione pieniadze na domy czy samochody beda mieli swoj udzial w
        ozywieniu gospodarki,

        - poza tymi myjacymi kible jest to masa osob które pracuje na tzw stanowiskach
        i nikt nie uwaza tego za wielki wyczyn - biorac pod uwage to ze angielski jest
        teraz w wiekszosci polskich szkól przedmiotem obowiazkowym i prawie kazdy kto
        tylko tego szczerze chce moze sie tego jezyka nauczyc przynajmniej w stopniu
        komunikatywnym (który czesto wystarcza zeby dostac tu prace biurowa za
        powiedzmy 7GBP na godz.)bariera jezykowa nie powinna byc wielkim problemem.
        Poza tym nasza edukacja wbre pozorom nie jest wcale na tak niskim poziomie i
        duzo rzeczy których nauczyles sie w Polsce moze byc przydatne tutaj.

        reasumujac wiele z tych agresywnych wypowiedzi pochodzi od osob, które nie
        potrafia przyznac sie do porazki, od osob z którymi kazdy z nas spotkal sie
        gdzies kiedys w podstawowce czy na studiach i jakby sie tak zastanowic to wcale
        nie dziwne ze tak im sie nie wiedzi bo sami sobie sa winni.
      • killgore Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 14:26
        No to wygląda mi na to, że Brytyjczycy wykazują miliony razy więcej zdrowego
        rozsądku, niźli te prymitywne jełopy zza oceanu....
        • brykal50 Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 23.06.05, 02:27
          killgore napisał:

          > No to wygląda mi na to, że Brytyjczycy wykazują miliony razy więcej zdrowego
          > rozsądku, niźli te prymitywne jełopy zza oceanu....
          Żebys wiedział, przypomnij sobie kto miał najlepszy wynik z testu IQ
          Marian Brykalski
      • Gość: Polak z Angli Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.06.05, 14:29
        Niech ktos tu sprobuje konto w Banku otworzyc zobaczy jaki cyrk biurokratyczny
        tutaj sie odbywa. Moze ktos z panstwa "Gazety" napisze cos o tym jak zalatwic
        Prawo jazdy, Nr ubezpeczenia i rejestracje w Home Office oraz konto w Banku.
        Walcze z ich przepisami juz ponad miesiac.
        • Gość: krul Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 14:34
          buahaha prawnik i programista za 30000 funtów rocznie. ZArobki te są co
          najmniej średnie a zawody powinny być dużo bardziej płatne. To tak jakby
          adwokat w polsce dostał 2200 zł
          • Gość: lucases Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: 62.189.241.* 22.06.05, 14:44
            drogi chlopcze :)
            pomysl sobie najpierw co piszesz. nie wiesz ile pracuja, nie wiesz w jakich
            firmach, nie wiesz jakie maja umowy, nie wiesz czy to przed czy po podatku.
            i uwierz mi(wiem bo tyle zarabiam) ze za £30K mozna tu niezle zyc jesli zaczyna
            sie prace w UK. A z tego co pamietam ludzie z postu, ktory komentujesz sa tu
            najdalej od roku.
            Dla przykladu lekarz stomatolog na umowie z NHS na prowincji dostalby okolo 45K
            przed podatkiem po NI. Uwierz mi, to wystarcza.
            poza tym tu nie zarabia sie kroci. ale za to co zarobisz, chcby to bylo i 12K
            (calkiem ladnie) I TAK ZYJESZ GODNIEJ NIZ W PIEKNYM KRAJU NAD WISLA. Tam
            pracowalem rowniez w logistyce ale moj szef dbal o to zebym czul sie jakbym
            caly dzien szorowal kible :)
          • Gość: prosto z Londynu Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.06.05, 14:51
            Programisci w firmie ktorej pracuje zarabiaja tyle sam lub mniej - to tak zebys
            nie mial watpliwosci. Jestem jedynym reprezentantem europy wschodniej w tej
            firmie kolego.

            Gdy moj kumpel zostanie tu adwokatem bedzie zarabial 300 tys rocznie - jak juz
            wspomnialem dopiero przyjechal i sie zalapal do najnizszego szeregu.

            Ja rowniez rozkrece swoja firme na tyle zeby zwielokrotnic moje zarobki, ale
            nawet juz dzis rocznie zostaje mi na czysto 15 tys funtow - czyli co roku
            moglbym sobie kupic 2 pokojowe mieszkanie np w Krakowie. Ciekawe kogo na to
            stac z moich kolegow ze studiow w Polsce, z tego co sie orietuje to biora 25
            letnie kredyty na mieszkania za 200 tys zl. Ja gotowke na takie mieszkanie bede
            mial juz po 2 latach, pracy tutaj.

            I cos Ci powiem jeszcze krul. Lepiej zaciagnij kredyt na mieszkanie jesli
            chcesz kupic bo mieszkania w Polsce beda drozec wlasnie przez takich kolesi jak
            ja. My kupimy a ty bedziesz u nas wynajmowal
            Pozdrawiam

            • juli5 Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 15:14
              nie ma co przeliczać zarobków angielkich na złotówki; i przeliczać kupowania
              mieszkań w Polsce za pieniądze zarobione w Anglii; myślę, że podobnie wychodzi
              kupienie mieszkania w Polsce przy polskich zarobkach oraz kupienie mieszkania w
              Londynie za angielską pensję; w londynie mieszkanie 70 metrowe - bardzo średni
              standard - stary domek 3 pokoje z kuchnią kosztuje 300 tys. funtów;
            • juli5 DO PROSTO Z LONDYNU 22.06.05, 15:27
              ja zarabiam 50 tys rocznie moje 10 letnie zarobki brutto starczyłyby mi na
              niezły dom; ty zarabiając 35 tys. rocznie za 350 tys. kupisz kiepski dom w
              Londynie; i nie wiadomo, czy dostaniesz na niego kredyt!!!
        • Gość: . A PO CO? Gdybys znal angielski to bys wiedzial, ze IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.06.05, 16:31
          Jestes niewiarygodna ofiara losu!!!

          1) w banku potrzebne potwierdzenie adresu (bo paszport i DO lub prawo jazdy
          kazdy Polak z soba ma), a tym jest LEGALNA UMOWA NAJMU, nawet tzw, bedsite ;)
          2)prawa jazdy nie trzeba "zalatwiac". Wystarczy wyslac polskie do DVLA wraz z
          kwestinariuszem (w urzedach pocztowych) i 40-50 funtami - zwykle w ciagu ok. 2
          tyg. odesla rownorzedne prawko brytyjskie (w glownych urzedach pocztowych
          potwierdza czasem twa tozsamosc na kwestionariuszu, nie trzeba bedzie dolaczac
          dodatkowo innego dokumentu)
          3) numer ubezpieczenia zalatwia sie albo w Job Centre Plus, albo w odpowiednim
          wydziale gminy; nb. mozna sie ubezpieczyc nawet nie pracujac
          4) na stronie Home Office jest dokladna informacja PO POLSKU jak zalatwic
          wspomniana rejestracje.
      • israel Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 14:36
        Kur..a ale wstyd. Gazeta jest dumna z tego, ze Polacy czyszcza kible w UK;(
        • tashunka Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 14:58
          Urwanuy jestes z choinki, kolego, bo zadna praca nie hanbi. Notabene ta sama
          prace wykonuja tu takze narody Starej Europy (Francuzi, Hiszpanie etc.) tylko
          na znacznie gorszym poziomie...
          Emigrant w UK
          • Gość: . Sprzataczka to zreszta ulubiona praca ANGIELEK IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.06.05, 16:35
            z klasy robotniczej, zwlaszcza gdy maja male dzieci - typ pracy pozwala im i
            domem sie zajac, i dzieciakow troche przypilnowac. SERIO!
        • tashunka Urwales sie z choinki 22.06.05, 14:59
        • Gość: kelnerka Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: 193.151.115.* 22.06.05, 15:05
          pracowałam kiedyś (już dawno i na czarno) w GB jako kelnerka w restauracji. Tam
          się nauczyłam, że 1) pracodawca przestrzegał umów 2)każda porządnie wykonana
          praca jest żródłem szacunku, a żadna nie hańbi, poza źle wykonaną. Potem
          pracowałam tam na uniwersytecie, ale nie to jest najważniejsze, tylko to
          pierwsze doświadczenie. Trzymajcie się, czyściciele - i dobrze, że chcecie
          wracać! Doświadczenie solidnej pracy bardzo się nam przyda.
      • Gość: Misza Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.phoenix-trading.co.uk 22.06.05, 14:37
        ta osoba ktora tlumaczyla piszac o szefie ma pewnie na mysli chefa - czyli
        kucharza... patrzac na to z tej strony nie jest to az takie szokujace. Ale jest
        prawda ze wielu Polakow pracuje w jakichs kiepskich zawodach zarabiajac
        kilkakrotnie wiecej niz w Polsce na wyzszych stanowiskach. O przypadku
        kierowcow autobusow miejskich tudziez lekarzach nawet nie wspomne...
        • Gość: . Dzisiaj odkryles, ze w GW nie znaja angielskiego?? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.06.05, 16:38
          Ale lepiej pozno, nizli wcale;)
      • Gość: zadowolony Mieszkam w Polsce i nie narzekam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 14:39
        A mi jest w Polsce dobrze i myślę, że tym którzy chcą wyjechać lub wyjechali
        też mogło by być dobrze pod warunkiem że wzięli by się solidnie do pracy lub
        nauki. Wydaje mi się że w naszym kraju będzie coraz łatwiej się żyło i że mamy
        szansę by się rozwinąć tak jak inne kraje zachodnie
        • Gość: zbłąkany bąk Re: Mieszkam w Polsce i nie narzekam IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.06.05, 14:49
          He,he to chyba nie miałeś do czynienia z administracją rządową , ZUS i US.....
          Jakbyś miał to pewnie zmieniłbyś zdanie. Niestety w Polsce wszystko co w rękach
          państwa jedno wiekie bagno niekompetencji, niemocy i patologii
        • Gość: janusz Re: Mieszkam w Polsce i nie narzekam IP: *.server.ntli.net 22.06.05, 14:59
          Czytajac Wasze wypowiedzi zastanawiam sie o czym Wy tak naprawde mowicie ? po
          pierwsze sprzataczka i "hydraulikiem" (bardzo duzy cudzyslow!!) jest np. "polak
          w anglii" ktory przez miesiac czasu nie moze otworzyc konta w banku - jezeli
          normalnie cala procedura trwa 1 - 1.5 godziny,po drugie przeciez miejsce-kraj w
          ktorym zyjemy to tylko nasz wolny wybor (przynajmniej od niedawna) i jezeli sa
          miejsca gdze jest latiej o prace, kariere, szanse na rozwoj to dlaczego nie
          mamy tam byc i po trzecie (tu juz bardziej perspektywicznie) dla mojego syna
          ktory zaczyna nauke w nowym roku szklonym w Anglii ( ma 5 lat) ten kraj daje
          wieksze mozliwosci rozwoju (to jest "kamien w mrowisko" - bo moze sie ze mna
          nie zgodzicie?).
          pozdrawia Was z Padiham bardzo sympatycznej, czystej i spokojnej miejscowosci
          • Gość: sun Re: Mieszkam w Polsce i nie narzekam IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.06.05, 23:29
            A ja sie wcale nie czuje urazona, ze wykonujemy takie prace w UK. Sama pracuje
            jako au pair i wcale nie narzekam. Bo wiecie... na samochod w Polsce to nie tak
            latwo zarobic, a tu, jak wroce po 4 miesiacach bede smigac wlasnym autkiem. Jak
            sie komus nie podoba taka praca moze zostac w Polsce i byc tym prawnikiem, tez
            chyba majatku nie zrobi.
        • Gość: G Re: Mieszkam w Polsce i nie narzekam IP: 213.18.121.* 22.06.05, 15:03
          Ja sie solidnie uczyłem i szukałem pracy w Polsce...nie wyszło. Tutaj pracuję w
          zawodzie, mam dobrą pensję, szkolenia itd. Wcześniej nie mogłem nawet mażyć o
          szkoleniach na koszt pracodawcy.
          • Gość: Luzak Re: Mieszkam w Polsce i nie narzekam IP: 193.59.91.* 22.06.05, 20:28
            Faktycznie solidnie się uczyłeś. Szczególnie ortografii. Marzyć pisze się
            przez "rz".

            Pozdrowionka
        • Gość: awo Re: Mieszkam w Polsce i nie narzekam IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.06.05, 15:18
          To prawda, ze wiekszosc ludzi wyjezdajacych do pracy planuje po roku, dwoch
          wrocic do kraju pochodzenia. Tylko ze w praktyce sie to najczesciej nie udaje.
          90 procent zostaje tam gdzie wyladowalo albo szuka szczescia gdzie indziej w
          dalekim swiecie, bo w kraju nie ma do czego wracac. Pracy za porownywalne
          pieniadze albo jakiekolwiek innej pracy w Polsce jeszcze dlugo nie wystarczy
          dla wszystkich. A zaoszczedzone pieniadze nie pozwola zeby do konca zycia sie
          obijac. Bedzie wiec tak jak z gastarbeiterami w Niemczech, ktorzy w latach 60-
          tych i 70-tych masowo przyjezdzali z Jugoslawii i Turcji , zeby sie tylko
          troche dorobic i potem wrocic. I jak sie skonczylo wszyscy wiedza. Nie tylko tu
          wiekszosc zostala, ale z czasem sprowadzila badz zalozyla rodziny - a jak
          pojawia sie dzieci, to droga do powrotu jest najczesciej juz zamknieta.
        • Gość: Zosia Re: Mieszkam w Polsce i nie narzekam IP: *.range81-153.btcentralplus.com 22.06.05, 19:55
          Chyba nie wziales pod uwage, ze wyjechali tez i ci, ktorym w Polsce wiodlo sie
          bardzo dobrze, ale stwierdzili, ze chcieliby miec wieksze mozliwosci zawodowe,
          bo znudzila im sie praca w renomowanej firmie, w ktorej zaczynali sie cofac w
          rozwoju.

          Zosia.
        • brykal50 Re: Mieszkam w Polsce i nie narzekam 23.06.05, 02:43
          Gość portalu: zadowolony napisał(a):

          > A mi jest w Polsce dobrze i myślę, że tym którzy chcą wyjechać lub wyjechali
          > też mogło by być dobrze pod warunkiem że wzięli by się solidnie do pracy lub
          > nauki. Wydaje mi się że w naszym kraju będzie coraz łatwiej się żyło i że
          mamy
          > szansę by się rozwinąć tak jak inne kraje zachodnie

          Bez wątpienia, tylko doszlusujemy do ich poziomu za jakies 30-40 lat jak dobrze
          pójdzie (bedziemy madrze wybierać.
          Marian Brykalski

        • Gość: jakos bedzie Re: Mieszkam w Polsce i nie narzekam IP: 5.5R* / 62.6.139.* 23.06.05, 02:58
          O czym ty mowisz. Skonczylam studia chemiczne w Polsce z wynikiem 5. Przez rok
          nie moglam znalesc pracy, potem znalazlam prace w firmie sprzedajacej sprzet
          chemiczny gdzie za 10 godz pracy dziennie i bardzo duzo nerwow dostawalam 11oo
          PLN. Mialam tego dosc i wyjechalam do UK gdzie zarabiam malo jak na te warunki
          12000 funtow rocznie ale i tak nie ma porownania, to zupelnie inny kraj i
          jezeli gdzies cie beda ponizac to bedzie to Polska bo tutaj w UK nawet ta
          sprzataczka jest szanowana i dostanie usmiech, prezent na swieta i dziekuje
          czego nie slyszalam w mojej firmie w Polsce nawet kiedy sprzedalam sprzet za
          200 000 PLN. Wyjazd do UK to wbrew pozorom bardzo ciezka decyzja, szczegolnie
          dla ludzi ktorzy nie mowia biegle po angielsku ale malymi kroczkami mozna tu
          wiele osiagnac. Polacy sa bardzo glupim narodem mysla ze ktos kto przyjechal do
          innego kraju i ma szanse pracowac jako hydraulik ale za place kilka razy
          wieksza niz w Polsce to juz ma splamiony honor, bo przeciez on jest POLAKIEM i
          powinni go odrazu przyjac na kierownika. Nauczmy sie pokory i dziekujmy ze daja
          nam szanse godniej zyc, daja szanse a to jak ja wykorzystujemy zalezy tylko od
          nas jesli sie nauczysz angielskiego perfect to przetlumacz swoj dyplom i probuj
          szukac swego miejsca. A co do porownania zycia w Polsce powiem tylko ze tutaj
          za miesiac pracy kupisz laptop i kino domowe a za trzy miesiace pracy dwu letni
          samochod bardzo dobrej klasy. Wiec jesli ktos to ma w Polsce to OK. niech nie
          narzeka i tam zostanie ale niech tez pomysli o sprzataczce ktora tu za jeden
          dzien zarobi tyle co w Polsce nie jedna pracujac caly miesiac. Pozdrawiam tych
          ktorzy tu przyjechali i krocza do przodu
      • Gość: tohm Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: 80.65.255.* 22.06.05, 15:04
        dużo prawdy, niestety. własny kraj wygonił mnóstwo młodych i nie tylko ludzi z
        własnych domów, zabierając perspektywy na lepszą przyszłość, a mimo to, chce się
        wracać do własnych korzeni...dziwnym jesteśmy narodem, czyż nie?
      • fredzio54 Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 15:09
        Polacy potrafja u opcych charowac ale polske ma dalek krzywe chodniki szare
        fasady bida smrod i brod
        lamie moje opcasy kiedy moja okochana polske odwiedzam
        • jmwaw Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 15:25
          Ta ostatnia wypowiedz jest najbardziej wzruszajaca...
        • Gość: multikuliti Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 22.06.05, 15:27
          hej! zarabiam na reke ok 16 tysiecy zlotych miesiecznie jako specjalista w uk
          pozdrawiam eszystkich rodackow, hej!
          • tiresias Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 15:57

            oto fragment artykułu:

            Polacy gotowi są więc pracować w Anglii znacznie poniżej swoich kwalifikacji.
            BBC opisuje 27-letniego Grzegorza Staczka z Krakowa, który w Polsce jest
            szefem, a w Anglii pracuje jako robotnik na budowie. - Ale tu zarabiam znacznie
            więcej - przyznaje reporterowi.

            w oryginale BBC było że ten chłopak jest "chef" a więc już wiem dlaczego autor
            (ka) tego artykułu sama do UK nie wyjeżdża.. paranoja.
            • tiresias Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 15:59

              a tu ten oryginał:

              Construction is one such industry which has benefited from the new labour
              markets in Eastern Europe.

              "I work as a chef in Poland but earn much more working as a labourer on
              building sites here," says Gregory Staczek, 27, from Krakow.
              i link do niego:

              news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/magazine/4087408.stm
              gut baj.
            • sajjitarius Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 16:00
              tiresias napisał:

              >
              > oto fragment artykułu:
              >
              > Polacy gotowi są więc pracować w Anglii znacznie poniżej swoich kwalifikacji.
              > BBC opisuje 27-letniego Grzegorza Staczka z Krakowa, który w Polsce jest
              > szefem, a w Anglii pracuje jako robotnik na budowie. - Ale tu zarabiam
              znacznie
              >
              > więcej - przyznaje reporterowi.
              >
              > w oryginale BBC było że ten chłopak jest "chef" a więc już wiem dlaczego autor
              > (ka) tego artykułu sama do UK nie wyjeżdża.. paranoja.

              szef a chef...co za roznica ? ;-)
              • Gość: . Buhahahaha!!! Ja JUZ nie moge angielszczyzny GW IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.06.05, 16:41
                wiecej komentowac - zdarzaly sie i wpadki duzo gorsze. Nb. na miejscu chlopaka
                ja bym jednak probowal kariery Sir Ramseya (tez "szef") ;)
        • Gość: Paweł Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 17:49
          Fredzio, ale to nie jest wina tych młodych Polaków, ktorzy wyjezdzaja np. do Angli. W Polsce panuje straszny wyzysk, pracodawcy nie przestrzegaja umów, zle traktuja swoich pracowników. Nie chce mi wierzyc w to, ze Polacy pracuja super i przykladnie w Angli, ale w Polsce to odwalaja fuszere. Wina tkwi calkowicie gdzie indziej.
      • Gość: stefan nie wiem jak jest po uk-angielsku, w stanach to IP: 192.5.109.* 22.06.05, 16:14
        "phat (fat)". przynajmniej ja tak bym przetlumaczyl to ang. slowo na polski. co
        tam sobie potlumaczyla pani redaktor to nie wiem.
      • liley11 Re: Angielskie media tęsknią za Polakami 22.06.05, 16:15
        Nie Tylko hydraulicy i sprzataczki sa cenieni w Anglii. Juz duzo Polakow
        pracuje w "wyzej postawionych" zawodach, od kiedy latwiej nam sie tutaj
        zatrudnic, jako "P.A.Y.E.".
        Wiekszosc moich znajomych rzeczywiscie mysli o powrocie do Polski, czesc juz
        nawet wrocila, ale na krotko. Po kilku latach powrocili znowu do Anglii.
        Nasza "slodka" polska rzeczywiscosc jest trudna do zniesienia....

        pozdrawiam z przerwy na lunch

        Liley
        • Gość: PAYE? Re: Angielskie media tęsknią za Polakami IP: 66.98.164.* 22.06.05, 19:31
          P.A.Y.E - Prisoners of Arian Yobtwojumac England?
      • Gość: gorol z iljnois A u nas w USA IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 22.06.05, 16:35
        U nos w Czikago, w Ju-Es-Ej jakby ktoś nie wiedział, to nie do pomyślenia. My
        pracujemy na kierowniczych stanowiskach i nie wyjeżdzamy nigdzie do pracy, jak
        wy, proste Polaki. A wy musicie za pracą jechać ze swojej wsi aż do Londka.
        Londka Zdroju, bo nie ma takiego miasta jak Londyn, ale to u nos w Czikago każdy
        wi, a w waszych bulwarówkach już ni widzą.

        Mimo wszystko niech żyje silny i Katolicki Naród Polski! Szczeńść Boże drodzy
        Rodacy i Przewielebny Ojcze Dyrektorze Tadeuszu Rydzyku!
        • dr_avalanche Re: A u nas w USA 22.06.05, 17:21
          Ciekawe katowickie IP mają tam u was w tym "Czikago" ;)))

          Na Onet z takimi dennymi prowokacjami. Tam się na to łapią.
        • Gość: Internauta Re: A u nas w USA IP: 69.44.62.* 22.06.05, 19:25
          Mniejsza o twoj adres. Jakys cwoku myslal to bys polskich znakow nie uzywal.
          • Gość: го Re: A u nas w USA IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 22.06.05, 23:53
            1. Niektórzy korzystają z systemów które obsługują wiele układów klawiatury, nie
            jak Windows.
            2. W całej zabawie nie chodzi o to, by się nabrać, ale by się posmiać.
    Pełna wersja