frrretka
24.06.05, 10:38
Przepraszam, temat urlopu był juz kilkakrotnie poruszany, ale jakos dalej się
w tym gubię.
Pracuję od 12 stycznia 2004 r. Jestem po studiach wyzszych, wiec 8 lat pracy
mam juz "zaliczone". Zostały tylko dwa do odsłużenia, ale pojawiasie problem,
jak one są naliczane. Bo wg Działu Kadr u mnie i u kolego zupełnie inaczej:
U mnie: Liczą sie tylko pełne lata, czyli: cały 2005 i 2006 r jeszcze mi
przysluguje 20 dni, dopiero w 2007 r mam 26 dni.
U kolegi (pracuje tez od 12 stycznia): całe dwa lata pracy (czyli do 12
stycznia 2006r wjego wypadku) przysluguje mu 20 dni, a od 12 stycznia 2006
roku juz ma dodatkowo 6 dni.
Roznica dosyc spora - ma prawo do dluzszego urlopu rok wczesniej. Ktory
kadrowy ma rację?