Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Co robić gdy pracodawca nie płaci?

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 07:57
    Na dzień dzisiejszy 28 czerwca pracodawca zalega mi wynagrodzenie za maj i
    czerwiec, zusy sa nie zapłacone od lutego.
    Jak mam wywalczyć swoje, nasłać PIP, zadzwonić do zusu, co mam robic?

    Oczywiście metoda proszenia pracodawcy nie przyniosła efektów :>.

      • Gość: roman Sąd Pracy. IP: 216.127.68.* 28.06.05, 08:54
        Zbierz dowody i daj sprawę do Sądu Pracy za zaległe wynagrodzenie i ZUS.
        Szczególnie, że ZUS'u długo nie płacą.
        Jest to łamanie prawa, a ty żyć musisz.
      • Gość: mikmik Re: Co robić gdy pracodawca nie płaci? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 10:39
        Złożenie sprawy do Sądu Pracy i powiadomienie PIP to jedyne rozsądne wyjście.
        Znam osobiście przypadek, gdzie te działania przyniosły wymierny skutek w
        postaci zwrotu zaległego wynagrodzenia (niestety bez odsetek). Oczywiście
        współpraca z pracodawcą została zakończona, ale bez większego żalu. Pozdr.!
      • Gość: Mi Re: Co robić gdy pracodawca nie płaci? IP: *.aster.pl 28.06.05, 11:11
        podaj nazwe pracodawcy
        • Gość: Dominika Re: Co robić gdy pracodawca nie płaci? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 11:13
          hehhee a po co, jestes z Pipu? :)
          • Gość: misio Re: Co robić gdy pracodawca nie płaci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 16:58
            Nawet jeżeli Mi jest z PIPu to moze Ci tylko pomóc. Z moich doświadczeń to PIP
            to chyba jedyna instytucja państwowa która spełnia swoje zadanie.
          • zaholec Re: Co robić gdy pracodawca nie płaci? 28.06.05, 20:30
            To najlepsza droga do uzyskania pomocy : ukrywanie nieuczciwego pracodawcy.
            Pomysł doskonały w swej głupocie....
            • mk-80 Re: Co robić gdy pracodawca nie płaci? 28.06.05, 22:14
              Przedmówcy mają racje. Powinniśmy piętnować takie zachowania przedsiebiorców.
              Wskazując tą firmę pomożesz innym unikać tego bydlaka.
    Pełna wersja