Gość: Szukający pracy Re: Jakie pytania najbardziej zaskakują kandydató IP: *.acn.waw.pl 07.06.03, 07:45 Przedstawię Wam końcówkę mojej rozmowy z Prezesem dużej firmy: Prezes: Pan ma za wyskoie kwalifikacje na to stanowisko. Ja: Żadne kwalifikacje nie są za wysokie, dopóki się ich nie sprawdzi :) P: Pan jest bardzo inteligentny i nie widzę Pana na tym stanowisku. J: A czy może mi Pan zaproponować jakieś inne, odpowiadające mojemu poziomowi intelektualnemu :) P: Niestety w mojej firmie nie ma takiego stanowiska dla Pana. J: Przykro mi, że nie lubi Pan inteligentnych pracowników :) P: A właściwie po co Pan tu przyszedł? J: Ponieważ zostałem zaproszony na tę rozmowę :) P: Aha... A wie Pan co? Nie zatrudnię Pana! J: Wiem :) P: I to Pana nie martwi? J: Po rozmowie z Panem? Nie, absolutnie :) P: Pan kpi? J: W tej chwili? Tak :) P: Proszę opuścić mój gabinet i to natychmiast! J: Z największą przyjemnością :) P: I żebym Pana tu więcej nie widział! J: Oczywiście. Już znikam :) A gdzie tu jest toaleta? :) P: ?????????? Toaleta ? J: Tak, toaleta :) P: A po co Panu toaleta? J: Bo mi się rzygać chce jak patrzę na takiego pracodawcę :) I wyszedłem! Oczywiście cały czas z uśmiechem na twarzy. To całkiem autentyczna rozmowa a firma to jeden z dużych banków. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tete Re: Jakie pytania najbardziej zaskakują kandydató IP: *.echostar.pl 08.06.03, 18:01 Gratuluję!!! Ale skąd w ogole takie głąby na takich stanowiskach. Pewnie wszystko znajomosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GARGAMEL Re: Jakie pytania najbardziej zaskakują kandydató IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 07:16 LUDZIE PRZECIE TO Z CHAMSKIEJRYKI DO NAS PRZYLAZŁO. NIE ZAUWAŻYLISCIE ZE KAŻDY AMERYKANIEC U PSYCHIATRY SIĘ LECZY. A MY POLACY MUSIMY BRAĆ Z NICH PRZYKŁAD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawostka!! Re: Jakie pytania najbardziej zaskakują kandydató IP: *.cidernet.pl / 80.48.249.* 13.01.04, 15:07 To przebija wszystkie wypowiedzi: W jednej z firm którą znam (GIGANT w Piekarach Śl) szefowa wpadła na pomysł aby podczas rozmowy rekrutacyjnej przepowadzać testy ciążowe aby wykluczyć z rekrutacji osoby będące już w ciąży. Ponieważ nikt z pracowników nie chciał się tego podjąć aby przekazać tego typu informacje kandydatom, stwierdziła że dla niej nie stanowi to żadnego problemu aby z potencjalną kandydatką iść do toalety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wachi Re: Jakie pytania najbardziej zaskakują kandydató IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 24.01.04, 22:58 A co zrobi jak przyjmie pannę, która po otrzymaniu umowy na stałe zjdzie w ciążę i nie będzie chciała brać ślubu? Taka panna z dzieckiem to ma dłuższy wychowawczy (chociaż nie wiem jak teraz w nowym kodeksie pracy) i dłużej płatny. Jak miałam jedno dziecko to pewien niedoszły pracodawca stwierdził, że mnie nie zatrudni, bo mogę chcieć mieć drugie. Pewnie najbezpieczniej zatrudniać taką z 2 lub 3 dzieci, na więcej raczej sobie nie pozwoli :) Pozdrawiam Poszukiwaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magi Re: Jakie pytania najbardziej zaskakują kandydató IP: 212.160.130.* 14.01.04, 11:49 Ostatnio byłam na dwóch rozmwach na to samo stanowisko w firmie(telefonia komórkowa), na które stronie internetowej wypisuja jakich to inteleigentnych i zaradnych, wykształconych itp ludzi mają. Pierwsza rozmowa trwała godzine a druga 1,5. Wydaje mi się, że sami debile tam są. Padło pytanie np. "w jaki sposób obiera pani ziemniaka?", albo czy jestem feministką; co mi się nie podoba w ich pokoju; czy mam poczucie humoru i żebym ich rozśmieszyła, mogenawet na glowie stanąć!!. Nie wspomnę juz pytań, na które sami osbie zaprzeczają i sami nie znaja odpowiedzi. Pokazano mi tez jakieś metalow- plastikowe gówno i zapytano co to jest??? Najbardziej ich interesowało ile miałam wpadek w poprzediej firmie, ile razy szef mnie ochrzaniał na dzień, ile razy niewykonałam pracy na czas itp. Oczywiście studiowanie dla przyjemności to herezja a praca w stolicy to kula u nogi. Debile. Najlepsze jest to, że 5-6 osób prowadzi takie rozmowy przez kilka dni po kilka godzin i świetnie sie bawi kosztem szukających pracy. Ale skoro oni moga sobie pozwolic przez tydzień tak bimbać to znaczy, ze nie maja co robić i tez sa zbyteczni. Oczywiśce przysłali mi odpiwedz, ze dziekuja i życza sukcesów w poszukiwaniu pracy. Mam nadzieję, ze nie trafie na takich palantów więcej bo mogłabym powiedzieć kilka nieprzyjemnych dla nich rzeczy. Nadaje się to tylko do gazety na artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al zahr Re: Jakie pytania najbardziej zaskakują kandydató IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 15:11 znalazlem takie przyklady: How would you recover from a major security breach at your site. Use no more than 2 sentences for your explanation. Write a short program that might be used to monitor a nuclear reactor, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek_bb Re: Jakie pytania najbardziej zaskakują kandydató IP: *.bielsko.dialog.net.pl 24.01.04, 21:38 Rozmowa o pracę z poprzedniego tygodnia: "Dostanie Pan 12 tys. netto + 5% udziału w zyskach prowadzonego przez Pana regionu, samochód służbowy - proszę sobie wybrać wg uznania powiedzmy do kwoty 80 tys. zł., pożyczka nieoprocentowana na mieszkanie do 150 tys., ubezpieczenia, i jakies tam gagety typu laptop, komórka i takie tam... " Na moje pytanie skąd takie zufanie do mojej osoby i możliwości jakie reprezentuję, usłyszałem = "Intuicja" Zapewniam, że taka rozmowa się odbyła - ale odrzuciłem ofertę. Zarabiam 6 tys. netto, jeżdzę tańszym samochodem, na mieszkanie dostałem 25 tys. nie mam ubezpieczenia - ale mam wspaniałą pracę, szacunek moich pracowników i szefów, rozwijam siebie i firmę. Może to kogoś mocno zakuje, ale są też i takie rozmowy o pracę, choć pewnie rzadko to się zdarza. Pozdrawiam i życzę takich rozmów i dylematów jakie mnie oststnio spotkały :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wachi Re: Jakie pytania najbardziej zaskakują kandydató IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 24.01.04, 23:19 A co trzeba zrobić, żeby mieć taki wybór? Jesteś przykładem sukcesu, więc podziel się receptą z tymi co za 800 szukają i znaleźć nie mogą. Tylko nie pleć, że sam sobie jesteś szefem itd. Podpowiedz coś tym, co chcą być pracownikami najemnymi. Pozdrawiam Poszukiwaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek_bb krótka historia sukcesu..... ;-) IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.01.04, 15:10 Nie wiem, co mam Ci odpowiedzieć wachi... Myślę, że nie ma takiej 100% recepty, i nigdy nie będzie, dlatego śmieszą mnie te wszystkie książki, które wypełniają półki w ksiegarniach typu "Jak zostać człowiekeim sukcesu" czy "Steruj swoją karierą". Moja reguła którą kieruję się w życiu, to uczciwość, rzetelność i pracowitość - a do tego dołączyłem coś czego wiekszośc ludzi nie ma - pomysłowość, czy inaczej "kreatywność". Mam szczęście - to fakt, trafiłem do dużej polskiej firmy, jako...sprzdawca- magazynier. Męczyłem się 8 miesięcy z szefową która mnie wykańczała psychicznie, płakałem po nocach, ale nie mogłem się zwolnić, bo przyjechałem na Śląsk z żoną i dzieckiem uciekając od teściów z wrocka i duma nie pozwoliła mi wrócić. Łut szcześcia spowodował, iż otwierał się nowy oddział firmy na Śląsku , a nowy kierownik, który widział to wszystko, zaproponował mi pracę jako handlowcowi. Po pół roku byłem jednym z najlepszych w Polsce, a było nas kilkudziesięciu w całym kraju. Jednakże za wynikiami, jak to w zyciu, nie szła szczególna kasa, i niedługo trzeba było czekać jak konkurecja złożyła mi ofertę pracy. Przed wyjazdem na rozmowe kwalifikacyjną, poinformowałem swojego dyrektora o tym fakcie. Na rozmowie zaproponowano mi kosmiczne jak dla mnie wtedy warunki 3000,- netto przy 1200,- aktualnych. Wracając zadzwoniłem do szefa i powiedziałem mu szczerze jak wygląda sprawa. Zanim dojechałem do oddziału, on juz tam był..... zaproponował mi objęcie stanowiska kierownika nowopowstałego oddziału w innym miescie także na śląsku, ale sporo od katowic, 2500,- netto podstawy, a ja poszedłem "po bandzie" i zażyczyłem sobie kasy na mieszkanie, którą oczywiście dostałem. Handlowcem byłem ok. 8 miesiecy. Nowy oddział był piekny, nowoczesny po prostu wspaniały. Szybko "zrobilem" wynik, dobrałem swietną kadrę i żyłem sobie prawie spokojnie, ale firma rozrastała się, przybywało oddziałów i mój obecny dyrektor nie dawał sobie rady, wiec wybrał do pomocy najlepszego....czyli mnie ;) kierownikiem byłem 1,5 roku, czyli 8 m. jako sprzedawca + 8m. jako hanlowiec+ 1,5 roku jako kierownik co daje w sumie ok. 3 lat pracy, od zera do dyrektora regionu, co napewno jest sukcesem. W mojej firmie jest 6 dyrektorów, którzy pracują od 8 do 13 lat w tej firmie, mają od 35 do 50 lat, a tu pojawia sie "gówniarz" - ja wtedy miałem 26. Teraz minęło kolejne 1,5 roku i dostałem propzycję objęcia stanowiska pełnomocnika zarządu.... odmówiłem, ale prezes nie odpuszcza i prosił, abym przyjechał do wawy, jeszcze raz to przemyślał i zdecydował się zająć całą Polską. Jestem młody, niedługo będą moje 28 urodziny - to wszystko za szybko się dzieję, czasem nie nadążam - a do tego ta propozycja z konkurencji, a której pisałem wcześniej. Jak widzisz, miałem duzo szczęścia, trafiłem na dobrych ludzi i sam takimi się otaczam. Bardzo dużo pracuję i mam to "coś". Trudno mi to opisć, ale pewne rzeczy przychodza mi bardzo łatwo, wybieram dobrych pracowników ( w zeszłym roku zatrudniłem 55 osób - z czego zostało 49), mam niekonwencjonalne pomysły które wprowadzam z całą determinacją w życie, i.... trzymam rekę na pulsie, nie popadam w samozachwyt i ciągle się uczę. To taka moja krótka historia, dużo w niej skrótów, aczkolwiek chyba widać, iz nie jestem przykładem karierowicza, który kopie dołki pod innymi, aby tylko dodrapać sie wyżej. Nigdy w ten sposób nie postępowałem. Moja recepta ? Robić coś z sercem i starać się być w tym dobrym, kształcic sie i rozwijać... tylko żeby Ci durni szefowie na to pozwalali ;) Tym "miłym" akcentem kończę i pozdrawiam wszystkich poszukiwaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek10 Re: Jakie pytania najbardziej zaskakują kandydató 25.01.04, 13:01 Wiecie co odnoszę wrażenie, że takie pytania to nasza, polska specyfika. Byłam juz na paru rozmowach z szefami-Niemcami i tam naprawdę nikt mnie nie pytał czy jestem w ciązy, czy wyjdę za mąż, jak obieram ziemniaka, czy jestem kreatywna czy nie będzie mi się w pracy nudziło, co chcę robić za 5 lat i nikt mi drzewek owocowych rysować nie kazał. Tam pytali o sprawy ściśle związane z wykonywanymi zadaniami (jak któryś wtrącił pytanie o dyspozycyjność to był to Polak oczywiście), rozmawiając o konkretach dawali poczucie, że interesuje ich jaka jestem w swoim fachu, i nawet jeśli z tego nic nie wychodziło-to człowiek się potem tak normalnie czuje. A nie jak kretyn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yater Re: Jakie pytania najbardziej zaskakują kandydató IP: *.dialup.telenergo.pl 23.02.04, 01:22 Ale najlepsze jest to jak wchodzisz do pokoju gdzie odbywa się rozmowa gościu wyciąga twoje CV i LM a one wyglądają jaby je ktoś psu z gardła wyciągną i patrzy się na ciebie jabyś to ty wrzucił imte papiery przez okno przez przypadek albo cosik w tym rodzaju Odpowiedz Link Zgłoś