Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      po rozmowie rekrutacyjnej - termin odpowiedzi

    IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.07.05, 16:57
    23.05 - wysłany list motywacyjny i CV
    29.06 - telefon z zaproszeniem na rozmowę
    04.07 - rozmowa kwalifikacyjna
    Mają wybrać 4 osoby z rozmowy z 04.07 do dalszego etapu. Termin rozpoczęcia
    pracy - 01.09. I tu pytanie - kiedy mogą oddzwonić z zaproszeniem do dalszego
    etapu lub z powiadomieniem, że im przykro..., lub kiedy stracić nadzieję na
    jakikolwiek telefon?

    Pozdrawiam
      • Gość: Ewa Rozumiem, że w trakcie rozmowy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 19:16
        ...nie umówiłaś/łeś się na termin? Błąd. Możesz jeszcze przedzwonic i to
        ustalic (każdy ma prawo coś przeoczyc - fajnie, jak próbuje to naprawic). Jak
        nie chcesz, to czekaj spokojnie do konca lipca, a potem dzwon, aby zapytac, co
        jest grane. Mówi Ci to rekruter :-)))
        • Gość: kara Re: Rozumiem, że w trakcie rozmowy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.07.05, 19:37
          Właśnie w tym rzecz, nie zapytałam o termin. Pani z komisji uprzedziła moje
          pytanie i poinformowała, że będą oddzwaniać oraz podała kilka innych informacji
          (m.in. że wybiorą 4 osoby, te osoby pojadą do wawy na kolejny etap itd). Efekt -
          termin oddzwonienia nie został podany, a w nadmiarze końcowych informacji
          pytanie mi umknęło. Denerwuję się podwójnie, ponieważ to praca dla mnie
          idealna. Drugi raz taka okazja nieprędko moze się zdarzyć. Pocieszam się, że
          firma jest porządna i oddzwonią do wszystkich osób (prawdopodobnie było ich
          15).

          Bezpośrednio po rozmowie miałam wrażenie, ze poszło mi nieźle, ale teraz to już
          mam wątpliowści
          • Gość: Ewa Hmmm, no to naprawde zadzwoń... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 19:41
            ...jeszcze, mówiąc całkiem szczerze, że zapomniałaś to ustalic, a ta informacja
            pozwoli Ci spokojniej czekac na kontakt. Przypomnisz się, pokażesz, że Ci
            zależy. Naprawdę, nie uważajcie nas za złe smoki - rozumiemy Wasz stres,
            rozterki, nie mamy nic przeciwko temu, aby zadac nam dodatkowe pytanie, takze
            po rozmowie! Normalne ludziska jesteśmy!
            • Gość: ciekawy????? Re: Hmmm, no to naprawde zadzwoń... IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 07.07.05, 20:08
              wyjasnijcie mi jedna rzecz:co to za praca,ze proces rekrutacji zaczal sie w MAJU
              a skonczy sie we WRZESNIU?

              wywiad? GROM? musza "przeswietlic" cala rodzine? wypytac sasiadow? beda jakies
              obozy sprawnosciowe(testujace kondycje)?jakas sztuka przetrwania przez miesiac w
              lesie tylko z nozem,czy jak?

              zawsze nurtuje mnie szybkosc przeprowadzania takich rekrutacji,wydaje mi sie ze
              jeszeli jakas firma daje ogloszenie o naborze to potrzebuje zatrudnic kogos w
              przeciagu 2 conajwyzej 3 tygodni,a tu tyle czasu? az tyle
              setek(tysiecy???)kandydatow o takich samych kwalifikacjach sie zglosilo,ze tak
              dlugo ten proces rekrutacyjny bedzie trwal,zeby wylonic teoretycznie tego
              najlepszego?
              • Gość: kara do ciekawego???? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.07.05, 21:10
                > wyjasnijcie mi jedna rzecz:co to za praca,ze proces rekrutacji zaczal sie w
                MAJ
                > U
                > a skonczy sie we WRZESNIU?

                Dobre pytanie do rekrutujących. Może Ewa założy nowy wątek - ile powinna trwać
                rekrutacja? Ewo, dziekuję bardzo za rady.

                Ja sądzę, że długość procesu rekrutacji zależy od wielu czynników i nie ma
                jednoznacznej odpowiedzi. Jak ktoś potrzebuje pilnie ekspedientki, to nie
                będzie robił wieloetapowego procesu rekrutacji. Jak firma szuka specjalisty na
                samodzielne stanowisko z dużą odpowedzialnością, wglądem w informacje poufne,
                chce go mieć na dłużej i chce w niego inwestować, to moze przeprowadzać
                rekrutację nawet rok. Nie można się wówczas pomylić. Ale to tylko moje zdanie.
              • Gość: Ewa To chyba dobrze, że firma planuje... IP: 44,1.* / 193.193.181.* 12.07.05, 17:59
                ...zatrudnienie z wyprzedzeniem?

                A poza tym: zamówienie ogłoszenia min. 1 dzień, na zgłoszenia czekamy jakieś 3
                tygodnie, no nie? Potem telefony do kandydatów, najfajniejsi przez trzy dni
                poza zasięgiem, umówic się moga na za póltora tygodnia - pierwsza rozmowa. Za
                tydzień-dwa druga rozmowa, ewentualne testy lub AC. Jeżeli kandydaci pracują,
                to moga potrzebować nawet do dwóch m-cy, aby uporządkowac sprawy w pracy. I już
                masz od maja do września. Chwała rekruterom, którzy robia zapas na to wszystko -
                i dają kandydatowi komfort polegający na tym, że nie musi podejmować decyzji w
                dwie godziny. Oczywiście zdarza się też, że ktoś jest potrzeby "od pojutrze" i
                wtedy też trzeba sobie jakoś radzić :-)))

                Ja teraz rekrutuje asystentke - pod koniec maja zapadła decyzja, ze ktoś jest
                potrzebny najpóźniej od końca sierpnia (chętnie wcześniej). Przez czerwiec na
                spokojnie zebrałam oferty, teraz się spotykam, po mnie przełożony przyszlej
                asystentki - akurat na sierpień nam wyjdzie.
            • Gość: kara Re: Hmmm, no to naprawde zadzwoń... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.07.05, 21:00
              Zaczekam do poniedziałku, wówczas minie tydzień od rozmowy. Ja tym ludziom
              naprawdę dałam do zrozumienia, że mi zależy i powiedziałam wprost, że byłabym
              idealna. Nie chciałabym przedobrzyć, i zamiast osoby bardzo zaangażowanej, stać
              się osobą nachalną.
      • Gość: Ewa Kara - jak tam? IP: 44,1.* / 193.193.181.* 12.07.05, 18:00
        • mk-80 Re: terminy, czas, kolejne odp ... 13.07.05, 08:42
          Jakoś kiepsko to rozegrałaś - ja ostatnio rekrutowałem sie do kilku firm -
          (mam już prace w ręce ale nadal jeszcze sie rozglądam :-D) ale do rzeczy.
          Rekrutowałem sie do 3 firm 3 międzynarodowe z tym że do jednej przez outsourcing. I wszystko szło jak w zegraku - tik tak tik tak 5 dni mija kolejny kontakt tik tak tik tak 5dni ... kolejny kontakt ...

          Nie martw sie jeśli komuś zależy na tym aby kogoś zatrudnić i nie dał ogłoszenia tylko dlatego że trzeba nakryć i tak już z góry obsadzoną prace - to nie zapomni napewno.
          • Gość: mewka Re: terminy, czas, kolejne odp ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 14:33
            "rekrutować się" to pochodzić skądś, wywodzić się... dobrze, że to
            międzynarodowe firmy, bo mógły Cię ktoś nie zrozumieć...
            • Gość: Ewa Och, mogło byc gorzej. IP: 44,1.* / 193.193.181.* 13.07.05, 17:35
              Śladem wspaniałego AIESECu niektórzy mówią "aplikować się" czyli "zgłszać się
              się"... Baden Baden, głupi nie jestem...
    Pełna wersja