Gość: /mariusz
IP: *.media4.pl
15.07.05, 09:37
Wczoraj byłem na rozmowie w sprawie pracy w Warszawie. Czuje się bardzo
zawiedziony, gdyż wyobrażałem sobie że jade na krótka rozmowe w zasadzie na
formalizowanie wczesniejsczych uzgodnień. Do tej firmy sie nie starałem
przyjąć moje cv z jakiegoś portalu wychwyciła firma HR Grafton. Kilka
telefonów, interview po angielsku, w koncu komunikat przeszedł pan do II
etapu i III rekrutacji. W takim przypadku już wyobraźnia zaczyna pracować ...
Spotykam sie z dyrektorem firmy godzinna rozmowa w zasadzie od poczatku
myslałem ze firma grafton skoro zajmuje sie rekrutacja w jakis sposob
przygotuje grunt i rozmowy bedą bardziej szczególowe. Pod koniec usłyszałem
za za 2 tygodznie zapraszaja mnie na nastepne spotkanie i strasznie się
wkurzyłem. Tym samym nic konkretnego sie nie dowiedziałem , wydałem 120 zł na
podróż z Wrocławia do Warszawy, jakieś jedzenie itd. nie mam pracy i tez nie
stac mnie na jezdzenie do innych miast. Pracodawcy naprawde nie licza sie z
młodymi ludzmi. I w zaden sposób nic nie tłumaczy dlaczego taka duza firma
nie mogła przeprowadzic rekrutacji w moim miescie.
Ja sobie Wy radzicie? Skoro jestescie zdeterminowani w szukaniu pracy
jezdzice na kazda rozmowe? Wydajac czasami bez sensu pieniadz bo od razu sie
on nie zwraca..