Gość: Magda
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.07.05, 00:02
Już o tym wcześniej pisałam. Płacimy ciężkie podatki. Ja zarabiam 1200 zł
brutto, więc nietrudno sie domyslić, ile mam na rękę (a pracuję ciężko). Idę
na kawę do znajomej, i okazuje się...że jestem głupia. Wystarczy zatrudnić
się fikcyjnie (jesli ma sie u kogo), a potem można sobie załatwić lewe
papiery u lekarza, najlepiej psychiatry, na depresję. W ten sposób mozna
okraść państwo na niebagatelną sumę nawet 1800 zł. Koleżanka mojej koleżanki
tez tak robi, i nieźle żyje. Gdzie nie spojrzę, tu zasiłek, tam renta, ktoś
biadoli na ulicy, że mu państwo mało daje. I tak się teraz zastanawiam, po co
ja pracuję? Bo chyba po to , żeby utrzymywać rzesze złodziei. Ale ze mnie
frajer...