Gość: noname
IP: *.bakonet.com / 80.51.234.*
19.07.05, 15:08
to naucz się praktyk ZUS-owskich i innych obowiązkowych podmiotów państwowych
bo tylko to nam pozostało.
A tak poważnie, chciałem się pochwalić swoimi refleksjami po półrocznym
okresie poszukiwania pracy. Skąd pracodawcy mają takie durne pomysły ???
1.Jakiego wynagrodzenia pan oczekuje ? - co za durny pomysł. Odpowiemy zbyt
dużo zostaniemy wyśmiani i wywaleni na pysk. Odpowiemy zbyt mało - pracodawca
pomysli że mamy niską samoocenę itp. Jeżeli zbierze aplikacji CV przykładowo
100 to wiadome jest że wybierze opcję ekonomicznom.
2.Czy ma pan żonę/dziewczynę ? czym się zajmują jej rodzice ? czy nie mają
sytuacji patologicznej? - tego wogóle nie będę komentował.
3. "Uwaga zastrzegamy sobie prawo do kontaktu telefonicznego z poprzednimi
pracodawcami w celu otrzymania opini." - no kur.....a a po jaki ch....
wymyslono cos takiego jak referencje na pismie ?
4. Ostatnia rozmowa kwalifikacyjna mnie rozwalila - przejechalem prawie 200
km - koles zawracal mi dupe przez ponad godzine wmawiajac jakie mam duze
szanse a na koniec - "ale jest jeszcze jedno - obowiazkowy jest kurs za ktory
trzeba zaplacic 290 zl, po kursie ocenimy pana szanse."
To kilka przykladow, ale krew mnie juz zalewa, tym bardziej ze mam duze
doswiadczenie zawodowe w scislej branzy i ukonczona szkole techniczna za
granica, angielski bezproblemowy itd. wynagrodzenie oczekiwane tez
niewygorowane a ktos robi ze mna istne przesluchania robiac z czlowieka
szmate i debila. Nic tylko krasc tak jak okradaja nas jako wzorowych
pracownikow i "patriotow".
Pozdrawiam wszystkich poza "imbecylami rekrutacyjnymi" z ktorymi do tej pory
mialem do czynienia. Mam nadzieje ze sa jeszcze tacy, ktorzy potrafia ocenic
doswiadczenie czlowieka, motywacje i chec do pracy a nie szukaja tylko
piekarza, ktory jutro bedzie w tej samej firmie hydraulikiem a za tydzien
naprawi kserokopiarke modyfikujac uprzednio instalacje elektryczna by
zainstalowac oprogramowanie na komputerze bez zasilania.....