Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Pierwsza wypłata

    IP: *.from.poznan.pl 16.09.01, 17:28
    Pamiętacie swoją pierwszą w życiu wypłatę? Kiedy to było? Co mogliście wtedy za
    nią kupić? A co postanowiliście sobie kupic za pierwsze zarobione pieniądze?
    Ja swoją pierwszą wypłatę dostałem w tym miesiącu - nie było tego za wiele,
    gdyż pracę zacząłem w połowie sierpnia i dostałem tylko za te pół miesiąca. Ale
    starczyło na opłacenie kwatery i zostało tyle, że do pierwszego powinno
    wystarczyć :-)
    Podzielcie się swoimi wspomnieniami
      • Gość: moris Re: Pierwsza wypłata IP: *.mcps.com 17.09.01, 13:20
        malo jak na "przebojowca".
        • Gość: Kuba_Wr Re: Pierwsza wypłata IP: 195.216.102.* 17.09.01, 16:26
          Gość portalu: moris napisał(a):

          > malo jak na "przebojowca".

          Co masz na myśli?

        • Gość: zombi66 Re: Pierwsza wypłata IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 01:50
          W Marcu ubiegłego roku zaczełem pracować w znanej firmie jaką jest L.eclerc
          po miesiącu otrzymałem pierwszą wypłatę,opiszę to tak gdy stanełem przy
          bankomacie to nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać na ekranie pojawiła się
          zabójcza kwota 660 złotych,pomyślałem sobie że to jakieś kpiny i poszedłem
          to wyjaśnić do kadrowej,która niestety poinformowała mnie że wszystko się zgadza
          to była moja cała wypłata plus ekwiwalent za pranie koszulek firmowych całe 5 zł
          Miesiąc pracy po 10-12 godzin dziennie został mi tak bogato wynagrodzony.
          • Gość: Kuba_Wr Re: Pierwsza wypłata IP: 195.216.102.* 24.09.01, 11:48
            Gość portalu: zombi66 napisał(a):

            > W Marcu ubiegłego roku zaczełem pracować w znanej firmie jaką jest L.eclerc
            > po miesiącu otrzymałem pierwszą wypłatę,opiszę to tak gdy stanełem przy
            > bankomacie to nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać na ekranie pojawiła się
            > zabójcza kwota 660 złotych,pomyślałem sobie że to jakieś kpiny i poszedłem
            > to wyjaśnić do kadrowej,która niestety poinformowała mnie że wszystko się zgadz
            > a
            > to była moja cała wypłata plus ekwiwalent za pranie koszulek firmowych całe 5 z
            > ł
            > Miesiąc pracy po 10-12 godzin dziennie został mi tak bogato wynagrodzony.

            Przepraszam, to szanowny kolega nie uzgadniał przed rozpoczęciem pracy
            wynagrodzenia, nie podpisywał umowy o pracę???
      • Gość: deKris Re: Pierwsza wypłata IP: *.citicorp.com 17.09.01, 15:22
        Poszedlem ze starymi do restauracji i postawilem obiad. Smaczny.
        • Gość: mycha Re: Pierwsza wypłata IP: *.acn.waw.pl 17.09.01, 17:06
          Moja pierwsza wyplata oplacilam rachunki ..... i tak sie rozpoczelo
          moje "dorosle" zycie.
          • Gość: ARTUR Re: Pierwsza wypłata IP: *.skane.se 26.09.01, 04:05
            Mlodzi przystojni i przebojowi FACECI zawsze moga sobie dorobic.
            • Gość: knockout Re: Pierwsza wypłata IP: *.piekary.oho.com.pl 26.09.01, 15:51
              chyba dorobic wasy i brode :)
      • Gość: Miluś Re: Pierwsza wypłata IP: 192.168.48.* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 12:56
        Standardowo: przepiłem
      • Gość: X Re: Pierwsza wypłata IP: *.vancouver33.dialup.canada.psi.net 30.09.01, 05:23
        Bylo to na samym poczatku lat 70-tych. Rozpoczalem prace jako mlody inzynier starzysta i na koncu
        miesiaca (gdzies w listopadzie) otrzymalem wyplate gotowka - cale tamtejsze 1000 zl, ( czyli ok 10
        USD) Byly to czasy, kiedy nie placilo sie podatkow, a pozniej niejaki pan Urban probowal mnie
        przekonac, ze inzynierowie powinni malo zarabiac ( w przeciwienstwie do gornikow i robotnikow) bo
        musza zwrocic Panstwu (nie panstwu) koszty edukacji.
        Co zrobilem z tym majatkiem? Dalem matce 600 zl na prowadzenie domu, 200 zl rozeszlo sie na
        rozne sprawy (np bilet miesieczny 36 zl.) a reszte puscilem z kumplami u Fukiera na wino ( butelka i
        paluszki kosztowaly kolo stowy).
        Pozdrowienia.
      • Gość: mum Re: Pierwsza wypłata IP: *.pressmedia.com.pl 01.10.01, 14:56
        Wszystkie otrzymywane pieniądze były od początku odkładane na większy cel albo
        na marzenie życia. W dzieciństwie to był pies, a pieniądze to znajdowane na
        ulicach groszaki. W wieku nastoletnim premie z klubu sportowego za zwycięstwa,
        odkładane do skarpety na ten sam cel. Rodzice zarekwirowali z awanturą,
        kieszonkowe nigdy w moim życiu nie istniało.
        Pierwsza wypłata za pracę to przed pierwszym rokiem studiów, rok 1988
        obowiązkowe było zaliczenie praktyk robotniczych, 4 tygodnie przy taśmie, w tym
        2 na nocną zmianę, cała wypłata poszła na markowe (podobno) dżinsy. To były
        czasy galopującej inflacji, oszczędzanie to było wyrzucanie pieniędzy w błoto,
        więc co za różnica czy się miało bezużyteczny łach czy bezużyteczne papierki z
        Waryńskim.
        Potem wszelkie pieniądze, bez względu na to czy było to stypendium, honoraria,
        zlecenia, płaca czy premie, były i są do dziś odkładane na dom - marzenie życia
        oraz na starość - bo już dziś wiem, że z emerytury ZUS-owskiej tego domu ani
        siebie nie utrzymam. Cały czas u rodziców na garnuszku bo tak się opłaca,
        samodzielne życie zacznę we własnym domu, nieważne czy w wieku 40 lat czy 60
        czy za tydzień jak wygram w totka (chociaż nie gram). Nie płacę składek do
        żadnych funduszy, wszystko na lokatach terminowych + obligacje + odrobina
        akcji, wszystko we własnej garści.
        Podsumowanie: dziś inwestycje (im bezpieczniejsze tym lepiej) na konsumpcję
        przyjdzie czas później, nie śpieszy mi się.
      • Gość: cleo Re: Pierwsza wypłata IP: *.man.polbox.pl 02.10.01, 15:49
        fajnie powspominać..
        pierwszą wypłatę za pracę w czasie wakacji w liceum (w biurze na zastęptswo)
        wydałam na jedwabną bieliznę ;-)
        pierwszą wypłatę za stałą pracę (już prawie 4 lata temu) na czynsz za wynajęte
        mieszkanie i jedzenie. żadnych szaleństw
    Pełna wersja