Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 12:14
    Na jednym z osiedli Kielc powiesiła sie moja 39 letnia sąsiadka z bloku.
    Dzisiaj rano znalazł ja mąż w łazience już z była zimna. To juz kolejna
    ofiara bezrobocia. Od 2 lat szukała pracy, mąż pracował od dawna dorywczo, 2
    dzieci na wakacjach u jego rodziców.
    Ku...wa kiedy to się skończy.
    Dyplomy jezyki te bzdety młodzi ludzie w Polsce wcale nie trzeba być
    wykształconym , żeby mieć jakąkolwiek prace za dobre wynagrodzenie. JEDYNE CO
    TRZEBA MIEĆ TO WPŁYWOWEGO TATUSIA LuB INNE SZEROKOPLECOWE ZNAJOMOŚCI. Jak sie
    ich nie ma to doktoraty nie pomogą. wszędzie klika i kumoterstwo. Ta kobieta
    jest przykładem, że dyplomem i doswiadczeniem można sobie dupę podeptrzeć!
      • Gość: magda Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.05, 12:36
        wiceie co ja tego nie rozumiem!!!!!!!!!!!!
        Jezeli ktos z wyzszym wyksztalceniem nie chce podjac pracy za 800 zł to jego
        problem!!!!!!!!!!!Potem jest bezrobocie. Dla mnie bezrobocie PRAKTYCZNIE nie
        istnieje. Kazdy, kto chce znalezc prace to ja znajdzie.chocby za 500 zl. Ja
        jestem tego przykladem. W ciagu roku zmienialam 6 firm, bo w zadnej mi sie nie
        podobalo i pomimo braku wyzszego wyksztalcenia i faktu tego ze mam male dziecko
        nie mialam zadnych problemow ze znalezieniem pracy max 3 tyg szukalam.....
        Wszystko mam BEZ ZNAJOMOSCI!!!!!!!!!!!
        Przykro mi z tego powioodu co sie stalo, ale nie uwierze, ze ta Pani nie mogla
        znalezc zadnej pracy!!!!!Penie chciala lepiej........
        • Gość: Ciekawa Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 12:42
          Wytłumacz mi jedno - jak żyjesz za 500 zł ?

          Mąż czy Ojciec Cię utrzymuje ?

          Nie jest sztuką znaleźć pracę za 500 zł !
          "Sztuką" jest mieć dochód umożliwiający normalne życie ...
          • Gość: magda Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.05, 12:50
            pracuje ja, pracuje maz i mamy dziecko!!!!!!
            Jakos sobie dajemy rade nie mamy super luksusow ale zyjemy!!!!!!!


            ps. Moj ojciec nie zyje od 15 lat.


            • Gość: Asia Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.lublin.mm.pl 20.07.05, 13:02
              A ile zarabia twój mąż???? I jeszcze jedno zapytaj kogoś czy tak łatwo znaleźć
              pracę za 500 zł z wyższym wykształceniem, ile osób do takiej pracy w ogóle nie
              jest przyjmowanych...
          • airis1983 Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta 20.07.05, 13:03
            > "Sztuką" jest mieć dochód umożliwiający normalne życie ...
            Następna chodząca z głową w chmurach i widząca czubek własnego nosa. Pracować za
            500zł można, ale w między czasie możesz chyba szukać czegoś nowego? Nie powiesz
            mi chyba, że wolisz siedzieć w domu niż pracować za 500zł bo to uwłacza w twoją
            godność???
            • Gość: magda Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.05, 13:15
              Widac nie ja jedna tak mysle.... dzieki airis1983
              • airis1983 :))))))))))))))))))))))) 20.07.05, 13:31
                tu nie ma co dziękować - ja po prostu widzę z włansego doświadczenia co się
                dzieje. Bezrobocie kształtują pracodawcy to fakt, ale na pewno w jakimś stopniu
                ludzie, którym przerwaca się w głowach. Mam koleżankę, która właśnie napisała
                pracę licencjacką i jakich głupot słucham to śmiać mi się chce. Ona w sklepie to
                nigdy pracować by nie chciała - a przepraszam sklep odzieżowy np. to jakiś
                wstyd? To juz lepiej zapi***ać w supermarkecie na hali?? Teraz dostała
                przygotowanie zawodowe w urzędzie miasta, po którym prawdopodobnie ją zatrudnią
                dalej jako sekretarkę? I jakie ma problemy? Że boi się, żeby podczas spotkania
                kawy nie wylać na biznesmenów, że nie ma eleganckich ubrań. Ludzie!! Będzię
                miała fuchę do końca życia w państwojej firmie, wychodzi o 16-stej do domu i ta
                jeszcze narzeka. Ludziom się przerwaca w głowach - podkreślam to jeszcze raz. Ci
                po studiach krzywda się dzieje, bo przecież jak taki pseudo-inteligent będzie
                pracował za 800zł - toż to wstyd! Dla mnie to głupota, że z ust podobno tak
                inteligentnych ludzi mogą wychodzić takie słowa. A na początek to ile wy
                chcieliście? 1500zł A może 3000zł? Uderzcie się w głowę i pomyślcie, bo ja aż
                boję się iść na studia, na które będę musiała, bo rynek jest jaki jest. Każdy
                chce być od razu kierownikiem - myśli o sobie nie wiadomo co, bo potrafi mówić
                dłużej niż pół godziny - szkoda, że sa to tylko puste, snobistyczne bzdury.
                Zastanówcie się trochę nad sobą zanim coś powiecie. Mnie przykładowo nawet nie
                stać na wyjazd na koniec miasta w sprawie pracy, a co dopiero do innego miasta.
                Więc gdyby na początek ktoś zaproponował 500zł to można to zainwestować w
                szukanie lepszego zajęcia, a nie siedzenie w domu z ambicjami, które rokują na
                rozwój coraz to większych głupot w twojej głowie a nie na przyszłość....
                • kowianeczka Re: :))))))))))))))))))))))) 20.07.05, 13:36

                  Jezeli chcecie dyskutowac o bezrobociu to zmiencie laskawie watek, w ktorym
                  ktos popelnil samobojstwo!

                  kowianeczka
                • Gość: Holy Graal Re: :))))))))))))))))))))))) IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 20.07.05, 14:36
                  Twierdzenie, że praca za 500 zł na pełen etat to coś zupełnie normalnego jest
                  nie normalne a co więcej szkodlwie. O ile można zaakceptować taką stawke w
                  sytuacji, gdy jest sie młodym człowiekiem bez żadnego doświadczenia, bez
                  rodziny do utrzymania czy nawet gdy jest się studentem, o tyle taka płaca dla
                  osoby dorosłej, z dziećmi na utrzymaniu, obciążonej obowiązkami codziennego
                  życia jest nieakceptowalna wcale. Oczywiście potępiam samobójczą decyzje
                  bohaterki postu, nie mniej uważam, że to właśnie taka a nie inna sytuacja na
                  rynku pracy z pewnością ja do tego zmusiła. Ktoś kto pisze, że ta Pani nie
                  chciała pracować za 500 zł powinien sie wstydzić, bo widocznie nic nie wie o
                  prawdziwym zyciu. Za tą kwotę nie da się utrzymać domu!!! Przyjdą odetną prąd,
                  gaz, komornik też zastuka za niezapłacony czynsz, i co? Pytam sie czy w takiej
                  sytuacji 500 zł cokolwiek zmienia?? Otóż nie, a to co robią pracodawcy w naszym
                  pięknym kraju to często po prostu barbażyństwo i tyle! Oni kierują się dewizą:
                  najpierw my się nachapiemy, a pracownikom, tym bezmyślnym pechowym "wyrobnikom"
                  to należą się co najwyżej ochłapy, góra 500 -600zł. No i powinni byc
                  zadowoleni, że wogóle mają pracę! Powinni nam - wspaniałomyślnym pracodawcom -
                  za te głodowe pensje dziękować!!! Ale nic to, kiedyś się to musi zmienić, mam
                  taką nadzieje, ale niestety dla niektórych będzie już za późno...
                • Gość: liza Re: :))))))))))))))))))))))) IP: *.e-wroc.com 20.07.05, 16:32
                  widze ,ze ty przyjmujesz ten patologiczny obraz rynku pracy za norme a to jest
                  blad , bardzo dobrze ze sa ludzie , ktorzy nie zgadzaja sie na pomiatanie;
                  twoja postawa jest charakterystyczna dla wielu ludzi a to utrudnia powrot do
                  normalnosci na naszym rynku pracy.
                  • Gość: airis Re: :))))))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 17:22
                    Mój obraz jest taki jakie są możliwości, a ja jestem realistką (tak na
                    marginesie - i nie jestem facetem jak napisało to coś na dole:/). Nie mam
                    zamiaru myśleć "będzie dobrze", skoro dobrze wiem jak jest. Nie lubię siebie
                    oszukiwać i wstawać rano, że akurat to dzisiaj dostanę dobrą propozycję pracy.
                    Jasssssne...
                    • Gość: liza Re: :))))))))))))))))))))))) IP: *.e-wroc.com 20.07.05, 18:53
                      moje gratulacje z powodu ze tak latwo przyjmujesz "ochłapy", w zyciu trzeba
                      dozyc do tego zeby bylo lepiej ,a nie akceptowac biernie nasza nienormalna
                      rzeczywistosc
                      • Gość: Karin Re: :))))))))))))))))))))))) IP: *.cable.satra.pl 20.07.05, 19:14
                        Gość portalu: liza napisał(a):

                        > moje gratulacje z powodu ze tak latwo przyjmujesz "ochłapy", w zyciu trzeba
                        > dozyc do tego zeby bylo lepiej ,a nie akceptowac biernie nasza nienormalna
                        > rzeczywistosc
                        --------------------------------------
                        Szkoda, że niewiele osób to rozumie.

                        Tacy ludzie, jak powyżej ciągną nas właśnie w ten dół.
                        Mają niskie poczucie wartości i nie wierzą, że może być lepiej.
                        A, jeszcze innym mówią, co mają robić. I oceniają ich.
                  • Gość: zuzu robią z nas niewolników w naszym własnym kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 19:39
                    STOP!!! Dzięki takim jak mądra koleżanka, która uważa, że praca za 500 zł jest
                    OK i że powinniśmy całować za to pracodawcę po rękach mamy to co mamy.
                    • Gość: airis ehh... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 00:00
                      > STOP!!! Dzięki takim jak mądra koleżanka, która uważa, że praca za 500 zł jest
                      > OK i że powinniśmy całować za to pracodawcę po rękach mamy to co mamy.
                      Teraz to pieprzysz kochana takie bzdury jakbym robiła to z wyboru. Powtórzę może
                      jeszcze raz, dla tych PÓŹNO rozumiejących. Nie chodzi o szczyt ambicji czy
                      marzeń TYLKO MOŻLIWOŚCI STWORZONYCH PRZEZ PRACODAWCÓW. Z pracą w Bydgoszczy jest
                      tak zj.ebanie, że już nie mam zamiaru pisać tego po raz setny.
                      Akwizycja/Przedstawiciel Handlowy - wszystko jedno - to jest stanowisko, które
                      "zdobędziesz" bez problemu. Tylko szkoda, że nie można tego traktować jako
                      poważne zajęcie, z którego i tak nie dam rady się utrzymać. W moim mieście jest
                      tak, że za rozsądniejszą kasę można nosić skrzynki niż dostać pracę na poziomie.
                      Te durne staże stały się tak popularne w moim mieście, że głowa boli. Idąc
                      praktycznie na co drugą rozmowę ktoś proponuje coś takiego. Jest jedna jedyna
                      lokalna gazeta w moim mieście, w której od czasu do czasu pojawia się coś
                      godnego uwagi (nowego, po czym okazuje się, że to kolejne bagno z jakimś
                      shitem). Nie mówiąc o necie i porażce jeżeli chodzi o oferty. Nie dziw się, że
                      mam takie a nie inne podejście. Pracę będę miała załatwianą prawdopodobnie w
                      przyszłym tygodniu - inaczej po prostu nie da rady i na szczęście nie będzie to
                      za 500zł miesięcznie, z czego się bardzo cieszę i będę mogła wreszcie iść na
                      studia. Byłam na takim durnym stażu, zarabiałam 448zł za pracę po 14 godzin
                      dziennie, więc wiem o czym mówię. Kompletna darmocha, wyzysk i wieczne telefony
                      do domu w przypadku L4 (bo przy takim tempie miałam prawo powoli zacząć
                      wymiękać) - nie mówiąc o tym, że kibel był niedostępny przez większość zmiany
                      (przykładowo - sobota od 7-ej do 20-stej i kibel mi zamykali już o 14-stej - w
                      przypadku miesiączki po prostu zajebiście :| bo pseudo-ciotak-biznesmen nawet
                      tego nie potrafił zapewnić). Ostatni czas latam i latam z podaniami i tylko jak
                      nie akwizycja przez telefon (nazywająca się teraz telemarketingiem czy
                      telesprzedażą (już wymyślają coraz to ładniejsze nazwy żeby tylko broń Boże
                      słowo "akwizycja" nie padło)) to łażenie po firmach - co sprowadza się dosłownie
                      do tego samego. Praca w biurze? Zapomnij - w Bydgoszczy czegoś takiego nie ma!
                      Wszystko zależy od tego w którym mieście mieszkasz - ja spróbuję uzbierać kasę i
                      spierdzielamy z facetem z tego miasta, potem z kraju. Bo mam dość szmacenia
                      przez obce osoby, dla których firma to całe życie. Ja problemy firmy zostawiam
                      za drzwiami i nie mam zamiaru przesiadywać z jakimś gnojkiem tylko dlatego, że
                      się pożarł z żoną czy musi płacić ZUS - mój interes czy jego? Za granicą praca
                      jest doceniana - a nie dam się szmacić bez umowy za 500zł. Ktoś niczego nie
                      oferuje, nie płaci składek a wymaga w zamian pracownika o praktycznie wszystkich
                      umiejętnościach i jeszcze o wydajności robota (bo przecież spróbuj tylko
                      zachorować!). Za 1500zł czy 2000zł to ja mogę się przejmować. Sytuacja jest jaka
                      jest - więc jak mam myśleć o naszym kraju. Trzeba stąd spieprzać, bo tu
                      perspektyw nie ma!
                • Gość: Ktoś Poważne traktowanie firmy IP: *.hsd1.ut.comcast.net 20.07.05, 23:26
                  > Więc gdyby na początek ktoś zaproponował 500zł to można to zainwestować w
                  > szukanie lepszego zajęcia, a nie siedzenie w domu z ambicjami, które rokują na
                  > rozwój coraz to większych głupot w twojej głowie a nie na przyszłość....

                  No tak. Firma ma gdzieś pracownika, płaci mu 500 złotych za kiepskiej jakości
                  pracę. Praca musi być kiepskiej jakości, bo pracownik czuje się olewany i
                  wzajemnie ma gdzieś firmę, traktując te 500 złotych nie jako zapłatę za wydajną
                  pracę, tylko jako inwestycję na bilety i szukanie lepszej pracy.

                  Pytanie: nie lepiej pracownikowi zapłacić 2,000, i mieć kogoś, kto się w biznes
                  zaangażuje i włoży w sukces firmy inteligencję, wykształcenie i zaangażowanie?
                  Odpowiedzcie sobie, personalni w firmach...

                  • Gość: Ktoś P.S. IP: *.hsd1.ut.comcast.net 20.07.05, 23:36
                    Amerykanie mają powiedzenie:
                    "You get what you pay for"
                    Obojętnie, czy mamy bezrobocie, czy nie, propozycja 500 złotych to wstęp do
                    zatrudnienia kogoś, kto firmie nie przysłuży się NICZYM. Dlatego personalnych
                    trzeba nadzorować, żeby im nie przyszło do głowy robienie takich "oszczędności".
                    • Gość: Dilbert Re: P.S. IP: *.chello.pl 21.07.05, 08:10
                      Sorry , ale jesteś kłamcą ,
                      ten zwrot użyty moe być w stosunku do shitu kupionego w sklepie , a nie do
                      pracy.
                      Akurat w US nie ma kodeksu pracy, itp , a związki tożsame są dla wielu ludzi z
                      organizacjami przestepczymi.
                      • Gość: Mark a,ty wydajesz się takim pracodawcą,który traktuje IP: 216.127.68.* 21.07.05, 11:37
                        ludzi, jak bydło. Sam nie odróżniasz kłamstwa od prawdy. "Związki tożsame są
                        organizacjami przestępczymi":-)))))))))Widać tutaj stosunek naszych pracodawców.
                        Chcieliby być bezkarni. Nasze związki nie są jakimś ewenementem światowym.
                        Na szczęście już nie sami sobie stanowimy całkowicie prawo. A, musimy
                        przestrzegać Unijne.
                        Jeśli pracodawcy szanują ludzi i ich pracę, to oczywiste jest, że KP jest
                        niepotrzebnym.
                        W Polsce pracodawcy traktują ludzi jako tanią siłę roboczą i idą po minimalnych
                        kosztach, aby mieć jak największy zysk dla siebie.
                        To jest logiczne. Przecież po to prowadzą ten interes. A,patrzą u nas
                        krótkoterminowo. Przykład idzie z góry. Szybko nachapać się i tyle.
                        Dlaczego zachodnie firmy przenoszą do Polski m.in. produkcję, a dlaczego jest
                        ona przenoszona do Chin?
                        Czy wszyscy w Polsce są tak naiwni i głupi, jak piszący w tym wątku?
                        Jeśliby Polacy nie zgadzali się na jałmużnę, to pracodawcy szanowaliby bardziej
                        ich pracę i musieliby im więcej proponować. Nie wystarczyłoby tłumaczenie, że
                        taki w Polsce jest rynek i tak biedni są pracodawcy, bo oni chcą dla innych jak
                        najlepiej:-))))))))A, w razie czego na jedno miejsce czekają setki.
                        Jak będziecie zastanawiać się, czy przyjąć gó..ane pieniądze, to pomyślcie, że
                        aby mieć zasiłek, to pracownik musi przynajmniej przez pół roku mieć odciągane
                        składki od przynajmniej minimalnego wynagrodzenia!!!
                        Jeśli pracodawcy znudzi się zatrudniać pracownika, albo z jakiś przyczyn
                        niezależnych od tego samego, zwolni pracownika, to on znajduje się na bruku bez
                        środków do życia!!
                        Jeśli pracodawca proponuje gó..ane pieniądze, to tak samo będzie traktował
                        pracownika.
                        U nas w Polsce, aby szanować pracownika, to trzeba odpowiednio jemu zapłacić.
                        Dlaczego wolą pracodawcy zatrudniać studentów, absolwentów albo na staże?
                        Na stażach to państwo jeszcze im płaci za tego studenta. A, po roku absolwent
                        będzie miał doświadczenie, to bądzie chciał więcej. Zawsze na jego miejsce można
                        wziąć nowego, zdesperowanego i wciąż pełnego zapału studenta.
                        Kto prowadzi interes liczy, co jemu bardziej opłaca się.
                        Niestety nie ma w polsce jeszcze kultury, że jeśli ktoś chce mieć dobrego i
                        zaangażowanego pracownika, to musi też tego pracodawca odpowiednio zmotywować
                        m.in. wynagrodzeniem.
                      • kot.behemot Re: P.S. 21.07.05, 20:30
                        Gość portalu: Dilbert napisał(a):

                        > Sorry , ale jesteś kłamcą ,
                        > ten zwrot użyty moe być w stosunku do shitu kupionego w sklepie , a nie do
                        > pracy.

                        Kłamać mi się zdarza, żyjemy w niedoskonałej rzeczywistości. W tym jednak
                        przypadku nie sądzę, żeby to, co napisałem, było nieprawdą. Praca jest również
                        towarem i nie widzę powodu, żeby "you get what you pay for" nie odnosiło się do
                        niej. Ponadto poczytaj post, od na który odpowiadałem: explicite masz tam
                        wyrażone zdanie o takiej pracy. "Wziąć te 500 złotych i wykorzystać do
                        znalezienia czegoś lepszego". Samo życie, "you get...".

                        A kodeks pracy w USA, związki itp., nie mają nic wspólnego z tematem tej dyskusji.
                  • Gość: airis Re: Poważne traktowanie firmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 00:00
                    > Pytanie: nie lepiej pracownikowi zapłacić 2,000, i mieć kogoś, kto się w biznes
                    > zaangażuje i włoży w sukces firmy inteligencję, wykształcenie i zaangażowanie?
                    > Odpowiedzcie sobie, personalni w firmach...
                    Pewnie, że lepiej - tylko który pseudo-pracodawca chce w ogóle czegoś takiego
                    słuchać? Bo my mówimy o dużych firmach czy małych zatrudniających jednego
                    pracownika, gdzie szef JUŻ czuje się biznesmenem... Think 'bout that...
                  • Gość: liza Re: Poważne traktowanie firmy IP: *.e-wroc.com 21.07.05, 13:41
                    Gość portalu: Ktoś napisał(a):

                    > > Więc gdyby na początek ktoś zaproponował 500zł to można to zainwestować w
                    > > szukanie lepszego zajęcia, a nie siedzenie w domu z ambicjami, które roku
                    > ją na
                    > > rozwój coraz to większych głupot w twojej głowie a nie na przyszłość....
                    >
                    > No tak. Firma ma gdzieś pracownika, płaci mu 500 złotych za kiepskiej jakości
                    > pracę. Praca musi być kiepskiej jakości, bo pracownik czuje się olewany i
                    > wzajemnie ma gdzieś firmę, traktując te 500 złotych nie jako zapłatę za
                    wydajną
                    > pracę, tylko jako inwestycję na bilety i szukanie lepszej pracy.
                    >
                    > Pytanie: nie lepiej pracownikowi zapłacić 2,000, i mieć kogoś, kto się w
                    biznes
                    > zaangażuje i włoży w sukces firmy inteligencję, wykształcenie i zaangażowanie?
                    > Odpowiedzcie sobie, personalni w firmach...
                    >
                    w Polsce pracodawca tak nie mysli i to sie jeszcze dlugo nie zmieni:(
                    • kot.behemot Poważne traktowanie się wzajemne 21.07.05, 21:06
                      > w Polsce pracodawca tak nie mysli i to sie jeszcze dlugo nie zmieni:(

                      Dopóki się nie zmieni, będą z jednej strony narzekania wykwalifikowanych
                      pracowników, że im się proponuje śmieszne grosze. Z drugiej, narzekania firm, że
                      nie można znaleźć wykwalifikowanych, zaangażowanych pracowników.
                      Cóż, moją diagnozę postawiłem. Jedyne, co mogą zrobić wykształceni, zdolni
                      potencjalni pracownicy, to konsekwentnie obśmiewać oferty 1000 złotych. Firmy
                      mogą więcej: zaproponować 3000-4000, wybrać najlepszych, którzy się zgłoszą i
                      zobaczyć, co z tego wyniknie dla wyników przedsiębiorstwa.

                      Pozwolę sobie na rozwinięcie tematu. Wyróżniłbym dwie kategorie pracowników.
                      Pracownicy szeregowi i specjaliści. Pierwi oferują pracę per se. Druga grupa,
                      wbrew temu, co się wydaje ludziom od HR, nie oferuje pracy. Ona oferuje know
                      how, czy to w zakresie technologii, czy zarządzania.

                      Jakość pracy pracowników szeregowych nie jest krytyczna dla działania
                      przedsiębiorstwa. Oczywiście, nie jest bez znaczenia, ale przekłada się na
                      różnicę między 10% zyskiem przedsiębiorstwa, a 15%. Ci pracownicy, wykonując
                      ustandaryzowane czynności, są w pełni zastępowalni. Jeśli HR chce strzyc koszty
                      i zarobić na swoje premie, to jak najbardziej może wyjść z założenia, że jest
                      nadpodaż pracy i można kupić tę pracę taniej (nie piszę o etyce, piszę o sensie
                      ekonomicznym, zastrzegam!).

                      Ta sama polityka jest samobójcza dla przedsiębiorstwa w przypadku grupy
                      specjalistów. Różnice nie polegają tu na tym, że pan Jasiu obróci w godzinę
                      wózkiem widłowym 10 razy, a pan Heniu umie 12. Różnica polega na tym, czy
                      powstanie nowa idea, która, przełożona na strategiczny plan przedsiębiorstwa,
                      zadecyduje o jego pozycji na rynku. Czy powstanie nowy produkt, który ludzie
                      będą woleli od produktu konkurencji.

                      Powinienem napisać jakieś zakończenie, ładnie zamknąć temat, ale mi się nie
                      chce. :) Mądrej głowie... Niech pracodawcy wyciągną sobie wnioski sami.
              • Gość: Jozio Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 17:36
                A co z osobami powyzej 40-stki.
                W wiekszosci slyszy sie cos takiego"Ile ma pan lat odp. załóżmy 42 o to jest
                pan dla nas za stary"
                Czy ludzie po 40-stce są juz nie potrzebni???
            • Gość: rilla Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.ghnet.pl 20.07.05, 13:15
              hehe dobre, mam dwójke małych dzieci 240 przedszkole 200 zł żłobek, 40 zł bilet
              miesięczny na jedną linie podsumujmy 480 zł i dodajmy zwiększone koszty
              związane z lekarstwmi bo mały w żłobku będzie chorował dużo częściej niz w
              domu, czy by mi sie chciało pracować za 500? odpowiedż brzmi nie, natomiast ja
              znalazłam pracę za w miare godziwe dla mnie pieniądze bez znajomości pierwszą
              po 4 miesiącach ale pracodawca okazał sie oszustem, potem szukałam jeszcze 2
              miesiące i znalazłam prace ok. Natomiast mieszkam w dużym mieście i mam bardzo
              dobre kwalifikacje i doświadczenie
        • Gość: irka Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:53
          od razu przesądzasz sprawę, a nie wiesz,że są regiony gdzie bieda aż piszczy bo
          jest tak wysokie bezrobocie ?
        • jakfajnie Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta 21.07.05, 17:27
          Gość portalu: magda napisał(a):

          >W ciagu roku zmienialam 6 firm, bo w zadnej mi sie nie podobalo i pomimo braku
          wyzszego wyksztalcenia i faktu tego ze mam male dziecko nie mialam zadnych
          problemow ze znalezieniem pracy max 3 tyg szukalam.....Wszystko mam BEZ
          ZNAJOMOSCI!!!!!!!!!!!
          - naprawdę!? wow, ciekawi mnie w jakiej branży pracujesz,pracodawcy nie lubią
          takich pracowników co to tu troszkę tam troszkę. A może wylatywałaś po okresie
          próbnym? I jeszcze jedno spostrzeżenie - uczysz pracodawców, że nie warto
          zatrudniać matki małego dziecka, wyrabiasz kiepską opinię innym kobietom.

          > Przykro mi z tego powioodu co sie stalo, ale nie uwierze, ze ta Pani nie
          mogla znalezc zadnej pracy!!!!!Penie chciala lepiej........
          - lepiej uwierz i naucz sie szacunku dla drugiego człowieka.



      • Gość: Sąsiad Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:24
        No właśnie swary i kłótnie to zawsze spotykam na każdym forum.
        ŚP Pani Jola była mgr. socjologii jej mąż jest inżynierem. Ostanio ona
        pracowała dorywczo jako ekspedientka na garmażu a on jako pomocnik glazurnika.
        Ona miała 39 lat a on 45 to wiek jest przeszkodą. W kielcach nie tak łatwo o
        pracę jak w W-wie. Zawsze młodzi są górą.
        • Gość: Marek Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:35
          Jakby prawdą było to, o czym próbuje nas przekonać autor wątku, w Polsce
          musiałoby się powiesić 3 miliony osób (bezrobotni). Współczuje tragedii, ale
          zwalanie wszystkiego na bezrobocie to zbyt duże uproszczenie.
          • Gość: hanys Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:56
            Z pewnością zwalenie wszystkiego na bezrobocie jest przesadą ale zauważ, że
            decyzja o popełnieniu samobójstwa nigdy nie jest decyzją racjonalną. Trochę
            inaczej patrzy się z perspektywy młodego człowieka a trochę inaczej po
            czterdziestce. Nie wiem jak wyglądała opisywana sytuacja ale weź pod uwagę, że
            to co się dzieje na rynku pracy może - w opinii niektórych osób - pozbawić cię
            resztek godności. Ogromne pieniądze z UE zamiast na konkretne działania
            trafiają do cwaniaczków z firm rekrutacyjnych, przeprowadzających szkolenia w
            stylu 'Jak napisać CV' albo 'Jak z sukcesem szukać pracy' podczas gdy w tym
            samym czasie, ci sami rekruterzy robią wszystko, żeby pracy nie dostały osoby
            na nią zasługujące. Być może uogólnienie, ale zbyt często się to zdarza. Ja
            mieszkam na Śląsku i tu zawsze sobie jakoś poradzisz ale co mają powiedzieć
            ludzie mieszkający na tzw. ścianie wschodniej? Nie można przecież przyjmować
            tak po prostu tych pierdół, które wypisują 'eksperci', że musimy być
            elastyczni, mobilni itd. itd. Jedna z sąsiadek przyznała się ostatnio
            PUBLICZNIE, BEZ ŻADNEJ ŻENADY że na jej córkę już czeka praca w Urzędzie
            Skarbowym (na drodze dziedziczenia) tylko musi skończyć chociaż licencjat.
            Takie i inne patologie sprawiają, że ludzie o słabszych nerwach zaczynają czuć
            się jak szmaty. Oto bowiem grupka jeleni wypruwa sobie flaki żeby zdobyć jakieś
            kwalifikacje a nie wiedzą, że z zasady są przegrani. Oczywiście, nie wszędzie
            tak jest ale nie wszystkim starcza sił by się o tym przekonać.
        • Gość: ewaj Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 15:22
          W Kielcach nie liczy się wykształcenie,nie liczy się doświadczenie zawodowe,
          liczą się tylko znajomości.Jezeli się ich nie ma, można pracować tylko dorywczo
          1-3 miesiące i potem szukać następnej pracy za 800 brutto przy odrobinie
          szczęścia.Ja jeżeli byłabym stanu wolnego,nie miała dzieci uciekłabym stąd
          gdzie pieprz rośnie.Nienawidzę tego miasta.
          • Gość: p Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 27.07.05, 10:07
            ja jakoś zawsze pracowałem w Kielcach bez zadnych znajomości , więc nie wypisuj
            takich rzeczy
      • Gość: Ciekawa Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:52
        A kto napisał że 500 zł uwłacza moją godność !!!
        Jak widzę z czytania ze zrozumieniem - pała !

        Ekonomiczny hit roku - bezrobocie kształtują pracodawcy <sic!>.
        Wiesz, studia tu nic nie pomogą - w pisaniu takich farmazonów.

        Dalej -> kto powiedział, że ludzie kończący studia są inteligentni ???
        Studia - oznaczają tylko i wyłącznie tyle - że masz (a przynajmniej
        powinienieś) określoną wiedzę. W dyplomie nie ma nic nt inteligencji <hehe>.

        Do Magdy:
        Czy bez męża (a nawet i dziecka) byłabyś w stanie SAMODZIELNIE SIĘ UTRZYMAĆ ???
        Pytanie - retoryczne.
        • Gość: Magda Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:21
          > Do Magdy:
          > Czy bez męża (a nawet i dziecka) byłabyś w stanie SAMODZIELNIE SIĘ UTRZYMAĆ ???
          > Pytanie - retoryczne.

          No jeżeli jesteś utrzymanką męża to wiele wyjaśnia. Good-bye z forum!
          • Gość: ala Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:26
            No to wyobraź sobie, że są osoby, które czy to z wyboru czy z konieczności żyją
            samotnie. A teraz mi wylicz jak utrzymać się samodzielnie za 500 zł.
          • Gość: Ciekawa Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 16:24
            Hehe ...

            Szczyt możliwości w rozwoju widzę osiągnięty.

            Nawet mi nie jest Ciebie żal.
      • Gość: No i co Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:28
        Za 500 zł to może i przeżyje 25 latka co mieszaka u rodziców i ma tę sumę tylko
        na własne wydatki. Mama i tato dadzą papu, nie martwi się o comiesięczne opłaty.
        Albo żona sowicie opłacanego męża, kóra pracuje dla idei półwoantariacko. Przy
        dwójce dzieci i dwojgu dorosłych w mieście powiatowym trzeba conajmniej 300 na
        jedną osobę a w dużym mieście i 600. Jeszce zależy ile dzieci maja lat jaki ich
        i rodziców stan zdrowia. Ile wynoszą opłaty czynsz i pochodne. Nie ma tu mowy o
        wydatki na rozrywkę i inne przyjemności jedyną może być abonament TV i
        Wyjatkowo internet np za pomoca neostrady i to najtańszej.
        współczuję temu chłopu i żal mi tych dzieciaków.
        • Gość: Anna Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:35
          Jednak dziwię sie, że pozwolił, żeby żona była w takim stanie, że aż sie
          powiesiła. Popatrzmy prawdzie w oczy: rodzina jest w wielu przypadkach trzyma
          ludzi przy zyciu, nawet, jeśli jej sytuacja materialna jest tragiczna. Nie
          osądzam, ale która kobieta popełnia samobójstwo mając dwójke dzieci? Może była
          chora psychicznie, a bezrobocie jeszcze ją dobiło?
      • Gość: Sąsiad Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:51
        Pani Jola była kiedyś /kiedy pracowała w magistracie/ osobą niezwykle pogodną i
        ciepłą. dobre małżeństwo, dziciaczki zawsze zadbane , grzeczne, dobrze sie
        uczyły. Moja żona nawet kilka razy z nimi zostawała jak były małe. w domu
        zawsze ciepło, przytulnie, ona zapatrzona w niego ona w nią. Razem wszędzie
        chodzili. Od jakiegoś roku żóna nawet wspomina przygasała. Rzdziej ja
        spotykaliśmy. Żona nawet parę razy zachodziła do nich, pani Jola była smutna
        nawet specjalnie nie marzekała ale widać było, że przeżywała ten brak pracy
        trochę potem pracowała jako ekspedientka w garmażu ale zawsze była smutna mimo
        tego, że starała sie to ukryć żartami. Jej mąż też sposępniał, dzieci niby nie
        ale kto to wie. To wszystko ta praca ja i żónka też tak uważa.
        • Gość: Dosia Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: 82.210.246.* 20.07.05, 14:56
          A dlaczego tej kobiety nikt nie skierowal do lekarza na leczenie
          depresji????!!!!! Ktos sie zainteresowal dlaczego smutna? Ktos probowal pomoc,
          czy tylko stwierdzil, ze smutna bo bezrobotna i ze to normalne?

          Sorry, ale to nie bezrobocie ponosi odpowiedzialanosc za jej smierc, ale jej
          rodzina, przyjaciele i sasiedzi, ktorzy nie umieli/nie potrafili jej pomoc.
          • kardiolog Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta 20.07.05, 15:20
            Dosiu, widocznie nikogo nie obchodzila. Zyla wsrod ludzi, jak kazdy z nas.
            Nie wiemy. Moze nie umiala mowic o swoich problemach, moze nie szukala pomocy?

            Moj kuzyn popelnil samobojstwo, mial 29 lat. Nie mogl znalezc pracy. Osierocil
            dwoje dzieci (pisalem o tym gdzie indziej).

            kardiolog
            • Gość: Dosia Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: 82.210.246.* 20.07.05, 15:45
              Samobojstwo ma glebsze podloze niz tylko brak pracy. Na to, zeby czlowiek
              targnal sie na swoje zycie (i to w dodatku skutecznie, a nie jakas marna
              proba), trzeba dobrego powodu i wielu innych czynnikow razem. Zrownowazony
              psychicznie, zdrowy czlowiek wie, ze praca, czy tez jej brak, to nie jest
              jeszcze powod, zeby sie zabijac. Bo dzis pracy nie ma - jutro jest. Normalka. I
              tak w kolko. Mysle, ze to co popycha czlowieka do samobojstwa to poczucie
              osamotnienia w sytuacji, w ktorej sie znalazl, a nie ta sytuacja sama w sobie.
              • Gość: Karin Ręce opadają,jak czyta się takie bdzury.Człowiek IP: *.cable.satra.pl 20.07.05, 18:47
                u kresu i zdesperowany nie ma już nadziei. Widać, że nie poznałaś jeszcze, co to
                jest bezradność.
                Wokoło jest ludzka znieczulica. A, przykładem jest ten wątek.
                Każdy patrzy i ocenia innych poprzez swój mały zamknięty świat!!!!
                Otwórzcie się na innych ludzi i miejcie dla innych trochę uczuć i współczucia.
                Jeśli tak wypowiadacie się o obcych ludziach, to na pewno, jak ktoś z waszych
                bliskich znajdzie się w cieżkiej sytuacji, nie znajdziecie dla nich zrozumienia.

                Wszystkim życzę, aby nie znaleźli się w takiej sytuacji, gdzie widzieliby już
                tylko wyjście przez okno, jako ostatnie wyjście z tego.
                Oby wam życie oszczędziło takiej decyzji, bo jak czyta się to, co piszecie, to
                nic innego nie pozostaje. Ludzie są dla innych ludzi wilkiem.
                Oby was kiedyś tak nie oceniono!
                • Gość: Dosia Re: Ręce opadają,jak czyta się takie bdzury.Człow IP: 62.233.164.* 20.07.05, 19:32
                  Sorki.Odnosze wrazenie, ze nie zrozumialas co napisalam (bo chyba do mnie
                  pijesz). Otoz serdecznie wspolczuje tej kobiecie. Uwazam, ze nikt z bliskich jej
                  po prostu nie pomogl. Nie szukalabym po prostu winy tylko i wylacznie w braku
                  pracy. To wszystko.
      • Gość: depresantka Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 15:08
        Co wy myślicie, ze terapie prochy coś zmienią sama od ponad roku jestem
        bezrobotna i wylądowałam u psychiatry, prochy terpia a roboty nie mam i pewno
        długo nie bedzie, bo kto przyjmie do pracy kogoś z depresją. Tego nie da sie
        ukryć idziesz na rozmowę kwalifikacyjną ubrana , umalowana a oczy są smutne -
        żwierciadło duszy nie na darmo tak to nazywają. Nie ukryjesz smutku on zawsze
        tkwi w twoim spojrzeniu i na nic psychoterapie, triki, gó.. prawda.
        pracodawca pozna , ze coś nie tak . poza tym jak ktoś ma 40 latek to zawsze 20
        latek go przeskoczy i co tu gadać. kalifikacje i doswiadczenie moze miedzy
        bajki włożyć liczy się młodość. Ja też pewno niebawem zrobię to
        samo!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Dosia Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: 82.210.246.* 20.07.05, 15:39
          E tam takie gadanie. Jezeli tak o sobie ciagle myslisz, to tak Cie ludzie
          postrzegaja. I depresja nie ma tu nic do siebie. Mialam depresje przez rok i
          wlasnie w tym okresie znalazlam swoja najlepsza prace. Bylam przerazona, ale
          usmiechalam sie mimo tego.
          • Gość: Mark depresję różnie ludzie przechodzą.Jak ją ktoś fakt IP: 216.127.68.* 21.07.05, 11:46
            ycznie ma, to nawet nie wie o tym.
            To lekarz stwierdza depresję. Często ludzie gorszy nastrój i większe zmęczenie
            biorą za depresję:-)))
            Widocznie jeszcze nie byłaś w depresji, albo była ona lekka.
            Gdybyś była w przewlekłej i cieżkiej depresji, to inaczej pisałabyś teraz. Są
            też osobowości, które trudno zapadają na depesje. A, w końcu przechodzą je
            łagodniej niż ci, którzy są bardziej predysponowani.
            Nie oceniaj innych po sobie. I nie wyolbrzymiaj swoich problemów poprzez
            bagatelizowanie innych ludzi.
            Właśnie przez takich, jak Ty ludzie popełniają samobójstwa.
            Uważaj, co piszesz i mówisz.
            Lekarz powinien leczyć ciebie na egoizm i brak empatii, a nie depresję.
            • Gość: milka racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:01
              podpisuję się pod słowami Marka
            • Gość: Dosia Re: depresję różnie ludzie przechodzą.Jak ją ktoś IP: 82.210.246.* 21.07.05, 14:16
              Wiem niestety co mowie, bo z depresji wychodzilam rok. I nikt mi nie pomogl.
              Najblizsi nigdy w zyciu nie wiedzieli co sie ze mna dzieje i nigdy sie nie
              dowiedza. Wrecz przeciwnie, gdy mama znalazla u mnie w torebce leki
              antydepresyjne (przepisane przez lekarza psychiatre) to zrobila mi awanture, ze
              jakies wyglupy sie mnie czepiaja. Nie mialam w nikim oparcia. Nawet w pierwszym
              lekarzu, ktory odeslal mnie z tekstem "jaka depresja? Jakie Pani moze miec
              problemy?". Taki madry byl.

              Na szczescie mialam resztki rozumu i poszlam do innego lekarza, ktory wyciagnal
              mnie z tego bagna lekami. Gdyby nie psychotropy nie wiem co by bylo.

              Wiem, ze kazdy przezywa to inaczej, ale jezeli przezywaja to gorzej to TYM
              BARDZIEJ POTRZEBNA JEST POMOC, a nie zalamywania rak nad bezrobociem, bedacym
              rzekoma przyczyna takiego stanu.

              I nie pisz mi, ze przez takich jak ja ludzie popelniaja samobojstwa. To wredne,
              okrutne i niczym nieuzasadnione.
      • Gość: radek Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 17:11
        Tak się wymądrzacie każdy z was wydaję sie lepsiejszy od drugiego a czy ktoś
        pomyśłał, że może ta kobieta miała klimakterium czy jakoś tak. Moja ciotka we
        wrześniu powiesiła sie na poręczy schodów w swoim nowo wybudowanym domu. Miała
        coś koło 40-50 lat i podsłuchałem jak na pogrzebie mówili, ze kobiety jak
        zakwitają czy jakoś to często są takie depresyjne moze i ona też.
        • Gość: cz Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 19:48
          Zakwiataja to kwiatki na wiosne idioto. A po drugie, to musiala byc ulubiona
          ciocia, skoro nawet nie wiesz ile miala lat? Nie wypowiadaj sie na tematy, o
          ktorych nie masz pojecia, ale wroc sie na lekcje biologii do podstawowki. A
          moze ty jeszcze uczysz sie w podstawowce????????
        • Gość: ja zgadzam się w przedmówcą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:00
          dokładnie...
      • hipcio108 Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta 20.07.05, 17:27
        Też mam deprechę ale jestem rozważna a to coś tam to przekwitanie a nie
        zakwitanie mężczyzno.Nie sądzę, żeby to tak było że klimakterium, że zgodne
        małżeństwo nieraz te ideały bywaja mylne. Na pokaz, a w domu maltretowanie
        psychiczne. Dzieci mogą mieć przekazane milczeć. To nie musi być głęboka
        patologia, margines, a wystarczy jedynie wymagający mąż i żona zmęczona już tym
        rygorem. Gdyby dzieci były przy niej napewno by tego nie zrobiła. Poza tym
        kielecczanie to trochę dziwni ludzie.
        • Gość: majka Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 17:37
          Ludzie, zajdżcie na Ziemię! To chory kraj. Bardzo mi żal tej kobiety ale
          rozumiem. Musiała być naprawdę załamana bo można znaleść się w takim
          stanie "żyjąc" w tym kraju. Zobaczcie jak w każdym pośredniaku wygląda
          powszedni dzień. Nie każda z nas ma siłę przebicia i umie znaleść pracę. I nie
          krzańcie, że za 500zł da się przeżyć. Ja zarabiam na 1/2 etatu 450 zl i mam
          małe alimenty, córkę która studiuje i co? Gdyby nie pomoc 80-letnich rodzicow
          to kto wie? Daj Boże zdrowie tym cwanym co potrafią tak się wymądrzać.
      • Gość: Gonia jeszcze żywa Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 17:40
        Niektóre osoby stwierdziły, że samobójcza śmierć nie rozwiązuje problemu.
        Bzdura!!! dzieci prawdopodobnie dostaną rentę po matce. Znam kilka takich
        przypadków, tylko że to ojciec popełnił samobójstwo, i właśnie tym sie
        kierował - samej żonie, jako osobie samotnie wychowujacej dziecko, będzie
        łatwiej. Rozwód w grę nie wchodził z powodu alimentów.
        A teraz sprawa wynagrodzenia w wysokości 500zł - niech mi ktoś powie dlaczego
        mam pracować za takie pieniądze? moja sytuacja materialna sie nie poprawi, a
        koszty wzrosną. I jeszcze jedno z taka wypłata nie będę mogła sobie pozwolić na
        dziecko (o ile pracodawca mnie nie wywali za rosnacy brzuszek) a jeśli nie mogę
        mieć dziecka to po co mam pracować? dla kogo mam żyć? Nie stać mnie na
        założenie rodziny a bez rodziny nie potrafie żyć. Gdyby nie fakt że rodzice
        ochrzcili mnie w KK to też już by mnie nie było !!!
        • Gość: DogintheFog Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 17:58
          Jak widze jakie niektorzy bzdury wypisuja tutaj to az mi sie noz w kieszeni
          otwiera. Tragedia dla rodziny w tym calym marazmie....a tutaj widze ZYJ za
          500ZL...wow...Praca jest. Posty pani Magdy jesli sie nie myle.

          Pani Magdo....o czym ty kobieto w ogole mowisz? Szczytem marzen ma byc praca
          niewolnicza za 500zl ??? Sredni koszt studiow w tym kraju to kolo 45-50 tys zl
          na uczelniach prywatnych, na ktore idzie wiekszosc Polakow z racji podjecia
          studiow zaocznych (nie kazdego stac na luxus dziennych). Pomijam fakt ze lepsze
          uczelnie to koszty w granicach 140tys zl za caly okres nauki (liczac dojazdy,
          ksiazki, xera itd)....I teraz droga pani mowi pani ze za 500zl ZYC?

          Mowi pani ze to Zbyt wysoka duma??? No to policzmy. 500zl na miesiac...koszt
          nauki sredni 50tys zl---> 100-miesiecy zeby odrobic koszt nauki....100/12-->
          ponad 8 LAT preacowania za FREE....WOW> Naprawde SZCZYT AMBICJI.

          Proponuje pani lepiej sie zastanowic nad tymi bzdurami o ktorych pani pisze.
          A jesli maz zarabia wiecej i to on glownie utrzymuje rodzine, proponowalbym
          pani nie zabieranie glosu w tej sprawie i o nie pisanie podobnych bzdur.

          Bo tak naprawde pani posty Kalaja dobre imie polskiego pracownika.


        • Gość: emigrantka Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.cable.ubr01.linl.blueyonder.co.uk 20.07.05, 18:12
          Ludzie,gdzie wy zyjecie? Przeciez wszedzie wszystko jest zalatwiane po
          znajomosci (znam mnostwo takich przypadkow),nie wystarczy chciec pracowac za
          500 zl-to do tych co wszystkie rozumy pozjadali i uwazaja ze tylko lenie nie
          maja pracy,g..no prawda.Nie wyobrazam sobie utrzymania sie za 500 zl i to bez
          rodziny w wiekszym miescie,gdzie same oplaty za mieszkanie wynosza ponad 300
          zl,a za co bilety,jedzenie,leki itp.? Po zatym wole zapieprzac w innym kraju za
          godziwe pieniadze niz w Polsce pracowac na zlodziei i g..wno z tego miec.Na
          szczescie jestem mloda i stac mnie bylo na wyjazd,a co z ludzmi starszymi,bez
          zadnych szans na lepsze jutro? Dlatego wspolczuje wszystkim uczciwym w tym
          kraju.
      • agulha Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta 20.07.05, 19:56
        Jestem niemal pewna, że ta pani miała nieleczoną depresję. Nieprawdą jest, że
        "prochy i tak nic nie pomogą". Ale nie dziwi takie coś w społeczeństwie, w
        którym wiedza o chorobach psychicznych, w tym depresji, jest ZEROWA. A nawet jak
        ktoś sobie zda sprawę, że z nim samym czy z kimś bliskim jest coś nie tak, to
        ileż osób ma pogląd "DO PSYCHIATRY?!! A co ja wariat jakiś jestem?". I to są
        owoce. A teraz opowieść prawdziwa: na mój dyżur (neurologia, kilka lat temu)
        przywieziono nieprzytomną kobietę. Wywiad: lekarka, na nic nie choruje, właśnie
        tego dnia przeszła na emeryturę. Rodzina z nią nie przyjechała. Badanie
        neurologiczne niczego nie wykazało. Tomografia nic. Badania laboratoryjne
        pobrano. I co? Po godzinie (!) zadzwonił synuś (lekarz!!) z nowymi informacjami.
        Że mamusia była smutna i przygnębiona od dłuższego czasu, że właściwie na
        emeryturę to ją posłano przymusowo, bo zupełnie przestała sobie radzić w pracy,
        i czy mamusia przypadkiem sobie krzywdy nie zrobiła, np. nie wstrzyknęła
        insuliny. Zważcie, że bez tych informacji trudno byłoby pomyśleć o
        przedawkowaniu insuliny - pacjentka nie chorowała na cukrzycę, ale jako lekarka
        mogła sobie kupić, co chciała. No to my jej glukozę w żyłę, za 5 min zadzwoniło
        laboratorium, że poziom glukozy tragicznie niski, za pół godziny synuś znalazł
        dwie duże fiolki po insulinie w łóżku mamusi. Po glukozie się jej poprawiło,
        następnego dnia przenieśliśmy panią na psychiatrię. No i co, nie zabić
        synka-palanta? Dlaczego nie namówił mamy na wizytę u specjalisty? Po co sobie
        kilka miesięcy życia zmarnowała i o mało się nie przejechała do św. Piotra? Pami
        ętajcie, że depresja jest bardzo częstą chorobą, że nie oznacza problemu na całe
        życie, że można ją skutecznie leczyć i że warto. I może, że do osoby z
        podejrzeniem depresji można wezwać pogotowie i zabrać ją do lekarza bez jej
        zgody (!!).
        • Gość: Dosia Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: 62.233.164.* 20.07.05, 22:06
          Swiete slowa Agulha. A tu sie ludzie uzewnetrzniaja o bezrobociu...
          • Gość: Mark tylko,że w depresję mogą wprowadzić pewne i stałe IP: 216.127.68.* 21.07.05, 11:51
            warunki, które mają wpływ na stan psychiczny i fizyczny człowieka.
            Może zamiast pleść bzdury dowiecie się czegoś więcej o depresji i jej przyczynach.
            Depresja skądś bierze się. A, nie jak wydaje się wam, spada z niebia.
            • Gość: Dosia Re: tylko,że w depresję mogą wprowadzić pewne i s IP: 82.210.246.* 21.07.05, 12:06
              Ale depresje mozna leczyc. I wtedy czlowiek sie nie zabija.
            • agulha Re: tylko,że w depresję mogą wprowadzić pewne i s 21.07.05, 12:08
              Wypraszam sobie argumenty typu "pleść bzdury". Jestem lekarzem. Znane mi jest
              pojęcie depresji reaktywnej i pojęcie depresji endogennej. Wiem również, że
              depresję endogenną mogą wyzwolić pewne niekorzystne warunki lub wydarzenia. Ale
              wiem też, a Ty pewnie nie, że raz wyzwolony ten proces chorobowy rozwija się
              niepowstrzymanie i często (nie zawsze) dopiero leczenie pomaga go zahamować.
              Bez leczenia człowiek nie jest w stanie stawić czoła owym niekorzystnym
              warunkom, jeżeli trwają dalej. Ale Ty, jak rozumiem, jesteś z tych, co wolą
              szukać sensacji w tym, że ktoś się pewnie powiesił z bezrobocia. Tylko ciekawe,
              że inni wykształceni ludzie bez zaburzeń psychicznych potrafią się zdobyć na
              przeniesienie do innego miasta czy emigrację.
              • slow5 Re:brak pracy a depresja to jak naczynia połączone 21.07.05, 21:05
                >agulha napisała:
                >I może, że do osoby z
                podejrzeniem depresji można wezwać pogotowie i zabrać ją do lekarza bez jej
                zgody (!!).
                >Wypraszam sobie argumenty typu "pleść bzdury". Jestem lekarzem.

                Są to zdania wyrwane z twojego kontekstu, które są wspaniałe i odzwierciedlają
                nauki Sokratesa i właściwe podejście do pacjenta.
                Niestety społeczeństwo, nie jest uświadomione a wyraz psychiatra kończy
                znajomość czy pracę, w najlepszym wypadku zostaje uśmiech na twarzy z rozmówcą.
                Zwróć uwagę jak wielu lekarzy, chociażby pierwszego kontaktu są dyletantami w
                tej materii, nie potrafią rozpoznać choroby a często wolą pacjentowi dać się
                „wyżalić” niż kierować go do specjalisty.
                Natomiast dłuższy brak pracy jest mocno związany z depresją i podejrzewam gdyby
                bliscy byli świadomi tej choroby to może by inaczej zareagowali. Lecz skąd
                ludzie mają czerpać wiedzę i wzorce, skoro pacjent po wizycie u lekarza
                specjalisty po paru godzinach popełnia samobójstwo.
      • q_vw Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta 20.07.05, 23:11
        Straszna sprawa... jak zdesperowany musi być człowiek, ktory decyduje się na
        taki krok... Współczuję zwłaszcza dzieciom...

        Odnosnie zaś dyskusji... praca za 500 złotych, to jest dobra
        jako "przetrwalnik" do czasu znalezienia czegoś lepszego, normalnego... Więc
        taka płaca to żadna norma, to zwyczajny wyzysk...

        Zapewne w tej rodzinie był jakiś olbrzymi problem, którego nikt z nas juz nie
        pozna, a rodzina i znajomi nie rozpoznali...

        Nie jest tak, że bezrobotni w Polsce skazani są na wieszanie się. Wbrew pozorom
        pomoc społeczna funkcjonuje i to nieźle, problemem jest brak zaradności wśród
        ludzi, nie wiedzą gdzie sie udać po pomoc i, że taka pomoc jest oferowana.
        Pomoc społeczna płaci rodzinom w ciężkiej sytuacji czynsz i inne świadczenia
        oraz zapewnia pomoc psychologa...

        Szkoda, że autor tego wątku nie pomogł sąsiadce jak jeszcze żyła... Mógł
        chociaż opisac jej sytuacje tutaj...
        • Gość: mgrinz Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 23:34
          Szkoda, że autor tego wątku nie pomogł sąsiadce jak jeszcze żyła... Mógł
          chociaż opisac jej sytuacje tutaj...

          taaaaaaaaaaaaaa, pomogli by, już to widzę, jest wiele takich osób, które potrzebuje pomocy, ja np. chce założyć rodzinę i nie mam mieszkania, ale wiem, że jedyne co mi pozostaje, to walczyć sam, bo nigdy nikt nie pomógł , co najwyżej znajdzie się jakiś sadysta, który wyśmieje taką osobę...
        • Gość: dixi czy wiedział,że może do tego dojść.W końcu nie jes IP: 216.127.68.* 21.07.05, 12:00
          t to jedyna rodzina, która boryka się z problemem bezrobocia.
          Mąż tej kobiety jest w podobnej sytuacji(nie ma stałej pracy) i na pewno sam
          potrzebował wsparcia. Nie był wstanie dać tego swojej żonie.
          Kiedyś był przypadek chłopca, który popełnił samobójstwo, aby ulżyć bezrobotnym
          rodzicom.
          Państwo nie zapewnia w takiej sytuacji odpowiedniej pomocy. To jest tylko
          nabożne życzenie ludzi, którzy jeszcze nie znaleźli się w tak skrajnej sytuacji.
          Inaczej podchodzą do posiadania pracy ludzie, którzy nie chcą żerować na innych.
          Dla takich to jest tragiczna sytuacja.
          • wicket.keeper Re: czy wiedział,że może do tego dojść.W końcu ni 21.07.05, 12:21
            Otóż to. Niestety są ludzie, którzy nie widzą nic złego w żerowaniu na innych.
            Ci raczej nie wpadają w depresję.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=26647556
            • Gość: mgrinz Re: czy wiedział,że może do tego dojść.W końcu ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 22:32
              wicket.keeper przesadzasz z tym edim :)
              koleś sam napisał, że dwa lata próbował bezskutecznie, przynajmniej napisał o tym szczerze, a co miał koleś z głodu zdechnąć ?
              kolego wicket, nie przesadzaj, jeżeli ileś razy się próbuje coś osiągnąć ucziciwie i widzisz, że inni osiągają nieuczciwie, to co ?
              ja jak kiedyś pisałe, że służba cywilna i ogłoszenia to oszustwo i wszystko odbywa się po znajomości, to mi zarzucano, że jestem malkontentem, że narzekam, bo jestem do kitu i td...
              sam próbowałem 2.5 roku pracę zdobyć ucziwie, ale jak miałem do wyboru, albo kraść, albo zdechnąć z głodu, to ruszyłem ostatnią znajomość i okazało się, że można mieć spokojną pracę za 2000 w pare tygodni ?
              wolę nie myśleć co by się stało, gdybym tej znajomości nie miał...
              wówczas, ci forumowicze (dla mnie to załgane dupki) którzy oskarżali mnie o malkontenctwo i narzekanie na zasady doboru personelu nagle zaczęli na mnie jechać za to, że też jak edi powiedziałem prawdę ( w moim przypadku to było dopuszczenie rozmowy, moje CV trafiło na czyjeś biurko i się okazało, że kogoś o takich kwalifikacjach szukali, ale bez pomocy moje CV by pewnie w koszu wylądowało, bo nikt nie ma czasu czytać wszystkich które przychodzą, a inny znajomy by położył swoje przekolorowane )...
              kolego wicket, jak kiedyś "realista" podał statystyki, w dzisiejszych czasach większość osób ma pracę dzięki znajomościom, kontaktom, a nie ogłoszeniom i konkursom...
              więc zamiast rzucać mięsem w ediego za to, że powiedział brutalną PRAWDĘ o rzeczywistości, obrzuć tych co kłamią i udają, że jest okej, tych co pracują w firmie cioci i mówią o tym jak to oni doszli dzięki własnemu uporowi, lub przeciw laskom co robią loda szefowi a rozpisują się, jakie to wrażenie zrobiły na rozmowie kwalifikacyjnej...
              sam kiedyś poznałem dziewczynę, która była "biznesłoman" i prowadziła firmę którą kupił jej ojciec, a dookoła rozpowiadała jak to ona sama zbudowała i jak to inni są nieudacznikami, nie umieją robić interesów, jaki to ona ma zmysł w biznesie i jak jej pracownicy są leniwi, tyle, że prawda była inna, jej ojciec znajdował się na liści tygodnika wprost i kupił jej firmę, mieszkanie, samochód, a ona to tylko ciągnęła dalej...
              ja tam uważam, że "edi" powiedział prawdę, a prawda jest wartością samą w sobie i należy mu się za to pokłon...
              wiesz, po 1945 większość niemców dziwiła sie i nie wierzyli, oburzali się, gdy im się mówilo o istnieniu obozów koncentracyjnych, tak samo jest dziś, ileś osób kłamie udając, że wszystko jest okej, a pare osób powie prawdę i się ma do nich pretensję ?
              miej pretensje do ludzi, którzy przekolorowują swoje CV, ja np. nie mówię, że znam biegle dwa języki, znam je dość dobrze, natomist są tacy, co umieją "łan, ciu, fry, for, fajf" i napiszą, że są biegli, albo są tacy co raz w życiu włączyli Corela i Photoshopa i napiszą, że biegle się posługują oprogramowaniem graficznym, ja w tego typu programach robię już kilka lat i nie powiem, że umiem je super, tak samo jak z "doświadczeniem na podobnym stanowisku", ja nie pisałem, że mam doświadczenie, a inni ściemniali i może dlatego na 300 CV przez 3 lata miałem tylko kilka odpowiedzi, z czego większość to oszuści w stylu YAP...
              do takich bajerantów miej pretensje, bo dzięki temu ediemu przynajmniej widać "jak jest"...
              • wicket.keeper Re: czy wiedział,że może do tego dojść.W końcu ni 21.07.05, 23:23
                I tak poderżnął bym mu gardło... za bezczelność
      • Gość: mgrinz Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 23:28
        ja niestety mam wątpliwą przyjemność znać osobiście trzy takie przypadki,
        pierwszy : rok 1992 albo 1991, pewna kobieta w moim bloku (matka kolegi), która oszczędzała całe życie, straciła pracę w wyniku likwidacji przedsiębiorstwa, a gdy chciała odebrać z PKO swoje oszczędności z książeczki okazało się, że w wyniku inflacji z lat 1989-1990 wypłacono jej śmieszne grosze, każdy kto miał książeczkę mieszkaniową i oszczędnościową, wie, co to jest, jak w 1988 były pieniądze na samochód, a w 1991 starczyło już tylko na piwo...
        matka kolegi powiesiła się, może nie było tu 100% winy bezrobocia, ale i tej książeczki też trochę było
        kolejny przypadek - pare lat temu, młody mężczyzna z sąsiedniego bloku, też dłuższy czas nie mógł znaleźć pracy,
        trzeci przypadek - kilkanaście miesięcy temu z drzewa przed moim oknem policja zdejmowała kobietę, która nie mogła znaleźć pracy, nie miała już od kogo pożyczyć, nie starczało jej na leki
        jakby ktoś chciał się wgłębić w temat i poczytać statystyki policyjne, to by zauważył jak się kształtuje liczba samobóstw w porównaniu z bezrobociem, i twierdzenie, że nie ma między tymi zjawiskami korelacji jest bujdą
        człowiek, który nie ma pieniędzy na ubranie, jedzenie, grozi mu eksmisja, nie widzi celu w dalszym męczeniu się
        praca za 500 zł, jak ktos powiedział ?
        hahahahahaha
        czynsz 400, bilet miesięczny 66, opłaty inne 200-300 (prąd, gaz, woda, telefon, internet), same te rzeczy dają okolo 800 netto, czyli 1200 brutto
        a gdzie ku.. jedzenie, gdzie ku.. ubrania ???????????
        a gdzie np. bilety do kina ??????????
        życie bez przyjemności takich jak obiad w restauracji, kino, wycieczka staje się jedynie wegetacją i staje się coraz bardziej obrzydliwe i nudne, a wy mówicie, żeby pracować za 500 , o rezerwie na wydatki w stylu "zepsuła się pralka i trzeba wymienić" albo np. prawnik, albo remont nie wspomnę, ech...
        niektórzy to naprawdę materiał na niewolników, bo na GODNYCH LUDZI już nie...
        zresztą ktoś kto sam nie ma godności i honoru nie zrozumie o czym mówimy...
        i nie mówicie, że ktoś po stuudiach ma sprzątać albo myć :/
        rozumiem tą kobietę i współczuję jej rodzinie, bo to dla nich tragedia, na szczęscie Ona ma już wszystko z głowy i nie musię o nic martwić, oby jej duch straszył po nocach balcerowiczów i innych prezesów - bogaczy, co choć sami mają jacht, dwie wille na mazurach i w zakopanem, choć jedzą obiad za 200 euro w hotelu, to każą swoim pracownikom robić po 800, mówiąc, że to i tak za dużo...
        jeżeli istnieje bóg, piekło, to mam nadzieję, że jej duch spali takich i nie da im spać, aż sami zdechną z wycieńczenia...
        sam jako małe dziecko przeżyłem skrajną nędzę, chorowałem z powodu niedożywienia, nie było na leki, bezdomność, z matką mieszkaliśmy krótki czas na korytarzu i dziś mogę swobodnie powiedzieć...
        na szczęście to był poprzedni system i dostaliśmy wkrótce mieszkanie od dzielnicy, dziś niestety było by inaczej, mieszkanie 4500 za metr kwadratowy i koniec... o pracy dla nauczycielki nie wspomnę...
        może dlatego ludzie nie wytrzymują, bo są bezradni - więc podejmują decyzje skrajne, jak np. Ci co w olsztyńskiem dokonali linczu, gdy państwo nie spełnia swojej roli obywatel nie może tego wytrzymać...
        taki i tu, nie umiała zmienić swojego zycia, nie miała możliwości/koneksji/pieniędzy/znajomosci, nie umiała kłamać i oszukiwać, więc musiała się poddać i uciec...
        widocznie nie mogła ścierpieć tego, że nie może dzieciom kupić tego, albo tamtego, a to boli, gdy się coś chce i nie można tego mieć, podczas gdy inni mają, choć samemu nie jest się gorszym od nich...
        jej kwiaty, a gnojom ch.. na grób zamiast krzyża...
        szkoda tylko, że to tacy jak Ona są w grobie, a nie ta reszta + + +
        masz rację "sąsiedzie" z tymi dyplomami, oglądałeś dziś dzienniki ?
        tematem były egzaminy na aplikacje prawnicze, które zdaje sie przed korporacjami i ktoś bez powiązań rodzinnych ich nie zda...
        tak samo jest ze wszystkim, np. mój kumpel pracuje w takiej branży, że ma do czynienia ze "śmietanką" i "warszawką" i często spotyka się z sytucją, że czyjaś córeczka na przyjęciu zostaje dyrektorką działu w firmie X z pensją np. 12000, pna prezes X z panem prezesem Y wypiją winko i za chwilę pani Z (córka, kochanka jednego z panów) zostaje szefem działu, spokesmanem firmy, albo np. na zlecone robi serwis internetowy za 15000, podczas, gdy mój znajomy takie serwisy robi za 3000...
        cena zlecenia zależy nie od jego wartości, ale od tego komu się je daje, firma z ulicy dostaje 3000, a firma pani Z (córeczki pana X) robi identyczne zlecenie za 16 kawałków :)
        czasami ładne wynagrodzenie zdobywa się na przyjęciu towarzyskim i tyle...
        a jak ktoś nie wierzy, to niech się przejedzie na okolice cmentarza północnego w stolicy i zobaczy wyścigi samochodów synów panów aktorów, prawników, prezesów, ciekawe kto z was ma Audi TT, albo Golf 4 VR6, które rozbija i za tydzień kupuje nowy ?
        podczas, gdy fachowiec siedzi na bezrobociu, syn znanego aktora dostaje angaż do firmy na zwykłego księgowego tylko np. z pensyjką 8 000 na start netto ?
        może tego nie mogła wytrzymać sąsiadka autora wątku, że choćby nie wiem jak się starała, to nic nie mogła zmienić...
        • Gość: Dilbert Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.chello.pl 21.07.05, 08:14
          Wszystko to poniekąd prawda, ( bardzo smutna)
          Ale to ze jest 20% bezrobocia zawdzieczęczacie li i jedynie politykom któryc
          wybieracie - a wybieracie coraz głupszych i własnej postawie.

          • Gość: mgrinz Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 17:01
            nie tylko politykom, nietylko,może powtórzę mój przykład:

            prosty rachunek matematyczny:
            jest do wykonania zadanie, np. wyprodukowanie partii towaru i potrzeba na to np. 2000 godzin, ile osób to wykona przy założeniu,
            że kontrakt jest na 14 dni !!!
            tak więc (licząc czas efektywnej pracy , odejmując przerwy 200/7=285.7 dnia roboczego, czyli aby wykonać to w 14 dni roboczych
            potrzeba 285.7/14=20.4 osoby
            a jeżeli jest pracodawca "wyzyskiwacz" i u niego ludzie mają darmowe nadgodziny, zapieprzają dziennie powiedzmy 11 godzin, to do
            wykonania tej samej pracy potrzeba 2000/11/14=13 ludzi
            czyli w wyniku tego jest 7-8 osób na bezrobociu

            konurent zbankrutuje, bo płacąc uczciwie 21 ludziom po 1500 (31.5 tys) zł ma większe wydatki niż ten drugi gnój płacący 13 ludziom
            po 850 (11 tys), te 20 róznicy facet może podzielić na pół - 10 tys do kieszeni na wczasy w tropiku i 10 na obniżenie kosztów i
            zwalczenie konkurencji


            na bakier polityków i ich decyzji zwaliłbym kilkadziesiąt procent przyczyny a nie 100,
            kilkanaście procent na pracodawców, kilkanaście na sytuację w handlu międzynarodowym

            a to, że są coraz głupsi politycy, to już inna bajka, poprostu parlament jest odzwierciedleniem spoleczeństwa, które go wybrało, jeżeli badania mówią o tym, że 25 % ludzi nie rozumie instruckcji obslugi urządzenia...
            własnej postawie ? a tego nie rozumiem, niby temu, że nie robimy po 500 na czyjegoś mercedesa ?
            wiem, że są ludzie , którzy unikają każdej pracy, bo wolą pić piwo, oglądać mecz, grać na plejstejszyn i siedzieć na ławce pod blokiem, ale to margines rzędu może 3-5%, który jest w każdym społeczeństwie na świecie...
            • Gość: Miszczu Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.mentorg.com 22.07.05, 13:38
              Mam lepszy pomysl mgrinz... ograniczmy liczbe godzin pracujacych w tygodniu do
              5 godzin... wtedy:
              twoje zalozenia 2000 godzin, 14 dniowy kontrakt...
              moje obliczenia: 2000/5 = 400 dni roboczych... 1 pracownik moze tylko pracowac
              2 dni w czasie kontraktu wiec dalibysmy prace 200 osobom!!! To jest wynik!!! a
              nie jakies marne 20.4 osoby...

              Rozochocilem sie: teraz zalozmy, ze wg kodeksu pracy opracowanego przez mgrinz
              maksymalnie moglibysmy pracowac 1 godzine w tygodniu: wtedy dalibysmy prace
              1000 osobom!!!

              Czyli ca 77 razy wiecej niz teraz przy systemie wyzyskiwaczy ktory jest
              teraz...


              Eh...... mgrinz twoj przyklad jest prymitywny po prostu. Brak ci podstawowej
              wiedzy ekonomicznej...
              • Gość: mgrinz Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 17:16
                > Eh...... mgrinz twoj przyklad jest prymitywny po prostu. Brak ci podstawowej
                > wiedzy ekonomicznej...
                a tobie brak wiedzy prawnej, kodeks mówi o 40 godzinach i kropka !

                na zachodzie, frnacja, niemcy, szwecja, ludzie pracują nawet mniej
                no chyba, że nie masz rodziny ani hobby i praca to jedyny sens twego życia

                no chyba, że marzą ci się obozy pracy i stalin i hitler, wówczas ludzie mogą pracować aż umrą z wycieńczenia i wtedy dopiero pracodawca będzie miał zysk, co tydzień se mercedesa będzie mógł zmieniać...
                • Gość: p Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 27.07.05, 07:04
                  > na zachodzie, frnacja, niemcy, szwecja, ludzie pracują nawet mniej

                  No jak gospodarczo Francja wyszła na 35 godzinnym tygodniu pracy,
                  to jest socjalistyczna utopia żeby pracowało więcej ludzi po mniej godzin
      • Gość: tyczek Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 17:33
        Straszne,ja tez nie mam pracy,ogromne oplaty to juz mnie przerasta,nie dziwie
        sie ze twoja sasiadka tak postapila.Ja tez czasami o tym mysle bo w polsce
        pracy poprostu nie ma
      • Gość: marek Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.retsat1.com.pl 22.07.05, 00:33
        w nadchodzących wyborach należy rozgonić to kur..estwo, które nasz kraj rozkrada
        i nadal pcha się do koryta.Niech wypiepszają z państwowych wakatów -niech
        wdrażają 'znakomite' projekty ekonomiczne za swój kapitał ( vide: Rokita,
        Tusk,Kwaśniewski, Miller,Pawlak, Balcerowicz,Belka itp.)Niech tam wykażą się
        wiedzą i przdębiorczością.
        Na państwowych posadach to mają gęby pełne frazesów i pouczają innych a jak im
        się urywają dojścia do państwowego kotła to od razu narzekają jak ich fiskus
        obdziera.
        Niech się orły wykażą, ale nie na państwowych posadach ( ORLEN , PZU , tudzież w
        amasady ,itp )
        • Gość: Dilbert Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.chello.pl 22.07.05, 09:13
          Gdyby nie Balcerowicz to byś dzisiaj trawę wcinał.
          Nie wrzucaj wszystkich do jednego kotła.
          Ten koleś akurat zarabiłby bez pomocy państwa.
          Tusk też jest choro ucziwy.
          Reszta do piekła!
      • Gość: LEXI Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.kom / *.kom-net.pl 22.07.05, 12:41
        DZIEŃ DOBRY WSZYSTKIM!TO OKROPNE,ŻE W NASZYM KRAJU DZIEJĄ SIĘ TAKIE RZECZY I
        CZŁOWIEK,KTÓRY ZASŁUGUJE NA TO ,ŻEBY ŻYĆ,W AKCIE DESPERACJI POZBAWIA SIĘ SAM
        TEJ NAJCENNIEJSZEJ RZECZY JAKA MA,CZYLI ZYCIA:(JA SAMA MAM KLOPOTY ZE
        ZNALEZIENIEM PRACY,JEST TO PRAWDZIWY HORROR!ZŁOSZCZĄ MNIE LUDZIE,KTÓRZY OLEWAJĄ
        PRACĘ,ALBO DOSTAJĄ PIENIĄDZE W SUMIE ZA NIC,I TO TAKIE PIENIĄDZE ,O KTORYCH
        WIĘKSZOŚĆ POLAKOW MOGLABY POMAŻYĆ.NIE MA NIC GORSZEGO NIŻ BEZROBOCIE!!!!!JEDNAK
        SAMOBÓJSTWO,TO NIE JEST DOBRE ROZWIĄZANIE,NIE WIEM JAKIE JEST DOBRE,ALE TO NIE
        MY POWINNIŚMY SIĘ POZBAWIAĆ ŻYCIA,BO POLITYCY ZAWIERDLI I GOSPODARKA NIE
        NADARZA.JA WYSŁAŁABYM NA SZUBIENICĘ POLITYKA,A JEST ZA TO CO SIĘ DZIEJE W
        NASZYM KRAJU ODPOWIEDZIALNY NIEJEDEN TAKI.TO JEST OKROPNE,ŻE CI WLAŚNIE
        POLITYCY I ICH BŁĘDY ZMUSZAJĄ LUDZI DO TAKICH AKTÓW DESPERACJI-JAK DLA MNIE
        POWINNO STAĆ SIĘ COŚ W NASZYM KRAJU,ŻEBYŚMY ZACZĘLI ROZLICZAĆ POLITYKÓW,CO DO
        JEDNEGO Z TEGO ,CO ZROBILI DLA NAS ZWYKŁYCH POLAKÓW,A NIE DLA SIEBIE.!!!
        • veritas1 to bardzo przykre - zla selekcja naturalna 22.07.05, 23:03
          Zla, bo powininno sie powiesic forumowa jeczydusza, wtedy wszyscy odetchneliby z
          ulga. Buzi.
        • bez_mapy Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta 27.09.05, 20:51
          Winni są ludzie, którzy zamiast głosować w wyborach na specjalistów od
          makroekonomii, głosują na debili-populistów. Do nich trzeba mieć pretensje.
          Dlaczego mój profesor-wybitny ekonomista, napisał mnóstwo książek cenionych za
          granicą- nie rządzi krajem? Dlaczego Lepper decyduje w sejmie, która ustawa
          jest ok i czy przyjąć budżet?
      • Gość: eeee Re: POWIESIŁA SIĘ bezrobotna kobieta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 20:29
        Do magdy. Co pierdzielisz, że można znależć pracę za 500 zł. Zaczynam studia
        zaoczne i muszę na nie zarobić. Od lipca poszkuje pracy. Zlożyłem już
        bardzo...dużo CV i nici. W mojej miejscowości naprwedę nie ma pracy. Jak jesteś
        z warszawy to się przynajmniej nie wymądrzaj osądzając innych. Co prawda za 500
        zł karzesz rodzinie zyc. To jest chore.
    Pełna wersja