Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      czego nie "robić" na rozmowie o pracę?

    31.07.05, 11:31
    Jestem młodą osoba poszukującą pracy od ponad roku. Wysyłam swoje aplikacje
    na ogłoszenia, na które spełniam wymagania, chodzę na rozmowy i NIC. Nie wiem
    co jest nie tak. Nie przechodzę do dalszych etapów rekrutacji. Może robię coś
    nie tak z czego nie zdaję sobie sprawy. Proszę o rady osób, które mają
    doświadczenia i chciałby podzielić się radami dla osób takich jak ja. Z góry
    dziękuję.
      • Gość: ziomek Re: czego nie "robić" na rozmowie o pracę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 11:59
        najlepiej unikać spotkań , gdzie oprócz prezesa przychodzi wyspecjalizowany
        haerowiec. jak ja na nie nawidze haerowców. utopiłbym . toż to sami pasożyci i
        pseudointeligenci.
      • Gość: grom Re: czego nie "robić" na rozmowie o pracę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 12:34
        Po pierwsze - to rozmowa W SPRAWIE pracy, a nie rozmowa o pracę, po drugie nie
        "wysyłam aplikacje na ogłoszenie" tylko W ODPOWIEDZI na ogłoszenie. Masz kłopoty
        z wysłowieniem się. Co do hr-owców zgadzam się z osobą wyżej, jednak ja miałam
        okazję trafić na wyjątkowo miłą, panią w średnim wieku, z którą pogadałam o
        życiu i miałam szczęście ;)) Tobie życzę tego samego, bo niestety - ale najgorsi
        są ci wszyscy młodzi, którym się wydaje, że rozumy pozjadali. Trzeba dawać coś
        od siebie - odpowiadając zdawkowo na pytania nie wyróżniasz się niczym, a musisz
        pamiętać, że oprócz ciebie są "setki" kandydatów ;)) I zlanie tego wszystkiego -
        będziesz szła/szedł na 50-tą rozmowę to o wiele bardziej na luzie będziesz do
        tego podchodził/podchodziła... Powodzenia ;))
        • Gość: tepsiak Re: czego nie "robić" na rozmowie o pracę? IP: *.chello.pl 31.07.05, 16:31
          A propo HR-owców,
          Czy ktoś wie gdzie podział się ten kutafon Kawecki ????
          po tym jak norabili shitu w firmie zaszyli się gdzieś z Ziomkiem ..
          Ciekawe gdzie te dwa misiaczki się podziały i jaką firmę teraz niszczą !
          Z góry dzięki za info.

          Romek
          • Gość: gość Ania Re: czego nie "robić" na rozmowie o pracę? IP: 193.28.187.* 01.08.05, 11:55
            Kawecki siedzi teraz w Orbisie - ma misję restrukturyzacji
            dajcie jakieś szczegóły- co to za osobnik
            za chwile mam rozmowe z nim
      • feminasapiens Re: czego nie "robić" na rozmowie o pracę? 01.08.05, 12:58
        Witaj,

        w 1992 roku podjęłam swoją pierwszą pracę, od tamtego czasu pracowałam w kilku
        miejscach, ZAWSZE pracę znajdowałam sobie sama, z ogłoszenia, bez protekcji.
        Może niektórym wydawać się to niemożliwe, a jednak.
        W swoim życiu wysłałam setki CV, a rozmów kwalifikacyjnych przeszłam więcej niż
        kilkadziesiąt (zarówno bezpośrednio z szefami, jak i hr-owcami).
        Myślę że radzę sobie w tym dobrze, bo wiele razy byłam zapraszana na kolejne
        rozmowy, których skutkiem niekiedy było zatrudnienie mnie.
        Wiem bardzo dużo na temat tego jak zachować się podczas tego typu interviews.

        Najważniejsze jest wyważenie proporcji. Nie możesz być za bardzo wyluzowana,
        ani zbyt spięta. Metoda złotego środka jest najlepsza.
        Są różne kruczki z mowy ciała, np. nie możesz usiąść na brzegu krzesła, ani
        zbyt się rozsiąść, nie gestykulować zbytnio itd.
        Są też zasady dotyczące wyglądu (stroju, makijażu itp.)
        Najlepiej przeprowadź próbną rozmowę na niby z jakąś mądrą koleżanką (ona
        będzie "pracodawcą" a Ty "starającym się o pracę"). To może śmiesznie brzmi ale
        czasem jest b. pomocne. Koleżanka powie Ci jakie robisz wrażenie i gdzie
        popełniasz błędy.

        Jeżeli jesteś zarejestrowana jako bezrobotna to Twój "pośredniak" prowadzi na
        pewno takie kursy dla poszukujących pracy jak prowadzić takie rozmowy z
        pracodawcą, jak sporządzić CV - idź i dowiedz się, na pewno dużo skorzystasz.

        Powodzenia!
        • vitmik Re: czego nie "robić" na rozmowie o pracę? 01.08.05, 14:08
          musicie nazywac kadrowcow "haperowcami"?
          wiem ze taka nowomowa jest trendy ale ziomale,jestesmy w polsce. potem sie
          dziwicie ze "haperka" ma problemy ze zrozumieniem zyciorysu i listu
          motywacyjnego. jak ma to zrozumiec jak piszecie takim jezykiem?
          • feminasapiens haperowiec 01.08.05, 15:16
            Sorki, ale muszę się z Tobą nie zgodzić.
            Też dbam o czystość naszej pięknej mowy, ale:
            1. posługując się słowem hr-owiec (a nie HAPErowiec - skrót od Human Resources
            HR) (o ile go użyłam, bo nie pamiętam) kontynuowałam wątek, w którym ów skrót
            został użyty
            2. w języku potocznym dopuszczamy pewne kolokwializmy (zwłaszcza takie,
            których nie można zastąpić rodzimymi wyrażeniami)
            3. kadrowiec to jednak nie jest dokładnie to co kadrowiec, ale może się mylę -
            niech mnie mądrzejsi sprostują.

            Ale w temacie ciekawych makaronizmów:
            Ostatnio w telewizji przemawiała taka właśnie pani HR-ówka i mówiąc o nt.
            zatrudniania kobiet-matek użyła sformułowania "godziny ofisowe" (pisownia
            fonetyczna). Oczywiście domyśliłam się że chodzi o godziny pracy typowe dla
            biura office (ang.) = biuro . W tym właśnie przypadku pani chciała być
            bardziej papieska od papieża, a wyszło odwrotnie. Mogła po prostu
            powiedzieć "typowe godziny pracy biurowej". No ale OFISOWE brzmi dumnie.

            Popierajmy czystość polszczyzny.
            • zgredek_ojejku Re: haperowiec 01.08.05, 15:45
              tiaaa a posłuchaj jakie teksty lecą w np agencjach reklamowych.... zero
              polskiego :))
              amerykanizm kurna chata ......... targety śmety dupety.....
              niby w polskim nie ma określeń??
              • Gość: mała Re: haperowiec IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.08.05, 17:06
                Zgadzam się. Polski jest dostatecznie zaśmiecony. To smutne.
    Pełna wersja