Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się nabrać!

    22.08.02, 14:38
    Witajcie! Mam pewną historyjkę o kolejnej firmie ktora nachalnie ogłasza sie
    w gazetach i zarabia dzieki naiwnym. Ja byłam jedna z tych naiwnych no i
    teraz mam nauczkę. Napisałam to w formie artykułu, dlatego styl jest dośc
    specyficzny. Nie podałam nazwy firmy , bo nie chcę żeby to wyglądalo ,że się
    na nich chcę zemścić :). Jest to po prostu ostrzeżenie dla innych naiwnych
    mlodych osób i relacja z tego, jak firmy robia ludzi "w konia".

    Nowych twarzy szukam pilnie
    Bezrobotny/a absolwent/ka szkoły średniej lub wyższej często ima się różnych
    zajęć, choćby prymitywnych, takich jak np. roznoszenie ulotek czy też udział
    w promocjach, aby zarobić kilka złotych w oczekiwaniu na pracę, która
    odpowiadałaby jego/jej kwalifikacjom i ambicjom. Przeglądając ogłoszenia
    prasowe można jednak wpaść w pułapkę i zdarza się, że zgłaszając się do
    firmy, która chętnie nas przyjmie, damy się oskubać z pieniędzy zamiast
    samemu je zarobić.
    „Agencja reklamowa pilnie poszukuje hostess oraz nowych twarzy do reklam”- to
    ogłoszenie brzmi całkiem ciekawie dla absolwentki, która jest na etapie
    poszukiwania pracy. Dziewczyna myśli sobie, że może uda jej się zarobić
    dorywczo trochę pieniędzy, gdy będzie hostessą lub modelką.
    To właśnie ja jestem owa bezrobotna absolwentką. Telefonuję do agencji
    reklamowej i zostaję umówiona na następny dzień. Agencja znajduje się w
    starej kamienicy i zajmuje raptem jeden pokoik.
    „Jestem w sprawie Państwa oferty w gazecie. Proszę opowiedzieć mi, na czym
    miałaby polegać moja praca” pytam pracownicę studia mody.
    „Może pani pracować, jako hostessa, modelka lub fotomodelka. Hostessa pracuje
    przy promocjach w marketach a fotomodelka , wiadomo, że zarabia już większe
    pieniądze. Najpierw musi się pani zarejestrować w agencji, co kosztuje 40
    złotych. Należy wypełnić ankietę a my wraz ze zdjęciami wysyłamy ja do szefa
    w X, który zadecyduje, do jakiej pracy pani by się nadawała. Proszę przyjść
    na decyzję za tydzień.”
    Rejestruję się w agencji i po tygodniu przychodzę więc „na decyzję”. Wita
    mnie młoda brunetka. Mówi, że świetnie nadaje się do pracy w charakterze
    modelki i fotomodelki. „Szef wybrał 8 dziewczyn spośród 70 ofert, Pani jest
    oczywiście jedną z nich.” W tym momencie jeszcze nie do końca świadomie
    zaczynam czuć się wyróżniona i przychodzi mi do głowy,że może rzeczywiście
    mogłabym zarobić większe pieniądze jako modelka.
    Kobieta opowiada dalej. „Jeśli nie ma Pani profesjonalnych zdjęć, agencja
    może je dla Pani wykonać. Taka sesja kosztuje około 1000 zł, ale nasza
    agencja chciałaby w Panią zainwestować i koszt byłby w takim przypadku o
    połowę niższy.” Znowu działa na mnie ten chwyt psychologiczny. Jestem podobno
    nieprzeciętna, a poza tym przychodzą mi na myśl dziewczyny z reklam w
    czasopismach i TV. Wcale nie są ładniejsze ode mnie- myślę sobie. W ten oto
    sposób daje się namówić na sesje zdjęciową i płacę 500 złotych z moich
    ostatnich oszczędności. Obiecuję sobie jednak, że nie zapłacę im już ani
    grosza więcej. Za kilka dni stawiam się z moimi najlepszymi ciuchami we
    wskazanym przez agencje modelek studiu fotograficznym. Do zdjęć przebieram
    się kilka razy i trochę bawi mnie ustawianie się w różnych dziwnych
    pozach. „Prawa ręka na biodro, lewą nogę proszę wysunąć do przodu, drugą rękę
    oprzeć o kolano, proszę spojrzeć w moja stronę” i pstryk. Zdjęcie gotowe.
    Jeszcze 35 zdjęć. I po kolejnym tygodniu wybieram się do agencji obejrzeć
    próbki fotografii. Wybieram 6 najlepszych. Po 7 dniach moje najlepsze zdjęcia
    są już w formacie pocztówkowym, a ja mam wskazać 3, które pójdą na stronę
    internetową agencji. Za zeskanowanie 3 zdjęć firma internetowa podobno życzy
    sobie 30 złotych. Trochę mnie to złości, bo nie zostałam wcześniej
    poinformowana o dodatkowych kosztach. Jestem poirytowana, ale... przecież
    doszłam już tak daleko, głupstwem było by się wycofać-takie myśli krążą mi po
    głowie i...płacę 30 złotych. Za kilka dni wraz z 12 innymi dziewczynami
    jestem na stronie internetowej studia mody jako „nowa twarz”. Kilka dziewczyn
    ma fatalnie wykonane zdjęcia, ich sylwetki są niewyraźne i ciemne, prawie nie
    widać twarzy. Przynajmniej mój fotograf spisał się dobrze. Mijają kolejne 2
    miesiące. Telefon milczy, nie dostaję żadnej oferty pracy- ani modelki ani
    hostessy. Przybywa za to nowych twarzy na stronie WWW agencji. Gdy odbieram
    zeskanowane zdjęcia w agencji pytam sekretarki, czy któraś z dziewczyn, które
    pojawiły się w Internecie w ostatnich miesiącach otrzymała już jakąś ofertę.
    Pani nic nie wie, bo” tu jest tylko filia agencji, a główna siedziba znajduje
    się w X”. Każdego tygodnia znajduję w lokalnej gazecie ogłoszenie tej samej
    treści. Zauważam przy okazji podobne ogłoszenie firmy o innej nazwie, ale tez
    z X, a gdy wchodzę na ich stronę internetowa widzę zdjęcia robione przez tego
    samego fotografa ( poznaję po rekwizytach). Choć to wszystko domysły
    układanka zaczyna pasować coraz bardziej. Co tydzień nowe dziewczyny
    rejestrują się w agencji, płaca słone sumy za sesje zdjęciowe i to jest być
    może główne źródło utrzymania drugorzędnych agencji reklamowych ( oraz
    współpracujących z nimi zakładów fotograficznych). Gdy na rynku istnieje
    tylko kilka renomowanych agencji modelek, agencja X próbuje zarabiać na
    naiwności dziewczyn, które za kilkaset złotych kupują sobie nadzieję na
    urzeczywistnienie marzeń o życiu modelki.
    Ellivia
      • Gość: kamak Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na IP: *.punkt.pl 22.08.02, 14:45
        To rzeczywiscie niemila historia.........Ale czy moglabys jednak podac nazwe
        tej firmy, aby inne dziewczyny sie nie nabraly ??? To moze pomoc innym, ktore
        zaufaja..........
        Z gory dzieki!!!
        • ellivia Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na 22.08.02, 14:52


          MYslę,ze wiekszośc ogloszeń typu zatrudnimy hostessy i modelki jest
          podejrzanych. Musisz zapłacic za wpis a później o tobie zapominają. A tamte
          firmy? O.k. podaje nazwy.
          www. infinity. com.pl
          www. ebony.com.pl
          Mozna sobie poogladac zdjecia :))

          pozdr.
          E.
          • pupla Nastepna Twoja wizyta 22.08.02, 15:12
            powinna byc na Policji a potem w lokalnej Prokuraturze.
            najgorsze jest to, ze ludzie finalnie "klada lache" na te 500- czy 600 zlotych,
            zapominajac, ze reszta oszukanych mysli podobnie.
            Konsekwencja jest to, ze proceder kwitnie, opierajac sie na starej zasadzie, ze
            najlatwiej zarobic na "biednych i glupich", bo bogaty jest cwany i nie da sie
            napbrac na taki numer.
            Dla Twej informacji: Ten numer z agencja jest zywcem skopiowany z USA, z tym
            tylko wyjatkiem, ze tu 1 na 10 000 (?) dostaje jedank prace jako model/ ka.
            Koszt profesjonalnego portfolio zas ( dla pocieszenia) to ok. 1200 dolarow.
            • Gość: MONDRY Re: Nastepna Twoja wizyta IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 22.08.02, 15:26
              strony infinity i ebony "nie daja sie" otwierac
              bo prawdopodobnie usuniete (albo u mnie technika nie tak)

              zly wilk chyba juz sploszony ......
              • Gość: Kuba_Wr Re: Nastepna Twoja wizyta IP: *.barlinek.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 09:02
                Mi sie udało je otworzyć. Jakość zdjęć jest jednak żenująca. Nie dość, że osoby
                te pokazane są w nieciekawych pozach, to jeszcze inne rzeczy, np. oświetlenie,
                pozostawia wiele do zyczenia. Tak spaprane zdjęcia to ja też potrafię zrobić. I
                wcale nie za 500 zł. Może i te osoby nadawały by się na modeli/modelki, ale po
                tych zdjęciach trudno poznać, czy są napradę ładne. Żenada

                Jakub
            • ellivia Re: Nastepna Twoja wizyta 22.08.02, 16:37
              Tu jest łatwo mówić o wizycie na Policji i w Prokuraturze, ale ja nie mam
              przecież konkretnych dowodów. Żadnych dowodów,żeby ową firmę oskarżyc o
              cokolwiek. Wszystko jest (chyba) zgodne z prawem. Nie podpisywałam żadnej
              umowy, w ktorej by mi gwarantowano,że wezme udział w kampanii reklamowej czy
              czyms podobnym. Najprawdopodobniej firma ma kilka modelek, ktore wystepuja na
              pokazach mody odbywających sie sporadycznie ( na stronie internetowej sa
              zdjęcia z jakiegos ich pokazu , a to juz podnosi wiarygodnośc firmy). Hostessy
              tez znajda pracę,w końcu mieszkam w drugim największym pod względem liczby
              mieszkańców mieście w Polsce, więc supermarketow jest tu wiele. Z tym ,że
              kandydatek na hostessy sa setki a te ktore otrzymuja oferty to niewielki
              procent całosci.
              Każdy uczy sie na swoich błędach. Drugi raz nie dałam sie juz nabrać , a
              chodzilo o Jonathan Smiths Corporation, o czym pisałam w jednym z poprzednich
              wątków.
              pozdrawiam
              E.
          • Gość: ida Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na IP: *.csk.pl / *.csk.pl 22.08.02, 15:26
            Ellivia, ja osobiście jestem nieco zdziwiona, że tak łatwo dałaś się w to
            wciągnąc ponieważ podobne historie jak Twoja są opisywane w prasie od paru
            dobrych lat...

            Ale mniejsza o to, czasy mamy takie, że wyczuwać kto jest uczciwy a kto nie
            bardzo można się nauczyc (i to nie tak do końca)dopiero po kilku
            takich "życiowych wpadkach"... Numerem jeden na mojej prywatnej liście krętaczy
            jest pewne duże "renomowane" wydawnictwo...
            • ellivia Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na 22.08.02, 17:00
              Gość portalu: ida napisał(a):

              > Ellivia, ja osobiście jestem nieco zdziwiona, że tak łatwo dałaś się w to
              > wciągnąc ponieważ podobne historie jak Twoja są opisywane w prasie od paru
              > dobrych lat...

              No to miałam pecha, że nie trafilam na podobna historię, a czytam duzo bardzo
              różnych gazet i czasopism . Nigdy np. nie dałabym nabrac się na ofertę
              typu "zarobisz duzo adresując koperty-wyslij znaczek, otrzymasz szczegółowe
              informacje".Bo w takim przypadku od razu widac przekret,a tutaj wierzysz,że
              firma jest o.k. , bo istnieje od dłuzszego czasu, organizuje jajkis promocje i
              pokazy. "Ostatnio nasze modelki wystapiły na pokazie mody w Hamburgu. Prosze
              zobaczyc , tu wiszą zdjęcia" No więc, gdy podeszli mnie tego typu tekstami,
              uwierzyłam,że są porządku. Teraz to juz mi smiac się chce z tego wszystkiego.
              przynajmniej mam 6 zdjęc i gdy się zestarzeje bede mogla na nie popatrzec i
              powspominac jaka to byłam ładna w mlodości ;-)

              > Numerem jeden na mojej prywatnej liście krętaczy
              > jest pewne duże "renomowane" wydawnictwo...

              Moze Reader's Digest ? Bo o historii z ich przekretami słyszam i czytałam
              często...
              pozdrawiam
              E.
              • Gość: ida Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na IP: *.csk.pl / *.csk.pl 22.08.02, 17:18
                ellivia napisała:

                >
                > Moze Reader's Digest ? Bo o historii z ich przekretami słyszam i czytałam
                > często...

                Niezupełnie. Prószyński i sp. Chodziło o rozliczenie tłumaczeń, prawa autorskie
                i parę innych rzeczy...
                • Gość: agulha Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na IP: *.toya.net.pl 22.08.02, 17:47
                  No popatrz, a ze mną (tłumaczką też) obeszli się bardzo, bardzo porządnie.
                  Na mojej czarnej liście natomiast numer 1 to niejaki Dyonizy Wencel,
                  amerykańsko-szczeciński Polonus, prowadzący firmę DW Publishing.
                  Przetłumaczyłam kilka rozdziałów książki, jeszcze do poprawek redakcyjnych
                  przysyłał [ale nie pod hasłem, że tłumaczenie złe], nie dopytałam się o stawkę
                  dokładnie (podawał w arkuszach wydawniczych), po przeliczeniu okazało się,że to
                  grosze, w dodatku owych groszy mi nigdy nie zapłacił, umowy żadnej nie podpisał
                  i chyba znikł, został tylko jego głos na automatycznej sekretarce w Szczecinie.
                  To już ponad rok mija od oddania tej pracy...
                  • h.goetz Ellivia 22.08.02, 18:23
                    Nadal nie masz pracy?
                    Otworz wlasny biznes....
                    Biuro podobne do Better Business Bureau w Stanach.
                    Baza danych z nieuczciwymi biznesami ( i uczciwymi rowniez) w ktorej za
                    niewielka oplata mozna sprawdzic, czy firma "robi w konia" czy jest uczciwa.
                    Pozdro.
                  • Gość: ida Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na IP: *.csk.pl / *.csk.pl 23.08.02, 07:23
                    Gość portalu: agulha napisał(a):

                    > No popatrz, a ze mną (tłumaczką też) obeszli się bardzo, bardzo porządnie.

                    Kurcze, jak to nigdy nie wiadomo gdzie i na kogo mozna się naciąć...Moje
                    użeranie się z nimi miało miejsce jakieś parę lat temu i całkowicie
                    wystarczyło, żeby zacząć ich omijać szerokim łukiem. Zresztą tak właściwie to
                    chyba nawet powinnam być im wdzięczna za to doświadczenie. Od tamtej pory jak
                    nie mam podpisanej umowy, bo ktoś zaczyna cos kręcić, że później bo cośtam,
                    cośtam, to jest najlepszy znak, że coś tu śmierdzi...


              • photoinsider Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na 24.08.02, 09:56
                Tak działają agencje sesyjne - żyją z robienia portfolii, a nie ze zleceń dla
                modelek.
                Ale jeśli zapłaciłaś za zdjęcia - to są twoje (masz portfolio).
                Możesz z nimi iść do innej agencji modelek/hostess (nie wszystkie to
                oszustwo,np: agencja.missland.pl/ ).
                Możesz też na własną rękę (bezpłatnie) umieścić je w (działającym) wirtualnym
                katalogu (dla fotografów niezależnych, ag.reklamowych,itp)
                www.redangels.pl
                ( W poważnych agencjach modelki odpracowywują portfolio pozowaniem, a nie płacą
                żywą gotówką)
        • Gość: Jola Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na IP: *.chello.pl 27.08.02, 19:38
          Czytając Twoją wypowiedz mam wrażenie jakby była to opowieść mojej córki, która
          również dała się nabrać na takie ogłoszenie. Może była to ta sama firma, bo i
          ona ma w Warszawie filię, a siedziba jej mieści się w Poznaniu. Również
          wynajmuje pokoik w starej kamienicy i opłaty były podobne.Córce jeszcze
          obiecywali że z tych pieniędzy będzie opłacony kurs modelek, który oczywiście
          się nigdy nie odbył. Zdjęć nawet nie umieścili w internecie, chociaż jest
          bardzo ładną dziewczyną. Za wpłacone pieniądze dostała tylko 3 zdjęcia, chociaż
          fotograf wypstrykał całą kliszę. Ku przestrodze innych dziewcząt podaję nazwę
          Firmy-oszustów "Infinity" z siedzibą w Poznaniu, w Warszawie mieściła się przy
          ul. Alejach Niepodległości.
          • photoinsider Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na 28.08.02, 17:18
            Trzeba wybierać taką agencję, w której przynajmniej za podstawowe usługi się
            nie płaci (casting,umieszczenie w bazie danych) jak np:
            mint-casting.com/zgloszenie.html
            Poważne agencje każą sobie odpracowywać kontrakt (portfolo, czy bilet do
            Paryża).
            Poważne to np.
            Eastern Models

            Warszawska Agencja Janusza Florczaka

            Adres:
            ul. Smolna 34/1
            00-375 Warszawa

            Kontakt
            tel. 22 827-87-29
            fax. 22 828-50-75

            e-mail: easternmodels@tele2.pl

            Znane twarze Agencji to m.in.: Magdalena Mielcarz, Izabella Miko, Magda Wróbel,
            Izabella Scorupco
            Model Plus

            Model Plus Modelling Agency - warszawska Agencja Dariusza Kumosy

            Adres:
            ul Kredytowa 6/1
            00-062 Warszawa

            Kontakt:
            tel: 22 828-40-50
            fax: 22 828-40-51

            e-mail: darek@modelplus.com.pl

            Znane twarze Agencji to m.in.: Ola Chaberek, Karolina Malinowska, Łukasz
            Bobrowski, Masha Jastrova
            D'Vision

            D'Vision Model Managment - warszawska Agencja Lucyny Szymańskiej

            Adres:
            ul Burakowska 5/7
            01-066 Warszawa

            Kontakt:
            Tel: 22 817-13-47
            Fax: 22 817-14-33

            e-mail: info@division.pl

            Znane twarze Agencji to m.in.:Anja Rubik, Karolina Kurowska










            Agencja Riccardo Gay Model Network

            Warszawska Agencja Joanny Brych

            Adres:
            ul. Nowogrodzka 11
            00-513 Warszawa

            Kontakt
            tel. 529-05-33
            fax. 529-05-34

            e-mail: modelnet@pol.pl

            Znane twarze Agencji to m.in.:Kasia Bożkiewicz, Piotr Targiński, Krzysia
            Orzechowska










            Orange Models

            Warszawska Agencja Moniki Smolicz

            Adres
            ul. Boya Żeleńskiego 4a
            00-612 Warszawa

            Kontakt
            tel. 22 825-55-01
            22 825-55-15
            22 825-55-74

            fax. 22 825-55-01

            e-mail: fotonet@priv.onet.pl

            Znane twarze Agencji to m.in.: Olivier Janiak, Joanna Horodyńska, Kasia
            Lisińska
            Inne niestety każą sobie płacić gotówką , choć niektóre (hehehe) jak np:
            festiree.pl/cennik.htm
            oferują nawet na to kredyt i prgram lojalnościowy.
            • ellivia Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na 28.08.02, 21:21
              Dzieki za info. Mam nadzieję,że corka Pani, która napisała poprzedni post
              wykorzysta adresy sprawdzonych agencji. Ja juz odpuściłam sobie mysli o
              zostaniu (foto)modelką i hostessą. Tak naprawde za stara jestem ,żeby na
              powaznie zaczynac prace w tym zawodzie ;-)To prtfolio, ktore mam, mowiąc
              szczerze jest dośc nieudolne,zeby moglo sie przydac. Wystarczy spojrzeć na
              zdjecia dziewczyn na stronie "infinity".
              pozdrawiam
              E.
      • Gość: Dida Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na IP: *.icpnet.pl 01.09.02, 00:20
        moge ostrzec na pewno przed INFINITY. mialam
        nieprzyjemnosc pracowac tam przez jakis czas jako
        sekretarka. praca zaproponowana zupelnie przypadkowo-byla
        kolejna osoba ktora chciala sie zarejestrowac. ktoras z
        kolei sekretarka nie chciala tam pracowac (teraz wiem
        dlaczego maja tak duz rotacje),wlsciciel (swoja droga
        obcokrajowiec) szukal na gwalt zastepczyni. no i
        wpadlam.....kretactwo, kretactwo i jeszcze raz kretactwo.
        przykro mi sie robilo jak widzialam kolejne osoby
        przychodzace do biura z nadzieja w oczach. wszystko
        nastawione na kase, nie informuje sie nikogo o tym czy ma
        szanse, stara sie tak zmanipulowac aby zaplacil ponad 200
        zl i zrobil "profesjonalne" (takie fotki mozecie sobie
        zamowic u fotografa za znacnie nizsza cene)zdiecie.
        tworzy sie wizje mozliwych zarobkow (takze w przypadku
        dzieci) co jest ewidentna bzdura. podpisane umowy
        leza....w szafie. nikt do nich nie zaglada. nawet praca
        dla zwyklych hostes w marketach w infinity nie istnieje.
        przychodzacym, dzwoniacym mialam mowic,ze "szef ma dane w
        komputerze,ale nia razie nic nie ma"..tak sie sklada ze
        nawet komputeru nie mial.
        sama tez mialam nieprzyjemnosci z wlascicielem i jego
        "pieskiem", ktory niby zarzadza osrodkiem w poznaniu. gl.
        chodzi o namawianie na sex. co ladniejszym dziewczynom
        opowiadalo sie o mozliwych zdieciach do katalogow,
        kalendarzy. koniecznie mialy miec zdiecia nie na miejscu,
        ale w innym miesicie. szef zawozil je tam swoim
        samochodem. tak bylo codziennie-inne mlode dziewczyny
        kazdego nastepnego dnia w samochodzie szefa. najczesciej
        odjezdzac musialy pociagiem,szef mial inne zajecia.
        zastanawiam sie na ile sama firma nei jest przykrywka dal
        innych mniej legalnych interesow. z moim szefem nie
        moglam sie dogadac nawet co do wysokosci zarobkow
        (zbaczal z tematu za kazdym razem. twierdzil ze dla niego
        musza pracowac osoby, ktore mu ufaja), z dziwnych powodow
        nei chcial wchodzic do biura. interesy zalatwialo sie z
        nim przed wejsciem w jego samochodzie...ewntualnei mozna
        sie bylo pofatygowac do jego meiszkania...nie skozystalam
        i szybko podziekowalam temu panu za wspolprace.
        tak wiec trzymajcie sie jak najdalej od infinity.
        • ellivia Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na 01.09.02, 20:54
          Gość portalu: Dida napisał(a):

          > moge ostrzec na pewno przed INFINITY.
          > zastanawiam sie na ile sama firma nei jest przykrywka dal
          > innych mniej legalnych interesow.

          Ja tez się zastanawiałam nad tym ,miałam na ten temat rózne domysły, ale
          niestety (a może "stety") nie skonfrontowałam ich z rzeczywistościa. Nie
          pisałam o tym wczesniej,ale jakis czas po sesji zdjęciowej miałam dziwny
          telefon. Nie bylo mnie w domu, odebral ktos z rodziny. Kiedy wróciłam do domu
          dowiedziałam się ,że dzwonili z INFINITY i mają dla mnie prace w reklamie,
          powiedzieli,że mam przyjść do ich biura o godzinie tej i tej, ale jak sie
          później zorientowałam miało to byc juz po godzinach pracy biura. Ucieszyłam się
          jak nie wiem co i dla pewności zadzwoniłam do INFINITY,żeby dowiedziec sie o co
          naprawde chodzi. A w biurze mi mowia,że nikt do mnie od nich nie dzwonil,
          chyba ,że z ich głównej siedziby. Zastanawiałam sie czy ktos ze znajomych mógl
          mi zrobic dowcip, ale tak sie złozyło,że nikomu o możliwości pracy w agencji
          nie powiedziałam ,żeby w razie jakiegos niewypału nie robili sobie ze mnie
          żartów. I teraz zastanawiam sie o co moglo chodzic. Może chcieli mnie zwerbowac
          do agencji towarzyskiej,namawiac do zdjęć pornograficznych lub cos równie
          podejrzanego. Czasaem załuje,że nie poszłam i nie dowiedziałam sie co za tym
          stało. Z drugiej jednak strony wiem,że mogloby to byc niebezpieczne. Ale teraz
          nigdy sie nie dowiem. Chcialam nawet popytac dziewczyny zarejestrowane w
          agencji czy tez cos takiego im się przytrafiło,więc poszłam tam któregos dnia,
          ale w agencji były tylko sekretarki i żadnych kandydatek na modelki od ktorych
          moglabym się czegos dowiedziec nie spotkałam.
          pozdr.
          E.
        • ellivia Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na 01.09.02, 22:24
          Jeszcze o tym mysle. Przeciez z tego co piszesz, widac jak na dloni,że to
          kompletny przekręt a ludzie ciagle daja się nabierac.Własnie zajrzałam na
          strone Infinity i widze kolejne nowe twarze. Takie firmy powinno sie likwidowac
          a własciwicieli stawiac przed sądem. Niedawno działająca w Łodzi firma
          Jonathan Smith Corporation, ktora oszukiwała ludzi obiecując pracę po
          półrocznym płatnym szkoleniu, została zlikwidowana a własciwiciel aresztowany.
          A Infinity działa podobnie.
          Czy nie ma podstaw prawnych ,żeby zlikwidowac Infinity i Ebony ?
          (Podejrzewam ,że włascicielem tej drugiej firmy jest ta sama osoba.) Moze jest
          tu ktos , kto zna sie na prawie na tyle dobrze, aby mogl wyjaśnic w jaki sposób
          i czy w ogole mozna skasowac ten nieuczciwy proceder jakiego dopuszczaja sie
          owe agencje modelek?
          pozdrawiam
          E.
          • Gość: Dida Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na IP: *.icpnet.pl 02.09.02, 11:42
            powiem ci ze wlasciciel infinity nie tylko jest
            obcokrajowcem ale takze...murzynem. mysle ze ma niezle
            plecy w swiatku przestepczym-kiedys john zabral do
            wroclawia kandydatke na modelke, ktora okazala sie miec
            faceta troche na bakeir z prawem. jonh malo wybrednie
            dobieral sie do niej w swoim mieszkaniu we wroclawiu
            (wszystkie wybrane dziewczyny sa tak
            traktowane-wywiezienei do innego miasta, twierdzenie ze
            nie zna wroclawia,jedynie droge do swojego mieszkania i
            namawianie na sex). dziewczyna chciala go postraszyc tym
            swoim mezczyzna-bandyta...john sie wystraszyl,ale gdy
            pare dni pozniej spotkali sie w poznaniu w biurze to on
            zaczal ja straszyc,ze doskonale wie kim jej facet
            (dziewczyna byla w szoku jakie znal szczegoly)jest i
            jesli dalej bedzie mu grozic to postara sie aby wyladowal
            ten w wiezieniu (byl na zwolnieniu warunkowym)..rozne
            hostorie...poprzednia sekretarka przyszla kiedys i
            opowiadala podobna historie o zastraszaniu jej i jej
            rodziny (chodzilo o pienieadze,ktore jej sie nalezaly,a
            john uwazal inaczej).
            sekretarki w pozniu zadko wytrzymuja miesiac w tej
            firmie, nagabywanie, namawianie na wyjazdy np. do
            wroclawia. oczywiscie nie masz swojego pokoju w hotelu,a
            tylko mieszkanie johna. parodia. firma nie traktuje
            powaznie i swoich klientowi pracownikow. dziwie sie,ze
            istnieje juz ponad 5 lat! (w poznaniu). niestety
            przychodzi duzo ludzi, matki z dziecmi liczacymi,ze moze
            ich pociecha zarobi cos w reklamie. a zdiecia nawet
            takich dzieci kosztuja.
            tym ludziom nie zalezy na jakeijkolwiek promocji nikogo.
            zabawa polega na namawianiu na zapisanie sie do katalogu
            i ewentulane zdiecia (dostaje sie dodatkowo pare godz.
            lekcji modelingu za te zdiecia,ktore to lekcje tak na
            prawde niewiele wnosza). coniektore dziewczyny maja potem
            najwyzej przygody z johnem i jego pupilkiem.spotkalam
            dziewczyne,ktora na prawde byla ladna, bardzo
            fotogeniczna no ale tez i pyskata. miala jedne z
            najlepszych zdiec jakie widzialam w tej firmie. poklocila
            sie jednak z johnem, stwierdzil ze "ty tu juz nei
            pracujesz" (czesto tak powtarza), kontrakt,ktory
            podpisala przestal wg. johna obowiazywac.
      • Gość: Kama Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.09.02, 20:36
        Zajmuje sie zawodowo fotografia, odwiedzilam strone Infinity. Jezu z tych zdjec
        mozna spokojnie swtorzyc Zamek Strachow, albo muzeum figur woskowych. Nie dosc,
        ze to oszusci, to jeszcze maja czelnosc pokazywac swoje koszmarne wytory
        Swiatu. Proponuje rozpoczac globalny bojkot tejze firmy i rozsylanie informacji
        na temat jej kretactwa gdzie sie tylko da. Ja osobiscie ostrzege wszystkich
        znajomych i wspolpracownikow.
      • Gość: mr X Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na IP: 2.4.STABLE* / *.teleton.pl 03.09.02, 19:13
        Mam koleżanke która pracuje dla firmy poszukującej nowych twarzy. Miesięcznie
        dostaje 200 zł za kilka fotek (bez skojażeń to są fotki tylko twarzy). Więc nie
        wszystkie firmy oszukują i naciągają.
        • brenya Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na 05.09.02, 17:29
          Nie wiem wlasciwie o co caly szum. Jezeli ktos ma pomysl otworzyc sobie firme i
          oferowac zrobienie komus beznadziejnych fotografii za 500 zl, to przepraszam,
          ale dlaczego nie moze? Skoro ludzie sie na to godza? Ja bym nie dala 500 zl za
          zdjecia, a gdyby nawet, to tylko siebie moglabym winic za wlasna naiwnosc.

          Nie widze problemu. Naprawde! Czy oni obiecywali, ze znajda komus jakas prace?
          A ktoz to moze obiecac? Nie, oni zaoferowali zrobienie sesji zdjeciowej za 500
          zl. I taka ich rola i w taki sposob zarabiaja. Firma, jak firma :)
          • ellivia Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na 05.09.02, 18:12
            brenya napisała:

            > Nie wiem wlasciwie o co caly szum. Jezeli ktos ma pomysl otworzyc sobie firme
            i > oferowac zrobienie komus beznadziejnych fotografii za 500 zl, to
            przepraszam, ale dlaczego nie moze?

            Pewnie ,że może. Ale w tym przypadku nikt nie mówi klientom: "zrobimy ci
            beznadziejne zdjęcia za 500 zl"

            > Nie widze problemu. Naprawde! Czy oni obiecywali, ze znajda komus jakas
            prace?
            Tak. I nie myslę w tym momencie o pracy gwiazdy wybiegu dla modelek, ale
            zwyklej niewdziecznej pracy przy promocjach w hipermarketach.

            > A ktoz to moze obiecac? Nie, oni zaoferowali zrobienie sesji zdjeciowej za
            500 zl. I taka ich rola i w taki sposob zarabiaja. Firma, jak firma :)

            A gdzie w tym wszystkim etyka biznesu ? Mnie sumienie nie pozwoliloby nawet na
            prace sekretarki w takiej firmie, gdybym juz zorientowala sie o co chodzi w ich
            biznesie. Przeciez tamte sekretarki dobrze wiedza, że to ściema a mimo to
            okłamuja
            naiwne dziewczyny.
            Ale mam cos lepszego o Infinity
            <a href="wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/90615.html
            "target="_blank">artykuł</a>

            pozdr.
            E.
            • Gość: dida Re: Nowych twarzy szukam pilnie -jak dałam się na IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 05.09.02, 19:41
              dodam ze zadnej umowy nie dostajesz dla siebie. jest
              tylko jedna kopia ktora ma infinity. nikt nie moze
              wynosic umow poza biuro-chodzi niby o to aby konkurencja
              sie nie dowiedziala jakie sa warunki pracy w infinity.
              umowe dostajesz do przeczytania gdy wiadomo,ze masz
              pieniadze na rejestracje i je wydasz na nia. jesli
              dalabym umowe komos kto wyszedl bez podpisania-mialabym
              nieprzyjemnosci z szefostwem lacznie ze stwiedzeniem "ty
              tu juz nie pracujesz". inne okreslenie johna na osoby mu
              "uperdliwe", dziewczyny dzwoniace z pretensjami-"to
              szalona kobieta byla" (czesto slyszalam, pewnie mnie tez
              tak okreslil).
              • Gość: eldorado Re: próżność IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 06.09.02, 15:56
                to jest efekt próżności.
                osoby na tych zdjeciach są wyjątkowo przeciętne z tendencją do niezbyt
                ciekawych.
                większość dzieci brzydka po prostu.
                nie wiem na ile zdjecia popsuły komuś rysy,ale tzreba być bardzo odważnym, zeby
                tak wygladajac pchać sie do agencji modelek i liczyć na coś. na co?
                przeciez większosc chciała zrobić karierę.
                może ta kasa jest jakąś terapią dla zbyt zarozumiałych?
                tak, zagryźcie mnie teraz....:)
                • Gość: jusone Re: próżność IP: *.kbn.gov.pl 10.09.02, 12:51
                  moim zdaniem każda oferowana mi praca która wymaga ode mnie najpierw
                  zaangażowania finansowego - to blef. To tak samo ja mnóstwo osób nabiera się w
                  lipnych agencja nieruchomości płacąc ok 200-300 zł za znalezienie mieszkania do
                  wynajęcia, po zapłaceniu tej kwoty dostają listę ok 10 adresów, które od dawna
                  są już nieaktualne. Weżmy przykład ludzi płacących za przyszłą pracę za
                  granica - też podobie działają. Cały problem leży w bezrobociu i przede
                  wszystkim w naszej naiwności. Jeśli trafi się do takiej firmy należy zaznaczyć
                  że wszystkiego opłaty mogą sobie odebrać w przyszłej wypłacie a dwa ludzie
                  niczego nie podpisują, bądż nie dostają orginału umowy i czego oczekują - góry
                  pieniędzy - oglądałam zdjęcia na stronie wymienianych wcześniej agencji - moje
                  drogie panie - co to ma być max 165 cm wzrostu i twarze bardzo pospolite trzeba
                  mieć jeszcze własną samo ocenę
                  • Gość: brenya Re: próżność IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 10.09.02, 13:40
                    Mnie sie w dalszym ciagu wydaje, ze dzialalnosc tej agencji polegala na
                    robieniu sesji zdjeciowej (beznadziejnej, ale sa przeciez rozni fotografowie na
                    swiecie) za tyle i tyle pieniedzy. Prosze pokazac mi umowe, zgodnie z ktora
                    obiecano komukolwiek kariere Claudii Schiffer.

                    Mam wrazenie, ze osoby, ktore skorzystaly z uslug tej agencji rzeczywiscie
                    dorobily sobie ideologie jakoby ktos obiecal im swietlana przyszlosc modela lub
                    modelki w miedzynarodowym srodowisku mody. Oczywiscie, ze firma mogla
                    zapewniac, ze tak, ze oczywiscie, to wielka szansa, nasza firma osiaga wiele
                    sukcesow, nasze twarze pojawiaja sie na wybiegach Mediolanu, ale przeciez
                    Claudii Schiffer tez nikt nie obiecywal, ze zostanie gwiazda. Nie wiem jak
                    osoby o, jak to juz okreslila poprzednia kolezanka, bardzo przecietnej urodzie
                    mogly liczyc na to, ze od razu dostana setki propozycji. Przeciez agencja
                    zalezy od klientow. Jezeli klient obejrzywszy zdjecia jakie agencja mu oferuje
                    stwierdza, ze takich maszkar zatrudniac nie bedzie, to jest to jego swiete
                    prawo. I co liczycie, ze agencja zaplaci wam odszkodowanie? Ja skladajac swoje
                    CV do agencji pracy tez nie licze na to, ze zostane dyrektorem finansowym
                    CocaColi i nie mam dzikich pretensji, ze praca odbiega od moich oczekiwan, badz
                    nikt nie wykazal woli zatrudnienia mnie. Tak sie zlozylo, ze wiekszosc (o ile
                    nie wszystkie) agencje pracy dzialaja za darmo, ale przeciez moglabym trafic do
                    takiej, w ktorej trzeba zaplacic wstepne - czy bym zaplacila, zalezaloby tylko
                    i wylacznie ode mnie i mojej naiwnosci.

                    Zejdzcie na ziemie. To nie agencja was oszukala nie zapewniajac wam swietlanej
                    kariery, tylko same zescie sie oszukaly, liczac na zbyt wiele.

                    A jezeli chodzi o chamskie zachowania wlasciciela i inne "nieetyczne"
                    zachowania to przeciez o to pozwac firmy do sadu nie mozna. W wielu
                    kulturalnych firmach tez sa chamscy szefowie wyzywajacy klientow od ciemniakow
                    i nie odbierajacy telefonow.

                    Agencja wziela 500 zl za umieszczenie waszej twarzy w bazie danej, a nie za
                    zalatwienie Wam miedzynarodowej kariery.

                    Koniec i kropka :)
                    • ellivia W sprawie próżności 10.09.02, 18:02
                      Gość portalu: brenya napisał(a):

                      To nie agencja was oszukala nie zapewniajac wam swietlanej
                      > kariery, tylko same zescie sie oszukaly, liczac na zbyt wiele.

                      Mam wrażenie ,że uważacie , iz to co robi firma jest ok, a winne sa tylko
                      osoby , ktore zglosiły się tam jako te "nowe twarze" . Oczywiście przyznaję ,że
                      popełnilam bląd, bo byłam zbyt naiwna, ale też nie liczyłam na miedzynarodowa
                      kariere!!!. Przede wszystkim jak juz wczesniej pisałam zależalo mi na pracy
                      hostessy, a jak sie okazuje INFINITY nie oferuje żadnej pracy dla hostess, w
                      ogole dla nikogo, i trudno ,zeby jakas firma chciała teraz skorzystac z usług
                      modelek , skoro agencja ma zla renome. To prawda,że niektore osoby powinny sie
                      dobrze zastanowic zanim postanowiły zgodzic sie na sesje zdjeciową, ale prosze
                      nie uogolniajcie ! Ja nie jestem próżna, oceniam siebie krytycznie i mam sporo
                      ponad 165 ( poza tym chciałam zaznaczyc ,że fotomodelka może mieć poniżej 180
                      cm wzrostu)


                      > A jezeli chodzi o chamskie zachowania wlasciciela i inne "nieetyczne"
                      > zachowania to przeciez o to pozwac firmy do sadu nie mozna. W wielu
                      > kulturalnych firmach tez sa chamscy szefowie wyzywajacy klientow od
                      ciemniakow
                      > i nie odbierajacy telefonow.

                      Jesli firma ma szefa wyzywającego klientów od ciemniaków, to pod zadnym pozorem
                      nie nazwałabym jej kulturalną...

                      pozdr.
                      E.
                    • Gość: agulha Re: próżność IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 10.09.02, 19:11
                      Chciałam dodać swoje trzy grosze do dyskusji. Zaznaczam, że nigdy nie miałam
                      nadziei ani ambicji zostać modelką :-)). Pytanie pozornie od rzeczy: czy
                      oglądaliście kiedyś fotografie znanych ludzi, robione przez Zofię Nasierowską,
                      fotografa/fotografika z Warszawy (Bielany)? Czy nie mieliście wrażenia, że
                      każda z tych osób (ja pamiętam np. aktorkę Braunek, którą uważam za osobę
                      nieładną) wygląda na tych fotkach wyjątkowo korzystnie? A czy nie byliście
                      nigdy świadkami, jak z przeciętnej dziewczyny umiejętny makijaż i zabiegi
                      fryzjerskie robią kogoś bardzo atrakcyjnego? Z kolei, nie zdarzyło Wam się
                      pękać ze śmiechu nad zdjęciem ładnej koleżanki czy przystojnego kolegi, na
                      którym ów/owa wygląda jak sierotka Marysia względnie zbój Madej?
                      Dążę do tego, że Wasza ocena "pospolita twarz" opiera się na wizerunku tych
                      osób, wykonanym przez marnego fachowca. Być może te osoby "na żywo" wypadłyby
                      znacznie korzystniej? A jeśli tak, to może nie są kompletnymi idiotkami,
                      sądząc, że nadałyby się do pracy nawet modelki, a co dopiero hostessy.
                      Gdybym zatrudniała hostessę (taką dziewczynę do promocji kawy czy ciasteczek w
                      Carrefour), to nawet nie nalegałabym na wielką urodę, tylko na uprzejmość,
                      schludność, elegancję, miły uśmiech, ciepły głos, zdolności interpersonalne.
    Pełna wersja