Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czyzby jakas sekta?

    15.08.05, 21:23
    Od jakiegos czasu uczestnicze w procesie rekrutacji w jednym z oddzialow w
    Polsce amrykanskiej firmy Prudential. Musze powiedziec, ze bardzo niepokoi
    mnie sposob w jaki to wszystko sie odbywa. Na poczatku uspiono moja czujnosc,
    ale, po kolejnym spotkaniu, tzw. otwartej rozmowie, mam pewne obawy. Otoz
    nigdy nie pytano sie mnie o takie rzeczy, ktore tak naprawde nie maja nic
    wspolnego z praca; bo kogoz obchodza tak bardzo osobiste sprawy z mojego
    zycia. Te sprawy to szczegolowy opis statusu rodzinnego, pytania o wartosci
    wyniesione z domu, pytania o imiona ludzi z mojego najblizszego otoczenia.
    Nie spodobalo mi sie to. Nie lubie takiej natarczywosci i takiego wnikania w
    moje osobiste sprawy (bardzo osobiste). Podczas powrotu do domu zaczely nekac
    mnie mysli, czy czasami nie jest to cos na ksztalt sekty (takie w bialych
    rekawiczkach). Czy moze ktos z Was spotkal sie z ta firma? Niebawem mam miec
    nastepne i juz finalne spotkanie i szczerze mowiac, nie wiem, czy pojde na
    nie.
      • asia9111 Re: Czyzby jakas sekta? 15.08.05, 22:04
        znam te firme ale z tej strony oceanu (USA). Nie sa sekta--ale nigdy nie
        wiadomo jakie sa uklady wewnetrzne, oczekiwania od pracownika (np. jeden
        znajomy 'musi' soboty spedzac na polu golfowym z szefem i zespolem pracownikow,
        robi to od lat aby nie byc 'takim ktory nie widzi spojnosci zespolu jako
        nadrzednej wartosci'--dodam ze pacuje jako wysoka szyszka w Kraft Foods). Poza
        tym, czasami polscy HRowcy w czasie rekrutacji zadaja pytania ktore dla mnie sa
        nieco dziwne-sama kieruje dosc duzym zaspolem tutaj, ale nawet by mi do glowy
        nie przyszlo pytac o imiona osob z otoczenia kandydata. Tego typu pytania sa tu
        nielegalne, tak samo jak wiek kandydata.
        • Gość: siloc Re: Czyzby jakas sekta? IP: 80.72.37.* 16.08.05, 08:20
          Dziekuje za info. Wlasnie ten scializing mnie tez przeraza. Cos tam do mnie
          dotarlo zza sciany, kiedy sobie glosno gaworzyli o roznych wewnetrznych
          imprezach, o ktrych rozmawiali, jako czyms koniecznym, jezeli chodzi o liste
          obecnosci.
          • Gość: Bob Re: Czyzby jakas sekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 10:46
            Przeszedłem cały proces rekrutacji i zrezygnowałem z tej pracy.
            1. Praca na własny rachunek
            2. 3 wnioski tygodniowo!!! 3W=SUKCES
            3. Gwarantowane 2 letnie wynagrodzenie sukcesywnie spada i zostają prowizje
            4. Własny telefon i samochód lub komunikacja miejska :)

            Moim zdanien to ciężka praca, mogąca dać dużą kasę po 3 latach - warunek
            3W=SUKCES. Tylko pytanie ile osób w obecnych czasach jesteś w stanie namówić na
            ubezpieczenie na życie?

            Moje pierwsze skojarzenia też były związane z sektą - ale sektą nie są.
            • siloc Re: Czyzby jakas sekta? 16.08.05, 11:30
              To już mnie uspokoiłeś. Ale sam przyznasz, że rekrutacja ma nieco dziwny
              charakter. Rzeczywiście jest 3W, być może dlatego kładą nacisk na tą Listę 200.
              Był tam z nami fantastyczny chłopak, przeszedł wszystko bardzo gładko, nie
              spełnił jednego warunku, nie dał pełnej listy. Poza tym, on ma bardzo silną
              osobowość i nie dał im się tak wodzić za nos tymi wszystkimi pytaniami. Po co w
              takim razie taki przesiew z tymi testami? A swoją drogą chłopaka szkoda, bo w
              moim przekonaniu byłby rewelacyjny - taki niepokorny - rewelacyjny.
              No a teraz to ja mam zgryz po tym, co napisałeś. Nie wiem, co robić ...
              • Gość: Bob Re: Czyzby jakas sekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 12:06
                W naszej grupie nie było przesiewu na testach - odpadła tylko 1 osoba.
                Najzabawniejsze było stwierdzenie , że "my i tak tych testów nie sprawdzamy za
                wyjątkiem kilku pytań dotyczących osobowości i rodziny"
                • siloc Re: Czyzby jakas sekta? 16.08.05, 12:11
                  A to już wszystko mi się ładnie zamyka, czy - jak to mówią - składa do kupy.
                  Właśnie zaprosili mnie na final meeting, pójdę i zobaczę. Ale powiem szczerze,
                  wyczuwam coś przez skórę, czegoś bardzo się obawiam ...
    Pełna wersja