Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Nie sądziłem, że będęmiał dylemat.

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 23:21
    Z poprzedniej pracy zwolniłem się bo panował i panuje tam chory układ i miałem
    wszystkiego dość. Nowej roboty szukałem miesiąc i tu nagle trach. Ni z gruchy
    ni z pietruchy już w czasie pierwszych 15 minut rozmowy otrzymałem ofertę
    pracy. Trochę to mnie ścieło ( tym bardziej, że poprzednią też dostałem w
    podobny sposób) bo dotychczas etapy, oczekiwanie na odpowiedź i tak dalej i
    tak dalej. Poprosiłem trochę czasu na podjęcie decyzji. W sumie to chyba ją
    podjołem ale ciągle mam jakieś wątpliwości bo praca będzie polegała całkowicie
    na czymś czego nigdy nie robiłem i chyba dlatego te wątpliwości.

    Wy też tak macie jak dostajecie propozycję, a zwłaszcza gdy jest taka
    nieoczekiwana? Gdy czekałem na odpowiedź z innych firm mogłem się trochę
    przygotować psychicznie do ewentualnych nowych obowiązków. Tylko, że teraz gdy
    stoję przed p"prawie" faktem dokonanym to się cykam. Kurde tak źle (jak nie ma
    pracy) i tak nie dobrze (jak już jest).
      • Gość: unitess Re: Nie sądziłem, że będęmiał dylemat. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 23:23
        Nowe nieznane. A jeszcze jak ktos narzuca swoje spektrum robienia to juz
        koszmar:)Najlepiej jak praca jest od razu tym,co kochamy. Ale w szkole
        niewszystko sie kochalo. Tak samo z zawodami:)
        • Gość: kicek Prawo Murphiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 13:31
          "Jeśli coś wygląda zbyt pieknie żeby było prawdziwe to prawdopodobnie tak
          jest". Dobrze przyjrzyj się tej ofercie w euforii możesz podpisac coś czego nie
          zrobiłbys na "zimno" . A przy zmianie pracy to cyba zawsze jest lęk ze sobie
          nie poradzisz. Ale to motywuje. Wszyscy to przezywają.
          • Gość: Unitess Re: Prawo Murphiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 15:57
            > "Jeśli coś wygląda zbyt pieknie żeby było prawdziwe to prawdopodobnie tak
            > jest".
            prawdopodobnie.. i tyle do myslenia:)
            A przy zmianie pracy to cyba zawsze jest lęk ze sobie
            > nie poradzisz. Ale to motywuje. Wszyscy to przezywają.
            To prawda:)))
      • siloc Re: Nie sądziłem, że będęmiał dylemat. 18.08.05, 17:03
        Ja szukam pracy od roku! Nie mialem takiego farta. Ale powiem Ci, nie
        zastanawialbym sie i bral. Pamietaj, swiat nalezy do odwaznych, nie boj sie
        wyzwan. Trzymam kciuki i pozdrawiam.
      • Gość: zuza Re: Nie sądziłem, że będęmiał dylemat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 21:54
        hy, no ja cie rozumiem bo miałam tak samo, nagle straciłam pracę i nagle
        znalazłam nową i to nową w sensie permanentnym - branża, miejsce, wszystko, też
        dygałam czy poradze i teraz już wiem, że nie:)
        ale ty sie chlopie nie przejmuj, bierz te robote, sprobowac zawsze warto, a jak
        dasz dupy to sie zwyczajnie zwolnisz. ja własnie rozważam:)
      • Gość: misio Re: Nie sądziłem, że będęmiał dylemat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 00:05
        A najciekawsze z tego wszystkiego jest to, że praktycznie cały czas,jakieś 70%
        moich ofert to były firmy tego typu jak ta z której mam ofertę.

        W sumie ti się zdecydowałem, zadzwoniłem do firmy i jutro mam się dogadać co do
        szczegułów. Powalczę, przecież ludzie mają wiele ukrytych talentów. Później się
        pochwalę jak mi poszło.

        Dzięki za wszystkie słowa otuchy, te przeszłe i przyszłe.
    Pełna wersja