Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Koordynator sieci salonów odzieżowych????

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 22:52
    Witam,
    właśnie wybieram się na rozmowę. Chodzi o firme odzieżową, która potrzebuje
    osoby, która zawiadywałaby praca sieci eleganckich salonów odzieżowych tejże
    firmy (jakieś 15 punktów).
    Generalnie wiem, że zaproszono mnie na ta rozmowę, bo specjalizuję sie w
    szeroko pojetym marketingu i PR, sprzedażą równiez kiedys się zajmowałam.
    Wiem, że firmie zalezy na "okopaniu" marki i jej marketingowym wzmocnieniu.
    Przyznam jednak, że nie mam zielonego pojęcia o pracy takiego koordynatora.
    Co nalezy do jego obowiązków, poza podstawowymi sprawami, takimi jak dbanie o
    odpowiedni wizerunek każdego z punktów sprzedazy, ewentualne szkolenia
    sprzedawców, organizowanie promocji.
    Czy ktos miał praktyke na takim stanowisku?
    Będę baaaardzo wdzięczna za szczegóły dotyczące specyfiki pracy takiej osoby.
    pozdrawiam
    k
    Obserwuj wątek
      • Gość: ina Re: Koordynator sieci salonów odzieżowych???? IP: *.chello.pl 21.08.05, 17:20
        A wiesz, że mam bardzo podobny problem do Ciebie?
        Właśnie i mnie zaproponowano pracę w bardzo zbliżonej branży do Twojej, bo
        związanej z odzieżą. Konkretnie chodzi o zorganizowanie i uruchomienie pracy
        szwalni, facet potrzebuje osoby, która mu to "załatwi" a ja podobnie jak Ty mam
        zerowe doświadczenie w takiej pracy i właśnie zastanawiam się czy w ogóle jest
        sens przystać na taka propozycję, dodatkowo poza warszawą - mieszkam w
        Warszawie - mam dość daleko). Może rzeczywiście, ktos z "Forum" mógłby nam
        cokolwiek podpowiedzieć na ten temat, też chciałabym chociaż zorientowac się w
        temacie i miec przynajmniej "zielone " pojęcie, a z drugiej strony szkoda mi
        pracy odmawić , bo znowu czekałby mnie zasiłek. Może ktoS by się jednak nad
        nami ulitował i podzielił się choć troche swoimi doświadczeniami w temacie.
        Pozdrawiam
        • Gość: Arczi Re: Koordynator sieci salonów odzieżowych???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 12:11
          Do Iny: zacznij od tego czy "pracodawca" posiada kapitał i zrób jakiś plan.Już
          widziałem jak tacy ludzie chcą otworzyć coś na wyrost.Czyli np. mam na
          rozkrecenie i zobaczymy co dalej a pieniądze mają bardzo wirtualne (dostaniemy
          kredyt,mam duzo pieniedzy,proszę się nie martwić,będzie dobrze itd).Na
          rozkrecenie mają np.30 tyś na wszystko a projekt potrzebuje 110 tyś
          miesięcznie.Rynek produkcji jest w kryzysie zarówno w Polsce jak i Europie.Ktoś
          kto chce zacząć produkować jeśli nie ma odbiorców,zleceniodawców czy jakby to
          nie nazywac inaczej klientów i to płacących na czas nie zwojuje zbyt wiele.I to
          nie tylko w tej branży.A jeśli to ma być zdobywnie odbiorców to nie jest prosta
          sprawa.I do tego klienci płacący długo po terminie.Lub towar jest dawany w
          komis i zwroty towaru po sezonie.A zakładanie własnych sklepów też
          kosztuje.Obecnie to na rynku producentów jest tendencja do zamykania lub
          reorganizacj zakładów niż ich otwierania.Oczywiście ,że może być to inaczej w
          danym przypadku ale lepiej by było zorganizować firmę hadlową + osobę
          nadzorującą produkcję.A samą produkcję taniej jest zlecić niż tworzyć zakład
          produkcyjny.Do tego jeszcze dochodzi temat przestoi w zakładzie gdy nie ma
          produkcji.Masz np.40 osób na etatach i co miesiąć czy chcesz czy nie ,musisz
          płaci.Właśnie ludzie najwięcej kosztują.Choć są specyficzne miejsca np.Łódź
          gdzie często szwaczki chcą być na zasiłku i nie chcą etatu a znaleść osobę
          chętną do pracy w tej branży to wyzwanie dla łódzkiego pracodawcy.No i
          oczywiście kwestia płac w Łodzi.Podobnie bywa w małych miastach gdzie nie
          ma "tradycji odzieżowych".I wtedy kupuję się autobus i dowozi pracowników z
          rejonu np.60 km od zakładu.W tej propozycji jest jeszcze tyle możliwości i
          wersji ,że nie sposób ich prześledzić i jednoznacznie
          odpowiedzieć.Podsumowując - dla nowicjuszki w branży będzie to trudny temat.Ale
          jeśli się zdecydujesz życzę powodzenia.
          • Gość: Ina Re: Koordynator sieci salonów odzieżowych???? IP: *.chello.pl 26.08.05, 18:06
            Masz rację,jestem nowicjuszką, obecnie rpacuje w firmie prywatnej i mniej
            więcej orientuje sie jak taka firma prosperuje.Mój pracodawca wymaga rzeczy
            niemożliwych a trudno mu pewne sprawy wytłumaczyć, dlatego m.in. odchodzę.
            Chciałabym poznać inną pracę - może to będzie dla mnie jakaś szansa. W końcu
            studiowałam na zarządzaniu i marketingu, wiem, wiem, że to tylko teoria. Na
            pewno będę musiała zorganizować szwalnię, na razie nie wiem czy będę również
            musiała zatrudnić pracowników, na pewno też będę musiała zdobywac odbiorców i
            załatwiać sprzedaż - tak podejrzewam, ale mam sie jeszcze spotkać z moim nowym
            szefem, zapytam go jeszcze jak to wszystko ma wyglądać. Najgorsze dla mnie
            jest to, że będę musiała dojeżdżać dość daleko bo poza Warszawę a to jest dla
            mnie główne zmartwienie. W obecnej pracy z kolei nie da się pracować. Mam np. 3
            drukarki w pokoju z których żadna nie drukuje bo albo toner, albo tusz albo coś
            tam jeszcze i jak mam np. drukować oferty? Przez internet to tez nie jest taka
            prosta sprawa tzn,żeby coś zamieśćić w jakimś portalu też trzeba czasu.np. na
            wklepanie danych o naprawdę robię tego duzo. Tylko, że nie taka praca jest
            szczytem moich marzeń.
            Na pewno zwrócę uwagę na Twoje rady i dzięki za podpowiedź.
          • Gość: Ina Re: Koordynator sieci salonów odzieżowych???? IP: *.chello.pl 09.09.05, 22:19
            Nie wiem ile się powinnmo zarabiać ale jeśli czytałaś wcześniejszą moją
            wypowiedź to ja mam zacząć od podstaw, czyli na mojej głowie będzie rozkręcenie
            pracy szwalni, zatrudnienie osób, zorganizowanie pracy nie tylko w jednym
            miejscu , korespondencja, wystawianie faktur, jeżdżenie po oklicy z ofertami,
            wprowadzanie ofert w portale internetowe, odbieranie telefonów, faksów etc. A
            to wszystko , na razie na okresie próbnym 3 m-ce za 1.300 na rękę + komórka i
            rzekomy samochód ( w co nie bardzo jakoś wierzę ale może...).
            Pozdrawiam
            • Gość: Arczi Re: Koordynator sieci salonów odzieżowych???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 21:03
              Płaca nie jest oszałamiająca.Ważne jest aby dostać pisemną umowę o pracę.Bo
              to ,że popełnisz błędy to jest pewne bo "nie robi błedów tylko ten co nic nie
              robi".Ale jak zareaguje na błędy twój pracodawca to już niewidoma.W przypadku
              gdy nie dostaniesz zapłaty unikasz kosztów postępowania kierując spawę do sądu
              pracy i komornika.Myśle ,że dobrze będzie "wciągnąć" w podejmowanie decyzji
              twojego chlebodawcę aby czuł się potrzebny i miał świadomość co się
              dzieje.Będzie zarazem współodpowiedzialny za to co się stanie.Szukaj sposobu
              jak podzielić się obowiązkami z przyszłymi pracownikami bo robienie wszytkiego
              samodzielnie jest możliwe tylko do pewnego momentu.Łatwiej kontrolawać i
              rozliczać 4 osoby niż zajmować się 60 pracownikami.W pewnej chwili nie ma już
              innej możliwości jak "oddanie władzy".I lepiej zrobić to wcześniej niż
              minimalnie za późno.

              Powodzenia
              • Gość: Ina do Arczi Re: Koordynator sieci salonów odzieżowych???? IP: *.chello.pl 18.09.05, 15:11
                Tak sie jakoś składa, że postepuję zgodnie z tym co piszesz (jeśli oczywiście
                kierujesz tą wypowiedź do mnie, bo może do wcześniejszej osoby). Akurat mam
                dostać umowę o pracę, którą zresztą sama mam sobie wystawić (wzory znajdują się
                w mojej firmie)ale powiem szczerze, że jakoś nie bardzo pilno mi do tego. Na
                razie pracuje można określic "charytatywnie" bez umowy i zastanawiam się czy
                rzeczywiście podpisze tą umowę i czy chcę tam zostać - mam trochę a nawet dużo
                wątpliwości. A poza tym rzeczywiście o wszystkim co robię "wciągam" moejgo
                pracodawcę żeby był świadomy-jak piszesz- co sie dzieje.
                Dostałam co prawda tel.komórkowy ale samochodu do tej pory nie widziłąm , na
                razie zapylam ok.18 km swoim własnym autkiem które niedługo sie rozleci więc
                wykażę jeszcze cierpliwość parę dni i jeśli ze służbówki nic nie wyjdzie to
                chyba jednak podziękuje za współpracę. Dzisiaj wszyscy "prywaciarze"
                naobiecują "złóte góry" a potem to najlepeij radź sobie sam a wspaniale jak
                będziesz pracować za darmo! Bo po co płacić? prawda?
                Tak więc , na razie jestem na etapie przyglądania się co dalej a robię to co
                jest w danym momencie najpilniejsze. Ciężko mi tylko znaleźdź jakąś bystrą
                dziewczyne do pomocy w biurze, raz że to poza Warszawą, dwa że płaca minimalna
                (brutto) noi trzy, że jak zapytam o Excela to niektóte dziewczyny wzdychają,
                nie wspomne o fakturowaniu, co byłoby mile widziane. Także poczekam jeszcze
                trochę , zobaczę jak się rozwinie akcja, dlatego nie bardzo śpieszno mi do tej
                umowy o pracę bo też w pewnym sensie zablokuje mi później "wolność" -
                wypowiedzenie 2 tygodnie itd. Ale dzięki za dobre rady, na pewno wezme je sobie
                do serca i pozdrawiam.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka